Mentionsy Mentionsy
Undertone Podcast
Undertone Podcast

#22 - I want my MTV!

22.01.2026 ·1 godz 4 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Z końcem 2025 r. skończyła się historia większości stricte muzycznych kanałów MTV. W związku z tym rozpoczynamy naszą serię o historii i wpływie tej telewizyjnej sieci na światową kulturę. W pierwszym odcinku nasz komentarz dotyczący końca muzycznej telewizji, naszego dorastania w jej towarzystwie oraz roli teledysku w dzisiejszych czasach.

Cześć, z tej strony Krzysiek i Agata, czyli Undertone z można powiedzieć pewnie, że serią kolejnych podcastów, tak, bo to jest taki pomysł sprzed chwili, ale... Mamy dzisiaj generalnie poważny temat. Żegnamy wielką rzecz. Znaczy, wydawało się, że żegnamy, ale niekoniecznie. A mianowicie MTV. I chcieliśmy wam zrobić taki program właśnie o muzycznej telewizji, o teledyskach i tak dalej. I dzisiaj się właśnie spotkaliśmy i zorientowaliśmy się, że to sama historia MTV i sam wpływ MTV na kulturę jest tak wielki, że to chyba nie zmieści się w jednym odcinku.

Brawo my, jesteśmy bardzo bystrzy. Więc chyba narodził się pomysł na serię. Oczywiście wiecie jak jest. Być może ta seria skończy się na tym odcinku i po prostu opowiemy wam o tym, że 7TV skończyło i że żałujemy albo i nie. Ale ambicje są spore. No ale właśnie. pod koniec 2025 roku, czyli już teraz kilka tygodni temu, gruchnęła wiadomość, że koniec MTV, zamykają, nie będzie. Jakby 44 lata historii poszły w pizdu. No i jakby ja widziałem na przykład jakby dużo jakichś takich...

artykułów, które właśnie żegnały to MTV i tak dalej, zrobiło to jakieś poruszenie. Mam wrażenie, że to było takie też nawet nieproporcjonalne poruszenie do tego... czym MTV jest teraz, że to chyba nie jest już jakby... No tak, bo to MTV się skończyło tak naprawdę już parę dekad temu chyba. Tak jest. No ale był to jakiś taki symboliczny, zdawało się, że to jest taki symboliczny koniec pewnej epoki, epoki, w której jakby muzyka jest tym, czym jest i teledyski są tym, czym są. Od razu tutaj śpieszę, śpieszymy, powiedzieć, że to nie jest do końca tak, że MTV nie znika, no ale i tak pewna era się kończy, bo tak naprawdę to całe poruszenie dotyczące końca MTV dotyczy tak naprawdę stacji, no i właśnie tych stacji MTV, które puszczały muzykę.

Okazuje się, jeśli nie jesteście na bieżąco z telewizją muzyczną, ja przyznam szczerze, że byłem w ostatnich latach średnio. To MTV oprócz tego kanału głównego, o którym za chwilkę, no to miało też takie kanały, nazwijmy to tematyczne. Było MTV 80's, MTV 90's, Klub MTV, MTV Live. I jeszcze jedno, bo to właśnie te się zamknęły. MTV Music. Potwierdzę to za chwileczkę, poczekaj. Tak, MTV Music. To jest MTV Music, faktycznie. No i to właśnie te stacje puszczały muzykę. A w ogóle nie było jeszcze MTV Classic?

było i to jest właśnie pytanie, MTV Classic, ono się zamieniło w Polsce przynajmniej w VH1. Aha, okej. Ale pytanie, jak to właśnie wyglądało na całym świecie, no bo tych stacji MTV tak naprawdę zdawałoby się, że było więcej. Ja na przykład, i to też dzisiaj o tym pogadamy, wychowywałem się na MTV2, które jakby zamiennie było też czasami nazywane, znaczy przez ileś tam lat było MTV Rocks, a czasami było jako MTV2. Zdaje się, tutaj też nie mam, bo to już z 10 lat temu przestałem oglądać, bo faktycznie już tam ten poziom w ogóle muzyczny już nie był taki jak kiedyś w złotych czasach.

