Wszystkie wojny Trumpa
Co dzieje się z Donaldem Trumpem i jak jego polityka może wpłynąć na wybory połówkowe w USA? Dr hab. Wojciech Lewandowski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, analizuje politykę prezydenta Stanów Zjednoczonych wobec Iranu, rosnące ceny i sytuację Partii Republikańskiej.
Co się dzieje z Donaldem Trumpem? A ile mamy czasu? Prezydent Trump czasem prowadzi politykę dość spontanicznie i często jego wypowiedzi podgrzewają atmosferę. Trump staje się takim trochę obciążeniem dla niektórych kandydatów, bo kojarzony jest właśnie z drożyzną i niepopularną wojną. W Iranie Trump po raz kolejny grozi unicestwieniem cywilizacji. Są oczywiście różne teorie krążące dotyczące Donalda Trumpa, że on już dawno jest przez Rosję zawłaszczony. Tydzień w pigułce, czyli co się działo na świecie w minionych siedmiu dniach.
Ja się nazywam Blanka Dżugej. I Klaudia Kocimska. Zapraszamy. Naszym gościem dzisiaj jest doktor habilitowany Wojciech Lewandowski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych. Dzień dobry. Co się dzieje z Donaldem Trumpem? Ile mamy czasu? To jest chyba najwłaściwsza odpowiedź. Rządzi Stanami Zjednoczonymi, dowodzi administracją. Teraz spotyka się z przywódcami całego świata, a wkrótce także z przedstawicielem swojego głównego geopolitycznego konkurenta, czyli z prezydentem Chin. W międzyczasie zmienia mapę świata, a zwłaszcza mapę w okolicach Ameryki.
Tutaj piję do Grenlandii, nie będę... Okej, no to powiedzmy, co tam się takiego wydarzyło? Bardzo długo Grenlandia miała być amerykańska, tak? Tak. Wielkie afery lądowania samolotów, sprzeciwy, absolutnie protesty, absolutnie afera międzynarodowa. Tak, afera międzynarodowa. A teraz nagle dogadali się? Tak, efekt jest taki, który można byłoby osiągnąć bez tego wszystkiego, bo z jednej strony najpierw Kanada, potem Grenlandia albo już nawet nie wiadomo co miało być pierwsze tym kolejnym stanem Stanów Zjednoczonych. Grenlandia jest postrzegana przez prezydenta Trumpa i jego administrację jako fundamentalna dla bezpieczeństwa i Europy, ale przede wszystkim Stanów Zjednoczonych. Gdzieś tam mają rację w tym myśleniu, prawda? Zawsze dobrze jest mieć przyczółek w takiej dużej przestrzeni pomiędzy dwoma kontynentami, więc tutaj nie ma z tym problemu.
Przynajmniej żołnierze poćwiczyli w warunkach lokalnych, w których na najbardziej przyjaznych pewnie dla organizmów ludzkich nie należą. Dość zimno tam jest. Może kiedyś w jakichś wspomnieniach, pamiętnikach jakiegoś urzędnika z Białego Domu dowiemy, po co była ta cała awantura, kto to wymyślił, jaki to w ogóle miało sens dla Waszyngtonu. Tego, jaki sens to miało, to nie wiem, natomiast prezydent Trump czasem prowadzi politykę dość spontanicznie i często jego wypowiedzi podgrzewają atmosferę. To jest najbardziej dyplomatyczne określenie polityki Donalda Trumpa, jakie słyszałam. Próbuję zachować tutaj jakiś naukowy umiar, natomiast rzeczywiście wielu rzeczy, jakby poprzednia administracja też dogadywała wiele kwestii związanych z bezpieczeństwem, zwłaszcza, że za administracji prezydenta Bidena
Wojna w Ukrainie się rozpoczęła i jakoś ta współpraca układała się niekoniecznie w ramach polityki instagramowej, czyli żeby ładnie wyglądało w social mediach. Diplomacja to jest chyba takie stare i dość słuszne powiedzenie, że demokracja nie lubi hałasu. Wiele rzeczy, zdecydowanie lepiej jest ogłosić, kiedy są już dograne i wszystkie szczegóły danych umów są znane, niż prowadzić negocjacje No tak przy otwartych drzwiach. Tymi negocjacjami żywo były zainteresowane też siły, które Europie czy Waszyngtonowi specjalnie przyjazne nie są, czyli powiedzmy rywale, żeby nie mówić tutaj wrogowie, no bo świat Zachodu powinien mieć rywali. Ale jest jeszcze jeden układ, który zawarł ostatnio Donald Trump.
