Mentionsy Mentionsy
Wszystkie książki świata
Wszystkie książki świata

Kaveh Akbar - autor "Męczennika!"

15.06.2025 ·53 min 11 s

Kaveh Akbar, irańsko-amerykański pisarz i poeta, opowiada o swojej książce "Męczennik!". To rzecz o potrzebie męczeństwa, miłości do polskiej poezji i traumach, które nie dają spokoju na emigracji. 

Co może być warunkiem? Sztuka, poezja, złudne poczucie bliskości? A może fascynacja męczennikami walczącymi o pokój? Akbar w intrygujący sposób ucieka od klisz, uważnie przygląda się lękom współczesnego świata i nie szuka na siłę odpowiedzi na wszystkie istotne pytania. Smutek miesza się tu z komedią, a Donald Trump spotyka, choć nie dosłownie przecież, Marinę Abramowicz. O Cyrusie i o tym, ile w nim z Kaveha porozmawiamy dziś. I nie tylko o tym, ale zacznijmy od tytułu. Męczennik z wykrzyknikiem. Dlaczego wykrzyknik? Yeah, so the book is about a young man named Cyrus, who is obsessed with martyrdom.

He's obsessed with these ideas of historical martyrs, especially secular historical martyrs. Współpracującymi z Wszystkimi Księgami Świętymi. Książka opowiada o młodym mężczyźnie imieniem Cyrus, który ma obsesję na punkcie męczeństwa. Fascynuje go idea historycznych męczenników, zwłaszcza świeckich. Ludzi, którzy oddali życie za sprawy większe niż oni sami, takich jak Malcolm X, student, który stanął na drodze czołgom na placu Thien An Men, południowo-wietnamscy mnisi dokonujący samospalenia. To ludzie, którzy zginęli w imię wartości, w które głęboko wierzyli.

Cyrus jest nimi zafascynowany. Jest również uzależniony od narkotyków i alkoholu. Dużo myślę o tym, jak jego obsesja na punkcie męczeństwa, o której wiele mówi książka, jest trochę staccato. Naprawdę pragnie nadać swojemu życiu sens i cel, a śmierć męczennika pozwala to osiągnąć z wielkim, spektakularnym rozmachem, z ogromnym, widocznym, głośnym, wykrzyknikowym rozbłyskiem na końcu życia, który nadaje sens wszystkiemu, co je poprzedza. To przeciwieństwo toczących się elips, w których funkcjonuje większość ludzi. Nadajemy sens codzienności poprzez rozmowy jak ta, zawożenie dzieci na treningi piłki nożnej, bycie życzliwym wobec dzieci i sąsiadów, sadzenie drzew. Te drobne, codzienne ziarenka znaczenia z czasem się kumulują i nadają życiu sens.

To właśnie ten rodzaj znaczenia, który większość z nas osiąga. Ale Cyrus pragnie tego wielkiego, donośnego okrzyku i wielkiej, dramatycznej śmierci męczeńskiej. Musi tylko znaleźć sprawę, która będzie warta jego śmierci. Wykrzyknik symbolizuje dla mnie coś głośnego. Myślę, że oddaje również ton książki. Gdyby po prostu nosiła tytuł Męczennik, bez wykrzyknika, wydawałaby się bardzo skupiona na sobie, ponura i śmiertelnie poważna. Mam nadzieję, że nie taką książkę napisałem, choć to już pozostawiam ocenie innych. Mam nadzieję, że to, co stworzyłem, oddaje sposób, w jaki odczuwamy życie, jego głęboki smutek, którego złożoność dostrzegamy dopiero po doświadczeniu wielkiego szczęścia, i że to życie potrafi być zabawne, pełne radości i szczęścia, którego mądrość ujawnia się dopiero po przeżyciu głębokiego smutku.

Jestem autorem. Oczywiście jest tam metawalacja symetrii Cyrus'a do mojej własnej życia. Wszyscy przyjechaliśmy do Ameryki jako młode dzieci. Wszyscy jesteśmy alkoholikami i alkoholikami. Cyrus jest w rekolekcji, Cyrus jest trochę wcześniej w jego rekolekcji, niż ja jestem, czy był, kiedy napisałem mu książkę. Oczywiście i dziękuję za tak uważne przeczytanie książki i zastanowienie się nad nią oraz nad tym, jak odnosi się ona do jej autora. Oczywiście istnieje duża zbieżność, pewna wręcz metawalencja symetrii życia Cyrus'a i mojego własnego. Obaj przybyliśmy do Ameryki jako małe dzieci, obaj jesteśmy uzależnieni od narkotyków i alkoholu i obaj jesteśmy na odwyku. Cyrus jest na wcześniejszym etapie odwyku niż ja, kiedy pisałem powieść.

