Mentionsy Mentionsy
Wieczorny Express
Wieczorny Express

Niebezpieczne KOMPLEKSY ROSJI. KAŻDE imperium kiedyś się KOŃCZY. Wieczorny Express

16.06.2023 ·56 min 29 s · 11 rozdziałów

Czy Rosjanie wycofają się z Ukrainy? Czy groźby Miedwiediewa należy brać na poważnie? Co się dzieje z rosyjską opozycją? Jak narodowe kompleksy kierują całym krajem? W dzisiejszym Wieczornym Raporcie, Kamil Szewczyk rozmawia z gen. Bogusławem Samolem byłym dowódcą Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego, oraz ppłk rez. dr Piotrem Łukasiewiczem byłym ambasadorem RP w Afganistanie. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu

0:00 · Opinie o Rosji i jej strategii 6

To nie tylko moja jest opinia, ale wielu oficerów, kto tam studiował, że Rosjanie mają dwie twarze. Cały czas nie wiemy, tak mówiąc uczciwie, co się stało w Nowej Kachowce. Ale to jednak Rosjanie chyba, tak? Nie chcę tutaj brać ani jednej, ani drugiej strony. Po prostu tego nie wiemy. Rosja ma całą tablicę Mendelejewa. I to jest niebezpieczne. To jest niebezpieczne. Witam Państwa serdecznie. To jest Wieczorny Express. Moimi pierwszymi gośćmi są generał Bogusław Samol, Akademia Sztuki Wojennej, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO. Witamy. Dobry wieczór Państwu.

Oraz pułkownik dr Piotr Łukasiewicz, były ambasador RP w Afganistanie, polityka Insight. Dobry wieczór. Dziękuję za zaproszenie. Witamy serdecznie. Zachęcamy do udziału w sądzie na czacie. Jak zakończy się wojna na Ukrainie? Ukraina będzie musiała zrezygnować z części swojego terytorium albo Rosja wycofa wojska lub czy Rosja podporządkuje sobie całą Ukrainę? A jeśli waszym zdaniem będzie inaczej, zostawcie komentarz na czacie z waszym scenariuszem. Panowie, Mogliśmy ostatnio usłyszeć mocne słowa przywódców Francji i Niemiec. Cytuję. Sprawimy, że Rosja nie tylko nie będzie zwycięzcą tego smutnego przedsięwzięcia, lecz również nie będzie w stanie go powtórzyć, twierdził Macron na szczycie Trójkąta Weimarskiego w Paryżu. Z kolei Scholz, kanclerz niemiecki, apelował do Putina, żeby czas

By wycofał wojska i wreszcie był gotowy do rozmów o sprawiedliwym pokoju, by wreszcie zrozumiał, że jego plan się nie powiódł. Czy te deklaracje oznaczają, że przegrana Putina, klęska jest tylko kwestią czasu? Pan generał może pierwszy. Szanowni Państwo, Panie redaktorze, słysząc te słowa, to pewna jest jakby, to napawa optymizmem, bo pamiętamy jeszcze przed rozpoczęciem wojny stanowisko Niemiec i Francji wobec konfliktu na Ukrainie po 2014 roku. Między innymi na bazie tych porozumień mińskich, które nie osiągały żadnego, ten format nie osiągał żadnego rezultatu w zakresie ustabilizowania sytuacji w tym rejonie Europy, jak również nawet zmuszenia Rosjan do wycofania zewnętrznych terytoriów.

