Mentionsy Mentionsy
Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski

Nowa strategia USA i obrażona baba

05.01.2026 ·40 min 39 s

Rozmawiają Wojciech Cejrowski i Paweł Lisicki.Seria produkowana jest we współpracy z tygodnikiem Do Rzeczy. Premiery odcinków pojawiają się wyłącznie na DoRzeczy.pl/plus. Na kanale YouTube.com/WojciechCejrowski na playliście ANTYSYSTEM publikujemy odcinki archiwalne. Data w tytule jest datą premiery na Do Rzeczy Plus.To jest odcinek 156 z 2025/12/17.Antysystem: Cejrowski - Lisicki Odcinek 156 z 2025/12/17Koszulka WSZYSCY WON: https://cejrowski.com/koszulkiKubek WSZYSCY WON: https://cejrowski.com/kubkiSubskrypcja kanału Wojciecha Cejrowskiego na YouTube (darmowa): https://www.youtube.com/wojciechcejrowski?sub_confirmation=1https://CEJROWSKI.COMSklep Kolonialny WC: https://cejrowski.com/sklephttps://Facebook.com/WojciechCejrowskihttps://Twitter.com/TheCejrowskihttps://Twitter.com/TheWCejrowskihttps://Minds.com/WojciechCejrowski***WojciechCejrowski NIE MA KONTA NA INSTAGRAMIE ANI TIKTOKU

Dzień dobry. Dziś w odcinku chciałem mieć dekoracje bożonarodzeniowe, ale bombek nie ma nigdzie w tej firmie. W związku z tym ustawiłem kolorowe termosy i od razu powiem Państwu, z każdego można zrobić bombę, jak się jest imigrantem w Europie i chce się coś rozwalić. A merytorycznie w odcinku będzie o nowej strategii amerykańskiej i o tym, jak baba w Europie jest strasznie obrażona. No, że to jest przykład takiego izolacjonizmu, że Ameryka nas porzuca, że następuje koniec dobrych relacji z Europą. Ale to ja jeszcze przetłumaczę na polski. Jak pan przetłumaczy, niech pan tłumaczy, dobrze. Przetłumaczę. Przychodzi chłop do baby. O, w ten sposób, dobra. Europa się zwiększa terytorialnie i poprzez zwiększenie terytorialne jednocześnie się kurczy jej moc.

To jest stan chorobowy, to jest sytuacja paraliżu, to jest sytuacja, w której większający się organizm ma coraz mniej sił żywotnych. Ludzie, ale po co w ogóle jest ten traktat dotyczący migracji? Unia Europejska od początku zajmowała się likwidacją granic. Nigdy nie było mowy o strzeżeniu granic. Z Unią Europejską nie mamy o czym gadać, bo się nie da niczego dogadać rozmawiając z Unią Europejską. Ameryka za to będzie rozmawiała z poszczególnymi krajami europejskimi i z każdym inaczej. Ten dokument to jest szansa dla tych wszystkich w Europie, którzy powinni powiedzieć tak, chcemy przestać dłabić gospodarkę, chcemy bronić naszych granic, dość migracji, dość szaleństwa ideologicznego.

że to jest przykład takiego izolacjonizmu, że Ameryka nas porzuca, że następuje koniec dobrych relacji z Europą itd. No nie mylę się, rozumiem, że z czymś takim się pan zetknął. Tak, takie głosy usłyszałem. Oni tu w Europie, ambasadorowie różnych krajów się wypowiadali płaczliwie albo milczą, nic nie mówią, bo nie wiedzą, co mają powiedzieć. To jest świadectwem tego, że nie ma koncepcji w Europie żadnej i za każdym razem, jak Trump wychodzi z jakąś koncepcją, to oni... Nie mają żadnej kontry, ba, nie byli przygotowani na narastające koncepcje, które przyjdą do nas prędzej czy później z Ameryki. Dyplomacja też powinna polegać na tym, że przewidujemy coś. W tym celu mamy wysłanych ambasadorów w różne miejsca świata, żeby oni się na miejscu orientowali, co tam narasta.