I tutaj nie wiem, jaka jest tego historia, natomiast te główne takie właśnie muzyczne MTV Music, klub MTV Live 90s, 80s, one się zamknęły. I one się zamknęły na początek w krajach anglojęzycznych. ale teraz z czasem jakby w ciągu tego roku będą się też zamykały między innymi w Polsce. I w Francji, Holandii i tak dalej, no w tych wszystkich nazwijmy to. Bardzo ciekawe towarzystwo jest tak Francja, Niemcy, Austria, Polska i Brazylia. To jest w ogóle ciekawe, bo też jak czytałem jakieś przygotowania a propos Niemiec, że tam MTV najdłużej, ten klasyczny, ten główny kanał MTV, najdłużej był faktycznie kanałem muzycznym.

I to mogę potwierdzić, bo jak sobie tam gdzieś, nie wiem, wyjeżdżam na jakieś wakacje i jestem w jakimś hotelu, no to lubię sobie włączyć telewizję, wiadomo, wieczorem. No i zwykle jakby, jako że nie rozumiem... praktycznie niczego, no to kończy się na oglądaniu MTV. I pamiętam, że czy to w Portugalii, czy to w Holandii, to pamiętam, że MTV to był praktycznie non-stop maraton takiego programu, który nazywa się Ridiculousness. On jest po angielsku, niezależnie od kraju, w którym jest puszczany, to on jest po angielsku, tam ewentualnie z napisami. I to jest po prostu śmiechu warte.

To też jest, myślę, element naszej tutaj rozmowy. No i właśnie. Te kanały muzyczne, one faktycznie z Sylwestra 2025 roku w tych anglojęzycznych krajach się zamknęły. O dziwo one się zamknęły, ja myślałem, że jak mówili, że to się zaraz zamknie i tak dalej, myślałem, że to po prostu wyłączą i tyle, ale to była dookoła tego jakaś taka symbolika. Większość tych kanałów zamknęło się, jako ostatni teledysk puścili video Kill the Radio Star, który był też pierwszym kawałkiem w historii puszczonym w MTV. Więc tak. Z wyjątkiem, i to dzisiaj właśnie też przeczytałem, z wyjątkiem stacji MTV 90s.

Tak, tam poleciało Spice Girls Goodbye. Bardzo ładne. Bo video Kill the Radio Star jest niestety starszym kawałkiem G90s. Więc tak. No i jakby została tam jakaś taka symbolika zachowana tego zamykania. No i koniec, jakby no nie ma muzycznej telewizji. MTV jest w sumie tym, czym w założeniu miało być, bo to jakby to, że to jest music TV, okej, tylko, że to zawsze jakby w miała być stacja dla nastolatków tak naprawdę. Cała historia wzięła się z tego, że pod koniec lat 70., bo chwilkę trwało, zanim od pomysłu doszło do uruchomienia tej stacji,

ktoś tam w telewizji pomyślał sobie, kurczę, no trzeba zrobić coś dla tych nastolatków. Żeby przestały ćpać, się szlajać. To jest bardzo niedoceniona grupa konsumentów. Zróbmy coś dla nich. No i wtedy to były oczywiście teledyski, bo też jakby cała sztuka tworzenia teledysków się zaczęła wtedy rozwijać. Ona się zaczęła rozwijać troszkę wcześniej przed MTV. Już poszczególne zespoły sobie teledyski zaczęły tworzyć, no i oni jakby zrobili do tego całą telewizję. Natomiast oczywiście nastolatki, jak wszyscy dobrze wiemy, się zmieniają. Już w latach 90. zaczęły tam pojawiać się też reality show, a teraz to już praktycznie jest tylko to.