A do tego obaj jesteśmy zupełnie schołowani przez otaczające nas imperia. Tata Cyrus'a pracował na fermach kurczaków, a mój tata całe życie pracował na fermach kaczek. Stąd wiadomo, że to fikcja, bo wprowadziłem maleńką różnicę między nami. Myślę, że Cyrus jest awatarem mnie i mojego sumienia. Ale tak samo Orkidę, czyli artystka. Na pierwszy rzut oka między mną a Orkidę jest może mniej biograficznych symetrii, ale każe jej mówić to, co myślę ja. Każe jej zadawać pytania, które sam zadaje. Natomiast lęki, aspiracje i ambicje wkładam w usta wszystkich bohaterów. Zee, Laylee, Alego i Arasha. Wszystkie te postaci są w pewien sposób mną. Kiedy piszę, stoję i patrzę w jeden zakątek mojego umysłu.

Po prostu chodziłem tam i obserwowałem tych ludzi w nieomal antropologiczny sposób. Jakbym był Jane Goodall, a oni byli szympansami. Wow, co za fascynująca subkultura. Spójrz na tych ludzi. Byłem bardzo protekcjonalny. W tamtym momencie mieszkałem w domu, który był po prostu pusty. Wybite okna, na podłodze goły materac. Jest taka scena na początku książki, w której Cyrus pali papierosa i patrzy na żarówkę, próbując zmusić ją, by do niego zamrugała. Dokładnie tam mieszkałem, kiedy przyszła do mnie ta myśl. Nie chcę zbyt dogłębnie rozkładać tego wszystkiego na czynniki pierwsze i mówić, co jest fikcją, a co wydarzyło się naprawdę, ale ta scena jest funkcjonalnie rzecz biorąc pamiętnikiem. To mój pokój, okno, przez które często mnie okradano, bo często się do mnie włamywano. Byłem kiepski w dealowaniu.

Ali to ojciec Cyrusa, a Arash to wujek głównego bohatera, ten który został w Iranie, który walczył w wojnie iracko-irańskiej, do czego jeszcze wrócimy. Chciałbym teraz zapytać Cię o życie pomiędzy, między Iranem a USA. O ciągłe bycie nie do końca u siebie. To także łączy Ciebie z Cyrusem.

Projekt Lindy Huang, ale adaptacji dokonała Anna Paul. Na okładce, no taki, powiedziałbym, typowy, znany z ilustracji, męczennik z... Mieczem i tylko koni tego męczennika mówi powieść. Można do mnie pisać, żeby egzemplarze książki przejąć, książki małpa-polskieradio.pl, ale nie przestaję przypominać, proszę podawać w mailach adres korespondencyjny. O co chodzi Kaveh z tym męczeństwem? W zasadzie dlaczego Cyrus chciałby zostać męczennikiem? Cyrus nie czuł się szczególnie przyzwyczajony do pozostania żywy w świecie. Nie czuł się przyzwyczajony do kontaktów z inercją, która go utrzymuje.

Jego rodzice są śmierdzi, nie ma żadnej rodziny, oprócz tego dziwnego ojca z Iranu. Człowiek czuł się, jakby płynął po połowie, był głęboko smutny. Cyrus nie czuje się szczególnie związany z ideą pozostawania przy życiu. Nie czuje potrzeby bycia w kontakcie z bezwładnością, która sprawia, że oddycha. Jego rodzice nie żyją. Nie ma rodziny poza dziwnym wujkiem w Iranie. Czuję się jakby po prostu unosił się w powietrzu. Jest bardzo smutny. Trzeźwość nie wyleczyła go ze smutku. Sprawiła tylko, że stał się fizycznie bezpieczniejszy. W pewnym sensie ten cud wyzdrowienia jeszcze się w jego przypadku nie zdarzył.