To jest zdarzenie negatywne. No jakoś się przygotowujemy do tej sytuacji. No dobra, muszę zakupić nowy, naprawić stary. Co robimy? To oni za każdym razem są oburzeni, że Trump ma pomysły na Amerykę. I że to są inne pomysły niż oni by chcieli, bo Ameryka to powinna wysyłać pieniądze do NATO, płacić składki za Francję, za Niemcy, kupować... Broń u siebie za pieniądze podatnika, a potem przywieźć do Europy, rozstawić i w zasadzie podarować tym krajom. Tak było do pierwszej kadencji Trumpa. No a jak Trump... robi kolejne kroki, które zresztą zapowiedział, no to oni są zaskoczeni i oburzeni. Tak, tylko tutaj problem polega moim zdaniem na tym. Ja powiem szczerze, że też jak na początku za pośrednictwem mediów usłyszałem o tej nowej strategii bezpieczeństwa, to pomyślałem sobie, że faktycznie, no bo jak się czyta, nie wiem, różne polskie media, ale nie tylko różne zagraniczne,

Czytam to po to, żeby Państwu pokazać. jak spójny jest to tekst i jak, że tak powiem, racjonalnie i realistycznie jest on napisany. Jest przedstawiony cel, jest pytanie o środki, jest pytanie o tym, jak przy pomocy tych środków do tego celu dotrzeć. Oczywiście celem jest pozycja Stanów Zjednoczonych, interes Stanów Zjednoczonych, dobrobyt Stanów Zjednoczonych itd., Co chyba nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że jest to strategia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. I teraz przechodzę do tej części, tak jak mówię, pomijam to, co jest pewnie z punktu widzenia amerykańskiego najważniejsze, czyli relacje, czy to, jak powinna wyglądać polityka amerykańska na półkuli zachodniej, czyli w stosunku do Ameryki Południowej, państw Ameryki.

do Kanady i również to, co z punktu widzenia tego dokumentu jest najważniejsze, czyli relacje w stosunku do Chin. Ale chciałbym porozmawiać i chciałem, żebyśmy porozmawiali o tej tezie mówiącej o tym, że Ameryka porzuca w ogóle Europę. Co jest napisane w tym dokumencie? Po pierwsze, to jest cytat. Kontynentalna Europa traci udział w światowym PKB z 25% w 1990 roku, Do 14% dziś, częściowo z powodu krajowych i ponadnarodowych regulacji, które podważają kreatywność i pracowitość. Przepraszam, to jest teza, która jest po pierwsze absolutnie oczywista, po drugie warto zauważyć jedną rzecz. Ten tekst odnosi się do Unii Europejskiej w roku 1990.

A to nawet nie jest teza, tylko to są wyłożone fakty. Otóż mamy pewne cele, chcemy do tych celów dojść i ogarniamy wzrokiem środki, jakie mamy do dyspozycji. I Trump ogarnął wzrokiem środki, jakie ma do dyspozycji, żeby dojść do celu. Ogarnął też wzrokiem środki, jakie ma partner w bezpieczeństwie światowym dla Ameryki. w ramach NATO, czyli Europa. No i ogarnął wzrokiem Europę i stwierdził, kiedyś Europa była silna, liczyła się na świecie, bo gospodarka Europy to było 85% gospodarki światowej. Europa się zwiększa terytorialnie i poprzez zwiększenie terytorialne jednocześnie się kurczy jej moc.

Więc macie szaleńcze pomysły klimatyczne, które dławią waszą gospodarkę. Jak wasza gospodarka jest zdławiona, to wasza siła militarna słabnie, bo nie stać was na kupowanie różnych rzeczy do strzelania. Ale to są... Tak, powiedział... I powiedział, osłabiacie się jeszcze po raz trzeci polityką imigracyjną. Jak mi nie wierzycie, powiedział w ONZ pół roku temu. To proszę zobaczyć na Amerykę. Kiedy zamknąłem granicę, sytuacja gospodarcza w Ameryce się poprawiła. Kiedy zlikwidowałem przymus wiatraków, paneli i inne głupoty i zacząłem pompować ropę, która się nadaje do całej naszej współczesnej technologii, ruszyła produkcja, no to w Ameryce wzrasta Wzrost gospodarczy jest kolosalny. Będzie 4% w tym roku, czy coś takiego.