Tak. No, ale to już inna sprawa, że w ogóle teraz to już nastolatki w ogóle pewnie takiego MTV no niekoniecznie chcą oglądać, tylko... W ogóle też wydaje mi się, że samo oglądanie telewizji już jest jakimś przeżytkiem, więc to jest jedna sprawa. Druga sprawa, wiesz, ja nawet, bo demonizuje się teraz, z perspektywy czasu demonizuje się to, że MTV przestało w pewnym momencie puszczać tylko teledyski, zaczęły się te reality shows i tak dalej, ale trzeba wziąć pod uwagę to... że kiedyś nie było social mediów. I taki program, jak na przykład Rodzina Osbornów, no to było po prostu coś nie do pomyślenia, że ty możesz zobaczyć... Zobaczyć życie znanych ludzi. Dokładnie.

Nawet takiego, który cię nie interesuje, bo umówmy się, Krzysiek, z całym szacunkiem, ale basiści w większości zespołów. A to nawet nie są muzycy. Dokładnie, a mają te Instagramy, nie wiadomo po co. I po prostu to było jednak coś świeżego, coś ciekawego i po prostu potem jakby to się już tak rozwinęło i było tego tak dużo, że też chyba ludzie stracili zainteresowanie, ale... Właśnie mam wrażenie, że w całej tej dyskusji i tym lamencie nad tym, jak to MTV przestało być stacją tylko muzyczną, zapomina się o tym, że jednak też ona była No ona dawała dostęp do tych artystów. Ona się z muzycznej stała w pewnym momencie po prostu taką popkulturową.

w tym formacie życia już ludzi takich powiedzmy zupełnie nieznanych, czy jakby aspirujących dopiero do jakichś sław, a tam Ozzy Osbourne. Nie dość, że postać mega znana, mega wpływowa, to jeszcze mega kontrowersyjna. W ogóle mam taką ciekawostkę, bo jestem świeżo po lekturze ostatniej biografii Ozzy'ego Osborna właśnie kiedy oni zaczęli kręcić tą rodzinę Osbornów i tutaj też warto zaznaczyć, ja na przykład tego nie pamiętałam, że to w ogóle jeszcze, że to był w ogóle pierwszy reality show w historii. Tego typu, jakiś celebrycki. Coś niesamowitego. I podobno, uwaga, Bill Cosby napisał do MTV taki oficjalny list, gdzie wyraził swoje oburzenie tym, jak bardzo... jak straszne rzeczy ta telewizja pokazuje i jak po prostu to wpływa źle na młodzież.

Bill Cosby. Jakby... No i źle na młodzież nie wpływał, tylko na kobiety. Tak, tak, tak. Jakby no Ozzy Osbourne nie wylądował w więzieniu ze swoim udziałem w programie na MTV. No, no tak. No ale zanim to się wydarzyło, to właśnie to MTV bardzo ewoluowało. Co chwilę coś tam się zmieniało, wchodziły jakieś nowe formaty. No i każdy z tych formatów zupełnie w ogóle zmieniał świat kultury. Totalnie. Gdyby nie MTV, to nie mielibyśmy tak naprawdę fenomenu Michaela Jacksona.

O ja, tak. Z czym też, i o tym myślę, że zrobimy odcinek w tej serii, z czym też tak naprawdę na początku były problemy. W ogóle Michaelowi Jacksonowi było bardzo trudno się na jakby na falę MTV dostać. Tak. Ale jak już się dostał, no to jakby to od razu po prostu gruchnęło. Wtedy MTV było na fali Jacksona bardziej. Tak, tak. MTV zawdzięczamy wybuch grunge'u. Bo po prostu tam jakby Smurfs Lighting Spirit było katowane, a jak w ogóle wyszło MTV Unplugged nierwane, to w ogóle zaczęło się coś totalnie nowego jeszcze.

