Mentionsy Mentionsy
Węzeł Przesiadkowy
Węzeł Przesiadkowy

#149: Upadłość PKS Radom

25.10.2022 ·28 min 36 s · 9 rozdziałów

Upadłość i koniec działalności PKS Radom to bezprecedensowe zjawisko. Komunalny przewoźnik, który związek gmin otrzymał od państwa, zbankrutował. Do tej pory zdawało się że komunalizacja to gwarancja utrzymania lokalnego PKSu przy życiu. W dodatku, za każdym razem nagłe zakończenie działalności przez tego typu przewoźnika było początkiem poważnych problemów z dojazdami ze wsi do miasta powiatowego. W tym przypadku jednak jest inaczej. Samorządowy PKS upadł, ale wcale nie oznacza to pogłębienia zjawiska wykluczenia transportowego. O co chodzi i dlaczego tak jest rozmawiam z Mateuszem Pierogiem.

0:08 · Wprowadzenie i historia PKS Radom 3

PKS Radom. Ostatnia fala wzmożenia wykluczeniem transportowym spowodowana informacją o upadłości PKS Radom sprawiła, że znowu wszyscy interesują się tematem wykluczenia transportowego, ale czy naprawdę upadłość PKS Radom powoduje to, że wszyscy są znowu wykluczeni transportowo? Śmiem wątpić i o tym dzisiaj właśnie porozmawiam z Mateuszem Pierogiem. Witam cię bardzo serdecznie. Dzień dobry, cześć. Słuchacze podcastu już cię znają, bo rozmawialiśmy już ponad dwa lata temu.

O tym, jak robić dobry transport zbiorowy, wtedy tu porozmawiamy o końskich, natomiast dzisiaj porozmawiamy o tym, jak zdecydowanie nie robić transportu zbiorowego na przykładzie PKS Radom. Może trochę nakreślmy historii. Jak to się stało, że taka spółka jak PKS Radom, wiadomo kiedyś mieliśmy, wszystko było przedsiębiorstwami państwowymi, nastąpiła komercjalizacja, ale koniec końców w zasadzie trzeba postawić taki punkt, gdzie zaczniemy naszą dzisiejszą opowieść i ten punkt myślę, że warto postawić w okolicach 2011 roku, kiedy to PKS Radom został skomunalizowany tak naprawdę. Tak, w 2010 roku dokładniej PKS Radom stał się własnością Podradomskiego Związku Gmin. Chodzi o 10 gmin, z których 7 gmin to jest typowe gminy odważankowe sąsiadujące z Radomiem, natomiast dwie gminy należą do powiatu szydłowieckiego, jedna do powiatu zwoleńskiego, więc to wszystko nie mieściło się w granicach powiatu radomskiego.

Tutaj w grę wchodziły też dwa inne powiaty. No tak, ale zdawać by się mogło, że jak to jest możliwe, że PKS, który zdaje się, no był komunalny, taki jest jeszcze komunalny, jeszcze ciągle spółka istnieje, chociaż jest w upadłości, za chwilę skończy działalność. Jak to jest możliwe, że PKS, który jest komunalny, przedsiębiorstwo komunikacji samochodowej, które jest komunalne, chociaż wtedy już nie było PKS, tylko teraz już jest Podradomska Komunikacja Samochodowa, a nie Państwowa Komunikacja Samochodowa, Jak to jest, że podmiot, który jest komunalny i obsługuje głównie linie wychodzące z Radomia, bądź co bądź dużego miasta, co byśmy o Radomiu nie mówili, jak to jest, że podmiot komunalny bankrutuje, bo to powiedzmy też wprost, że to nie jest jedyny operator linii w ogóle komunalnych w tym regionie, w tym rejonie, tak?