A jeszcze w dodatku, u nas w domu w Ameryce szanujemy wolność słowa i mamy ją wpisaną do konstytucji. A ty, kochanie, wprowadzasz zamordyzm na swoim terenie. Przestajesz być partnerem Ameryki nie z powodu tego, co my robimy, I to nie jest mój wybór, wyrzucam cię z domu nagle. Tylko mówię ci, kochanie, że przestajemy cię rozumieć. Bo kiedyś dla obu stron wolność słowa była cenna, reszta świata stosowała cenzurę. W czasie zimnej wojny Związek Sowiecki stosował cenzurę, stosuje do dzisiaj. Komuna stosuje cenzurę po prostu. Tak, to byli źli ludzie. A teraz ty, kochanie, stosujesz cenzurę? No to sama przestajesz być partnerem Ameryki. Trump nikogo nie opuścił, tylko stwierdził pewne fakty.

Najlepsze termosy świata u Pancę Jerozpiegu. Dziękuję za uwagę. Unia Europejska od początku zajmowała się likwidacją granic. Nigdy nie było mowy o strzeżeniu granic. Zawsze było spychane to, że tam naszego bezpieczeństwa pilnuje NATO, a ponieważ Ameryka jest taka silna, to nikt nas nie zaatakuje. Tak myśleli jeszcze przed wcieleniem Polski do Unii. Francuzi, Niemcy, Holendrzy i tak dalej. I dlatego się nie przejmowali ćwiczeniem swoich wojsk i innymi takimi rzeczami, bo Ameryka była i pilnowała w okresie zimnej wojny swoich interesów na terenie Europy. Bo gdyby nie pilnowała tych, dlaczego to były swoje interesy?

Gdyby Rosja pochłonęła więcej Europy wtedy, gdyby łyknęła gospodarkę Niemiec czy Francji, to wtedy Rosja byłaby za silna i mogłaby próbować konfrontacji z Ameryką. Miałaby wiele większe zaplecze, gdyby hapsnęła kolejne gospodarki. I dlatego wtedy i tylko dlatego interesem Ameryki było stacjonowanie wojsk, wydawanie pieniędzy na wojsko w Europie, bo nie chcemy, żeby Rosji poszli dalej. No i teraz to się wszystko skończyło w tym sensie, że Francja, Niemcy to nie są wiarygodni partnerzy ani w gospodarce, ani w obronie. No i Ameryka skupiła też uwagę mocniej na swoim bezpieczeństwie i na swoich finansach.

I wyszło im, że możemy nasze bezpieczeństwo zabezpieczyć sobie, Ameryce, w inny sposób. Nie musimy leżeć w Europie. Możemy się z tej Europy cofnąć, bo ona nie daje też żadnych korzyści. Gospodarczych nie daje. Handel z wami, tyle ograniczeń i tak dalej. W zasadzie nie musimy z wami handlować. To wy do nas prędzej czy później przyjdziecie na zakupy. Jak nie będzie Europy i nie da się z wami handlować, to trudno. Damy sobie radę bez handlu z Europą. To są fakty. Natomiast bezpieczeństwo zapewnimy sobie inaczej. Doktryna Monroe, czyli otoczymy się wokół naszego kontynentu, ale trochę bliżej. Czyli Amerykę Południową, a szczególnie Centralną musimy mieć opanowaną, żeby nam tam nie wchodzili Chińczycy i Rusy.