Więc praktycznie do pewnego czasu każda jakaś taka rewolucja muzyczna zaczynała się i kończyła na MTV. I jest coś w tym, że od kiedy tak naprawdę MTV przestało być telewizją muzyczną, a jakby cała dystrybucja muzyki przeniosła się do internetu, to nie mamy takich jakby nowych zjawisk w muzyce, takich wielkich, powiedzmy, takich rewolucji, tak? Ewentualnie są jakieś mody, jakieś trendy, jakieś... reanimacje jakichś, powiedzmy, rewolucji, wiesz, new metalu, czy tam, nie wiem, grunge'u i tak dalej, jakieś nowe iteracje tego.

Tak, tylko to też nie, przynajmniej ja nie mam takiego poczucia, że to jest takie aż tak globalne. To się dzieje w jakichś bańkach bardziej. Tak, zdecydowanie. A wtedy wszyscy to oglądali. Tak. Też nie było to zupełnie, no bo oczywiście jeszcze internet albo go nie było, albo raczkował. Nie było to w ogóle zdemokratyzowane. To, co MTV nam jakby mówiło, że jest fajne, cały świat uważał, że to jest fajne. I to jest ciekawe. No i to miało ogromny wpływ. I myślę, że potem jakby to przejście właśnie już jakby to ograniczanie tej muzyki No też trochę jakby wpłynęło na to, jak dzisiaj ludzie na świecie tę muzykę odbierają, że to już nie jest coś takiego, co miliony ludzi na świecie jakoś bardzo analizują i jakoś są bardzo wkręceni.

To gdzieś miała być taka odpowiedź na Grunge, brytyjska odpowiedź na Grunge, ale to się nie przyjęło zupełnie. Poza Creep, wiadomo. Tak, więc to jest też ciekawe. No i też mieliśmy my wyjątek, no bo to też jest ciekawostka właśnie z czasu w MTV, że zespół Hey był puszczany w amerykańskim MTV i był u progu tak naprawdę jakiejś międzynarodowej kariery, no ale Kasia Mazowska zaszła w ciążę i nie pojechali na trasę. O, to jest bardzo ciekawe, nie wiedziałam o tym. I jakby ten temat się rozmył zupełnie. Czyli Kasia mogła być drugim Kurtem Cobainem. Dobrze, że jest Kasią, a nie Kurtem Cobainem. Ale tak, no to jakby był taki moment.

Więc dobra, to też była jakaś tam mikro-odpowiedź w Polsce. Ale właśnie, na amerykański tak naprawdę gatunek muzyczny, to nie było nic naszego tak naprawdę. To była polska odpowiedź na amerykańską kulturę. I jakby to sprawiło, taki wpływ na wszystkich miało wtedy właśnie MTV. I co też jest ciekawe, zostając jeszcze przy grungu, że MTV w tamtych czasach, pomimo tego, że było telewizją ogólnodostępną światowo i puszczała bardzo różne rzeczy, to jeszcze wtedy nie wykształciło się to pojęcie sprzedawania się, czy może jeszcze nie było aż tak...

mocne, bo to też pamiętam z biografii Kurta, że on potrafił dzwonić do MTV z awanturą, że właśnie Smells Like Teen Spirit leci za rzadko. I właśnie jednak bardzo dużo tej muzyki alternatywnej w MTV było. I właśnie czy dzięki MTV Unplugged, czy po prostu w różnych tych kanałach. Jednak gdyby nie MTV, no to myślę, że naprawdę bardzo dużo tych alternatywnych zespołów by się w ogóle nie wybiło. Tak, tym bardziej, że MTV też miało te swoje takie, nazwijmy to audycje czy programy, typu Headbangers Ball, 120 Minutes i tak dalej, gdzie taka muzyka była.