Nawet pamiętamy, gdy wojna się rozpoczęła, to stanowisko i Niemiec, i Francji było bardzo ostrożne, jeżeli chodzi o potępienie agresji na Ukrainę. Byliśmy świadkami, gdzie przedstawiano, że obaj przywódcy rozmawiali z Putynem, namawiając go, Chcieli podtrzymywać, tak mi się wydaje, poprzednie relacje w zakresie handlu, wymiany gospodarczej z Rosją, widząc olbrzymi rynek zbytu dla swoich towarów, dla swojej produkcji. Ja sądzę, że po tych wydarzeniach, które miały miejsce w Buczy, Irpinie, gdzie otwarto groby masowych morderstw, ofiar masowych morderstw, Europa Zachodnia zdała sobie sprawę, że oto stoimy znowu u progu czy na progu takiego konfliktu, który będzie wbrew wartościom europejskim, a więc poszanowania praw jednostki, ludzi i tak dalej, że Rosjanie nic nie zmienili się od czasu II wojny światowej, a poprzez przecież

Wydarzenia w Czeczeniu. Świat widział, co tam się wydarzyło. Jeżeli chodzi o te 300 tysięcy prawie Czeczenów zostało wymordowanych, ekskryminowanych przez Rosjan. I ci przywódcy światowi zdali sobie sprawę, że ten pochód Rosji i zapędy imperialne należy zatrzymać. I ja sądzę, że jeżeli prezydent Macron i prezes, i kanclerz Scholz będą stali dalej na swojej polityce, w swoich kadencjach na tym stanowisku, To mogło doprowadzić nie tyle do jakby obalenia Putina, ale osłabienia Rosji przynajmniej w relacjach z Zachodem. Bo też trzeba pamiętać o tym, że mimo nałożonych sankcji na Rosję, Rosja dalej funkcjonuje i wcale nieźle. Oczywiście ma mniejsze dochody, szczególnie z eksportu gazu, ropy naftowej, ale przede wszystkim dalej jest eksporterem tych surowców do innych państw, które na dobrą sprawę nie potępiły agresji rosyjskiej na Ukrainę.

Także to jest dobry prognostyk z mojego punktu widzenia. Pan pułkownik, pan ambasador. Jeśli wziąć za taki probierz sukcesu państwa, jego równomierny rozwój, jego otwartość, możliwość prowadzenia otwartego handlu ze światem, wymianę gospodarczą, wymianę cywilizacyjną, edukacyjną, czy w ogóle otwarcie na świat, to zasadne są te sformułowania, które powtarzane są niemalże od 24 lutego ubiegłego roku, że Rosja popełniła strategiczny błąd. I że ten błąd przemienia się, przemieni się, przemienia się, różnie można to oceniać, w strategiczną porażkę Rosji, no bo zginęło prawdopodobnie około, albo jest rannych około 200 tysięcy Rosjan. Kraj prawdopodobnie zmierza, Rosja zmierza w kierunku kryzysu gospodarczego.

4:18 · Kontrofensywa Ukraińców i jej perspektywy 3

Te więzi łączące ją z Europą. Rosja zawsze była krajem azjatyckim i europejskim. I przynajmniej ten jeden z tych strumieni, który tworzył historię rosyjską, ten europejski, powiedzmy taki bardziej zachodniocentryczny, został zerwany i to dość radykalnie z powodu tego, o których pan generał powiedział również, tego ukazania, tego bestialstwa, barbarzyństwa, jakie Rosja zaprezentowała w tej wojnie i również prezentowała w poprzednich interwencjach. Więc z tego względu jest to strategiczna porażka. Rosja prawdopodobnie będzie próbowała suplementować tę porażkę, powiedzmy, europejską jakimiś sukcesami, czy to gospodarczymi, czy właśnie taką wymianą, otwarciem na świat azjatycki, na świat tak zwanego globalnego południa.

No ale w jej historii nigdy, w historii rosyjskiej nigdy nie było tak, że takie gwałtowne, radykalne zerwanie z jedną z tych, właśnie z tych, jak powiedziałem, takich strumieni, czy też z tą Z tymi cywilizacjami ościennymi nigdy się to nie opłacało, więc to jest strategiczna porażka. Czy ona przywiedzie do jakiegoś rozpadu Rosji, jakiegoś kolapsu totalnego reżimu na Kremlu i tak dalej, to oczywiście jest zupełnie, takich oznak w tej chwili w każdym razie nie ma, być może każde imperium kiedyś się kończy. Historia smutna imperiów starożytnych i średniowiecznych i wszelkich innych pokazuje, że nic nie trwa wiecznie. Natomiast Rosja na pewno będzie przez następne dekady przez Putina, z Putinem albo bez niego, ale w każdym razie na pewno będzie na aucie tego, co kiedyś było częścią jej tożsamości, czyli jej łączności z Europą, ze światem zachodnim.

