Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 71
Witamy w 71. odcinku naszego podcastu! 🎉 Dziś Piotrek opowiada o swoim tygodniu pełnym sukcesów, wygranej walce z byłym mistrzem świata oraz o tym, jak trafił na płytę PRO8L3MU.💥
Halo, halo, drodzy Państwo. Jestem sam w tym studiu. Niestety to, co się wydarzyło 30. było potężne. Mamy czempiona! Tak jest! Proszę Państwa, Piotrek Egzorcysta Szumowski! Dzień dobry, panie Piotrze. Dzień dobry, panie Abolardzie. Nie widzę pół siniaka. Jaki makijaż fantastyczny. No nie, no powiem ci, jestem chyba nie do osiągnięcia w znaczeniu, że jestem 30 centymetrów wyżej nad chodnikiem. Jesteś nie do osiągnięcia. Stary, znajdź to słowo, które chcę powiedzieć i to jest to słowo. Ja próbuję to od paru lat zrobić, znaleźć słowa, które też powiem.
i Piotrek Szumowski, egzorcysta Szumowski. Niesamowite. Więc, co się wydarzyło? Ja straciłem z nim trzy rundy i kilka rzeczy, w sensie kilka stron. Po pierwsze, to fatalnie zabrzmi, nie chcę tego mówić i wolałbym tego nie mówić. Jest argument i narracja. która mówi, że zasłużenie wygrałem. Bo zasłużenie wygrałem w znaczeniu olimpijskiego boksu na punkty. Bo po prostu byłem bardziej agresywny, więcej zadawałem ciosów. No tak, bo ty wiedziałeś, że municję zrobisz. Szczerze? To jest dokładnie to. Więc ja mogłem wszystko z całej pary robić. I myślę, że go zaskoczyłem, tak jak myślałem, że to zrobię. Że byłem dużo bardziej aktywny niż on się spodziewał. I teraz... cios, który ja najczęściej wyłapuję na sparingach, który zresztą Tomek Serara w Krakowie mi przyłożył i ja upadłem na ziemię.
Piotrek Szumowski. I ja mam takie, o nie, nie, nie, nie. W sensie nie róbmy tego. To jest mistrz świata, który powinien dostać nagrodę za to, że mnie oszczędził. No bo on mógł mnie... 10 sekund. Ja widziałem, jak on do mnie podchodzi, to zresztą na tej walce później widać, że on mi zadaje ciosy po brzuchu, nie? I ja je czułem, jakby to tiry we mnie wjeżdżały, nie? A później widzę na powtórce, on robi... On mnie tak tam opiekuje się, no, przytula mnie, nie? A jeszcze najświeższe, już pada werdykt i on... O, ja miałem operację serca i coś. I masz takie... A, Diabloff, jakby, no nie wiem, w sensie, jeżeli on na poważnie to odebra, on ten werdykt na poważnie, inaczej, ja bym nie chciał ci w ogóle odbierać twojego sukcesu. On jest nie do odebrania, ty jesteś nie do osiągnięcia teraz, wiadomo, ale chodzi o to, że no niepojęte jest to, że on biedny takim stał, że gdzieś tam zaczął tłumaczyć.
I on robi... Przepraszam, może to byłem... I wszyscy... O kurczę, pobił go Piotrek Szumowski. Więc oczywiście się śmiejemy, ale chodzi mi tylko bardziej o to, że to, co trzeba powiedzieć, a ja się na tym w ogóle nie znam, ale to, co cały czas podkreślali komendatorzy, to to, że byłeś przygotowany super. Tak. Że ty byłeś jakby zaskakująco dobrze przygotowany, nie? Że ja się na tym w ogóle nie znam, ale jak widziałem kiedyś, nie wiem, półtorej minuty walki w jakimś freak czymś i oni tam po prostu biegali jak wiatraki z bebzonami i tak dalej, to był taki, o Jezu, jakie to jest bardzo złe. A tutaj to wyglądało tak na tyle, jakbym miał kręcić film. Komedię o boksie. No, no, no. I to mógłbyś zagrać tam boksera. Jakby się dobrze kamerę ustawić tak za pleców.
Chcę też powiedzieć, mam nadzieję, że to wybrzmiewa w tej rozmowie. Ale naprawdę ogromny szacunek dla pana Krzysztofa Diabla. Dziękuję za to, że mogłem. To był zaszczyt. Dla Krzysztofa Diabla? Diabla. Po prostu chcę, żeby ponad wszystko to wybrzmiewało. A teraz drugi wątek. Tak, Abelard, zostałem wspomniany w piosence Problemu z nowego albumu. I co tam jest takiego? O co mówią? Znowu, okej. Takie szuje jak Szumowski. I Piotrek, jestem w trasece problemu. Tak jest. To powinna być akcja zakrojona raperów, gdzie nagle ty mówisz, o jestem też u Sokoła, o jestem też... I to są takie wersje, że... Po prostu wszyscy mnie I oni właściwie, ale to byłby koncept stary, jakby w każdym z tych raperów, każdy z nich stworzyłby tam jakąś tą i jest wers o tobie i potem nagle z tych wersów tworzy się osobny numer o tym, jak fałszywą bilidą, która wykorzystała dobroć pana Diablo Włodarczyka jesteś.