Drodzy Państwo, jeżeli nie słyszeliście, to z Białorusią mamy I chodzi o nawozy sztuczne. Już wiosną Trump zdjął sankcje z części tych firm. Teraz zawarł dużą umowę z Łukaszenką. Na dostawę nawozów, no bo Kanada się wykruszyła. Jeszcze porozmawiałam o Kanadzie na pewno. Ale Kanada się wykruszyła, a okazuje się, że Białoruś jest gigantycznym eksporterem tych nawozów sztucznych. No i teraz ja się zastanawiam, czy tam Jest gaszenie pożaru przed wyborami połówkowymi, które mamy za niecałe półtora miesiąca już. Tak, 6-7 tygodni. 6-7 tygodni, no właśnie.
Ale pożar został częściowo, coś mi się wydaje, że rozpalony przez samego Donalda Trumpa blokadą cieśniny Ormus. Tak, plus no oczywiście konflikt ze wspomnianą, ze wspomnianą Kanadą. No i teraz trzeba, trzeba po szare gasić, no. Więc jakby, jeżeli, jeżeli rzeczywiście administracja Doelda Trumpa bierze poważnie America first, czyli że powinniśmy zawsze najpierw dbać o interesy Ameryki, no to tutaj będzie, będzie dbanie o te interesy. Zresztą no, to nie jest nic niezwykłego w amerykańskiej historii, że no z wrogiem też można się dogadać, jeśli mamy, czy z przeciwnikiem, rywalem, kiedy mamy wspólny interes. A z perspektywy Białorusi wejście w dobre relacje z administracją Trumpa też nie jest niczym złym.
Natomiast zabezpieczenie sobie dodatkowego źródła dochodu niezależnego od Rosji, no to z perspektywy Białorusi wydaje się być logiczne. To tylko uciśnijmy, że opozycja białoruska jest oczywiście przeciwna temu i przypomina, że to jest dawanie pieniędzy dyktatorowi, wzmacnianie dyktatora. To jest głos opozycji białoruskiej, która oczywiście nie w kraju, za granicą. No tak, Donald Trump lubi w ogóle reżimy dyktatorów. On się dobrze dogaduje z dyktatorami. On chce na mecz zaprosić Kim Jong-una. On mówi, że to jest fajny facet o Władimirze Putinie. Teraz jest układ z Łukaszenką. No bo jest silnym człowiekiem i lubi silnych ludzi, też przynajmniej lubi siebie postrzegać jako silnego człowieka. No i zresztą jeśli wierzyć słowom z konwencji partii republikańskiej przedwyborczej i słowom J.D.
Vance'a, wiceprezydenta, no to jest twardym. I tu popadłoby słowo niezbyt cenzuralne, więc Muszę się powstrzymać, ale to byłby wtedy cytat. Więc jakby jest to naturalne, że... Znaczy, czy jest to naturalne? Może nie jest to do końca dobre określenie, ale jakby ta... Tą sympatię dla silnej władzy Donald Trump lubi. To było widać i w pierwszej kadencji, kiedy spotykał się przecież z liderami większości niedemokratycznych reżimów z pierwszych stron gazet. Jeszcze Alesisiego bardzo lubi z Egiptu, prawda? Tak, więc jakby mamy tutaj cały zestaw. Choćby ta wizyta z Putinem, rozmowa z Putinem na Alasce, gdzie cała Europa Zgrzytała kolokwialnie zębami w tym momencie, a tutaj rozwinięcie czerwonego dywanu przed krajem, przed liderem kraju, który w Europie postrzegany jest jako zbrodniarz wojenny, bo to się dzieje w Ukrainie generalnie.