Ukraińska kontrowensywa się posuwa, prawda? Mamy odbicia kilku, no siedmiu chyba miejscowości na razie, czy nawet już kilkunastu bodaj wsi, tak, przez Ukraińców. Tymczasem Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, publikuje na Telegramie fotomontaż Placu Niepodległości w Kijowie i pisze tak, że ukraińska stolica już niebawem znajdzie się w Rosji. No i pytanie do panów, czy do pana generała, czy Rosja ma jeszcze w ogóle jakąś szansę na zdobycie Kijowa? Czy jednak to są mrzonki? Na pewno nie ma żadnych szans na zdobycie Kijowa, przynajmniej w perspektywie tego okresu toczącej się wojny. Zresztą w zeszłym roku Ukraińcy pokazali swoją skuteczność w odparciu czy zlikwidowaniu może zgrupowań rosyjskich, które otaczały Kijów.

7:16 · Propaganda i opiniopis Rosji 2

I zamierzały Kijów zdobyć w 3 dni, bo tak jest potwierdzane, że takie zadanie Putin postawił wojskowym. Natomiast Rosjanie mają problem w tej chwili z utrzymaniem, to jest mojej opinii, z utrzymaniem tych terenów zanektowanych po 2014 roku i po ubiegłorocznej inwazji. Też trzeba pamiętać o tym, że Ukraińcy po zniszczeniu wojsk inwazyjnych w obronie, znaczy w okolicach Kijowa, wyzwolili obwód sumskich, który już był w rękach rosyjskich. Czernichowski, a następnie Charkowski w wyniku letniej kontrofensywy. Oczywiście dalej tej kontrofensywy Ukraińcy nie mogli prowadzić z racji wyczerpania swoich zasobów, co później uzupełniali dzięki wsparciu Polski i innych krajów Stanów Zjednoczonych, praktycznie Europy Zachodniej, mogli się do tej kontrofensywy przyłączyć.

W związku z tym z mojego punktu widzenia na pewno tutaj ten pan robi wszystko, aby utrzymywać pewne jakby morale wśród Rosjan. Natomiast z punktu praktycznego i z punktu widzenia strategii wojskowej nie sądzę, że w tej chwili przynajmniej do zakończenia i jakby zobaczenia efektów ofensywy, kontrofensywy ukraińskiej, nie sądzę, że Rosjanie mogą myśleć o zdobywaniu Kijowa. Tak jak powiedziałem przed chwilą, prawdopodobnie teraz problem Rosjan będzie, aby utrzymywać te zdobycze, które zostały zaanektowane tutaj decyzjami Putina, a więc część obwodu zaporowskiego, hersońskiego, jak również Donbasu. Trzeba też pamiętać o tym, że przecież Putin kilkakrotnie stawiał zadania i określał terminy dla dowódców strategicznych. Na przykład ostatnia decyzja była dla Putina, który nakazał dowódcom zająć cały Donbas, a więc do Dniepru, do 1 marca tego roku.

10:57 · Strategia wojna na Ukrainie 7

Obserwujemy na Twitterze, w komputerze, w telewizji jakaś tam wioska została zdobyta. Jeśli spojrzymy na to z troszkę większej odległości to to jest pewien taki cykl wymiany ciosów, ofensyw po obu stronach. Rosjanie prawdopodobnie rozpoczęli swoją ofensywę gdzieś w okolicy końca grudnia. Stycznia to taka ofensywa wiosenna, która miała doprowadzić przede wszystkim do zdobycia Bachmutu i pójścia dalej, gdyby się udało taki sukces osiągnąć. Widać, że ona po trzech miesiącach się wyczerpała. Nie tylko dlatego, że uczestniczyły w nim jednostki takiej powiedzmy nie najlepszej jakości, czyli te więzienne, jak to się czasami określało Wagnera. Ale również dlatego, że Rosjanie nie potrafili nawet tam, gdzie dochodziło do udanych posunięć tych wojsk rosyjskich, nie potrafili wykorzystać tego wprowadzając jakieś odwody, które by umacniały te rosyjskie niewielkie zwycięstwa, bo tam też chodziło

