Sport 6 września 2024
Wiadomości sportowe emitowane 6 września 2024 w Radio Sport na radiosport.online
Hej, to jest w utworze Hope's High. No w końcu jest jakaś nadzieja w grze reprezentacji Polski. Rzut karny w doliczonym czasie rozstrzygnął mecz Szkocja-Polska, a Nikola Zalewski został bohaterem. Reprezentacja Polski rozpoczęła zmagania w Lidze Narodów. Ich grupie rywalami są jeszcze Portugalia, Chorwacja. Po dwa najlepsze zespoły grup dywizji A wywalczą awans do ćwierćfinału. W trzeci zagra w Barażach o pozostanie w elicie, a czwarty spadnie do Ligi B. Pierwszym rywalem Polaków byli Szkoci, którzy podobnie jak Biało-Czerwoni zakończyli udział na Euro 2024 na ostatnim miejscu w grupie z jednym oczkiem.
Selekcjoner Michał Probierz na mecz na Hamden Park postawił na ofensywny skład z dwoma napastnikami. Robertem Lewandowskim i Krzysztofem Piątkiem oraz z Piotrem Zielińskim, który miał być nowoczesną szóstką. W bramce drugie spotkanie w narodowych barwach rozgrywał Marcin Bułka. Jak padły gole? Już w ósmej minucie przepiękna akcja Polaków. Kacper Urbański odebrał piłkę Bilemu Gilmurowi na połowie szkotów. Następnie Robert Lewandowski zagrał do Sebastiana Szymańskiego, który potężnie huknął Zza pola karnego piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Kiedy wydawało się, że kwestia bramki dla Szkotów jest tylko, jest bardzo blisko, jest tylko kwestią czasu, no to wtedy w 44 minucie Anthony Ralston sfaulował Nikolę Zalewskiego w polu karnym.
Sędzia bez wahania zginął. Wskazał na 11 metr i z tych 11 metrów pewnie uderzył Robert Lewandowski. No ale Polacy wyszli na drugą połowę zupełnie nieprzygotowani. W pierwszej akcji Szkotów w drugiej połowie od razu gol. Gospodarze wykorzystali zakłopotanie polskiej obrony. Bili Gilmur zrehabilitował się za pierwszego gola trafiając do siatki z 9 golem. Błąd Marcina Bułki, który przepuścił piłkę między rękami. A już w 76 minucie było 2 do 2. Koszmarna strata Jakuba Piotrowskiego, który wcześniej pojawił się na Murawie. Chciał przegiwać jakichś dwóch zawodników w środku pola. Wykorzystał to Scott McTominay, który z 5 metrów pokonał Bułkę. Kiedy wszystko zmierzało już po kolejny remis na Hampden Park, to Nikola Zalewski wywalczył drugą jedenastkę kolejnym rajdem.
Od początku dążyła do zdobycia gola już w ósmej minucie. Po znakomitym odbiorze Urbańskiego atomowym uderzeniem popisał się Szymański. Biało-Czerwoni mieli ze sobą kapitalny start, ale po strzelonym golu stracili inicjatywę. To Szkoci robili wszystko, żeby uzyskać wyrównanie. Źle grał Jakub Tkiewior, który grzeje ławę w Arsenalu. Polacy mieli jednak mnóstwo szczęścia. Po nierozważnym faulu Ralstona na Zalewskim Biało-Czerwoni otrzymali jedenastkę, którą na trafienie zamienił Lewandowski. Polacy wyraźnie zaspali przy rozpoczęciu drugiej połowy. Szkoci od razu ruszyli z akcją i zamienili ją na gola, wykorzystując fatalne zachowanie polskiej defensywy. Strata gola podrażniła biało-czerwonych, którzy ruszyli do przodu, a znakomitą okazję na drugą bramkę miał Szymański.
Z czasem to jednak Szkoci znów zaczęli przeważać i gospodarze doprowadzili do wyrównania za sprawą Maktomineja. Pomocnej dłoni nie wyciągnęli rezerwowi. Chwilę po wejściu Sebastiana Warukiewicza i Piotrowskiego Polacy stracili gola, a Bartisz Sliż niemal od razu załapał żółtą kartkę. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, ale w końcówce Znów dał o sobie znać Zalewski. Zawodnik AS Roma nie błyszczy w klubie, lecz w kadrze zmienia się w prawdziwą bestię. Pod nieobecność Lemanowskiego podszedł do rzutu karnego i strzelił gola na wagę zwycięstwa. Co dalej? Dzięki zwycięstwu nad Szkocją Polska awansowała na pozycję lidera grupy pierwszej dywizji A Ligi Narodów. W drugim spotkaniu Portugalia pokonała Chorwację 2 do 1.
