Sto tysięcy na dywanie biskupa
Polscy biskupi, również ci "ukarani" przez Watykan, kosztują nas kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Prywatna kaplica, ogrodnik, kucharka, kierowca i wakacje oraz darmowa opieka lekarska, a dodatkowo kilka albo kilkadziesiąt tysięcy kieszonkowego. O realiach biskupiej emerytury opowiada reporter "Dużego Formatu" Marcin Wójcik.
No willa też musi być. Willa musi być oczywiście, leki, rehabilitacja. I właśnie jak odwiedziłem Głódzia, no to wyszedł w takim szlafroczku do mnie, no i akurat czekał na masażystę. Aha. Który miał przyjechać i biskup potrzebował. Żeby go tam pomasować troszeczkę. Żeby go pomasować troszeczkę, tak. Aha. Tak jak sobie na szybko policzyłem uposażenia też tych wszystkich ludzi, którzy tworzą taki dwór biskupów emerytów. No to taki kapelan, no to przecież też otrzymuje jakieś wynagrodzenie. Siostra zakona, no trzeba zapłacić w zgromadzeniu za to, że tą siostrę daje do dyspozycji, żeby, no nie wiem, oprała, ugotowała coś. Ten dokument Episkopatu zapewnia kapelana, właśnie jeszcze o nim zapomniałem.
Tam, jeśli dobrze pamiętam, jest takie sformułowanie, by biskup senior boleśnie nie odczuwał swojej samotności. No właśnie, tak, jest taki pasus. To jest dokument z 2013 roku uchwalony przez polski episkopat, przypomnijmy, w trakcie tak naprawdę konklawek, które wybrało Franciszka, tak, bo to jest mniej więcej ten sam miesiąc. Ja to sprawdziłem. Ale tak jak sobie policzyłem to, te wszystkie komponenty, o których ty mówisz, Biorąc pod uwagę takiego najbiedniejszego biskupa, co w ogóle za absurd, że biskup otrzymuje taką pensję, jaką sobie sam ustali. On sobie może ustalić 10, 20, 50, 100 tysięcy albo milion i nic z tym nie zrobisz.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcin Wójczyk opowiada o swoim wizycie u arcybiskupa Sławoju Głodzia, który jest podejrzewany o współpracę z SB i znany z luźnej karierze kościelnej.
Rozmowa o strukturze emerytur biskupów, składających się na emeryturę z ZUS-u i opłat z diecezji, z uwzględnieniem przykładu arcybiskupa Głodzia.
Rozmowa o tolerancji wiernych wobec biskupów, które są ukarani przez Watykan, i przykłady z reportażów Marca Wójcika, takie jak biskup R. i Jan Szkodniuk.
Rozmowa o finansowych korupcjach w Kościele, takich jak wyżywianie się biskupów na wyjazdach, a także opowieść o dziwnych zwyczajach arcybiskupa Głodzia i jego różańcu.
Marcin Wójczyk podaje propozycję, aby oddać różańce do zakonnic, aby modliły się za biskupów w Polsce, ale nie jest pewien, czy to możliwe.
Gospodarz rozmawia z gościem o krytyce Kościała i jego przyszłości, podkreślając zmiany w społecznym oczekiwaniu na Kościół.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Polscy biskupi, również ci "ukarani" przez Watykan, kosztują nas kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Prywatna kaplica, ogrodnik, kucharka, kierowca i wakacje oraz darmowa opieka lekarska, a dodatkowo kilka albo kilkadziesiąt tysięcy kieszonkowego. O realiach biskupiej emerytury opowiada reporter "Dużego Formatu" Marcin Wójcik.