Update Technologiczny. Słońce w butelce. Prywatne firmy sięgają po fuzję jądrową
Rozwój sztucznej inteligencji i nowoczesnych technologii ma dziś jeden potężny problem – pożera niewyobrażalne ilości prądu. Właśnie dlatego giganci z Doliny Krzemowej przestali oglądać się na powolne działania rządów i postanowili wziąć sprawy we własne ręce. W najnowszym Updacie Technologicznym” Kamil Jasek wraca do tematu fuzji jądrowej. Jak wyścig po odtworzenie warunków panujących na Słońcu przestał być ciekawostką dla fizyków, a stał się polem zmagań firm technologicznych z ogromnymi funduszami na rozwój? Posłuchajcie!
To eksperymentalny reaktor termonuklearny powstający we Francji. Przewidywano, że zacznie działać w 2019 roku. Przedsięwzięcie zaliczyło jednak poważne opóźnienia. Nowy harmonogram zakłada rozpoczęcie właściwej fazy eksperymentów z deuterem i trytem w 2039 roku. Wcześniej ITER ma rozpocząć badania z wodorem i deuterem, a pierwsza faza operacyjna ma ruszyć w 2034 roku. Natura nie znosi jednak próżni. Skoro wielkie państwowe projekty działają powoli, do gry coraz śmielej wchodzi prywatny kapitał. I skala tych inwestycji robi wrażenie. Według Fusion Industry Association do połowy 2026 roku prywatne firmy zajmujące się fuzją pozyskały łącznie ponad 14 miliardów dolarów.
Wśród firm walczących o komercyjną fuzję są m.in. Commonwealth Fusion Systems i Helion Energy. Pierwsza odnosi ogromne sukcesy w pozyskiwaniu kolejnych funduszy. Z kolei w drugą pompuje pieniądze m.in. sam Altman, współzałożyciel OpenAI, firmy stojącej za czatem GPT. Dlaczego Dolina Krzemowa tak bardzo interesuje się sztucznym słońcem? Powodem jest gigantyczne zapotrzebowanie na energię ze strony centrów danych napędzane przez rozwój sztucznej inteligencji. Dla technologicznych gigantów dostęp do potężnych ilości stabilnego i czystego prądu stał się sprawą przetrwania. Problemem na tyle palącym, że w 2023 roku Microsoft podpisał pierwszą na świecie umowę komercyjną na zakup prądu z elektrowni fuzyjnej.
Elektrowni, która jeszcze nawet nie powstała. Ten reaktor buduje właśnie Helion, a z deklaracji wynika, że w 2028 roku ma dostarczyć do sieci 50 megawatów energii. Tylko jak to możliwe, skoro przed chwilą mówiłem, że międzynarodowy projekt ITER ma ruszyć najwcześniej pod koniec lat 30? Odpowiedź tkwi w podejściu. Nie wszystkie firmy próbują budować fuzję w taki sam sposób. Commonwealth Fusion System rozwija klasyczny tokamak, natomiast Helion poszedł zupełnie inną drogą. Odrzucił koncepcję budowy gigantycznych reaktorów, które po prostu podgrzewają wodę i napędzają turbiny. Wymyślił coś innego. Zbudował maszynę przypominającą dwustronne działo, które zderza ze sobą pierścienie plazmy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opis zasad działania fuzji termojądrowej i jej potencjału energetycznego.
Przypomnienie o wcześniejszych próbach i problemach związane z realizacją fuzji termojądrowej.
Opis trudności związanych z uzyskaniem dodatniego bilansu energetycznego w procesie fuzji.
Opis sukcesów NIF w 2022 roku i jego znaczenie dla przyszłości fuzji termojądrowej.
Opis projektu ITER i jego postępu.
Opis inwestycji prywatnych w technologię fuzji termojądrowej i ich motywacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak wyścig po odtworzenie warunków panujących na Słońcu przestał być ciekawostką dla fizyków, a stał się polem zmagań firm technologicznych z ogromnymi funduszami na rozwój? Posłuchajcie!