Mentionsy Mentionsy
W dojeździe do jedynki
W dojeździe do jedynki

WEC Imola, IMSA Long Beach, GT Open Portimao, Nurburgring Qualifiers i rajd Andaluzji - dzieje się!

17.04.2026 ·1 godz 28 min

Na początek - nieustająco #ratujmytorpoznań - mimo iż na ten moment groźba zamknięcia toru oddaliła się, to nie możemy sobie pozwolić jako kraj na zamknięcie jedynego toru wyścigowego z prawdziwego zdarzenia w naszym kraju (tzn. jedynego z atestem FIA). Jeśli chcemy zamknąć ten obiekt - potrzebujemy alternatywy, a być może nawet kilku!Oprócz wstępu właśnie na temat toru Poznań, omawiam wszystkie zgłoszenia do tegorocznych Długodystansowych Mistrzostw Świata, zerkam na zgłoszenia do 100 minutowego Grand Prix Long Beach, podglądam kto pojedzie w pierwszy weekend wyścigowy GT Open, a na koniec - start ERC w Andaluzji!Podoba Ci się? Zaobserwuj mnie na Spotify! Bardzo Ci się podoba? Postaw mi kawkę! https://buycoffee.to/mateuszbajasChcesz zamienić słówko bądź dwa? [email protected]:X: @do_jedynkiInstagram: @do_jedynki_podcast

Tutaj w LMGT3 znowu zarządzanie energią, zarządzanie paliwem będą miały kolosalne znaczenie. Tak jak mówiłem, na gridzie. Dwie klasy nam się pojawią, Hypercarę i LMGT3. Osiem marek w hypercarach, dziewięć w LMGT3, oczywiście niektóre jak chociażby Aston Martin czy Ferrari pojawiają się i tutaj i tutaj. Natomiast łącznie na starcie tego sezonu pojawi się 35 samochodów, 17 hypercarów i 18 LMGT3. W ogromnej większości jest tak, że z danej marki mamy po dwa samochody. Wyjątkiem jest Ferrari, która na gridzie posiada pięć samochodów, trzy hypercary, dwa oficjalne fabryczne, jeden Teoretycznie prywatny, ale de facto też fabryczny, prowadzony przez ten sam zespół, który prowadzi główny zespół.

No i oczywiście dwa samochody w LMGT3 Ferrari się znajdują, także jest najliczniej reprezentowaną marką na całym gridzie. Pięć samochodów w klasie hypercar będzie wystawiać tylko dwóch kierowców, we wszystkich pozostałych samochodach będziemy mieli po. Trzech kierowców i to co należy przypomnieć, w hypercarach grading kierowcy musi być srebrny lub wyżej, obowiązkowo, poza tym nie ma żadnych ograniczeń odnośnie gradingu kierowców. LMGT3, tu jest to trochę bardziej restrykcyjnie traktowane, obowiązkowo jeden kierowca z gradingiem brązowym, czyli Amator, jeden kierowca z gradingiem srebrnym i trzeci kierowca już ma nielimitowany grading. To oznacza, że de facto jest to formuła Pro-AM.

Starzy znajomi za kierownicą, natomiast w dwunastce Alex Lin miał być, ale go nie będzie, musi przejść zabiegi związane ze swoim karkiem, w związku z czym tracą tego asa swojego w kwalifikacjach i tylko dwóch kierowców, Norman Nato i Stevenson się pojawią. Natomiast na stałe w samochodzie numer 38, już nie 3B, gdzie był Baton, Burdej i Bamber, zostałem tylko Burdej i Bamber, Baton zakończył swoją karierę, no i tylko 2B będzie tutaj przez większą część. Mam poczucie, że to jest taki program, który, zwłaszcza myśląc jeszcze o tym, że są operowani przez Jota, no absolutnie powinni walczyć o mistrzostwo z Ferrari i pewnie z Toyotą, o Toyocie jeszcze parę słów później.

