3 słowa, które mogą uratować Waszą relację
Czy wiesz, że jedno zdanie potrafi zatrzymać konflikt, zanim przerodzi się w milczenie?W tym odcinku opowiadam o trzech słowach, które mogą naprawiać, łączyć i uzdrawiać relację w rodzinach patchworkowych: „Słyszę” – czyli jak uznać emocje drugiej osoby, nie tracąc siebie, „Wybieram” – czyli jak odnawiać lojalność i zaufanie w związku, „Przepraszam” – czyli jak naprawdę naprawiać, zamiast tylko uciszać.Patchwork to często chaos, emocjonalne rany i lojalności, które dzielą.Ten odcinek to nie teoria – to praktyczne narzędzia i język, który buduje mosty zamiast murów.Jeśli jesteś macochą, ojczymem, rodzicem po rozstaniu albo tworzysz nową rodzinę – ten odcinek jest dla Ciebie. Posłuchaj i sprawdź, czy używasz tych słów w swoim związku. A jeśli nie – może czas zacząć?Daj znać, które z tych słów poruszyło Cię najmocniej – możesz napisać do mnie na Instagramie @wioskapatchwork albo zostawić komentarz pod odcinkiem na Spotify. Zasubskrybuj podcast i kliknij dzwoneczek, by nie przegapić kolejnych odcinków.Udostępnij ten odcinek komuś, kto może dziś potrzebować właśnie tych trzech słów.
Cześć! Witaj w podcaście PATCHWORK, na którym usłyszysz jak radzić sobie z wyzwaniami rodziny zrekonstruowanej na co dzień. Nazywam się Kaja Lelonek, jestem autorką strony Komunikacja Bez Przemocy i wzmacniam rodziców w budowaniu wartościowych relacji z dziećmi. Jestem organizatorką konferencji Bliżej siebie, której patronami są Komitet Ochrony Praw Dziecka oraz Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. Konferencje powstały we współpracy autorytetów psychologii, Rodzicielstwa Bliskości oraz NVC. Dzięki tym konferencjom wsparłam ponad 350 tysięcy rodziców. Jestem trenerem komunikacji, edukatorką Rodzicielstwa Bliskości. A od ponad 6 lat buduję rodzinę patchworkową i w tym podcaście dzielę się z Tobą doświadczeniami oraz narzędziami, które mogą Ci pomóc.
A teraz usiądź wygodnie i bądź tu i teraz dla siebie i dla swoich bliskich. Cześć, dzień dobry. Witajcie w kolejnym odcinku Wioski Patchwork. Dziś porozmawiamy o trzech prostych słowach, które jeśli naprawdę je poczujesz i wypowiesz, mogą uzdrowić Waszą relację. Dlaczego te słowa są tak ważne w rodzinach patchworkowych? Bo tu dochodzą lojalność, dzieci z poprzednich relacji, emocjonalne rany i napięcia z przeszłości. Tu wszystko jest bardziej złożone. Mamy nie tylko dwoje ludzi z historią, Ale często też dzieci, byłych partnerów, ukryte rany i niewypowiedziane żale. W tej konfiguracji łatwo o napięcia, nieporozumienia i poczucie, że nie wiadomo po czyjej właściwie stronie jesteśmy.
Słowa mogą być wtedy mostem albo murem. To co mówimy i jak mówimy tworzy atmosferę domu, pełną zaufania albo pełną napięcia. W PATCHWORKU wiele rozmów zaczyna się od frustracji, a kończy na emocjonalnym wycofaniu, bo ktoś się nie odezwał, ktoś nie przeprosił, ktoś zlekceważył emocje drugiej strony. Dlatego właśnie te trzy słowa, o których dziś opowiem, mają moc zatrzymania spirali nieporozumienia. To nie są czary, to prosty, ale odważny język relacji. Słowa, które pokazują, jesteś dla mnie ważny, ważna, nawet jeśli się różnimy. W patchworkowych związkach nie da się zbudować bliskości tylko na codziennych obowiązkach.
Tu potrzeba prawdziwej obecności, a obecność buduje się poprzez język. Czasem jedno zdanie może dać więcej niż dziesiątki rozmów o logistyce. Partner, partnerka w rodzinie patchworkowej często niesie w sobie lęk. Czy jestem wystarczający? Czy jestem wystarczająca? Czy mam tu swoje miejsce? Wypowiedzenie pewnych słów może być jak podanie ręki w emocjonalnej burzy. Zamiast unikać tematu, możemy powiedzieć, słyszę, że to dla Ciebie trudne, nie chcę Cię ranić i nagle napięcie opada. Nie rozwiązaliśmy wszystkiego, ale stworzyliśmy przestrzeń, by być razem, nie przeciwko sobie.
