Prezydent Stanów Zjednoczonych i słowa na "K" #OnetAudio
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio https://onetaudio.app.link/4GjBunvxyNb Amerykański prezydent Joe Biden lubi przeklinać. Zdarza mu się dodawać pewne słowa na "F", które u nas przetłumaczylibyśmy oczywiście jako słowo na "K" - mówi w podcaście Korespondencji Marcin Wrona. Zdarzyło mu się zaliczyć wpadkę z tym słowem w czasie przemówienia Baracka Obamy, który prezentował program opieki zdrowotnej (słynne obamacare). Biden, chcąc pochwalić pomysł Obamy, szepnął mu na ucho pochwałę programu, okraszoną tym wulgaryzmem. Niestety mikrofony wyłapały tę "recenzję", z której potem sam prezydent Biden głośno się tłumaczył. To tylko jedna z historii pokazująca oficjalną i prywatną stronę prezydenckiej działalności. Więcej usłyszycie w podcaście.
Wprowadzenie do podcastu i powitanie gościa z Waszyngtonu.
Przedstawienie nowej książki Boba Woodwarda o relacjach między Trumpem a Putinem.
Opis relacji między Trumpem a Putinem po odejściu z Białego Domu, w tym wysyłanie szczepionki i telefoniczne rozmowy.
Podsumowanie opowieści z książki Woodwarda o relacjach między Trumpem, Putinem i innymi politykami.
Analiza używania słów na K przez Joe'a Bidena oraz sytuacja na Bliskim Wschodzie w kampanii wyborczej.
Analiza roli Bliskiego Wschodu w kampanii wyborczej Kamali Harris i jej poparcia u Amerykanów arabskiego pochodzenia.
Podsumowanie strategii Kamali Harris w kampanii wyborczej i jej poprawność przed publicznością.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio https://onetaudio.app.link/4GjBunvxyNb
Amerykański prezydent Joe Biden lubi przeklinać. Zdarza mu się dodawać pewne słowa na "F", które u nas przetłumaczylibyśmy oczywiście jako słowo na "K" - mówi w podcaście Korespondencji Marcin Wrona. Zdarzyło mu się zaliczyć wpadkę z tym słowem w czasie przemówienia Baracka Obamy, który prezentował program opieki zdrowotnej (słynne obamacare). Biden, chcąc pochwalić pomysł Obamy, szepnął mu na ucho pochwałę programu, okraszoną tym wulgaryzmem. Niestety mikrofony wyłapały tę "recenzję", z której potem sam prezydent Biden głośno się tłumaczył.
To tylko jedna z historii pokazująca oficjalną i prywatną stronę prezydenckiej działalności. Więcej usłyszycie w podcaście.