Trump powiedział, kochanie, ale jak się uporządkujesz, to ja dalej chcę z tobą żyć pod jednym dachem i współpracować. Jak przestaniesz cenzurować, cofniesz te szaleństwa zielonych wszystkich, zaczniesz normalnie pracować, produkować, rozmnażać się, nie będziesz przyjmowała do swojego domu imigrantów, no to kochanie, jak wrócisz do siebie... Zaczniesz być znowu normalna Europą, to możemy gadać. Ale teza taka, że Trump porzucił Europę jest nieprawdą jeszcze z jednego powodu. Tam jest wpisane wyraźnie, że z Unią Europejską nie mamy o czym gadać, bo się nie da niczego dogadać rozmawiając z Unią Europejską. Ameryka za to będzie rozmawiała z poszczególnymi krajami europejskimi i z każdym inaczej.

Jeżeli pojedynczy kraj, czy on jest członkiem Unii, czy nie, to jest sprawa tego kraju. Jeżeli ten pojedynczy kraj będzie miał jakieś karty cenne dla Amerykanów, to będziemy się dogadywali na poziomie pod Unią Europejską. Czyli Trump chce teraz... On w ogóle nie ma takiego planu, żeby rozwalać Unię Europejską, tylko on chce ją zignorować. Nie będę rozmawiał z Brukselą. Będę rozmawiał z Bukaresztem. I jak Bukaresz nie będzie chciał rozmawiać i mnie odeśle do Brukseli, to wtedy nie będę rozmawiał z Bukaresztem, bo Bukaresz nie będzie chciał ze mną gadać. Ale rozmawiał będę na poziomie krajów narodowych, bo to ma sens dla Ameryki. No to akurat mi się najbardziej podoba. To mi się też bardzo podoba, tylko wie pan, problem polega na tym, bo to jest rozwalanie Unii Europejskiej bez takiego celu, że chce rozwalić, tylko takie pozytywne podejście.

Ale że w ogóle ktokolwiek może mieć inną wizję niż oni. Oni tego nie dopuszczają, stąd ta cenzura. O Rosji jeszcze coś panu powiem. Z punktu widzenia Europy Rosja jest straszna. Tak w ogólnym opisie, jak oni się tu wypowiadają. Dlaczego w tym dokumencie nie ma ani słowa o tym, że Rosja jest straszna? Bo dla Ameryki Rosja nie jest straszna. No tak, ale to jest oczywiste. Być może chciał pan użyć słowa obrzydliwa. Natomiast jak się uczepimy słowa straszna, to Ameryka się Rosji nie boi, ani gospodarczo, ani militarnie. Oceniła swoje siły i stwierdziła, że my Ameryka jesteśmy silniejsi od Rosji. Skalkulowaliśmy rachunek prawdopodobieństwa, czy Rosja wejdzie w konflikt nuklearny z nami.

I niech Ale to nie jest w ogóle żaden numer jeden, ani to nie jest nawet priorytet amerykański. Priorytet to jest zbiór rzeczy bardzo ważnych. Ukraina jest problemem istotnym, natomiast nie jest ważnym dla Ameryki. Jak się uda gospodarczo pochłonąć Ukrainę, no to tam może jakieś interesy z nimi zrobimy, ale nie na siłę. WC. A którą pan pije? No tę piję najczęściej. Ale są też inne. I są jeszcze całkiem inne. Cała plejada. Pa, pa, pa. Dobra, to jeszcze dwie ważne rzeczy pozytywne.

Trump mówi w ogóle nie odbierajcie tych telefonów ze mną, proszę rozmawiać. Więc wystarczą jedne Węgry, na których się radykalnie poprawi i nagle pojawi się opór w innych krajach, bo na Słowacji jakaś partia powie popatrzcie na Węgry, my chcemy tak samo. Wystarczy jeden odważny i nagle będzie opór wart wspierania przez Amerykę, bo wystarczył ten jeden odważny, który pokazał, jak Ameryka bardzo wspiera nasz opór, kiedy byliśmy odważni go postawić. Nie, no pełna zgoda. Tylko problem polega na tym, to jest, mówię teraz z polskiego punktu widzenia... że jak sam pan zauważył, wspomniał pan, są Węgry, prawda, tu Słowacja, tu coś. Mi najbardziej zależy na tym, żeby w Polsce pojawił się jakiś ruch, czy jakaś siła, która by z tej szansy chciała tak naprawdę skorzystać.