Słyszę daje drugiej osobie poczucie ważności, a w rodzinach patchworkowych to szczególnie istotne, bo często wiele osób walczy o przestrzeń, o uznanie, o bycie dostrzeżonym. Wypowiadając słyszę zapraszasz do relacji. Nie musisz rozwiązywać problemu od razu. Czasem samo wysłuchanie jest rozwiązaniem albo jego początkiem. Więc zanim wejdziesz w wyjaśnianie, obronę, logikę, zatrzymaj się. Popatrz na partnera, partnerkę i powiedz z serca, słyszę Cię, to dla Ciebie ważne, jestem tu. Teraz myślę sobie o takim małym wyzwaniu.
I dokładnie tak samo jest w związku, szczególnie w patchworkowym. Choć patchwork to nie bajka, to kiedy mówisz drugiej osobie wybieram Cię, to znaczy nie wybieram kłótni, nie wybieram bycia tą stroną, która ma rację. Wybieram Ciebie, z Twoim bagażem, z Twoimi emocjami, z tym co trudne i z tym co piękne. W patchworkowej codzienności łatwo się pogubić. Wybieramy obowiązki, dzieci, kompromisy i gdzieś po drodze gubimy siebie nawzajem. A przecież związek to nie tylko przetrwanie, to też bliskość, zespół, partnerstwo. Nawet jeśli nie zawsze idzie gładko, to idziemy razem, tak jak i aż Pikachu.
Więc spróbuj dziś powiedzieć, wybieram Ciebie, dziś, mimo wszystko. I zobacz, co się wydarzy, gdy poczucie wybranym, bycia wybranym, wróci do Waszej relacji. Teraz czas na trzecie słowo. Przepraszam. Ale takie prawdziwe przepraszam. W patchworkowej relacji przepraszam ma ogromną moc. Nie dlatego, że kończy konflikt, tylko dlatego, że uznaje drugiego człowieka, jego granice, emocje, historię. W rodzinach patchworkowych bardzo łatwo się zranić, często nieświadomie. Ktoś coś powiedział, ale nie o złych intencji. Ktoś zadziałał dla dobra dzieci, ale nie zapytał partnera.
Nie przerzuca winy. Jest ciche, ale głębokie. Czasem wypowiedziane po tygodniach, czasem tylko spojrzeniem i zdaniem, zawiodłem, zawiodłam Cię, przepraszam. W PATCHWORKU wiele ran to nie kwestia kto miał rację. To kwestia tego, kto pierwszy odważy się uznać, że zranił, nawet niechcący. Dzieci to widzą, partner to czuje, a relacja oddycha z ulgą. Bo nie ma relacji bez błędów. Ale może być relacja, w której potrafimy przepraszać. I to właśnie czyni ją bezpieczną. Na dziś to wszystko. Ale wiem, że te trzy słowa mogą jeszcze długo z Tobą rezonować.
Słyszę, wybieram, przepraszam. Proste. Może. Ale jeśli spróbujesz ich naprawdę użyć, Zobaczysz, jak bardzo są transformujące. W PATCHWORKowych związkach nie ma luksusu czystej karty. Mamy za to szansę każdego dnia wybierać siebie nawzajem na nowo. Budować zaufanie nie przez idealność, ale przez prawdziwą obecność. A te trzy słowa są jak emocjonalne kotwice. Słyszę Cię, mówi nie jesteś sam, sama w tym, co czujesz. Wybieram Cię, Mówi, nawet w chaosie jesteś moim człowiekiem. Przepraszam. Mówi, nie chcę mieć racji.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy wiesz, że jedno zdanie potrafi zatrzymać konflikt, zanim przerodzi się w milczenie?
W tym odcinku opowiadam o trzech słowach, które mogą naprawiać, łączyć i uzdrawiać relację w rodzinach patchworkowych:
„Słyszę” – czyli jak uznać emocje drugiej osoby, nie tracąc siebie,
„Wybieram” – czyli jak odnawiać lojalność i zaufanie w związku,
„Przepraszam” – czyli jak naprawdę naprawiać, zamiast tylko uciszać.
Patchwork to często chaos, emocjonalne rany i lojalności, które dzielą.
Ten odcinek to nie teoria – to praktyczne narzędzia i język, który buduje mosty zamiast murów.
Jeśli jesteś macochą, ojczymem, rodzicem po rozstaniu albo tworzysz nową rodzinę – ten odcinek jest dla Ciebie.
Posłuchaj i sprawdź, czy używasz tych słów w swoim związku. A jeśli nie – może czas zacząć?
Daj znać, które z tych słów poruszyło Cię najmocniej – możesz napisać do mnie na Instagramie @wioskapatchwork albo zostawić komentarz pod odcinkiem na Spotify.
Zasubskrybuj podcast i kliknij dzwoneczek, by nie przegapić kolejnych odcinków.
Udostępnij ten odcinek komuś, kto może dziś potrzebować właśnie tych trzech słów.