Posuwanie się 200 metrów dziennie naprzód. Widać był jakiś problem z rezerwami. Problem z tym, żeby Rosjanie wykorzystali swoją niewątpliwą przewagę ludzką przynajmniej i sprzętową również do tego, aby wykonać takie zdecydowane Piotr Łukasiewicz, Bogusław Samolem, Piotr Łukasiewicz. Pierwszy tydzień, który jeszcze o niczym nie przesądza.

Powstaje oczywiście pytanie, jeśli mówimy o takiej wymianie ciosu czy takich cyklach wojennych, czy jeśli ofensywa ukraińska tym razem dojdzie do jakiegoś momentu, czy Kreml zdecyduje się na mobilizację, czy zdecyduje się na przerzut większej ilości wojsk w te rejony. To są pytania Niebezpieczne KOMPLEKSY ROSJI. Jest to propaganda, jest to jednak jest coś fascynującego.

Powiedziałbym takiego, to jest taki bohater trochę z Dostojewskiego. Mówi się o tym, że on nadużywa alkoholu również. Człowiek, który kiedyś był w zasadzie takim czempionem liberalnej Rosji. Znalazłem dzisiaj jego zdjęcie. Przygotowując się do programu ze Stevem Jobsem w 2010 roku, który pokazywał mu nowy model telefonu. Czyli car Piotr I otwierał się na zachód. Był przyjmowany i w Europie. Cała dyskusja w tej chwili w Polsce się przecież gwałtowna rozpoczyna w sprawie resetu. Był widziany jako taka twarz trochę inna. Liberalna twarz Rosji. Nie ma się co tutaj mówić, że zawsze wiedzieliśmy, że Rosjanie są źli, niedobrzy i brudni, okrutni i źli. Był taki czas, kiedy Miedwiediew był twarzą trochę lepszej Rosji.

Co się wydarzyło? Wydarzyło się to, że Putin przeżył mocno, po pierwsze, moim zdaniem, śmierć Mułamara Kaddafiego w Rynsztoku pod Trypolisem, to po pierwsze, i widział siebie w tych zdjęciach. Po drugie, wydarzyły się strajki, demonstracje na Placu Błotnym po skradzionych wyborach 2012 roku, kiedy teraz pytamy, gdzie są ci porządni Rosjanie. W 2012 roku pół miliona Rosjan wyszło na demonstrację przeciwko Putinowi, więc to byli ci dobrzy Rosjanie. I od tego momentu ten reżim stawał się coraz bardziej mroczny, taki apokaliptyczny wręcz. To co obserwujemy teraz, to nie jest tylko Miedwiediew, to są przecież ci wszyscy publicyści, ci kiedyś przyjmowani na salonach profesorowie politologii.

Karaganow opowiada teraz, że trzeba zbombardować Poznań na przykład bronią nuklearną. A kiedyś przyjmowano go z atencją i szacunkiem na najlepszych konferencjach politycznych, politologicznych w całej Europie czy nawet w Stanach Zjednoczonych. Publikował w najlepszych periodykach. Teraz opowiada absolutne drdymały o bombardowaniu Poznania. Więc coś się z tym krajem, z tymi elitami stało takiego. To o czym mówiliśmy trochę wcześniej. Rosja się odcięła. Putin odciął Rosję. Przez to grożenie bronią atomową, przez tą wojnę, tą potworną wojnę, odciął ją od pewnego świata, w którym my zamieszkujemy. I reakcją jest po prostu, znaczy no dobrze, no to idziemy wszyscy się odcinamy. Miedwiediew, Karaganow i inni robią dokładnie to samo.