Ale Trump nawet nie do nich mówi. On mówi do Amerykanów o Europie, a nie do Europy. Do Europy to on w ONZ mówił. Natomiast ten dokument to jest dla Amerykanów amerykańska strategia na życie na najbliższe lata. To jest dokument wewnętrzny, amerykański. On nie jest tajny, dlatego my go możemy czytać, ale to jest amerykański dla Amerykanów. Tam nie ma sformułowań droga Europo. Tylko jest raczej taka opowieść, że będziemy się starali utrzymać kontakty z Europą na zasadzie takiej, że będziemy dzwonić i będziemy mówić do Orbana drogi kraju europejskim, może byśmy zrobili interesy. Znowu Pan z tym Orbana, bo to jest rzeczywiście swoją drogą symptomatyczne, że jak my myślimy o tym, że z kimś Ameryka może teraz robić interes...

to ani nie myślimy o Macronie, ani nie myślimy o Mercu, ani nie myślimy o kimkolwiek innym, ani o tym Sztarmerze, tylko nagle, prawda, o Orbanie, no bo to jest jedyny suwerenistyczny... Mamy polskie myśli może. Lisicki ma zawężony horyzont i tylko na wegrzasz. Ale to pan patrzy na wegrz teraz. Pan tego Orbana przywołał. Jedyny silny gość. Ameryka jeszcze będzie z Turcją rozmawiała, tylko ostatnio w Polsce się wyciszył trochę Erdogan. Czyli z dyktatorem będzie rozmawiała. Bo normalne stosunki międzynarodowe polegają na tym, że na świecie jest cała masa dyktatorów, z którymi można się albo bić, jak są daleko można ich ignorować, albo lepiej się z nimi dogadać, bo wychodzi taniej. No to dogadano się z dyktatorem Libii i przez jakiś czas można było tam ropę z Libii kupować, a nie wtrącano się w sprawy wewnętrzne.

Bo nie wiemy, kto będzie rządził za chwilę, a każdy następny kwestionuje wszystko, co podpisali poprzednicy. Nawet rzeczy mądre kwestionuje. Ameryka nie będzie wchodziła w duże interesy z Polską, tylko ewentualnie w jakieś doraźne takie. No bo za chwilę będzie zmiana władzy i ta cała umowa pójdzie do kosza. Dziękuję za subskrypcję mojego kanału na YouTubie i dziękuję za to samo na Rumble. Jeszcze jedna rzecz mnie rozbawiła. Teraz sobie z tego zadałem sprawę, jak rozmawiamy. Jeszcze jeden jest pewien powód tej wściekłości, którą można znaleźć w polskich mediach, ponieważ polskie media, one są często z nazwy polskie, a de facto po prostu prezentują interesy zachodnie, czy tych dużych koncernów zachodnich.

No dobrze. Ale można by się wzmocnić siłą Ameryki w sposób następujący. Jeżeli by była ta siła, o której pan mówi, że jej nie ma. Może pan widzi, przepraszam. Ja nie widzę. Ja tylko wierzę, że ona się pojawi. Jak u nas nawet jakiś cynik zobaczy, co się stało na Węgrzech po tym, jak Węgry zaczęły zawierać umowy bilateralne z Ameryką z pominięciem Brukseli, no to jakiś cyniczny polityk pomyśli, to ja pójdę tą drogą, opłaci mi się i dużo ugram. Nas przeciwie wobec Unii. Sami nie mamy siły postawić się Unii, ale gdybyśmy zaczęli robić interesy z Trumpem bezpośrednie, no to mamy lewar taki, że my mówimy Brukseli, ale ja teraz rozmawiam z panem Trumpem, a on z wami nie chce mieć nic do czynienia.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.