[SUPLEMENT] Battlefield 6
[SUPLEMENT] Battlefield 6 Gra dostępna na: Microsoft Windows, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.
Sobota minęła, godzina 16, startuje tutorial. Dzień dobry. Dzień dobry, jest pan Kuba. Jest pan Kamil. Jesteśmy my i dziś będzie suplement do tego, co mówiłem ostatnio i będzie też gra pomniejsza, czyli znowu będą dwa. Czyli jak słuchacie w podcastach... To nie robi wam to różnicy, bo widzicie dwa różne odcinki. I tyle. Można sobie wybrać. I chyba zaczniemy od suplementu. I żeby nie przeciągać, będzie to suplement do Battlefielda 6. Bo ja czuję trochę takie brzemię tego, że ja za płytko o nim powiedziałem. I nie to, że ja bardzo chcę w niego wchodzić mocno, bo nadal uważam, że jest to gra do odkrycia samemu. Jest to najlepszy moment, żeby znów albo pogodzić się z grami, z FPS-ami, albo wrócić do FPS-ów.
Albo w ogóle się z Battlefieldem pogodzić. albo tak, po ostatnich tych takich nie najlepszych czasach dla battlefieldziarzy i w ogóle dla gier z tego gatunku, bo mam wrażenie, że kodziarze też trochę narzekają. Doczekamy na koda nowego, zobaczymy jaka będzie odpowiedź. Ale po pierwsze... Przenikanie się świata kampanijnego z multiplayerowym, tłumaczę, są pewne rzeczy, które trzeba odblokować w kampanii, żeby dostać je w multiplayerze. I uważam, że jest to dosyć ciekawy koncept. Taki, on jest oczywiście wizualny, nic ci to nie da. Chociaż nie, jest jeden zestaw broni chyba, który się odblokowuje. To w czwórce też tak było. Tak, dokładnie. Że po zakończeniu, w zależności co się na koniec wybrało, to się dostawało P90 albo...
przeszedłem drugi raz i tak przeszedłem już trochę wolniej i muszę przyznać, że ją trochę bardziej doceniłem. Dlatego chciałem ten suplement do tego Battlefielda tutaj zrobić, żeby oddać mu to, co królewskie na ten moment. W sensie, bo nie wiem, co będzie dalej. I to jest mój punkt numer jeden, czyli punkt numer kampania. Punkt numer dwa to jest moje zaskoczenie... grywalnością wszystkich czterech klas, w zależności od tego, co chcesz robić. I to jest, uwaga, tłumaczę. Battlefield był grą, która stawiała na drużyny, ale w której, jeśli nie grasz w drużynie, to nadal sobie poradzisz. Znaczy, dokoptuje cię po prostu do innych i będziecie sobie grali...
Ja na przykład miałem dosyć duże problemy na początku, żeby się wgrać w Battlefielda. Wyłączyłem sobie crossplay, nie gram z komputerowcami, którzy grają na myszkach i od razu zrobiło się przyjemniej. Dodatkowo, jeszcze do tego suplementu dodam, że już na premierę gry Mieliśmy bardzo pokaźny zestaw trybów multiplayerowych, od tych, o których mówiłem, czyli takich wielkoskalowych pojedynków, które trwają do 40 minut, po bardzo szybkie tryby. Ale, to ale będzie ważne, dostaliśmy sezon numer jeden. Więc jesteśmy w tym momencie w erze Battlefielda, który nie tylko miał premierę, ale miał premierę również sezon numer jeden do Battlefielda. Można sobie kupić przepustkę sezonową, nie trzeba. To jest dodatkowy hajs, który będziecie musieli wydać, jeśli nie kupicie tej wersji takiej najwyższej BF-owej, tam jakiegoś tego pakietu.
Ja chcę grać normalnego Battlefielda. Ale ta jedna gra to była... Ale dodatkowo do tego dostaliśmy taki battle royale'owy tryb misji. Sorry, nie będę go sprawdzał, bo on jakby jest dla mnie ciekawostką, w którym jesteśmy łączeni właśnie w drużynę czteroosobową i jesteśmy wrzucani trochę do takiego Squid Games. tłumaczę. Misja numer jeden. Przejmij punkty, dostajesz mapę, która jest podzielona na sektory, przejmij jak najwięcej sektorów, utrzymaj, zdobywaj za nie punkty. I jeśli zdobędziesz wystarczającą liczbę punktów, przechodzisz dalej. Jeśli będziesz w tam dwóch czy trzech najgorszych drużynach, to sorry, zaczniesz od nowa. Kolejny tryb, przejmuj paczki, deszyfruj coś tam.