Znaczy już nie ma odwrotu. To jest taka wersja jakiejś mrocznej, ponurej apokalipsy, w której my bombardujemy, my Rosjanie, zbombardujemy cały świat. Według tych słów zresztą Putina, że świat nie ma sensu bez Rosji. To jest, jak mówię, apokalipsa. Jest najlepszym opisem tego, w jakim stanie znalazła się Rosja, jej elity, które tam pozostały. No i jest to niewątpliwie problem, tyleż psychologiczny, co tak naprawdę całego świata, w jakim kierunku to może jeszcze zmierzać. Właśnie dodając jeszcze do tego, co Pan Piotr powiedział, Przecież nigdzie nie wybrzmiały deklaracje polityczne z Mozart, że Rosja musi zniknąć, prawda? Wręcz mówiono o tym, o konieczności resetu, budowania dobrych relacji polityczno-społecznych, gospodarczych.

16:32 · Historia i obecność Miedwiediewa 5

Podejmowano było szereg prób. Między nimi też nawiązywano do wydarzenia 17 września, kiedy tutaj Amerykanie zdecydowali o Redzikowie, co było u nas krytykowane, że akurat ten bolesny termin był wzięty jakby w tym terminie bolesnym dla Polaków, bo to decyzja amerykańska ogłoszona. Także tutaj ja uważam, że podzielam opinię całkowicie Pana Piotra, ale też chciałbym jeszcze jedną rzecz dodać, A to mówię na bazie doświadczeń, których nabyłem w czasie studiów na Akademii Wojskowej na poziomie operacyjno-taktycznym. Poznałem to duszę Rosjan i jakby... Jeszcze w Związku Radzieckim. Nie, już to był 1989-1992 rok.

No to wtedy akurat świadkiem tych przemian rozpadły Związku Radzieckiego budowania czy powstawania niepodległych państw, prawda? Ale co zauważyliśmy? To nie tylko moja jest opinia, ale wielu oficerów, kto tam studiował, że Rosjanie mają dwie twarze, że kiedy jesteśmy podporządkowani, tak jak w tym Układzie Warszawskim, wiadomo, że byliśmy dowodzeni przez nich, tutaj wszystkie siły Układu Warszawskiego Narodowej, a więc tutaj nie tylko z Polski, a innych, były pod wpływem dowódców rosyjskich, sowieckich, Więc tutaj nas traktowali, szczególnie Polaków, ostrożnie, bo wiedzieli, że jesteśmy, tak często podkreślali w tym czasie, kiedy w Polsce już było po rewolucji solidarnościowej, no wy Polacy tutaj bardzo jesteście na wysokim poziomie i tak dalej, ale kiedy Polska w 91 roku podjęła decyzje polityczne, władze polityczne,

O wyjścia ze struktur Układu Warszawskiego zaczęły się bardzo negatywne relacje z nami. To znaczy Rosjanie prowokowali, zaczepiali nas w Akademii, bo my byliśmy wtedy w mundurach, co wy sobie wyobrażacie i tak dalej. Więc ta duma została naruszona przez takie małe państwo jak Polska, według nich. Bo tutaj chciałem jedno dodać, że oni siebie widzą w związku z tym, przez pryzmat mapy tego wielkiego obszaru dyrektorialnego, że są najważniejszym narodem i państwem w świecie. I teraz w sytuacji takiej, że te mniejsze państwa chcą być niepodległe, oczywiście przecież każde z naszych państw chce współpracować. Tak samo i Polska przez taki okres, szczególnie początku lat 90. też chciała współpracować, ale widzieliśmy co się działo. Restrykcje to już niekoniecznie w kontekście programów ostatnich, które były prezentowane w TVP Info.