2:46 · Porównanie z PKS Rzeszów 4

Tak, za chwilę do tego przejdziemy, natomiast pytanie jest słuszne. W 2010 roku, kiedy pojawiła się ta informacja o przejęciu PKS-u przez związek gmin, szczerze mówiąc ucieszyłem się bardzo i z bardzo dużym entuzjazmem podchodziłem do tej informacji, dlatego, że liczyłem na to, że PKS Radom uchroni się przed upadłością i raczej przed PKS-em Radom jest taka przyszłość jak na przykład przed PKS-em Rzeszów. Niestety czas pokazał inaczej. Że dwa słowa, PKS Rzeszów również jest przewoznikiem komunalnym, również jest tam zawiązany związek gminny, który organizuje przewozy właśnie z okolicznych gmin do Rzeszowa. Tak jest i od tego czasu znacznie zwiększył się poziom jakości usług, też były projekty unijne, pojawiło się dużo nowego taboru i ten PKS Rzeszów, który jest teraz wygląda zupełnie inaczej niż 10-15 lat temu.

Niestety PKS Radom też zupełnie inaczej wygląda niż 10-15 lat temu, a za chwilę w ogóle nie będzie wyglądał. Żeby trochę więcej opowiedzieć o PKS Radomskim, to może zacznijmy od tego, jakim PKS-em był w tym 2010 roku, kiedy zapadła decyzja o komercjalizacji. Tak naprawdę to był PKS przeciętny. To nie był PKS, który na przykład mógł się poszczycić obsługą jakichś wielkich zakładów przemysłowych, tak jak sąsiedni PKS Kozienice, który wyrósł na obsłudze elektrowni Kozienice, czy całkiem niedaleko jest też PKS Bełchatów, który obsługiwał tamtejszą elektrownię. Tutaj takiego dużego zakładu przemysłowego nie było.

Co więcej, PKS tradycyjnie nie obsługiwał też takich obwarzankowych połączeń gminnych bezpośrednio przylegających do miasta Radomia, dlatego że tradycyjnie już od lat 70. dość daleko poza miasto wybiegały linie komunikacji miejskiej radomskiej. I to się utrzymywało przez całe lata 90. do lat 2000. I ta komunikacja była na dosyć wysokim poziomie, zarówno jeżeli chodzi o częstotliwości, jak też i o tabor, który zawsze był taki sam jak w mieście. Dość powiedzieć, że w 97-98 roku do tych gmin dojeżdżały pierwsze niskopodłogowe neoplany, tak samo jak na osiedla w Radomiu.

Tak więc PKS nie miał zakładu takiego przemysłowego dużego, nie miał też tego bliskiego przedpola wokół Radomia, a z kolei zbyt daleko nie mógł też wybiegać, dlatego że sąsiednie powiaty wszystkie były podzielone na inne PKS-y sąsiednie. Tutaj zachodziły zasięgi PKS-u Grujeckiego, PKS-u Koźnickiego, o którym wspominałem, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice, Skarżysko, Kamienna. Trzeba przy okazji powiedzieć, że Ostrowiec to jeden z ostatnich państwowych PKS-ów, które mamy w Polsce. Tak, to prawda. I wciąż jest to nadal dość silny przewoźnik w tej części kraju. Dość silny. No tak, no ale ten średniak nadal jednak istnieje wokół miasta, no bądź co bądź dużego, relatywnie dużego, największego jakby w tej okolicy, nie wiem, pomijając w tym momencie Warszawę, tak?

5:41 · Analiza sytuacji PKS Radom 4

No i jednak jakieś linie obsługuje, trochę, trochę tych relacji jest. To dlaczego PKS w rękach związku gmin, które nawet miały płacić składki na to, żeby finansować te połączenia, to dlaczego taki przewoźnik, który powinien teoretycznie mieć dobre warunki do rozwoju, mający solidnych właścicieli, może trochę rozdrobionych, ale jednak skupionych w jakimś tam związku gmin, mając dość duże miasto w środku, No dlaczego nie poszedł drogą właśnie tych PKS-ów, chociażby właśnie tak jak wspomniałeś Rzeszowa, czy już tego chłubionego wspaniałego Bielska, który jest jakby wzorem tego, jak robić tą komunikację wokół średniej wielkości miasta? Wiem, że lubisz akcenty muzyczne, więc może odpowiem ci cytatem z piosenki.

