Mentionsy Mentionsy
Wstawaj, szkoda dnia
Wstawaj, szkoda dnia

1000 i 1 mokrych snów Trumpa

27.03.2026 ·6 min 39 s

Krócej z tyłu, dłużej z przodu. Koniec, dziękuję. I wąsy, i wąsy na przedzie. No i to będzie hit, to będzie hit. Wstawaj, szkoda dnia w RMFFN. Mamy dla was coś specjalnego, znaczy my mamy. My mamy cię, my nie. Mariusz Kałamaga. Dziś jest dzień teatru i Mariusz z tej okazji, a zresztą on sam o wszystkim wam opowie. Chciałbym Was teraz zaprosić do magicznego świata 1000 i 1 mokrego snu Hansa Christiana Donalda Trumpa. Dawno, dawno wczoraj za województwem lubuskim i oceanem żył mały pomarańczowy Cheetos. Ten dzień zapowiadał się ciekawie, bo obudził go mruczący na parapecie i drapiący w okienko jeden z najbardziej zagrożonych gatunków ssaka na świecie – gepard irański.

Chintoprik, koteczku, przywitał się radośnie Cheetos. Skąd ty się tu działeś? Pewnie jesteś głodny i chciałbyś miseczkę mleczka, zaproponował. Miło z twojej strony, mleczko zawsze na propsie, ale od miesiąca jestem na saszetach i suchym. Odrzekł młodzieżowo gepard i oblizując się przeszedł do sedna. Przybywam z dalekiego Teheranu. Wysłali mnie do ciebie, pani moi, abym przekazał ci, iż radzi będziemy, gdybyś okazał łaskę i przyjął przywództwo nad krajem naszym. Oznajmił, wyciągając spod ogona zwój pergaminu, który mu podał. Jakże rozbawił tym małego Cheetos'a. Chyba sobie żar czujesz, kiciu? Śmiejąc się odparł. Nie chcę! Skończ, bo się zaraz posikam ze ćmiechu.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.