Panie doktorze, to skoro pan powiedział o tej konwencji, to zatrzymajmy się na chwilę może przy tych wyborach połówkowych, bo to była ta niezwykła konwencja. Mówiliśmy historyczna, bo nigdy nie wydarzyło się w historii Ameryki, żeby przed wyborami do kongresu zbierała się partia republikańska, bo to jest zwyczaj prezydencki. Po coś te konwencje są. Tam wybiera się kandydatów, głosuje. To jest taki co cztery lata ważny moment dla partii i zarówno demokratów i republikanów. Tak, tradycja. I nagle coś zupełnie niezwykłego w amerykańskiej polityce. Przed wyborami połówkowymi, które w tym roku są mega ważne, absolutnie istotne, najważniejsze w tym momencie dla prezydentury Trumpa, zbiera się ta konwencja. Pierwszy raz historyczna w historii Stanów Zjednoczonych.
Co tam się wydarzyło? Dlaczego tak się stało? Co pan myśli o tych wyborach połówkowych? W którą stronę to zmierza? Okej, to zacznijmy od tego, dlaczego to się wydarzyło. Dlatego, że Donald Trump wpadł na taki pomysł i pomimo tego, że Mike Johnson, speaker Izby Reprezentantów, próbował powiedzieć, że tak się nie robi, no to Trump powiedział, że to zróbmy. I jakby... To jest pierwsza przyczyna. Druga przyczyna jest taka, że Trump uważa siebie za taką siłę napędową partii republikańskiej i choć tych stanów takich, może nie stanów, okręgów wyborczych, w których będzie dochodziło do prawdziwej rywalizacji jest stosunkowo niedużo, jest zaledwie trzydzieści kilka, gdzie jest Gdzie okręgi wyborcze nie zostały tak wytyczone, żeby wynik był w miarę pewny. Postrzega się jako ten, który będzie w stanie przechylić szalę na stronę republikanów.
Czy tak będzie, czy nie, to nawet sami kandydaci mają trochę wątpliwości do tego. Właśnie, chciałam zapytać, czy jest tą siłą napędową? No właśnie, bo takie były informacje, że niektórzy nie chcą się fotografować z Trumpem, że nie przyjechali na te konwencje ci właśnie, którzy mają takie, gdzie ten wyścig jest tak... Jak to? Właśnie jak to było? No właśnie, nie bardzo chcą, ponieważ z jednej strony Trump w tej chwili kojarzony jest W wyniku wojny w Iranie przede wszystkim, z tymi wzrosnącymi cenami. To jest trochę tak, jak Joe Bidena bardzo bolała cena jajek, którą podnosiła wtedy w kampanii wyborczej w 2024 roku partia republikańska, tak teraz ceny benzyny bardzo uwierają Donalda Trumpa, bo za galon naprawdę Tam ponad sześć, siedem dolarów w tej chwili mniej więcej. Takich cen chyba nie było.
Natomiast rzeczywiście Trump staje się takim trochę obciążeniem dla niektórych kandydatów, bo kojarzony jest właśnie z drożyzną i niepopularną wojną. W Iranie. Wczoraj pojawiły się wyniki najnowszego sondażu poparcia dla Donalda Trumpa i Donald Trump stracił. Uzyskał approval rating, czyli poparcie dla swoich rządów na poziomie 32%. Najniższy wynik nawet w jego historii. Więc już... I to był nie wynik, nie zawdzięcza tego spadku działaniom partii demokratycznej czy zwolennikom partii demokratycznej, tylko zwolennikom partii republikańskiej. Wśród republikanów stracił 10% prawie. To bardzo dużo. Więc America first, uczynimy Amerykę znowu wielką, zajmijmy się przede wszystkim interesami Ameryki, nie wszczynajmy kolejnych wojen, a mamy wojnę, którą wszczą właściwie we współpracy z Izraelem przeciwko Iranowi, która uderza i Europejczyków i Amerykanów po kieszeni.