Wszystko trwa dopóki sam tego chcesz. I mam wrażenie, że właśnie tak wyglądała historia PKS Radom zarządzanego przez podradomskie gminy. W 2010 roku jak gminy przejęły PKS Radom, Zapowiadały przebudowę, reorganizację siatki połączeń, zapowiadały też projekty unijne, było bardzo dużo entuzjazmu. Jednocześnie, tak naprawdę poza jakimiś pojedynczymi działaniami samego PKS-u, który starał się uruchamiać połączenia, także wybiegając W tych kierunkach, które nie były typowe dla jego obszaru działalności. Tutaj zwłaszcza myślę o tym kierunku powiatu szydłowieckiego, który był tradycyjnie obsługiwany przez PKS Skarżysko-Kamienna.

To jest jeden z pierwszych PKS-ów, który poległ w Polsce. Został rozjechany przez mikrobusiarzy i ta konkurencja busowa na tym kierunku się dalej utrzymywała. I po latach PKS próbował wejść tam oferując połączenia obsługiwane normalnymi autobusami, z normalnym rozkładem jazdy, co zostało bardzo ciepło przyjęte przez pasażerów. Jednak spotkało się też z dosyć agresywną reakcją prywatnych przewoźników, którzy dostosowali swoje rozkłady jazdy w taki sposób, żeby zapewnić szybką ucieczkę PKS-u na swoje własne tereny dotychczasowe. Pojawiła się wewnętrzna komunikacja jednej z gmin, gminy Kowala, jednej z gmin właścicieli PKS-u, natomiast też to był raczej krótki epizod.

I to wszystko się nie zmieniło. Co więcej, PKS Radom przez cały ten czas musiał u swoich właścicieli walczyć o zdobycie tych zamówień. To jest dość specyficzne, bo jako podmiot wewnętrzny powinien w zasadzie dostawać to z wolnej ręki i w zasadzie gminy wszystkie powinny jakby jeden za wszystkim, wszyscy za jednego takie przewozy zorganizować. Tak chociażby działa przecież PKS w Strzelcach Opolskich, który głównie opiera się na przewozach szkolnych tak naprawdę i jest też komunalnym PKS-em. Niestety tutaj tak się nie wydarzyło i można prześledzić te ostatnie 10 lat jako taką z roku na rok walkę o kolejne zamówienia, przy czym ta walka byłaby naprawdę zażarta, dlatego że nie brakuje dosyć mocnych przewoźników prywatnych tutaj.

9:45 · Konkurencja i inicjatywy gmin 3

Na terenie powiatu radomskiego, ale ten rynek był na tyle atrakcyjny, że momentami tutaj się pojawiali dosyć egzotyczni przewoźnicy. No przewoźnicy oczywiście z województwa świętokrzyskiego, ale na przykład też PKS Skierniewice potrafiło się pojawić. No jest to dość, muszę przyznać, ciekawy przykład. Bardziej, bo jakby w Polsce obserwujemy dwa modele, że mamy Upadający PKS, który operuje na terenie, gdzie nie ma kompletnie nic, on i tak upada. A mamy właśnie za żartą walkę przewoźników jak w Małopolsce, czy właśnie tutaj w Województwie Świętokrzyskim i trochę jakby wylewając się właśnie w stronę tutaj Województwa Mazowieckiego, generalnie region staropolski. Czyli ten tutaj był raczej zdecydowanie model drugi, tylko Znowu powstaje pytanie, skoro gminy miały swojego przewoźnika, to dlaczego do pewnego momentu, jak rozumiem, bo to też musimy zarysować jakiś koniec tej sytuacji, bo to nie jest tak, że ta konkurencja może trwać w nieskończoność.

