CloverPit
CloverPit Gra dostępna na: Android, iOS, Microsoft Windows, Xbox Series X/S, PlayStation 4/5
Dodatkowo po każdym przejściu rundy jeszcze istnieje opcja telefonu, który zaczyna dzwonić. On dzwoni bardzo niepokojąco. I w momencie, kiedy odbierasz telefon, dostajesz możliwość wybrania perk'u. No, powiedzmy, że perk'u. Czyli jeszcze dodatkowej jakby umiejętności podczas tej rozgrywki, dzięki której być może uda ci się przejść, wydaje mi się, że siedem rund, żeby zyskać wolność. Tak, nie, to do dziury. Stary. Co tu dużo mówić? Znaczy, wiecie co, jest to gra pokroju balatro, nie? W sensie po prostu wciąga i chcesz w nią grać. Jest dopaminowo, bardzo dopaminowo, w sensie na ekranie tej paskudnej wizualnie gry, bo ona jest naprawdę paskudna, no po jakimś czasie zaczyna ci to po prostu sprawiać przyjemność.
I połączenie gameplayu z tym, jak to wygląda i chęci popsucia gry, mówiąc wprost, bo do tego to się sprowadza, czyli i dokładnie to samo jest w Balatro, nie? W sensie we wszystkich grach tego typu szukasz momentu, w którym będziesz w stanie jakby popsuć grę. Żeby to nie gra rządziła tobą, ale żebyś ty rządził grą. I taki jest po prostu, jakby taka jest opcja w CloverPicie. Jeśli jesteś w stanie to zrobić poniżej siedmiu rund, a proszę Pana, no to najlepiej na świecie w ogóle. No jest zabawnie, jest kombinowania, jest dużo, dużo takich dosyć nieoczywistych momentów, w których po prostu
Albo zdobywać jak najwięcej tiketów. No bo to też jakby fajnie, nie? Jak już widzisz, że psuje się licznik. No jest to ciekawe. Ciekawe. To jest po prostu ciekawe. No jest to wkręcające. Wiem, że nie jest to dla wszystkich. Wiem, że dla niektórych może to wręcz być męcząca gra. Ale nie wiem, ja się naprawdę bawiłem przed niej, bawię się do tej pory, bo czasem sobie odpalam tego CloverPita i sobie popykam, tak samo jak czasem odpalam sobie Balatro do tej pory, mimo że spędziłem w tej grze godziny, naprawdę godziny i tak samo mam w CloverPicie. Po prostu jest to połączenie dreszczyku, dopaminy, która wypływa po prostu z ekranu, kręcenia tą korbą i wybierania perków.
Jest w tym coś takiego, co cię po prostu wciąga. To o czym świadczą też pozytywne nastawienie graczy do tej gry, bo nic nie zapowiadało takiego sukcesu CloverPit. A trzeba powiedzieć, że ta gra naprawdę odbiła się szerokim mechem wśród graczy i zyskała całkiem spore grono fanów. Nie wiem, czy będzie dwójka, ale... A może będą karty? Tak, tak, jest pole do popisu, do jakby stałego rozwoju tej gry, tak samo jak przy Balatro zabawa się tak naprawdę nie kończy, tak i tu możesz grać w to po prostu rundami, rundami, rundami. W piku, jak sobie tak spojrzałem, to 10 miesięcy temu było 25 tysięcy na Steamie na raz. To też jest gra, która kosztuje jakieś cztery dychy, pięć na Steamie?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kuba i Kamil omawiają grę CloverPit, jej wizualny styl i koncept gry.
Kuba i Kamil analizują mecze gry, jej mekaniki i skutki na graczy, podkreślając jej unikalne aspekty.
Kuba podaje ceny gry na różnych platformach i opisuje jej dostępność.
Kuba podsumowuje swoje wrażenia z gry CloverPit i podaje informacje o jej popularności i meczach gry.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gra dostępna na: Android, iOS, Microsoft Windows, Xbox Series X/S, PlayStation 4/5