To jest problem. Przede wszystkim jest niezgodne z tym, co jest sednem ruchu MAGA. Czyli tym, żeby skupić się na sobie, na Ameryce, na sobie, na budowaniu własnej potęgi gospodarczej, wyzbywaniu się imigrantów. To niekoniecznie może korelować z tym pierwszym celem. Czyli MAGA widzi to jednak, że coś jest nie tak. Stracił poparcie Tuckera Carlsona, który przecież był jednym z tych dziennikarzy, którzy bardzo mocno popierali Donalda Trumpa. Natomiast w tej chwili w wyborach w Michigan popiera demokratycznego kandydata na senatora. Tak popiera Al Sayeda, także... A proszę powiedzieć, dlaczego te wybory są tak ważne? To są wybory, które będą decydowały o tym, czy Trump będzie mógł dalej rządzić tak, jak rządzi. Jeśli demokraci odzyskają przynajmniej jedną izbę, bo największe szanse mają na izbę reprezentantów.
W Senacie rozstrzyga wiceprezydent, w związku z czym tutaj jest to po stronie republikańskiej. Więc jest bardzo duża szansa i na odzyskanie Izby Reprezentantów. Z sondaży wynika, że to się stanie. No chyba, że demokraci przez te 7 tygodni zrobią coś niewybaczalnego. W przypadku Senatu te szanse są, ale one są mniejsze. Więc w przypadku, jeśli by demokratom udało się odzyskać obie izby, albo przynajmniej jedną izbę, no to jest szansa na to, że kongres nie będzie popierał. Na przykład wystarczy, że nie będzie zatwierdzał środków finansowych na określone polityki administracji, a pieniędzmi zarządza kongres. W Stanach Zjednoczonych i w tym momencie Donald Trump ma problem.
To jest na poziomie rządzenia. Druga jest sytuacja, oczywiście może być też kwestia impeachment'u. O tym się gdzieś tam... Przebąkuje, prawda? Przebąkuje, może nie za głośno, bo to byłoby coś z punktu widzenia kampanii ewidentnie słabego. No bo był czynnikiem mobilizującym dla elektoratu drugiej strony. Więc bardzo mądrze, że w kampanii się tego specjalnie nie podnosi. No ale komentatorzy o tym piszą, że na pewno utrudni to po prostu rządzenie prezydentowi Trumpowi. Zwłaszcza, że demokraci na przykład chcą głębokich reform w tej służbie imigracyjnej ICE. Żeby nie dochodziło do brutalnych działań z ich strony wobec osób podejrzanych o bycie nielegalnymi, nie mających uregulowanego statusu.
Prawdopodobnie administracji na te działania, a ciągle są plany, żeby jeszcze rozszerzać uprawnienia tej agencji, a jest to chyba jedna z najlepiej dofinansowanych agencji mundurowych. Potrzebuje Trump pieniędzy na wojnę, tak? Tak, już zresztą są pierwsze blokady sprzedaży choćby broni do Izraela, to się pojawiło Ale to kongres zablokował. Tak, tak, to kongres, któraś z komisji kongresowych to zablokowała. Natomiast no wiadomo, wojna kosztuje prerogatywy prezydenta do prowadzenia wojny, bez zgody kongresu też kiedyś się kończą. I no będzie, no a pieniądze są potrzebne, więc kongres będzie musiał na tę wojnę przeznaczyć środki i wyważyć to, czy ta wojna po pierwsze ma dalej sens i czy nie, no choćby to też są dość częste głosy w tej chwili w Ameryce, że dość mocno narusza zasoby
Przemawiając w ONZ Donald Trump powiedział, że po wyborach połówkowych zakończy zawsze porozumienie z Iranem. Ja już nie wiem, który raz. A to może posłuchajmy, bo mamy fragment Donalda Trumpa w ONZ. Kiedy objąłem urząd w ubiegłym roku, natychmiast rozpocząłem negocjacje z Iranem. Zaproponowałem pełną współpracę gospodarczą w zamian za zakończenie ich programu nuklearnego i wsparcia dla terroryzmu, ale odmówili, stanowczo odmówili. To był ogromny błąd. Mam przed sobą ważną decyzję. Czy uda się zawrzeć z Iranem porozumienie, które pozwoli mu odbudować kraj i uczynić go znacznie potężniejszym niż kiedykolwiek wcześniej?
