Mentionsy Mentionsy
Trzy Podkowy
Trzy Podkowy

Ciut Ezo -Wróżka Milena

03.09.2022 ·35 min 10 s · 5 rozdziałów

Wspomnienia Wróżki czyli skąd pomysł na podkast i ciut o przeznaczeniu, wpływach numerologicznych i ciut astro czyli astrologicznych jak z nimi sobie radzić, zapraszam do odsłuchania, Wróżka Milena

0:00 · Opowieść o lalce 2

Było miło i przyjemnie i nie wiem, już teraz nie pamiętam, czy wujek czy ciocia, chyba prędzej wujek, powiedzieli, że moja mamusia i tatuś Pojechali i nie wrócą, bo pojechali do nieba i tam mają bardzo dużo zajęć, pracy, bardzo mnie kochają, będą się z daleka opiekować, ale w związku z tym, że tak nas kochają i mnie i mojego braciszka, to wujcio z ciocią się nami zajmą, bo oni bardzo chcą mieć takie dzieci i nas bardzo kochają. I byłoby fajnie, jakbym do wujcia Romcia i cioci Krysi mówiła mamusiu i tatusiu. No bo każde dziecko musi mieć rodziców.

I tak Wam przyznam się, bez bicia, że co do opowiadania bajek mojej córze, paradoksalnie nigdy nie miałam cierpliwości. To znaczy, jak była malutka, to śpiewała mi kołysankę, klasyka, klasyka, którą wcześniej mi babcia śpiewała, no może Wam zaoszczędzę, ale wiemy, na Wojtusia w Popielniku, iskiereczka mruga, choć, choć opowiem Ci bajeczkę, bajka była długa. I mama Krysia, moja mama Krysia mówiła, że to niemożliwe, że mam takie grzeczne i spokojne dziecko, bo ja to byłam diabeł wcielony, a ona taka spokojna i kochana. I słuchajcie fakt, Iza jak zjadła, to padała i spała całą noc, od maleńkości.

10:00 · Bajki i muzyczne zabawy 6

Oczywiście jak rosła, to poczyniłam próby opowiadania bajek, Jak tatuś Romcio, czy babcia Wiktoria, ale Iza wolała generalnie jak usypiał ją jej tata, na którego czekała cały dzień, bo bardzo dużo w tamtych czasach, zresztą nadal dużo pracuje i wieczory to był taki ich czas, taki czas bardzo często sam na sama, ja miałam święty spokój i alleluja. Czasem jak była większa i już tak trochę odpuściła tacie, bo różnie to bywało, to ją przytulałam i mówiłam, no śpij, no śpij. I zasypiała chyba ze strachu. No nie byłam dobrą matką, raczej nie. Taką mam pokorę, że byłam młodą matką i nie do końca jakby z tą cierpliwością było dobrze u mnie w tamtych czasach.

Ale słuchajcie, no nie ma ludzi złych, tylko są po prostu zmęczeni. A ja byłam w tamtych czasach, przed laty, tak wyrąbana, że zasypiałam na stojąco. Zresztą pracowałam na dwie zmiany, bo pracowałam w tele... no nie będę mówić może w jakiej firmie, ale w jednej z firm komórkowych byłam kierownikiem. Wcześniej pracownikiem, później kierownikiem salonu. No i dużo się działo i pracowałam nieraz do bardzo późna Jak wracałam tam po 22, to padałam po prostu, zasypiałam na stojąco. I słuchajcie, raz wróciłam z pracy i Iza ze swoim tatą zrobili mi występ. To pamiętam, jakby wczoraj. Ona była marchewką, a on królikiem.

Serio, serio, takie uszy miał. Ona miała też taki strój, taki, wiecie, wymalowany z tektury. I to był taki porządny, długi występ. Była widownia, znaczy ja byłam tą widownią, miałam krzesło przygotowane, oni mieli tą widownię zrobioną, przebierani byli, no i cytat. No coś pięknego, no po prostu tylko się popłakać, takie to było piękne. Jako kilkulatka też Iza miała tak, tak Wam zdradzę, że przychodziła w nocy i mówiła. Nie wiem, trzecia w nocu była może, druga. Tata, chodź, chodź, chodź, takim, jak to się mówi, teatralnym szeptem, że cały blok pewnie słyszał. Tata, chodź, bo chcę malować. A tata, cicho, cicho, bo mama się wścieknie, jak się obudzi, rano ma do pracy.