Natomiast jeżeli nie będą tego robić, to niech się lepiej zastanowią. Co jest nie tak, bo tutaj na szczerze samochód też po pewnych poprawkach, pokazuje znakomite tempo, IMSA tylko jednego brakuje, wygranych i tych rezultatów na najwyższym stopniu podjął, jeśli chodzi o kabinaka. Po Cadillaku mamy Ferrari, tak jak już mówiłem trzy samochody jak w ubiegłym roku, czerwone 50 i 51 i żółta Łódź Podwodna, samochód numer 83, w cudzysłowie prywatny, bo tak naprawdę to prywatne tylko z nazwy. Składy niezmienione w tych samochodach, natomiast jeden kierowca fabryczny więcej w tych samochodach na siądzie. Status kierowcy fabrycznego Ferrari zyskał Phil Hanson.

Ferrari, jak to Ferrari, oczywiście też potrafi czasem dziwne decyzje strategiczne Podejmować i to było dwa lata temu w Naimoli, gdzie pojawiał się deszcz, a później on znikają i pojawiał się i znikał i podejmowali najgorsze możliwe decyzje, a przede wszystkim nie dzielili strategii. Oczywiście operują swoimi samochodami znakomicie, więc tutaj myślę, że sensacją byłoby gdyby Ferrari, może nie w każdy weekend wyścigowy długodystansowych Mistrzostw Świata byli w czubie, ale na pewno Na pewno powinno być tak, że w pierwszej kolejności będą wymieniani jako faworyci. W przeciwieństwie do kolejnej ekipy, o której będę opowiadał, o Genesis Magma Racing. Koreańska marka powiązana z Hyundai'em. Debiutuje samochodami 17 i 19.

Można podnieść wrażenie, że właściwie nowym samochodem. Ich samochód był pierwszym Hypercar'em, który debiutował, więc nic dziwnego, że potrzebowali w końcu zrobić jakąś gruntowną zmianę. Zresztą zeszły rok pokazał, że ma to jak najbardziej uzasadnienie. Bo był bardzo rozczarowujący ten poprzedni rok. Już dwa lata temu widać było pewne rysy na tej Toyocie, natomiast jeszcze utrzymywało się to w miarę na dobrym poziomie. Natomiast teraz samochód przebudowany i zdecydowanie mocniej w duchu hypercarów wygląda. Wygląda jak Toyota, składy utrzymane, także tutaj stabilizacja jest i naprawdę paczkę mają mocną i wyrównaną i takich kierowców, którzy tak jak w Ferrari, mówiłem o tych dwóch nazwiskach, Pierguidi i Fuoco, którzy potrafią czasem coś dziwnego na torze zrobić, tutaj raczej właśnie taka spokojna i przyzwoita, naprawdę dobra ekipa.

Też zdarzają się im błędy, ale raczej takie nie w walce z innymi, ale same ze sobą, że tak powiem, ale zobaczmy. Trzeba o tym pamiętać, że będą się tego samochodu musieli nauczyć zupełnie na nowo. Wszyscy się trochę będą uczyć w tym roku, bo nowe opony od Michelin, na których będą jeździć. Natomiast fakt jest taki, że dużo nowego Toyota będzie musiała się nauczyć, a jednak to doświadczenie ostatnie lata pokazują, że w hypercarach to jest podstawa i fundament. Mam poczucie, że to może być zespół, który albo zdominuje mistrzostwa, albo będzie kompletnie nigdzie i absolutnie żadne z tych opcji nie powinno nikogo zdziwić. Ja trzymam za nich mocno kciuki. Mam nadzieję, że będą rzucać w wyzwanie Ferrari i gdybym miał tak prognozować trzy marki, które będą walczyć o laury tegorocznych długodystansowych mistrzostw świata, to wymieniam właśnie Ferrari, wymieniam Cadillaca i wymieniam Toyotę.

Tyle w temacie hypercarów. Tak jak mówiłem, w długodystansowych mistrzostwach świata mam dwie klasy i drugą z nich jest klasa GT, która malowniczo nazywa się LMGT3. Tak jak w przypadku hypercarów mieliśmy sporo zmian w samych samochodach. Jedna marka odeszła, druga marka się pojawiła. Tak w LM GT3 dużo spokojniej pod tym względem. Samochody GT3 nie zmieniają się aż tak bardzo. Oczywiście pewne pakiety Evo, ale nie jakieś bardzo widoczne i wyraźne. Pojawiają się tak jak w przypadku Ferrari, tak jak w przypadku Porsche, czy tak jak w przypadku Forda, Mustanga. Natomiast dużo więcej zmian jeśli chodzi o składy, jeśli chodzi o kierowców i tutaj trochę więcej na ten temat będę miał do powiedzenia.

