Na krańcach Ameryki z Marcinem Prokopem
Marcin Prokop zabiera nas do Ameryki mniej oczywistej, której próżno szukać w folderach turystycznych. Co łączy mieszkańców Portoryko, Hawajów i Alaski? Jak poszukują własnej wolności i tożsamości? Co sprawia, że polskie doświadczenia z czasów zaborów i powstań tak mocno z nimi rezonują? Kim są osoby, które świadomie wybrały życie na pustkowiu, bliżej natury i z pokorą wobec żywiołów? Jaka jest cena takiego życia? Czego my – mieszkańcy wygodnego świata – możemy się od nich nauczyć? Zapnijcie pasy, bo to będzie podróż pełna zwrotów akcji, a więcej historii w „Niezwykłych Stanach Prokopa”.
Dorota Wellman. Jakub Wellman. Zapraszamy Was na podcast WELLCOME w popkulturze. Naszym gościem jest Marcin Prokop. To ja. Jestem członkiem klanu Wellmanów oficjalnie. Jest nas tutaj troje zatem. Marcin, przestań się wygłupiać, bo dzisiaj mamy rozmawiać na poważne tematy. Tak. Znowu byłeś w Stanach Zjednoczonych, znowu zrobiłeś serię dokumentów, tak? I wróciłem nawet z tych Stanów. I nikt cię nie zjadł po drodze. Dokumentów niezwykłe Stany Prokopa. Tak. Tym razem byłeś w Ameryce, w Stanach Zjednoczonych, czy gdzie? No tak, w Ameryce, czyli w Stanach Zjednoczonych, ale to jest nie takie znowu oczywiste i rzeczywiście nie było w tym żadnego twojego przejęzyczenia tym razem, bo te Stany Zjednoczone, które odwiedziłem, częściowo są Stanami, a częściowo nie są.
Po czym przeskakujemy teraz do Carmen, jesteśmy tam u niej w tym alaskańskim pierdolniku, gdzie ona mieszka. No i w którymś momencie Carmen się pyta, czy jesteśmy głodni. Mówimy, no w sumie tak, nie liczyliśmy, że tu będzie McDonald's, ale w sumie to nie ma żadnego tam sklepu. Rosną tylko jakieś jeżyny, jagody, nie wiadomo czy to nie jest toksyczne, więc lepiej daj nam coś zanim umrzemy. Na rybce nie nałapiemy, bo nie umiemy. No ja mówię, dobrze, no to co byście zjedli? Ja mówię, a co masz? Ona mówi, no w zasadzie to nie mam dużego wyboru. Mam potrawkę z łosia albo z piżmowoła. No to dawaj tego piżmowoła. No i myśląc o pani z pośladkami, z dużą satysfakcją pochłaniałem to mięso. A jak smakuje? Pani czy... Marcin! Dorotka.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Marcin Prokop zabiera nas do Ameryki mniej oczywistej, której próżno szukać w folderach turystycznych. Co łączy mieszkańców Portoryko, Hawajów i Alaski? Jak poszukują własnej wolności i tożsamości? Co sprawia, że polskie doświadczenia z czasów zaborów i powstań tak mocno z nimi rezonują? Kim są osoby, które świadomie wybrały życie na pustkowiu, bliżej natury i z pokorą wobec żywiołów? Jaka jest cena takiego życia? Czego my – mieszkańcy wygodnego świata – możemy się od nich nauczyć? Zapnijcie pasy, bo to będzie podróż pełna zwrotów akcji, a więcej historii w „Niezwykłych Stanach Prokopa”.