Dlaczego te gminy właśnie nie szły w stronę tego, żeby współpracować z własnym przewoźnikiem? Czy ktoś powiedział chociaż raz wprost dlaczego gminy nie inwestują we własny PKS? Którykolwiek z rajców lokalnych? Wolałbym nie odpowiadać na to pytanie. Ostatnie lata, generalnie czas od kiedy została odwleczona ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, która miała wejść z życia od 1 stycznia 2017 roku, no nie da się ukryć, że w wielu miejscach już trochę pomysły na działalność się skończyły. Przeżyliśmy falę upadłości PKS-ów należących do grupy Mobilis, było trochę upadłości PKS-ów, które należały do Arrivy, Oczywiście mieliśmy też innych przewoźników, ale PKS Radom jakoś trwał, przetrwał nawet COVID, jakby się mogło zdawać, ale cały czas w spółce, tutaj zanim zaczęliśmy rozmawiać, wspominaliśmy o tym, że PKS kasował autobusy.

Mamy przed sobą sprawozdanie finansowe za ostatni rok, gdzie widać, że w ostatnich latach zatrudnienie zjechało nam z poziomu 127 pracowników do mniej niż 100 w 2021 roku. Czyli co? Czyli PKS mimo tego, że nadal był komunalny, nadal w tych czasach covidowych, post-covidowych musiał walczyć o każde zamówienie? Tak, w zasadzie tak, plus dodatkowo gminy będące członkami związku miały swoje własne pomysły na rozwój komunikacji. Tutaj jeszcze w międzyczasie pojawiła się możliwość aplikowania do Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Z tego funduszu, z tego co wiem, chociaż ciężko to ustalić, PKS Radom praktycznie w ogóle nie skorzystał.

12:37 · Sytuacja PKS Radom w ostatnich latach 1

Więc to wszystko razem wydaje się, że na terenie tej gminy zmieni sytuację. Natomiast wygląda na to, że PKS Radom nie był elementem tego planu, mimo że gmina była właścicielem. Warto w ogóle powiedzieć, że ta siatka połączeń gminy Jedlnia-Lytnisko jest bardzo ciekawa. Tam jest całe Centrum Komunikacyjne Dworzec, które ma być właśnie takim głównym węzłem przesiadkowym tego całego układu, skupione przy kolei. Te linie nie tylko są w kierunku Radomia, ale właśnie penetrują gminę. Podobnie teraz ma się dziać w Skaryszewie. No i powstają pytania. Dlaczego właśnie nie skorzystano z usług PKS Radom? Bo to są ciągle paradoksy, tak? A w zasadzie takie precedensy, o których w Atrafie mówili, właśnie precedensy, że do tej pory mieliśmy tak, że upadał PKS i dopiero wtedy gmina czy powiat zaczynały coś robić, takie w szoku były, dopiero następowało otrzeźwienie, że coś trzeba zrobić, natomiast tutaj jakby wygląda, że tutaj skutek zamienił się miejscami z przyczyną, że to

14:58 · Paradygmaty i paradoksy 1

Jakby działalność gmin w zakresie zlecania przewozów innym przewoźnikom jest powodem upadłości PKS Radom, a nie gminy zlecają innym przewoźnikom, bo PKS Radom upadł. Tak, zdecydowanie można tak powiedzieć. Myślę, że też mając na uwadze to, jak przez te 10 lat PKS Radom walczyło o przetrwanie, stopniowo też wytracą swój potencjał, więc tutaj też pytanie jest, czy w tym momencie PKS Radom byłby w stanie dysponować takim taborem i zatrudnić tylu kierowców, żeby obsługiwać takie zadania. No bo nawet spróbujmy sobie, może nakreślić jakiś nawet plan, że załóżmy, że PKS Radom chciałby konkurować gdziekolwiek na jakiejś trasie. Naturalnymi kierunkami są na pewno Iłża, Zwoleń i Lipsko.