Ten format GT w długodystansowych mistrzostwach świata raczej potrzebuje dostarczania takiej stabilności niż super szybkiego tempa i takiego, żeby kierowcy równo jechali po swoje i zobaczymy czy to Corvette uda się w tym roku zrealizować. Ferrari, kolejna marka, dwa samochody z numerami 21 i 54, kompletnie niezmienione składy, co jest dość wyjątkową sytuacją, jeśli chodzi o tegoroczny grid LNG T3. 21 w zeszłym roku do samego końca próbowało wyrwać Porsche tytuł mistrzowski, ale się nie udało. Nie udało. Potencjał w samochodzie 54 też jest, natomiast myślę, że tam zwłaszcza po stronie kierowcy brązowego Tomasa Flora, który jest odpowiedzialny za markę Vista, która współpracuje z tym zespołem.

I Flor trochę nie dostarcza chyba takiej jakości jako brąz jak pozostali kierowcy amatorscy i trochę też pecha mieli, ale zobaczymy. To jest na pewno samochód sam w sobie, samochód pakiet Ferrari 296 to na pewno jest takie auto, które jest faworytem w każdym wyścigu i myślę, że absolutnie oba samochody z ogromną szansą na walkę o tytuł. Myślę, że zwłaszcza w 21 tutaj powinno się bić. Ford Mustang operowany przez Proton Competition na rok przed debiutem Hypercaru. Najwyższa pora, żeby ten pakiet coś więcej pokazał w długodystansowych mistrzostwach świata. Mają momenty w różnych seriach, mają momenty w IMSA, mają momenty w GT World Challenge, mają momenty w NLS.

Trzecie miejsce samochodu z klasy złotej ogólnej klasyfikacji, więc jakby Nic, tylko podkręcać to i wyciskać te rezultaty. Antares Au, kierowca kojarzony głównie z Porsche. Zresztą w Porsche właśnie w Polingot się ścigał i wygrał swoją klasę. Tutaj będzie jechał w McLarenie. Obok niego Thomas Flemming i Marvin Kirchhofer, także dostał naprawdę jakościowych partnerów. I to może być samochód, który No pytanie jak sobie Antares będzie ranił w McLarenie po przepięciu z Ferrari. Natomiast to może być samochód, który czarnym koniem może być tego sezonu. I w 58 Aleksander West, Fingersheets i Benjamin Goethe. Też przyzwoita ekipa, natomiast jakbym miał wskazywać faworyta z tego zespołu to pewnie wskazałbym ekipę numer 10.

Zapytano o argumentację dlaczego tak jest, no można właściwie speścić jego odpowiedź do Nie znacie podstawowych parametrów tych, które wychodzą z homologacji i w takim razie nie rozumiecie i nie macie szansy zrozumieć tego, co te liczby WOP oznaczają, dlatego nie będziemy Wam tego publikować. Więc zamiast większej transparentności będziemy mieli jeszcze mniej, nie będziemy wiedzieć już kompletnie nic. Ja sobie postanowiłem, że na ten rok zarówno w IMSA, jak i w długodystansowych mistrzostwach świata i w każdej innej serii, w której pojawia się BOP, nie biorę w ogóle pod uwagę tego czynnika, po prostu zakładam, że wszystko jest zrobione tak, jak być powinno, że jest to zrobione jakościowo, że nie ma tam faworyzowania kogokolwiek. Wychodzę zawsze z takiego założenia. Nie dam się wkręcić w dyskusję na temat tego, że Ferrari wygrywa, bo BOP, albo Toyota przegrywa, bo BOP, albo Porsche znowu wygrało mistrzostwo w LMGT3, bo BOP.

