Mentionsy Mentionsy
WSZYSTKO I NIC
WSZYSTKO I NIC

20 pare lat i co dalej? – o presji w życiu

14.07.2024 ·40 min 40 s · 6 rozdziałów

W tym epizodzie podcastu przychodzę do Was z luźną pogadanką o presji, którą można odczuć w wieku 20 paru lat (i nie tylko). Zainspirowal mnie podcast Wywazony Podcast 🌸 Życzę miłego odsłuchiwania wyjątkowa osobo! 💕 Podcast dodaję nieregularnie, ale za to jestem codziennie na moim insta: instagram: aa.wojciechowska2 - https://www.instagram.com/aa.wojciechowska2/ bookstagram: dexter_czyta https://www.instagram.com/dexter_czyta/

5:12 · Czucie presji w 20 lat 2

I nauka języka nie jest niczym skomplikowanym. I bieganie na przykład też nie jest niczym skomplikowanym, bo każdy może sobie wyjść pobiegać i w ogóle wiele osób, które zaczęły biegać i są wkręcone w bieganie, mają lepsze czasy ode mnie, biegają lepiej ode mnie, w ogóle są lepsi ode mnie i ja jestem gównem. Tak samo na Instagramie mam 32 tysiące osób, które mnie obserwują i jest to mega dużo dla mnie, ale w porównaniu do innych ludzi to jestem w ogóle małym gównem, bo ludzie mają po miliony, mają po 100 tysięcy, 200 tysięcy, 300 tysięcy, a ja mam swoje 32 tysiące i sobie nagrywam na Instagramku i sobie piszę z ludźmi w DM-ach i generalnie tak to się toczy. No i do takich rzeczy można podchodzić no na różne sposoby.

To ja w ogóle jestem nikim, bo przebiegłam jakiś jeden bieg. A co dopiero ludzie, którzy biegają ultramaratony na 100-200 km? To ja w ogóle jestem nikim. A moje tempo? No po prostu śmieszne. Co to jest w ogóle za tempo? Instagrama to powinnam rzucić, bo w sumie 32 tysiące to co to jest? Co to jest do miliona? Powinnam w ogóle przestać w internecie cokolwiek nagrywać, chociaż sprawia mi to naprawdę bardzo dużo radości. Co ja tam jeszcze gadałam? Studia. Nie ma sensu uczyć się języka niemieckiego, skoro niektórzy rodzą się w ogóle znając język niemiecki, bo w domu mówili pięcioma językami, więc osoba już na start ma pięć języków. No to bez sensu w ogóle uczyć się języka, no bo po co, bo to nie ma sensu. Na przykład dla niektórych osób To ja robię dużo rzeczy i ja jestem jakaś inspirująca i czasem dostaję wiadomości, że Boże, jak Ty dajesz radę, ale ja sobie myślę, jak to ja daję radę, jak ja przecież w sumie niczego specjalnego nie robię, bo są ludzie, którzy robią więcej.

27:44 · Rozmowa w pociągu i relacje 2

I co mam na myśli mówiąc poświęcenie się? Ja nie mam na myśli tego, że Ty masz nagle, że Ty to w ogóle urodzisz dziecko i do niczego się już nie nadajesz, tylko właśnie to jest taka moc, to jest taka siła, żeby to przetrwać. No szacun, jeszcze jak ja ciągle gdzieś widzę na Instagramie jakieś listy z rzeczami, które się dzieją, W trakcie ciąży i po ciąży, o których ja w ogóle nie zdawałam sobie sprawy, to mam takie co, to tego jest jeszcze więcej. What the hell? Więc serio szacuneczek i na przykład są osoby, które uważają, że to wszystko, te wszystkie rzeczy, że to jest nic w porównaniu do tego, że Ty urodzisz istotę, którą możesz się zaopiekować i tak dalej. Ja po prostu tego nie czuję. Ja tego nie czuję. Nie czuję takiego powołania do bycia matką.

Ile razy to ja usłyszałam, że robię coś chujowo. Nawet na Instagramie ktoś mi pisze, że jestem chujowa, bo na nie wiem, 7 kilometrów brałam tom. Kamizelkę do biegania, no bo jest gorąco i muszę się napić wody i muszę gdzieś schować telefon i klucze i sorry, że nie mam w leggingsach kieszeni do jazdy cholery. Wszędzie ludzie krytykują, a najwięcej krytykują ci, którzy robią najmniej. Lub ludzie, którzy mają ego wyjebane w kosmos i myślą, że wiedzą wszystko na każdy temat i nigdy się nie mylą, bo oni wiedzą. I ostatnio, właśnie wczoraj byłam na kawce, znaczy na lemoniatce, na lemoniatce z moją kumpelką z siłowni. Tak sobie gadałyśmy, gadałyśmy i mówiła, że ona na Tinderze ma taką fotę z kickboksingu. No i tam jakiegoś kopa daje, no nie?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.