Donald Trump, ja powiem wprost, kłamie jeśli chodzi o Iran i to wielokrotnie mu się zderzało. Myśli pan, że rzeczywiście przynajmniej jest szansa na przywrócenie tego porozumienia pokojowego? Byłoby dobrze, żeby porozumienie pokojowe zostało przywrócone. Ta wojna kosztuje właściwie wszystkich dużo. Iran i także Stany Zjednoczone. Oczywiście tutaj bardziej patrzę na to z perspektywy zaatakowanego. I to grożenie, no to jest To, co jest niepokojące w tej wypowiedzi, to jest to, że Trump po raz kolejny grozi unicestwieniem cywilizacji i nie robi tego tylko na swoich własnych mediach społecznościowych, ale na forum ONZ.
Ciągle gdzieś tam są, jedna strona drugą oskarża o łamanie i tak naprawdę nie wiadomo w jaką stronę to zmierza. Pytanie, czy jest to w interesie tej partii republikańskiej, która startuje w wyborach, jak powiedział Trump, a nie on sam, żeby ta wojna dalej trwała i czekanie z jej zakończeniem, czy z uregulowaniem tej sytuacji do wyborów, bo to działa zupełnie odwrotnie, jeśli chodzi o poparcie dla partii republikańskiej. Z tej wypowiedzi wynikało, jakby Irańczycy teraz specjalnie nie chcieli zawrzeć tego porozumienia, żeby Trump przegrał wybory połówkowe. W zasadzie on tak powiedział, że oni sobie tak specjalnie robią, że tak czekają aż on dzięki tej wojnie, bo ta wojna kosztuje Amerykanów, wysokie ceny benzyny, to tak ci Irańczycy nie chcą podpisać teraz porozumienia, bo Boże, bo on przegrał.
No choćby ta przywoływana też, czy też wspominana przez Trumpa ustawa imienia... Sankcyjna. Tak, sankcyjna. To był też w końcu republikański polityk, zmarł niedawno. Natomiast to była wojna, która już trwała i też tu widać pewne interesy amerykańskie. Tutaj była wojna, która zaczęła się wobec państwa, o których agencje wywiadowcze Stanów Zjednoczonych pisały wprost, że nie stanowi żadnego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych. Bo wiemy, że ogromny wpływ na te decyzje miał Izrael i Netanyahu. Czy wydaje się Panu, że wciąż taki wpływ może mieć na Donalda Trumpa?
Znaczy ja wiem, że to są spekulacje, ale rzeczywiście wydaje się to kuriozalne, jak bardzo Trump był zaangażowany w to i jak wiemy, jak bardzo Izraelowi w tej chwili, rządowi Izraela, zależy, żeby właściwie ta wojna się jeszcze nie kończyła. Tak, to wchodzą kwestie izraelskiej polityki wewnętrznej i utrzymania się aktualnie Od aktualnego premiera władzy, Beniamina Netanyahu. I jakby przedłużanie tego konfliktu jest w jego interesie, bo to dodaje kolejny argument. Wiadomo, władzy nie zmienia się w trakcie konfliktu. Tu jest walka o zabezpieczenie interesów państwa, o egzystencję państwa, bo to w tych kategoriach Można rozpatrywać. Z amerykańskiej perspektywy jest to wspieranie sojusznika, którego zawsze się wspierało, z którym jest się nierozerwalnie związanym.
Który ja nie jestem, zaznaczam od razu. Natomiast jeśli chodzi o ten wymiar kulturalny, to cenzurowanie nie powinno się zadziać. Jeżeli przyjmujemy zasadę wolności słowa, to walczmy na argumenty, niech każda ze stron udowadnia, że to ta druga strona się myli. Natomiast nie cenzurujmy, bo tego nie powinno mieć miejsca w demokratycznym społeczeństwie. To jest jedna z fundamentalnych wartości. Panie doktorze, czy Donalda Trumpa, bo musimy wrócić do Donalda Trumpa, czy Donalda Trumpa nie stać na zorganizowanie wesela swojemu synowi? Kolejny, tak. Myślę, że spokojnie byłoby go stać. Myślę, że podejrzewam, że nawet samego syna byłoby stać na sfinansowanie.