Jakub Kiwior na jedynkę. Trudno powiedzieć cokolwiek pozytywnego o występie rezerwowego Arsenalu w Glasgow. Nie łapie się do składu londyńskiego klubu, co skutkowało masą błędów w kadrze. Był najbardziej elektryczny. bronił szczególnie niepewnie, kilkukrotnie groźnie tracił piłkę pod własnym polem karnym, narażając zespołu na stratę bramki, gubił krycie w szesnastce, faulował w niebezpiecznych strefach. Nie umknęło to trenerowi Probierzowi, który nie posłał go na boisko po przerwie. To rzeczywiście bardzo odważna decyzja zdjąć zawodnika Arsenalu z boiska w kadrze reprezentacji Polski. Chwała Probierzowi za tę decyzję. Frankowski 2,5. O ile Zalewski mimo problemów z dokładnością potrafił stworzyć zagrożenie z lewej strony, o tyle Frankowski był pod tym względem nieprzydatny z prawej.
W dalszej fazie meczu być może nie był aż tak widoczny, ale przeważnie grał mądrze, dokładnie pomagał w utrzymaniu piłki. No nie zgodziłbym się, że nie był tak widoczny, bo w drugiej połowie ten najlepszy fragment w sumie zespołu polskiego, kiedy to Polacy w sumie stracili dwie bramki, ale grali jednak w ofensywie bardzo dobrze i to wtedy właśnie Kacper Urbański był chyba najlepszym zawodnikiem na boisku. Nikola Zalewski na 4,5 w swoim stylu zaczął mecz od zejścia z lewego schudła do środka, oddając pierwszy strzał w naszym zespole. Potem dość długo brakowało jednak takich odważnych wejść. Często gubił piłkę, kiedy jednak już zdołał się z nią rozpędzić, to wywalczył dwa rzuty karne. Drugi z nich nawet sam wykorzystał, przechylając szale zwycięstwa w doliczonym czasie gry. Robert Tawandowski 4,5, taka wysoka ocena ze strony Eurosportu.
Jakub Piotrowski wszedł z ławki, był spokojnie w środku pola, a tymczasem przyczynił się do straconej bramki. Potem odkupił jednak winy, rozpoczynając akcję, po której odzyskaliśmy prowadzenie. Jakub Moder i Bartosz Sliż zagrali zbyt krótko, by ich oceniać. Tyle Eurosport i oceny. Kilku zawodników grało naprawdę nieźle. Nikola Zalewski, Kasper Urbański, nawet Walukiewicz zaliczył bardzo dobry występ. No i Sebastian Szymański, najlepszy występ w kadrze do tej pory. No właśnie, niech żyją, niech żyją aż do bólu. Hada, żyć aż do bólu.
Turniej zakończył się sukcesem w tym sensie, że wszyscy bardzo cenili to pole, przygotowanie, organizację, ale niestety chyba polscy zawodnicy, których było 12 z dzikimi kartami na tym turnieju, nie poradzili sobie chyba z tą presją, z tymi oczekiwaniami, bo żaden z nich nie przeszedł kata. Najbliżej byli Mateusz Granecki, Alejandro Pedrec. ale nie udało się tego zrobić. Z kolei w zeszłym tygodniu bardzo dobrze spisała się Dorota Zalewska, która w Irlandii zajęła miejsce 24 w Ladies European Tour i to jest bardzo, bardzo dobry wynik. Mateusz Gadecki, Alejandro Petres z kolei po tym w sumie nieudanym turnieju na Rosie Wybierają się do Niemiec.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie meczu Polska - Szkocja, w którym Polska wygrała 3-2. Opisane są kluczowe momenty i oceny zawodników.
Rap utworu Hada, w którym autor opowiada o swoim własnym porządku i sytuacji życiowej.
Analiza meczu Szkocja - Polska, z uwzględnieniem reakcji trenera szkockiego i ocen zawodników.
Rap utworu Bombay Bicycle Club, w którym autor opowiada o swoich doświadczeniach i marzeniach.
Rap utworu Bombay Bicycle Club o polskim golfie i sukcesach zawodników.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wiadomości sportowe emitowane 6 września 2024 w Radio Sport na radiosport.online