16:15 · Dworczyk PKS Radom 5

No to gdzie tu można szukać klientów, nawet próbując oderwać się od tych gmin? Z Iłży mamy Busiarzy. Zwoleń? Tak, to jest kierunek, że tak powiem lubelski, więc można się spodziewać co stamtąd przyjeżdża. Więc pytanie, czy w takich warunkach w ogóle przewoźnik tego typu, tak? Klasyczny PKS z tą całą jakby górką tego, co się wiąże z PKS-em, czyli administracją, stacją paliw i tak dalej, nieruchomościami. No właśnie, to też jest ciekawy przypadek. Sporo PKS-ów w Polsce poszło na ratunek sobie w ten sposób, że raczej komercjalizowało w jakiś bardzo hardkorowy sposób dworzec. Tutaj już w podcaście opisywałem chociażby przypadki Olsztyna, gdzie to chyba urosło do rangi największej patologii w kraju, jeżeli chodzi o PKS.

A jak wygląda kwestia dworca PKS w Radomiu, który ciągle jest w rękach spółki, tak? Tutaj się pojawił pomysł, chociaż w zasadzie wydaje mi się, że on już został sprzedany w 2019 roku, dworzec, bo tutaj trzeba osobno patrzeć na budynek cały ten z kasami biletowymi oraz stanowiska odjazdowe. Z tego co wiem w 2019 roku ten dworzec został sprzedany jako budynek. Stanowiska nadal funkcjonują, natomiast tutaj też te stanowiska nie są należycie wykorzystywane, dlatego że przez ostatnie lata komunikacja podmiejska wymknęła się na okoliczne przystanki miejskie, czy na słynny taki minidworczyk urządzony koło budki lotto, z którego odjeżdżały busy w kierunku Przysłuchy.

Wejdę Ci w słowo, według raportu rocznego PKS Radom stanowiska odjazdowe znajdują się na działce dzierżawionej od PKP. Więc być może grany będzie tutaj scenariusz częstochowski, w którym to jednak PKP wejdzie jako jakiś element ratujący PKS, choć raczej jest to wątpliwe, bo jest to już spółka ani państwowa, tylko jest to spółka komunalna, więc raczej po prostu PKS zrezygnuje z tej dzierżawy. Znaczy dworzec ten autobusowy w ogóle był wspólną inwestycją PKP i PKS-u. On przez całe lata 90-te powstawał w Mękach, bo tutaj muszę wspomnieć, że Radom już od lat 70-tych zazdrościł pięknego kieleckiego dworca autobusowego i przez te wszystkie lata w archiwalnych czasopismach, czy tygodnikach, czy dziennikach radomskich co jakiś czas pojawił się temat, kiedy Radom

Natomiast nie pomogło też to, że po pierwsze fakt sam, że dworca poważnego w Radomiu przez tyle lat nie było spowodował, że miasto, które miało dosyć sporą siatkę tych gminnych linii podmiejskich wybudowało sobie samo. Dworzec Linii Podmiejskich, który wyglądał dosyć poważnie. On już obecnie teraz też nie istnieje, jest na jego terenie targowisko. Był dosyć daleko od centrum. Natomiast w ten sposób też te potoki w jakiś sposób się rozdzielały i te linie, które kontynuowały obsługę tych połączeń gminnych, Raczej niechętnie trasowano w pobliże dworca PKS, dlatego że ludzie zwykle nie odjeżdżali z dworca PKS, tylko gdzieś tam z przystanków tych miejskich.

I w ten sposób kończymy z taką sytuacją, że gdzieś tam na jakiś uliczkach, w parku, na plantach stoją sobie autobusy i czekają na odjazd albo blokują przystanki koło poczty na przykład. Jest to niestety model, który spotykamy w wielu polskich miastach i to nawet dość dużych można powiedzieć, bo tak jest chociażby we Wrocławiu, gdzie mimo, że mamy dworzec PKS, wciąż istnieje nieoficjalny przystanek busów na Dawida. Jest tak chociażby W Kielcach nawet mimo tego, że jest ten nowy piękny dworzec to nadal część przewoźników prywatnych gdzieś szuka sobie w ujście gdzieś indziej tylko nie na dworcu. No zwłaszcza, że oni swego czasu wybudowali swój konkurencyjny dworzec Bus, który jak na taką samodzielną inicjatywę był też dosyć poważnym dworcem.

