Mentionsy Mentionsy
Z Paszportem
Z Paszportem

Nadchodzi nowa pandemia? | dr Paweł Grzesiowski

03.06.2026 ·45 min 26 s · 11 rozdziałów

Główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski wyjaśnia, dlaczego obecna lokalna epidemia wirusa ebola, obejmująca głównie Demokratyczną Republikę Konga i Ugandę, wymknęła się spod kontroli. Ekspert analizuje mechanizmy zakażenia i ocenia potencjalne ryzyko rozprzestrzenienia się choroby na inne kontynenty, w tym zagrożenia dla globalnych imprez sportowych.

17:53 · Lekcja z choroby Ebola - testowanie i prewencja 3

To nie jest oszustwo, po prostu zostały wprowadzone na masową skalę testy. Testy niestety w tej chorobie nie są proste. To nie są takie testy, jakie jesteśmy przyzwyczajeni przy COVID-zie czy przy grypie, że możemy zrobić wymaz i mamy wynik. Tutaj testy są bardziej skomplikowane, więc wymagały przede wszystkim zapewnienia bazy laboratoryjnej. I w tej chwili już ta baza działa. I dlatego w tej chwili już odstąpiono od pokazywania cyfr, które mówiły o liczbie przypadków podejrzanych, a mówimy o potwierdzonych. Czyli w tej chwili możemy powiedzieć, że ta statystyka zaczęła wyglądać tak, jak powinna być. Czyli nie to, że my po objawach oceniamy, czy ktoś ma czy nie ebolę, bo już takie były Przecież alerty, nawet ostatni alert, bo w Brazylii przyjechał pacjent właśnie z Konga z gorączką i okazało się, że miał malarię, a nie ebolę, więc to są kluczowa różnica.

Ale właśnie nie da się po objawach rozróżnić, czy to jest denga, ebola, czy malaria. W związku z tym muszą być testy, bo tam również występuje powszechnie malaria. To nie jest choroba w tym terenie nieznana, a więc można łatwo opowiedzieć pacjenta z malarią i z ebolą. Malarię leczymy skutecznie. Ebolę w tej chwili mamy z tym problem. Więc te dane, które są statystyczne, pokazują w tej chwili od nowa, można powiedzieć, ilość chorych. Jest ich bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że ci przetestowani to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Więc szacuje się, że tych chorych prawdziwie zakażonych może być ponad już tysiąc. I to dla nas to jest wyzwanie, bo teraz, jeżeli pomyślimy, każda z tych tysiąca osób ma, powiedzmy, kontakty przeciętnie z dwoma, trzema, czterema

I dlatego mamy w tej chwili taką skalę. Nikt nie mówił o tym, że dwa lata temu była epidemia w Sudanie czy gdzieś tam. To po prostu było 30 osób czy 40 osób i bardzo szybko zadziałały służby i zgasiły te ogniska epidemiczne. Więc mnóstwo. W Afryce mamy cały czas, jak w tyglu, różne choroby. A to malaria, a to Zika, a to denga. I nie jesteśmy bombardowani mediami codziennie, że tam jest epidemia. Więc to zjawisko, dlatego zostało moim zdaniem dostrzeżone i ogłoszone przez WHO jako zagrożenie zdrowia publicznego o międzynarodowym charakterze, że jednak mówimy o bardzo dużej liczebności. I o ludziach, którzy będą z tego regionu przedostawać się do swoich krajów.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.