Wierzę w rehabilitację. Absolutnie. Ale Cyrus nie dotarł do tego jeszcze. Cyrus po prostu chce coś łatwego, żeby zrelikować mu ból psychiczny. I stwierdzi, że jeśli będzie mógł zabić się w każdym razie, jak to zrobię? Czy zablokuję się przez okno Banku Ameryki?

Czy zablokuję konserwatywną justicę szpitalną? Co mogę zrobić, żeby być używanym? Ale Cyrus jeszcze do tego nie doszedł. Cyrus chce po prostu czegoś łatwego, co uwolni go od psychicznego bólu. I dochodzi do wniosku, że skoro i tak się zabije, to jak może to wykorzystać? No właśnie. Czy rzuci się z okna Bank of America, czy porwie konserwatywnego sędziego Sądu Najwyższego? Co może zrobić, by być użytecznym? Czy może zrobić coś pożytecznego? Jak sprawić, by jego śmierć była użyteczna? Jest w tym element etyczny, na punkcie którego ma obsesję. Wyrusza na misję, by odpowiedzieć na to pytanie. W trakcie tej misji spotyka umierającą artystkę. To nie jest coś, o czym często mówię, ale kiedy zacząłem opisywać postać Cyrus'a, nie czułem się szczególnie przywiązany do życia.

Zastanawiałem się, jaka jest etyka takiego stanu. Jeśli miałbym doprowadzić ten brak przywiązania do jego logicznego końca, czy to jest etyczne? Oczywiście ludzie, którzy mnie kochają, zostaną skrzywdzeni. Czy więc jest sposób, by zrobić to tak, by przyniosło to więcej pożytku niż szkody? To jest prawdziwe pytanie, które sobie zadawałem. Z etycznego punktu widzenia interesowało mnie to jako myśliciela. W pewnym sensie posadziłem Cyrus'a przy stole z tą kobietą, która umiera. Nie ma tu żadnej gwiazdki, drobnego druku, żadnej pisarskiej sztuczki. Ona naprawdę umiera. I Cyrus, który jest mną, siedzi przy stole z tą kobietą i mówi, że myśli o śmierci i chciałby zrobić to w najbardziej etyczny sposób. A ona, na granicy śmierci, bez faustowskiego zakładu, który dałby jej choćby godzinę życia, patrzy na niego jak na kompletnego dyletanta i mówi coś w stylu, fajnie, na co pan czeka?

I ta perspektywa w ogóle we mnie nie żyła. Dostaję gęsiej skórki mówiąc o tym. Ta perspektywa była dla mnie zewnętrzna. Musiałem napisać tę postać, by uzyskać dostęp do tej perspektywy, która następnie uczyniła tak oczywistym małość pomysłu Cyrusa. Dyletanctwo, głupotę, egoizm i ignorancję wiary w to, że bycie żywym to jakaś bezwładność, którą trzeba nieorganicznie zakłócić, jakbyśmy wszyscy nie pędzili w kierunku tej samej nieobecnej, niepoznawalnej nieskończoności. Musiałem opisać tę bohaterkę, aby zyskać tę perspektywę w moim własnym życiu. Nigdy nie byłem beneficjentem gorącego krzewu ani dźwięku anielskich trąb. To jest mój cud. To magia, którą znam. Poprzez przestawianie tych 26 liter alfabetu angielskiego, tych 26 run, mogę w jakiś sposób uzyskać dostęp do inteligencji, która jest o wiele mądrzejsza ode mnie.

Przepraszam, akurat przejeżdża pociąg. Ten pociąg w tle, zapewne długi towarowy, poznaję po sygnale, który wydał. Wiele takich pociągów widziałem i słyszałem w Stanach Zjednoczonych, także w miastach. To jest doskonała ilustracja warunków, w jakich rozmawialiśmy, co moim zdaniem tylko dodaje uroku i piękna wywiadowi, prawda? Rozmawialiśmy z Kavehem kilkanaście dni temu, długo przed atakiem Izraela na Iran i pierwszym atakiem odwetowym. Na Bliskim Wschodzie pachnie wojną i ten konflikt może się rozlać przynajmniej na cały region. W twojej książce jest inna wojna iracko-irańska i jest Arash, wujek Cyrusa, ten, który został w Iranie i cierpi na PTSD.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.