20:49 · Problem integracji i przyszłość 4

Tak, w Łodzi mimo dworców PKS-owych wciąż część busów odjeżdża z placu przy Broniewskiego, więc w wielu miastach, tak naprawdę w Polsce, znajdziemy ten motyw rozproszenia, ale jeżeli jesteśmy już przy kwestiach integracji, to jakby też trzeba zapytać o przyszłość, bo nie oszukujmy się, PKS Radom w swoim końcowym psychologowym okresie tych połączeń wcale nie miał dużo. Te linie poza linią do Skaryszewa i do Jastrzębi. Czyli to są te linie przejęte od MPK, dawniejsze linie te podmiejskie, jedyne na których udało się, umówmy się, taki normalny rozkład prowadzić z normalnymi brygadami, które jeździły w tej z powrotem. No tak, ale poza tymi dwoma liniami to PKS już dawno nie miał istotnej roli, ale zakładając, że powiedzmy jeszcze jakoś to funkcjonowało, można powiedzieć, że sieć to duże słowo, ale w tym momencie, kiedy mamy rozproszenie teraz przewoźników i organizatorów, no bo każda gmina jakby

No i teraz tak naprawdę jakby czy jest w ogóle szansa, że to ma szansę być zintegrowane, czy wręcz przeciwnie to każdy sobie szybkę skrobie, bo nikt nie będzie jeździł z Jedlni do Skaryszewa? Wydaje mi się, że my jeszcze jesteśmy na etapie tworzenia problemu, który bohatersko dopiero będziemy rozwiązywać za jakiś czas, bo to rozdrabnianie nadal postępuje. Tutaj jeszcze nie wspomniałem o dosyć ciekawym pomyśle gminy Zakrzew, też jednej z tych podradomskich gmin, która akurat Nie zaangażowała się w PKS Radom, natomiast ona dostała 8,5 miliona złotych dofinansowania i planuje zakup czterech autobusów elektrycznych, ośmiu ładowarek i zamierza ruszyć też z linią do Radomia.

Nie znam szczegółów jak ma to być zorganizowane w kontekście tego, że istnieje tam dosyć poważny przewoźnik, który na dość wysokim poziomie świadczy te usługi. Tutaj też trochę odbiegając od tego, od tematu PKS-ów, czy to komunalnych, czy funkcjonujących jako komercyjne, to też trzeba zwrócić uwagę na to, że samorządy, które czasami na poważnie biorą się za organizowanie komunikacji, zupełnie ignorują ten kontekst, w którym są osadzone. O ile upadek PKS Radom jest takim tematem, który może się wybije w gazetach, o tyle upadek prywatnego przewoźnika, który zapewniał transport zbiorowy na terenie 2-3 gmin przez ostatnie 10-15 lat i dzięki temu też gmina oszczędzała pieniądze, raczej odbędzie się po cichu.

Nie do końca, to też jakby ten temat nawet jednej linii, prawda? Małopolska PKS, która nie miała nic wspólnego żadnym z PKS-em, tylko była takim brandem, na którym odpalono, bądź co bądź całkiem przyzwoitą ofertę, to zupełnie w innej części kraju, ale też jakby odbił się echem w mediach i to też nie jest tak, że takie inicjatywy przechodzą bez echa. Tak, to prawda. Natomiast to, o co mi konkretnie w tej sytuacji chodzi, to być może taki apel do samorządów, żeby z większą troską podchodzili do całego tego złożonego kontekstu, który jest na terenie naszego kraju. Cóż, złożony kontekst pod tytułem są busy i jakieś tam jeżdżą, więc ludzie sobie poradzą jest czymś, co się przewija w Polsce od lat.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.