Dobrze, jak już ustaliliśmy kogo nie będzie, to ustalmy teraz kto jest. 9 zgłoszeń w klasie Pro, tak jak mówiłem 3 z nich od Team Motorpark i wszystkie to Mecedesy. Elite Motorsport wystawia Ferrari 296 i kolejne dwa Ferrari jeszcze w klasie Pro. Możemy zobaczyć AF Corsę, a także jeden McLaren od Greystone GT, jedno Porsche od ZTRS Motorsport i jedno Lamborghini, ale Huracan, czyli ten starszy model od skuderia Wilbora Corsę. W klasie Pro AM to najliczniejsza klasa w tegorocznym gridzie. 12 zgłoszeń. Najpopularniejsza marka, która się pojawia to Ferrari. Cztery samochody, które Ferrarami będą operować.

Wiecznie żywe Audi, które nie chce się poddać tak samo jak Lexus, o którym wspominałem wcześniej. Sound Lock i Team ESR wystawiają po jednym Audi każde. A także Mercedes wystawione przez CBRX by SPS, a także Aston Martin Blackstone Racing. W klasie AM 8 zgłoszeń, ale słuchajcie, aż 4 z tych 8 zgłoszeń to zgłoszenia, które są albo z polskich zespołów, albo ma polski skład. Olimp Racing w Ferrari. To jest jeden z polskich zespołów. Trzecie miejsce w ubiegłorocznych mistrzostwach jeśli chodzi o klasę AM. Stanisław Jedliński i Krystian Korzeniowski za kierownicą tego samochodu. Goodspeed w Astonie Martinie i tutaj Piotr Wira i Tomasz Magdziarz za kierownicą tego auta.

Sendom Racing Team i Severin Mazur solo w tym samochodzie zgłoszony. Lamborghini Huracan, a także Baron Motorsport, czyli austriacki zespół, ale Polacy za kierownicą. Andrzej i Adrian Lewandowscy. Także tutaj należy oczekiwać, że przynajmniej jedna polska załoga w każdy weekend na Płotim się pojawi. Przynajmniej statystyka by tak kazała sugerować. Ale kto będzie naszym próbował przeszkodzić w tym, żeby wskoczyć na to podium? Fach Autotech i AF Motorsport w Porschawkach. Dwa samochody tutaj zgłoszone. Ferrari od AF Corse, kolejne piąte Ferrari od AF Corse na gridzie, a także Grupo Proem wystawia Mercedesa.

AWA, EWOR, które wraca i sporo czasu antenowego podczas NLS3 zdarneło Dacia Logan i te wszystkie inne ciekawe zgłoszenia jak najbardziej. Ale ja bym chciał się skupić na tych, które są w GT3 i to przede wszystkim na tych, które będą w stanie walczyć moim zdaniem o coś więcej niż tylko najechanie do mety. Także zobaczmy, co tutaj jest. Ogólnie 6 Mercedesów, 11 Porsche, 2 Lamborghini Huracan, 5 nieśmiertelnych Audi, 4 BMW, 5 Astonów, 2 Fordy Mustangi i po jednym McLarenie i Ferrari. A ja tak sobie patrząc w kolejności numerkowej, zobaczmy te najciekawsze zgłoszenia do tego wyścigu. Na pewno samochód nr 3 First Up and Racing.

Na pewno będą chcieli się odbić, chociaż w zeszłym roku też mieli taki sezon, gdzie te wyścigi NLS szły naprawdę dobrze, a później przychodziło co do czego, to w wyścigu Nurburgring 24 trochę przepadło. Ferrari potrafiło zaczarować Nordschleife, bo przecież wygrany wyścig w 2023 roku, sensacyjna wygrana Fricadelli Racing. Tutaj Realis Condo wystawia ten samochód, operowane we współpracy z Rinaldi, jeśli dobrze pamiętam. Za kierownicą David Perel, Denis Marshall, Thierry Vermeulen, kolejny koleś powiązany z Maxem Verstappenem, a także Thomas Neubauer. Jestem ciekaw, jestem ciekaw, zobaczymy. Mercedes nr 47 poprzedni weekend otarł się o wygraną.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.