No. Chcesz sobie pokombinować, poszukać ustawienia dla siebie, no to idziesz w te wielkoskalowe misje. Nie chcesz się bawić z tymi pojazdami, bam, wybierasz sobie tryb, tam przejmowanie i tak dalej. Więc jakby ogrom rzeczy, które już w tym momencie, nie jesteśmy miesiąc po premierze Battlefielda, a ja jakby uważam, że to jest super. Bo zawsze mi w tych grach, trochę mnie to mierziło, że jest bardzo długi okres wyczekiwania na kolejne rzeczy. I mnie to na przykład nudziło. Znaczy ja, no nie wiem, może mam jakiś, wiesz, delikatny ADHD. Nie mam go zdiagnozowanego, nie chciałbym nikogo tu urazić, kto ma. Ale mam trochę z grami tak, że one... No wiesz, po dwóch tygodniach grania w to samo już mam tak, że już bym coś pograł innego.
Coś tam musi się dziać, coś wymieniać. Tak, poza takimi przypadkami naprawdę gier, które bardzo mocno mnie wciągają, typu, nie wiem, Path of Exile, w którym jakby lubię do tej gry wracać i sobie w nią pogrywać co jakiś czas. Nie wiem, FIFA też jest takim przykładem, EAFC, że ja jakby pogram sobie w nią dwa tygodnie, zostawię na miesiąc, znowu wrócę i tam dobrze się bawię. Rzadko jednak mam takie gry, do których jakby tak sukcesywnie Sukcesywnie mam powroty i nie wiem, czy bym tak chętnie wrócił do Battlefielda, gdyby nie właśnie to rozpędzenie się. To, że ten sezon tak wjechał, wiesz, na pełnej w momencie, kiedy ja nawet jeszcze nie nacieszyłem się tym, co było. I tak na dobrą sprawę miałem jeszcze trochę wrażenie, że ja nie wszystkiego tam dotknąłem. A tu już dostałem kolejną zawartość, która rozwala po prostu tą grę do granic możliwości.
W sensie, jeśli myśleliście, że Warzone zrobił zamieszanie w grach tego typu, oj drodzy państwo, trzymajmy się mocno krzeseł, bo myślę, że Battlefield 6 nie powiedział ostatniego słowa. I jeśli to będzie wyglądało tak dobrze, to w ogóle już w tym momencie jest bardzo dobra gra na premierę. I mówiłem o tym, i nie wycofuję się z tego, że w końcu dostaliśmy grę, którą ja mam świadomość, że ona była skończona na premierę. Jak się okazało, nie była. Bo dostaliśmy kolejny content, który już był przygotowany i gotowy do wrzucenia, który podbił jeszcze zawartość tej gry do poziomu, którego... Wydaje mi się, nikt nie oczekiwał. Nie wiem, czy ktoś się spodziewał. Zdecydowanie, jak sobie przypomnimy czasy przed chwilą i wszyscy mówią, nie róbcie pre-purchase.
Czekamy, czekamy, czekamy. Zostawcie, poczekajmy, zobaczymy. Nikt się nie spodziewał. Podejrzewam, że na coś hardkorowi BFA, że tak i ci ludzie, którzy tam dużo grali. Nawet ci ludzie, którzy grali w bety, mówili, poczekajmy na pełną pracę. Ja grałem w betę. I też było soczyście, ale cały czas były dźwiękowe. Dzięki. Spokojnie, spokojnie, bo już tak wcześniej było. No bo już wiedzieliśmy, że z elektronikami to wiadomo. W ogóle ze wszystkimi teraz trzeba ostrożnie. Drodzy Państwo, Battlefield 6 ma się dobrze, by nie powiedzieć bardzo dobrze i nie popsuł tego. I mam wrażenie, że jest to nowe tchnienie takiego pokazania, że się da. I że się da w tym rynku bardzo dużych gier, bo umówmy się, jest gigantyczny projekt.
Nadal się da. I uważam, że jest to super i trzeba o tym mówić. Nie wiem, czy będziemy jeszcze do Battlefielda 6 wracać. Mam nadzieję, że was zachęciłem, bo warto. Ale jak nie lubicie FPSów, to i tak będę miał coś dzisiaj dla Was. Battlefield 6 na ten moment zamknięty, a za chwilę przejdziemy do Indyczka.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gra dostępna na: Microsoft Windows, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.