I kawał opowiedziałby Szumowski. Więc masz taki, wiesz, że ja, stary, usłyszałem ten wers, bo niektórzy moi kumple dostali tą płytę w preorderze, zanim ona była publiczna dla wszystkich. I wysłał mi ziomek i właśnie mówi, stary, jesteś na płycie problemu i ja to, wiesz, z telefonu w samochodzie, mój telefon i ja to, i jest rzeczywiście, ja mam takie, Jezus Maria, udało się, jestem ten, a później mam ten zimny pot, że to, jeżeli to jest Szulowski, W sensie, wiesz, że... Albo Sumowski. Albo Sumowski, albo Gadowski, cokolwiek, nie? Po prostu, wiesz, ten... No na pewno nie Abelardowski. Na pewno nie Abelardowski. Ciebie wykluczyłem od razu. Absolutnie. Ale przyszło mi, że mi to zabiorą. Że jeszcze tego nie mam.
A to na pewno będzie Szulowski. A sprawdziłeś, czy to Szulowski? Później przesłałem to kilka razy i nawet dostałem zdjęcia w priority, że dostawało się książeczkę, gdzie jest Szumowski. Patrz, jak teraz się musiał czuć Piotrek Szulowski. Jak mówią, stary, jesteś w problemie i on... Radość niektórych to tragedia innych. Jak w tej walce waszej, że... Dziękuję, wróciliśmy. Nie ma sprawy. 3 rundy po 2,5 minuty. Dokładnie. To było tylko przejście z tekstem problemu, a teraz wracamy do tej. No nie, więc ja też wspominałem nawet na tym podcastzie, ale chętnie to wspomnę jeszcze raz, że w stand-upie były we wszystkich rzeczach, które moi koledzy osiągnęli z branży, były tylko dwie rzeczy, których szczerze, prawdziwie zazdrościłem.
Pozytywną emocją, ale też... W serduszku miałem takie, nie zasłużyli na to, to absolutnie nie powinienem był być ja. To było ty, że jesteś w Wiedźminie, to ci mówiłem, że to nie powinienem być. Skandal. Skandal. Jak to zobaczyłem. Teraz to już jesteś mistrzem świata w boksie, to już będziesz raczej, wiesz. Już się trochę wyrównał, ale to byłś ty w Wiedźminie i że Lotek był na płycie Don Góralesco. To były te dwie rzeczy, wszystkie te wyprzedane hale, wywiady, cokolwiek. To nie było znaczenia. Nigdy, w sensie tylko kibicowałem, a w tych dwóch osiągnięciach było, nie wiem, nie wiem. No i teraz ty... I teraz czuję, że w sensie diablo to jest jedna rzecz, ale wtedy zakładam, że to jest nie komediowa rzecz. Ale takich komediowych kawał opowiedziałby Szumowski, to jakby to jest to, co ja bym zazdrościł komuś.
To jest mega. I to jest na zawsze. No tak, bo to jest płyta, już nie zmienisz tego. Już... Nie zmienisz i koniec. Ale nie, masz rację. Może dojść następną piosenkę. Już nie chcę, żeby kawał opowiadał mi Szumowski. To znowu jestem w tej piosence i znowu jestem wspomniany. No to jest super. Tak, to jest w porządku. To jest w ogóle z takich zaskakujących... Ja pamiętam kiedyś wywiedziałem, czy to było w Kanal Zero, czy gdzieś, był wywiad z Wojciechem Mannem i on wymienił tam ludzi, którzy go bawią i byłem tam ja i był Góral chyba, właśnie Pan Poniedzielski i ja. Ja zatrzymałem, cofnąłem, puściłem jeszcze raz, mówię, Wojciech Mann? Jakby, kojarzy, że ja jestem? To jest w ogóle jakiś taki, wiesz, znasz go, wiesz, za chwilę dalszy ciąg programu, wiesz, skocu, z tego wszystkiego.
Nie, no właśnie uniknąć tego elementu. Ty chcesz fleszy. No tych fleszy, tych kamer. Wiesz, odkąd zostałem mistrzem świata, nie mogę się pozbyć paparazzi. Najgorsze jest to, że już nie możesz być wyżej. No. Patrzysz, jesteś, właśnie robisz teraz tak, że jesteś na Monteverestie. Tak. I czas schodzi na dół. Tak. I tam jeszcze widzisz ty tam szczyty, tu czy tam, ale... Wiesz, że już tam nigdy wyżej nie będzie. Więc następna walka czuję, że będzie w jakimś takim gimnazjum w Trzczewie. Ale poza kamerami. Poza kamerami. I ktoś, zadając tobie cios, powie jestem mistrzem świata. Możesz to przekazać dalej, Piotr? Tak, no. No, ale oni nie będą wiedzieli, bo ja będę występował pod pseudonimem Szotrek Pumowski. O którym kiedyś zarapuję problem.
Opowiem żarty jak Szotrek Pumowski i ty to odnieś. Nie, to jest o Szotku Pumowskim. A druga rzecz, którą cały czas utrzymuję kontakt z naszym pływakiem. No, subcio. I przymierzam się. Jestem coraz bliżej. Będziesz płynął na hel? Chyba tak. Jeszcze nie mówię tego oficjalnie, ale może to będzie to. Może 20 kilometrów płynę na hel. Jak ja to podziwiam. Ty po prostu nie lubisz jeździć w domu z dzieckiem. Nie to, ale rzeczywiście, no, chomik musi biegać. Chomik. Piotrek, chomik szumowski. Gdzieś ten kołowrotek w głowie musi, jak on stanie w miejscu, to będzie problem. No, ma problem.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Witamy w 71. odcinku naszego podcastu! 🎉 Dziś Piotrek opowiada o swoim tygodniu pełnym sukcesów, wygranej walce z byłym mistrzem świata oraz o tym, jak trafił na płytę PRO8L3MU.💥