I po cichutku chodź, chodź, żeby się nie obudziła. On też miał rano do pracy, a jednak, słuchajcie, siadał przy biurku w fotelu i tak przysypiał, parę razy przyłapałam, do łóżka zagnałam, no bo i zamalowała w najlepsze, a on sobie spał, bo miał akurat natchnienie, tak że sami rozumiecie, no on jej towarzyszył przysypiając. W tamtych czasach generalnie trzeba przyznać, że tata Izy był bardzo dobrym dla niej tatusiem, ojcem. Był bardzo dobrym mężem, gotował, pomagał sprzątać. Był bardziej taki obowiązkowy nawet do takich rzeczy jak ja, niż ja. Przyznaję tutaj, że wzór męża i taty

Bardzo kocha Izę. Zawsze myślałam, że mnie też kocha, no ale potem mu przeszło. No właśnie, przeszło mu, ponieważ, tak sobie teraz to tłumaczę, jego słońce progresywnie wlazło do skorpiona. No a skorpion to sami rozumiecie. No i słuchajcie, i ta wiedza wyjaśniła mi wszystko. Że jak był w fazie wagi, no to sami rozumiecie, waga, czyli rodzina, związek i tak dalej. Praca była ważna, taka pewna stabilizacja, wyważenie swoich działań, tak? A jak później przeszedł do Skorpiona, no to... I to już

Daje ta wiedza taką też siłę, że sobie można pewne rzeczy wyjaśnić, że skorpion to tajemnice, skorpion to tabu, to seks, to chęć takiego wyszalenia się gdzieś, takiej fantazji mocnej, magii i tego co ukrywane, to co tajemne, czyli to co nas kusi. I tak dalej, i tak dalej. To sobie możecie poczytać, co znaczy skorpion. Jak ktoś nie wie, to się może rozwijać, czyli poszerzać horyzonty. Ja do tego zachęcam każdego dnia czy wieczora. No właśnie, jak pracowałam przed laty, miałam taką pracę, to znaczy była przygoda chyba mojego życia, tak myślę, ponieważ pracowałam w telewizji. Pracowałam, brzmi dumnie, to była taka przygoda bardziej.

15:00 · Opowieść o matce i jej dzieciństwie 3

Tak sobie pomyślałam, no... Starałam się jak mogłam, ale nie wyszło. Generalnie to jest tak, że jak się człowiek stara, to mu nie wychodzi, bo staranie się czy próbowanie z góry nas wskazuje, że jak mówimy, będę się starać, będę próbować, czyli podważamy sens, bo wiadomo, że nam to nie wyjdzie, bo jeżeli w to wątpisz, to jest tak z psychologii, słuchajcie, że jeżeli ktoś mówi do ciebie, dobrze, będę się starał i to zrobię, albo spróbuję to zrobić, to on z góry podważa Sens tego, czyli jego podświadomość mówi nie dasz rady, nawet nie próbuj, nie dasz rady, nie staraj się, czyli coś ci się nie uda. No i druga i kolejna zasada jest taka, że jak coś Ci idzie źle, coś masz pod górkę, z czymś masz problem, dowiadujesz się, że za ciekawie opowiadasz, więc nikt do Ciebie nie dzwoni.

Albo jest po prostu na jakiś czas do przepracowania dla Twojej duszy i widocznie coś znacznie lepszego będzie Ci objawione w terminie późniejszym, jeśli tylko przyjmiesz i zaakceptujesz fakt, że to, co Cię spotkało, to, co przeżyłeś, musi minąć. Musisz iść do przodu. Bo słuchajcie, jeżeli my rozpaczamy, chcemy coś na siłę zmieniać, to negatywne nastawienie będzie przyciągało dalsze niepowodzenia. To czego się boisz, jak się boisz, że rozpaczasz, martwisz się o zdrowie, martwisz się o swoje uczucia, o swoje, nie wiem, czy cię może zdradzać, czy nie, no to pewnie cię będzie zdradzał, bo ty to przyciągniesz. I trzeba umieć odpuścić.

Zauważcie, w Biblii nie ma, że wybaczamy. Nie ma czegoś takiego jak wybaczenie. W Biblii jest, Że trzeba odpuścić i odpuścić swoim winowajcom. Nie ma tak, że im wybaczysz. Ty im odpuścisz. Po prostu trzeba to zrzucić z siebie i iść do przodu. I tutaj jest cała tajemnica, tu jest klucz. Po prostu trzeba iść do przodu. Trzeba mieć głęboką świadomość, że czas przeznaczony na opłakiwanie, rozpaczanie, na opłakiwanie swojego losu jest stracony na zawsze. Tego czasu nam nikt nie zwróci. A zamiast płakać, mogłabyś książkę przeczytać? Czy mógłbyś coś zrobić bardziej konstruktywnego? Zamiast użalać się nad sobą, trzeba odnaleźć w sobie siłę i iść naprzód.

