Mentionsy Mentionsy
Wymyśl siebie na nowo
Wymyśl siebie na nowo

Czułam, że rozpadam się na kawałki

27.07.2026 ·27 s

Przez długi czas nie pozwalała sobie na słabość.Miała przecież prestiżowy zawód, dobrą pracę, pozycję, na którą długo pracowała. Wydawało się się, że zawsze musi być silna, dawać sobie radę i iść dalej.Aż w pewnym momencie poczuła, że jej zbroja, którą tak skrupulatnie budowała przez lata, zaczyna się rozpadać.W najnowszym odcinku podcastu #WymyślSiebieNaNowo Izabela Bogucka opowiada o swojej zmianie zawodowej - o niedopasowaniu, które czuła latami, o kryzysie zawodowej tożsamości, i o tym, że pozwoliła sobie rozpaść się na kawałki. I właśnie to, paradoksalnie, pomogło jej później poskładać się i wymyślić siebie na nowo.Wiele kobiet, z którymi pracuję, bardzo długo trzyma się tego, co już nie daje im satysfakcji. Bo przecież tyle zainwestowały w swoją karierę. Bo niby wszystko jest w porządku - stanowisko i pensja się zgadzają. Bo przecież nie wypada narzekać.Ja sama też miałam taki moment, kiedy się rozsypałam. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, co będę robić dalej i jakie będzie moje nowe zawodowe ja. Wiedziałam tylko, że nie chcę już żyć i pracować tak jak wcześniej.Często właśnie od tego zaczyna się zmiana - od przyznania się przed sobą, że dłużej już nie damy rady udawać, że wszystko jest w porządku.Cała rozmowa dostępna jest na moim kanale, zapraszam do jej wysłuchania.

O odcinku

Przez długi czas nie pozwalała sobie na słabość.Miała przecież prestiżowy zawód, dobrą pracę, pozycję, na którą długo pracowała. Wydawało się się, że zawsze musi być silna, dawać sobie radę i iść dalej.Aż w pewnym momencie poczuła, że jej zbroja, którą tak skrupulatnie budowała przez lata, zaczyna się rozpadać.W najnowszym odcinku podcastu #WymyślSiebieNaNowo Izabela Bogucka opowiada o swojej zmianie zawodowej - o niedopasowaniu, które czuła latami, o kryzysie zawodowej tożsamości, i o tym, że pozwoliła sobie rozpaść się na kawałki. I właśnie to, paradoksalnie, pomogło jej później poskładać się i wymyślić siebie na nowo.Wiele kobiet, z którymi pracuję, bardzo długo trzyma się tego, co już nie daje im satysfakcji. Bo przecież tyle zainwestowały w swoją karierę. Bo niby wszystko jest w porządku - stanowisko i pensja się zgadzają. Bo przecież nie wypada narzekać.Ja sama też miałam taki moment, kiedy się rozsypałam. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, co będę robić dalej i jakie będzie moje nowe zawodowe ja. Wiedziałam tylko, że nie chcę już żyć i pracować tak jak wcześniej.Często właśnie od tego zaczyna się zmiana - od przyznania się przed sobą, że dłużej już nie damy rady udawać, że wszystko jest w porządku.Cała rozmowa dostępna jest na moim kanale, zapraszam do jej wysłuchania.