puszczana, gdzie były wywiady. W ogóle to jest jakby w tych złotych, powiedzmy, czasach MTV to było niesamowite, bo no tam byli faktycznie, no tam jeszcze nie było takich algorytmów, jak są teraz, tak, w radiach i tak dalej, że co się słucha, to to puszczamy. Tylko tam faktycznie byli ci VJ'e, którzy panowali nad tym wszystkim, którzy dobierali te kawałki, odpowiadali za ich rotacje i tak dalej. I też jakby oni prowadzili te programy, rozmawiali z tymi artystami. Faktycznie to miało taki, no w tym wszystkim bardzo ważny był ten taki ludzki aspekt. Tak, tak. Ci dziennikarze, ci VJ-e, oni w sumie pełnili, może trochę to obrazi ich, jak powiem, takich influencerów, ale no jednak trochę mieli też takie influencerskie zacięcie, ten sznyt, nie?

Że jednak po prostu oni, ich charakter jakby też nadawał po prostu, wiesz... nadawał ducha całemu temu kanałowi, który oni tam prowadzili, którego gospodarzami byli. Więc to jest też fajne, że jak kojarzysz po prostu MTV z konkretnymi dziennikarzami, no to jakby otwiera ci się cała scena dzięki nim. Tak, tak, tak. W ogóle myślę, że o tym też pogadamy, jak zrobimy właśnie odcinek taki już stricte o historii MTV, ale to jest fajna ciekawostka, że jak MTV na początku tam przez pierwsze trzy lata to po prostu puszczało te teledyski, a ci VJ tam faktycznie nad tym panowali, ale w pewnym momencie... Nie, przepraszam, oni od początku byli, oni by byli od początku.

MTV dobrało sobie pięć osób, które właśnie miało być tymi VJami. I oczywiście MTV podeszło do tego typowo rynkowo i korporacyjnie i stwierdzili, że każdy VJ musi odpowiadać jakiejś grupie społecznej. I tam był jeden taki, który wyglądał jak taki po prostu everyman. Był jeden taki, który był po prostu takim osiłkiem grającym w futbole barykańskim w koledżu. Była oczywiście jedna seksbomba i jedna dziewczyna z sąsiedztwa. I oni byli tak właśnie dobrani pod te grupy społeczne i każde z nich budowało też taką swoją tożsamość muzyczną. Co też jest właśnie ciekawe, że w tej całej piątce powiedziano na początku, że słuchajcie, nie rezygnujcie ze swojej pracy, którą macie.

W sumie nie wiadomo, co to będzie. Ale to jest też ciekawe, że zobacz, że od początku jednak pilnowano tych parytetów, były kobiety, a gdzieś na przestrzeni lat to jednak zostało bardzo zaburzone. Kurczę, tylko ja nie jestem pewny, tak jak sobie też właśnie czytałem, jak te kobiety zostały dobrane, czy to był parytet dla parytetu, czy to był parytet po to, żeby się faceci ślinili. To jest trochę to już nieważne w tym kontekście. Bardziej chodzi po prostu o samą widoczność kobiet. Oczywiście. Zresztą też i tu też powodów można się doszukiwać różnych, a może właśnie nie trzeba się doszukiwać, ale też MTV szczególnie w latach osiemdziesiątych miało bardzo duży wpływ na popularyzację kobiecej muzyki, no bo tam właśnie, nie wiem, czy Madonna

Cindy Lauper i tak dalej. No jakby cała, Kylie Minogue i tak dalej, cała plejada tych największych, dzisiaj myślę historycznie, gwiazd tamtych czasów kobiecych, no to jakby właśnie była bardzo mocno rotowana w MTV. Więc... No na pewno jakby to, że to gdzieś tam było narzucone z różnych powodów, pozwalało im troszkę nawet łatwiej się może wybić niż później, kiedy to się zdemokratyzowało niby, ale tak naprawdę się nie zdemokratyzowało, tylko jakby oddało... największą siłę w ręce facetów, czy firm zarządzanych przez facetów.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.