Przecież ja też w tamtym czasie, lata 90., początek XXI wieku, gdzie była informacja o blokadzie polskiego eksportu do Rosji pod różnymi pozorami, które były często prowokowane. Ta więc absolutnie tej polityki takiej przyjaznej wobec tych najmniejszych państw nie była. Dlaczego? Właśnie to Rosjanie swoim takim charakterem, który poznałem, uważają, że mogą ze mną rozmawiać, ale jak ja będę wtedy na kolanach. Wtedy mogły mnie szanować, ale na zasadzie takiej... Podległości. Podległości, tak jest. I to, mi się wydaje, wydarzenie Ukrainy, pokazały te kraje nasze w 1989 roku, że możemy żyć lepiej jeszcze nawet bez Związku Sowieckiego, bez Rosji. A teraz Ukraina, która rzekomo miała być na kolanach, pokazała swoją wartość.

Nie, my chcemy ewentualnie z wami współpracować, ale niekoniecznie kultywować waszą tradycję, kulturę, styl życia i tak dalej, i tak dalej. I to ich po prostu denerwuje dzisiaj. Panowie, wróćmy do ofensywy ukraińskiej. No właśnie, czy ta mobilizacja Ukraińców, kontrofensywa, o której się mówi głośno w ostatnim czasie, czy tak bardzo przestraszyła Rosjan, że właśnie Rosjanie wysadzili tamę i posunęli się do, no niektórzy mówią nawet ekoterroryzmu, do katastrofy humanitarnej? Pan pułkownik. My cały czas nie wiemy, tak mówiąc uczciwie, co się stało w Nowej Kachowce. Nie chcę tutaj brać ani jednej, ani drugiej strony. Po prostu tego nie wiemy. Pojawiają się opinie, analizy, że tam mógł być jakiś ośrodek sejsmologiczny w Danii, wykrył, że tam były jakieś wybuchy.

20:29 · Mobilizacja Ukraińców i jej konsekwencje 2

Ciekawe, że w Danii można dostrzec wielki wybuch, z sejsmografem można wykryć wybuch kilka tysięcy kilometrów dalej. No dobra, ale powiedzmy, są to jakieś dowody, takie poszlaki. Z drugiej strony były analizy hydrologiczne wskazujące, że Rosjanie po prostu zaniedbali obsługę tych śluzg, zaniedbali obsługę tej elektrowni, którą przecież okupowali. Co spowodowało, tam jakieś pojawiały się informacje o tym, że tam było największe spiętrzenie wody od 30 lat. Co spowodowało, że naruszona już konstrukcja, bo były tam działania wojenne, trwały wcześniej, że ona po prostu pękła. Nie przesądzam. Efekt jest... Rzeczywiście mamy katastrofę humanitarną, ekologiczną, zniszczenie, która będzie skutkowała, ta woda już wysycha prawdopodobnie, czy opada przynajmniej poziom tych wód, ale to co się będzie działo latem na terenach zarówno po ukraińskiej stronie, jak i po okupowanej wciąż przez Rosjan stronie, katastrofa rolnictwa, katastrofa tamtej ludności, która tam mieszka.

Straszne, co się wydarzyło. Jest to wina Rosjan w tym sensie. Natomiast ma to efekt już niezależnie od tego, kto go doprowadził. Mogła to być dywersja rosyjska, mógł być po prostu pewien wynikający z okoliczności wojennych wypadek. Doprowadził do tego, że ważny kierunek dla Ukraińców, kiedy spodziewaliśmy się jeszcze dwa tygodnie temu, trzy tygodnie temu, Gdzie mogą się posunąć Ukraińcy? Gdzie mogą próbować przynajmniej rozpoznawać, jak to się mówi, rozpoznawać bojem? Kiedyś to się stosowało takie pojęcie, żeby sprawdzić, gdzie są słabe punkty Rosjan. No to właśnie ten fragment między Kachowką, między Tamą, a gdzieś na wysokości Hersonia był jednym z takich miejsc, w których Ukraińcy mogli przynajmniej próbować jakichś desantów.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.