Star Wars: Zero Company
Star Wars: Zero Company Gra dostępna na: PlayStation 5, Xbox Series X/S, Microsoft Windows.
Sobota minęła, godzina 16, startuje Tutorial na antenie Radia Campus. Dzień dobry, jest pan Kamil. Dzień dobry, pani Kubo. Dzień dobry. Chciałoby się rzec... Star Wars Company Zero. Za długo graliśmy. Czekali. Czekaliśmy długo, ale były rzeczy do zrobienia i to Star Wars Company Zero gdzieś już tam troszeczkę po premierze. Kilka tygodni jesteśmy, ale ja też nie żałuję, bo długo pograłem, muszę przyznać. Dlatego tyle czekaliście? Też, między innymi, bo jest dobrobyt growy ostatnio. Jest w co grać, a dobrze wiecie, znacie nas trochę, my po łebkach
Raczej staramy się nie robić. No, może za dwa razy się zdarzyło, ale audycji mamy chyba ponad 150 już, więc... A jak na tyle, to rzadko się zdarza. Star Wars Company Zero, czyli nowa, no właśnie, nowa odsłona w bardzo dobrze znanej serii, no bo jak jest Star Wars, no to, no to co już może być bardziej znane? Już chyba nic, nie? Czy coś jest bardziej znane od Star Warsów? Nie wiem. No z takiego uniwersum. No Marvel może moglibyśmy, no ale on niezwiązany zbytnio z grami. No dobra, teraz to wolno. Teraz to zaczynają, tak, tak. Nie, no wszystkie te Batmany, przecież to nie to DC. No nieważne. W każdym razie jeśli chodzi o uniwersum, no to umówmy się, że bardzo mocne i znane od lat. Growo również bez biedy.
Tak? Dobrze mówię. Star Wars Outlaws. Tak się ta gra chyba nazywała. O której wypowiadałem się całkiem nieźle. Chociaż dawno nie grałem w nią od tamtego momentu, ale chyba podtrzymuję cały czas, że się całkiem nieźle bawiłem. No i przyszła kolej na powrót do bardzo klasycznego myślenia o grach komputerowych, ponieważ Star Wars Company Zero to po prostu gra turowa. I tutaj nie oczekujcie, a no dobra, możecie jednak oczekiwać trochę akcji, ale nie o tym ta gra jest, tak na dobrą sprawę. Za grę odpowiada studio Beat Reactor, założone przez weteranów strategicznego rzemiosła, tak piszą w internecie.
Ale jeśli mamy sprawdzoną ekipę, która wie, jak to się robi, proszę Pana, przepis na sukces. Ale ten sukces nie jest związany tylko i wyłącznie z tym, że Star Wars Company Zero jest grą turową, ale zacznijmy od samego początku, czyli tego, co w tej grze się dzieje, jak ją pierwszy raz odpalicie. No więc odpalasz sobie Star Wars Company Zero po raz pierwszy. I co widzisz? Wita Cię gigantyczny i przedługaśny cinematic. I you got to love it. Naprawdę. Trzeba kochać Star Warsy. Kochać lore Star Warsowy, intrygi, te tam republiki i tych wszystkich tam bohaterów.
Ten hideout to również możliwość rozwoju technologii, które potem możemy wykorzystywać w trakcie rozgrywki, a także miejsce w werbunku naszych kompanów. No bo wspomniałem o tym, że tytuł tej gry to Star Wars Company Zero. Czyli jakaś kompania. Więc ta kompania może być całkiem pokaźna. No więc zostajemy wrzuceni w świat Star Warsowy, gdzie mamy zebrać grupę bohaterów, to trochę za dużo powiedziane, no takich komandosów. Taką Star Warsową jednostkę specjalną, która będzie próbowała rozwikłać tę zagadkę tej bardzo tajemniczej frakcji, mierząc się z najprzeróżniejszymi przeciwnikami i w ramach
Na rzeczy się wydarzają, ponieważ no czasem z takiej misji ktoś nie wraca. Stąd to Company, które no po prostu no trzeba mieć na uwadze, że jest to jakiś zlepek po prostu tych najprzeróżniejszych nie tylko ludzi, ale stworzeń. No więc, no tak, trzeba mieć na to baczenie, że jakby ten nasz główny bohater to jedno, ale z drugiej strony mamy jeszcze tych naszych popleczników, dzięki którym te fabułę i misje da się pchać do przodu i te misje też są różne. Znaczy albo trzeba się dostać z punktu A do punktu B, Taką najbardziej klasyczną opcją jest to, że na mapie trzeba coś zrobić, a potem się jeszcze gdzieś udać. Więc nie jest tak, że rzadko się trafiają takie misje, że wybij wszystkich i na razie, nie?