Może nie stać ich tak naprawdę. Też do biednych nie należy. Może ich nie stać po prostu. To skąd ten rosyjski sponsor? To jest bardzo dobre pytanie. Może to być próba wywarcia jakiegoś... Wpływu tylnymi drzwiami, wesele na dwóch wyspach. Trzy dni. Trzy dni i pięćdziesiąt. To nie było duże wesele. Nie, nawet jak na polskie warunki to skromne. Ja myślę, że w niejednej wsi to w ogóle na kilkaset osób się rodzi dużo pytań. Jeżeli ktoś z państwa, które jest rywalem, jednym z głównych rywali, ...geopolitycznych państwa, które reprezentuje Donald Trump, robi tego typu sponsoring.
No to prowokuje to do zadawania pytań. Są oczywiście różne teorie krążące odnośnie Donalda Trumpa, że on już dawno jest przez Rosję zawłaszczony. Oczywiście to są teorie spiskowe i dopóki nie będzie twardych dowodów, to nie ma co dawać im wiary. Natomiast tutaj nie powinno to mieć miejsca. Prezydent czy jego potomkowie, a nawet wnukowie, to też potomkowie, nie powinni przyjmować prezentów od osób Ale właśnie już tak drogich prezentów od osób spoza Stanów Zjednoczonych, nawet jeśli, to na pewno nie z państw, które są po drugiej stronie tej geopolitycznej rywalizacji. To jest potężne złamanie etyki, ale myślę, że tutaj w tej administracji tego typu etyka nie do końca gra
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Klaudia i Blanka omawiają główne wydarzenia z ostatniego tygodnia, w tym propozycję otwarcia drogi do UE dla Kanady i wybory w Niemczech.
Blanka opisuje wydarzenia z wyborów w Rosji, w tym zwycięstwo partii Putina i wykluczenie opozycji przez sąd.
Blanka opowiada o aferze koncertowej z Edem Sheeranem, który musiał zrezygnować z występu z powodu kontrowersji.
Blanka omawia sukienkę zemsty Diany Spencer, która pojawiła się na aukcji i staje się tematem dyskusji.
Blanka opisuje solidarność muzyków wobec Eda Sheerana i opisuje sytuację w Stanach Zjednoczonych.
Witaj Wśród gości, Wojciech Lewandowski, omawia politykę Trumpa i sytuację wobec wyborów połówkowych, w tym jego strategie i problemy.
Blanka i Wojciech Lewandowski omawiają umowy i negocjacje Trumpa, w tym umowy z Białorusią i Grenlandią, oraz ich motywacje.
Blanka omawia sytuację wobec wyborów połówkowych, w tym konwencję partii republikańskiej i jej motywacje.
Blanka analizuje spadki poparcia dla Trumpa, w tym jego problem z poparciem w wyborach połówkowych i konsekwencje tego dla jego rządów.
Blanka omawia wojnę w Iranie i jej wpływ na poparcie Trumpa, w tym jego zapewnienia o zakończeniu porozumienia z Iranem po wyborach.
Analiza sytuacji Iranu i Trumpa, podkreślając brak zaangażowania w porozumienia i podejście do wojny jako narzędzia politycznego.
Diskussja nad reakcją Amerykanów na wypowiedź Eda Sheerana podczas koncertu, a także wpływ na młodych wyborców i politykę.
Analiza sytuacji z rosyjskim sponsorem wesele syna Trumpa, podkreślając konsekwencje i potencjalne konflikty z geopolityką.
Diskussja nad planami Trumpa dotyczącymi architektury Białego Domu, w tym budową łuku z broń, oraz wpływ na relacje z mediami.
Analiza sytuacji z CNN, która została zbanowana przez Trumpa, podkreślając konsekwencje dla kontroli władzy i demokracji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Co dzieje się z Donaldem Trumpem i jak jego polityka może wpłynąć na wybory połówkowe w USA? Dr hab. Wojciech Lewandowski, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, analizuje politykę prezydenta Stanów Zjednoczonych wobec Iranu, rosnące ceny i sytuację Partii Republikańskiej.