25:00 · Zakonczenie i refleksje 5

Bardzo szybko osoby, które mają 23 z dnia, 14 czy czystą piątkę, To one w pewnym, no pięćdziesiąt na przykład, to gdybyśmy mieli lat, to nawet pięćdziesiątka tak wpływa, że później kobiety szaleją, nie? Ale to też osobny będzie temat. No bo to nas nosi, nie? Chcemy jakiegoś urozmaicenia poszaleć. Tutaj trzeba mieć właśnie też tego świadomość, że data urodzenia wpływa na człowieka, ma zapisany los w tej dacie, tak jak i w tym portrecie natalnym, czyli tym horoskopie astrologicznym. I ja Wam powiem, to jest bardzo ważne właśnie rozpoznać u siebie ten potencjał, to, co Ci jest przeznaczone. Jeszcze tak się liczy, słuchajcie, jest taki styl liczenia tarotowy, że od 23, czyli to, co masz z dnia, jak jest powyżej 22 wibracji, to się odejmuje.

Zauważcie, takie porównanie. Jeśli oglądamy czy czytamy prognozę pogody, oczywiście nie wszystko się sprawdza, bo nie każda prognoza pogody się sprawdzi, też tak właśnie bywa, ale załóżmy, widzisz, jaka będzie pogoda i zapowiada ją deszcz. No to wiadomo, że wychodząc z domu możesz zabrać parasol. Jak mawiał mój szef przed laty w banku, jak pracowałam, warto zapobieżać. Serio, serio, zapobieżać. Nie zapobiegać, zapobieżać. No właśnie, a możesz na przykład to olać, wziąć kurtkę i pomyśleć sobie, trudno, najwyżej zmoknę mocniej. To jest Twój wybór. Masz wiedzę, będzie padać. Może nie będzie, może ta prognoza się nie sprawdzi. Możesz dźwigać parasolkę, a możesz odpuścić, wziąć kurtkę albo i w ogóle wyjść bez kurtki i się przekonasz, czy będzie padało, czy nie.

Olała. Po prostu to, co usłyszała, olała, robiła i żyła jak wcześniej. I wtedy to się sprawdziło w pełni, bo jak my coś zmieniamy, wiedząc wcześniej, na przykład znając prognozę, zmieniamy nasze podejście, naszą postawę. Jak ja Tobie powiem, możesz mieć wypadek, będziesz chodziła, nie wiem, drogą przez las, a Ty chodzisz do pracy drogą przez las i na przykład ten wypadek będzie. A jeżeli Ty zmienisz trasę, no to nie będzie tego wypadku, przynajmniej nie w tym miejscu, prawda? Jest taka szansa, że zmieniając swoje nawyki, przyzwyczajenia, wiedząc coś z kart, możesz zmienić swoje przeznaczenie. I tutaj oczywiście też jest to przeznaczone. Tobie jest to przeznaczone, czy Ty to zmienisz, czy nie. Ale pamiętajmy, że jakakolwiek nasza wiedza, wiedza, którą pozyskamy, to jest coś, co nam daje władzę.

To jest trochę tak, jak na przykład ktoś się dowiaduje, że jest chory. Najpierw jest szok, potem nadchodzi rozpacz, czyli płacze się w poduszkę. No przerabiałam to też, nie? Potem pytanie, dlaczego ja? No a dlaczego nie Ty? No nie? Dlaczego nie Ty masz być chora? Następnie taki wewnętrzny bunt. No niemożliwe, niemożliwe. Potem znowu może być rozpacz. No masa emocji, ale w końcu trzeba się pewnego dnia wziąć ogarnąć, wziąć w garść Bo, no na przykład, jak wiesz wcześniej, to się możesz przygotować psychicznie, czy zachorujesz, czy nie, tak? Jak przewidzisz coś sobie, bo usłyszysz od wróżki. Ale załóżmy, że nagle jest to taki szok dla Ciebie i teraz tak, albo się odbijesz od dna rozpaczy, czyli ogarniesz i zawalczysz o siebie, wdrożysz dietę, leczenie, no i w ogóle ta siła ducha, nie?

Więc trzeba się ogarnąć, Wziąć siłę, wziąć potencjał swój we własne ręce. Jak mawiała moja prababcia przed laty, jak nie możesz czegoś zmienić, to trzeba to zaakceptować, a być może polubić, ale czy na pewno?

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.