Faktycznie jest to jakby bardzo, bardzo fajnie przemyślane. Cóż do tego mogę dodać? Mogę dodać do tego jeszcze co nieco o tym świecie Star Warsowym, bo pewno to też będzie dla niektórych dosyć ciekawe. Jesteśmy z powrotem. Star Wars Company Zero dziś na tapet brane. No i trzeba powiedzieć, że jest świetnie, jeśli chodzi o całą warstwę wizualno-graficzno-dźwiękowo każdą. Wszystko tam jest dowiezione. Każdy szczegół względem map. To jak te mapy są zbudowane. Świetnie są zbudowane lokacje. Genialnie się zmieniają. Bardzo fajnie. Nie wiem jak w perspektywie przeciwników naszych.
No klasyczne rzeczy dla tego typu gier. Tej fantastyczności, jak mówiłem, wszystko łączy genialne reżyserowanie tego, co się dzieje w warstwie fabularnej, scenkowej, przerywnikowej, kadrowania, udźwiękowienia tego wszystkiego. Naprawdę jest multum rzeczy, na które zwrócicie uwagę, grając w Star Wars Company Zero. Nie wspomniałem jeszcze o jednej rzeczy, czyli o tym, że między bohaterami i bohaterkami zawiązują się przyjaźnie. Relacje jakieś, tak? Relacje, no tylko jakby system zgrania, który daje nam pewne bonusy, kiedy cały team jest dobrze zgrany.
Mam zdradzać? Ja bym... Nie? Ale to tak lub nie. No ale... Bo ktoś może pomyśleć, że fajnie jakby były. Nie, no nadal jest to uniwersum Star Warsowe. Czyli występują. Tak. No to tyle. Tak i myślę, że to też jest dobre podsumowanie tej gry w podzieleniu jej na trzy punkty. Znaczy dwa punkty tak naprawdę. I w zależności od tego, ile odpowiedzi dacie na tak, tak powinniście spoglądać na Star Wars Company Zero. I zrobiłbym to tak. Jesteś fanem Star Warsów lub nie jesteś fanem Star Warsów? Jakby to jest pierwsza kategoria. Jesteś fanem gier turowych? Nie jesteś fanem gier turowych.
I nie śpiesząc się, eksplorując. Ja mam taki, też do Star Warsów, rzadko mam to w grach. Ale w Star Warsach mam coś takiego, że ja chcę wszystkiego dotknąć, wszystko zobaczyć, wszędzie pójść. Bo ten świat jakoś tak mnie wciąga, no że ja po prostu chcę z nim być i myślę, że dużo osób, jeśli chodzi o Star Wars Company Zero się ze mną zgodzi, ale Mam również świadomość, że jest to gra specyficzna. Dlatego myślę, że warto też o tym wspomnieć. Jeśli nie graliście w gry turowe, No to zobaczcie w ogóle, bo wyobrażam sobie ludzi, którzy są, wiesz, fanami Star Warsów i lubią historię, ale sama turowość tej gry ich odrzuci po prostu, nie? Że oni nie będą w stanie w to grać, bo sama mechanika tego im po prostu nie będzie odpowiadała, więc tu musicie jakby podjąć decyzję sami, no ale myślę, że przy tym takim długim końcu, w którym próbowałem to wyjaśnić, powinno się udać.
Star Wars Company Zero, to polecaliśmy dzisiaj w tutorialu.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kamil i Kubo omawiają powody rozpoczęcia serii Star Wars Company Zero i jej miejsce w uniwersum Star Wars.
Kamil i Kubo omawiają historię Star Wars Company Zero i jej relację do innych gier Star Wars.
Kamil opisuje swoje pierwsze wrażenia po uruchomieniu gry i cinematic.
Kamil omawia strukturę gry, RPG elementy i systemy rozwoju postaci.
Kamil omawia mechaniki gry, systemy randomizacji i strategie gry.
Kamil omawia wizualne i fabularne aspekty gry, relacje między postaciami i systemy lojalnościowe.
Kamil i Kubo podsumowują gry i podają rekomendacje dla potencjalnych graczy.
Kamil i Kubo zamykają rozmowę i podają swoje zakończenie na temat gry Star Wars Company Zero.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gra dostępna na: PlayStation 5, Xbox Series X/S, Microsoft Windows.