Magia - Wróżka Milena
Magia moim okiem rzecz jasna, zapraszam, Wróżka Milena
Bo jeżeli, pamiętajmy, z psychologii wiadomo, że podświadomość nie czyta nie. Jeżeli Ty mówisz, żeby mnie nie zdradzał, żeby mnie nie oszukiwał, żeby mnie nie zostawił, żeby nie odszedł do tamtej, i tak dalej, i tak dalej, to Twoja podświadomość, ten płomień tej świecy, ten ogień magiczny, ta wirtualna rzeczywistość, jak to mówią, ona Ci przyciągnie, że on to zrobi, no nie? Wiesz, o co mi chodzi. To jest tak, jak ja jechałam samochodem, robiłam prawo jazdy i do mnie instruktor, niech pani się nie denerwuje, nie skręca, bach, skręciła mnie. Niech pani się nie denerwuje, ja już od razu w nerwach. No, niech pani tutaj nie staje. Wiecie, przy Spodku, był remont przy Spodku w Katowicach, a tam za mną sznur samochodu, wszyscy stoją i czekają, bo ja po prostu w tym stresie.
On mi mówi, niech się pani nie denerwuje, a ja w stresie. No i dobra, no. I jak tu zapalić? Mi się płakać chciało, jak on do mnie mówił, niech się pani nie stresuje, jak ja już w stresie, nie? Wystarczyło powiedzieć, spokojnie, spokojnie, do przodu, w prawo, w lewo, proste przekazy, zostaw ten ogień, dziecko. A co my mówimy? Nie wkładaj tam rączki. Bach, włożyło, nie? No. Tak samo, no naprawdę, nie myśl teraz o kolorze czerwonym, mówią psycholodzy. Co zrobiłaś? Pomyślałaś o czerwonym. Trzeba mówić wprost. I to jest takie, myślicie, proste? W życiu nie. No w życiu nie. Ja naprawdę nad tym pracuję. Ja to ciągle podkreślam do mojej córy, do mojego męża mówię, że trzeba mówić prostym językiem. Jak ty mówisz, nie rób tego, to ja to na pewno zrobię, nie?
Ale zdrowie najczęściej. Ale też nie jest jedyną świecą na zdrowie, ale powiedzmy ta fioletowa. Wtedy się kierowałam bardzo mocno właśnie kolorami. Nie stawiałam kart na to, tylko po prostu zdrowie to bach, fioletowa świeca i dadał. No i zapaliłam tę świecę. Odpaliłam ją od białej świecy, bo tak to się robi, że zapalasz białą. Właśnie ważne, nie zapalasz zapałkami. Jest taki przekaz, ja go powtarzam, to nie ja wymyśliłam, ale w jakiejś księdze czytałam, książce. Jak się doszkalałam, bo oczywiście jak zaczęłam się tym interesować, to nakupiłam tego wszystkiego, ale nie wszystko przeczytałam. Mam chyba wszystko, co jest na rynku, ale pobieżnie przeczytałam, co mnie tam interesowało, bo czasu brakuje, słuchajcie, gdybym chciała wszystko mieć przeczytane, no to kiedy pracować, nie? A gdzie żyć? I teraz słuchajcie, i właśnie to, co mnie interesowało, to zapalanie tych świec i tak dalej, więc zapala się białą lub czarną świecę i zapalamy ten kolor, nie?
No ja oczywiście wzięłam białą świecę, namaściłam, wzięłam, namaściłam fioletową, no i odpalam tą świecę w intencji zdrowia mojej mamy, Krysi. Buch! Buchnęła, zgasła. Słuchajcie, w dwie sekundy zgasła. Moja myśl, moja myśl, ja ją zapalałam, to było przed świętami w grudniu, pamiętam. Moja myśl, że pół roku, pół roku i tak, i potem nawet to powiedziałam do mojego taty. Rozmawiałam, no babci mojej też mówiłam. Przed mamą ukryłam, no nie. Słuchajcie, nie jestem Bogiem, ja nie jestem Bogiem absolutnie, ale moja myśl była taka, żeby zadbać o zdrowie mamy, że tutaj jest już ciężko
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Milena opowiada o swoim doświadczeniu z świecami, jak mama usiadła na nich podczas chrztu i o znaczeniu świec w magii.
Milena omawia różne praktyki magii, takie jak używanie świec i wstążek, oraz ich znaczenie w codziennym życiu.
Milena rozmawia o magii jako narzędziu, które można stosować w celu osiągnięcia celów, podkreślając potrzebę dobrej intencji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.