Borderlands 4
Borderlands 4 Gra dostępna na: PlayStation 5, Xbox Series X/S, Nintendo Switch 2, Microsoft Windows.
I to w ogóle na tamte czasy to był ewenement. Czteroosobowa kooperacja w świecie, która działała, co było świetne, w grze strzelankowej. żeby tu mieć jasność sytuacji. No i na tamte czasy to, jak wyglądało to graficznie i jaki miało wsad treściowy, no rozwalało system. Mowa oczywiście o grze Borderlands, która w swojej pierwszej odsłonie narobiła bardzo dużo szumu. Kilka lat później, ale nie aż tak dużo, w 2012 dostaliśmy no... Jedną z najlepiej według mnie wyreżyserowanych gier w historii gier komputerowych.
Z jednym z najfajniejszych antagonistów w historii gier komputerowych. Był to tytuł fenomenalny, a Handsome Jack do tej pory, gdy myślę o jego postaci, pozostaje dla mnie niedoścignionym złolem w historii gier komputerowych, bo była to postać napisana wybitnie. Później jeszcze cały szereg spin-offów, jakichś gier pomniejszych, gier na licencji bodajże, bo wychodziły jeszcze Tales from Borderlands, czyli taka gra, serial, w której podejmowałeś wybory od takiego studia, który już niestety nie istnieje. Mieliśmy trójkę. O trójce nie będziemy się zbyt dużo wypowiadać, bo już żeśmy się o niej wypowiadali w tutorialu, bo to już były czasy, w których tutorial był na antenie Radia Campus.
Mogę wam tyle powiedzieć. Możecie znowu. Gadamy o grzech, z której można sobie odgrzebać. Tak jak było w przypadku Mafii. I z czasem będzie coraz więcej. No tak, dokładnie. Ale no to dosyć dziwaczne, że po prawie 10 latach na antenie tutorialu możemy wam powiedzieć, że da się posłuchać poprzedniej odsłony gry. No więc przyszedł rok 2025 i dostaliśmy grę Borderlands 4. 4. Duży numer. Cztery duży. Czy zostanie dźwignięty? O tym dziś w tutorialu będziemy rozmawiać. W ogóle musimy zacząć od tego, co Borderlands 4 robi, czego nie robiły Borderlands'y do tej pory. To znaczy wprowadza w pełni otwarty sandboxowy świat. Pełni.
Ale jest taka trochę nie borderlandsowa. Znaczy brakuje w niej tych smaczków. Ta gra zawsze balansowała na takiej granicy dobrego smaku, cringe'u, trochę chamskich żartów, trochę naśmiewania się z pewnych rzeczy, co niektórym się podobało bardzo, innym trochę przeszkadzało, ale raczej wszyscy mówili, że ten klimat raczej w borderlandsach jest dosyć wyjątkowy. Mam wrażenie, że trochę zostało to wykastrowane. Że jednak poprawność polityczna w grach komputerowych po prostu weszła i nawet w Borderlandsach ją widać, że no, że jest to po prostu trochę ostrożniejsze podejście do tematu, mimo że mamy Zwola, który jakby jest dyktatorem, rządzi jakimiś reżimowymi kosmitami, wiesz, jakby da się tam naprawdę dużo rzeczy z fajnym smakiem zrobić i...
No i trochę muszę przyznać, że jej brakuje. Co jeszcze Borderlands 4 robi, czego nie robiły Borderlandsy do tej pory? Wprowadza rzeczy, które bardzo dobrze znasz z gier komputerowych, ale których w Borderlandsach jeszcze nie było. To znaczy double jump, podwójny skok, ślisk. Lina z hakiem, dzięki której jesteś w stanie nie tylko przyciągać się do przedmiotów, ale również przyciągać przedmioty, co wpływa oczywiście na rozgrywkę, bo jest opcja podnoszenia beczek i tak dalej. Są fajne mechaniki wyławiania rzeczy z wody, na przykład przemierzając mapę, co dodaje fajnego... kolorytu. Oraz mamy taki glide parachute, taki do szybowania.
W tych Borderlandsach. Więc w końcu udało się, drodzy państwo. Mamy to. A nogi widać swoje? Oj, nie wiem, wiesz. Nie, jakoś nie sprawdziłem, nie zwróciłem uwagi. Może nie widać, skoro nie zwróciłeś. Tak, no ale takie mechaniki zostały wprowadzone i uważam, że jest to rzecz dobra. O rzeczach dobrych i niedobrych będziemy dziś mówić, bo w Borderlands 4 nie brakuje zarówno jednych, jak i drugich. Zanim przejdziemy do tego, co w tych Borderlandsach 4 w ogóle się dzieje, jak ta rozgrywka wygląda, dodam od razu, tu przy tym trzecim, no jesteśmy tak w połowie audycji, powinienem chyba na początek to powiedzieć, ale nie chciałem tak psuć zabawy. Gra ma w tym momencie, w którym słuchacie audycji, problemy z optymalizacją, co jest jej największym grzechem.
Tak, drodzy Państwo. I teraz proszę trzymać się krzeseł, ponieważ gra chodzi płynnie na konsoli PlayStation 5 Pro. Gra chodzi bardzo płynnie na komputerach z bardzo dobrą specyfikacją. Niestety gra jest źle zoptymalizowana zarówno do konsol, jak i do komputerów, które nie są sprzętowo wybitne. Taka średnia półka też nie daje rady. Niestety to nie ten moment. W sensie jeśli macie trochę gorszy sprzęt, to trzeba poczekać na łatki, bo nie zostało to dowiezione na premierę Borderlands 4, za co najbardziej obrywa się producentom i co również uważam jest nie do przyjęcia, bo ja już w tym momencie, w którym robimy tę audycję, muszę wam z czystym sumieniem powiedzieć, że jeśli nie macie topowego sprzętu, to nie kupujcie w tym momencie Borderlandsów 4.
I gdybym tego nie zrobił, to byłbym nie fair w stosunku do was, bo chciałbym mówić o Borderlandsach 4 dobrze, bo robią dużo rzeczy dobrze. Co nie zmienia faktu, że oceny, które w tym momencie zobaczycie Borderlands 4, związane są głównie z frustracją graczy, którzy nie mogą pograć w tę grę, ponieważ sprzętowo ich kompy nie dowożą. Mówiąc wprost. Ale ciekawe, czy oni podając na przykład wymagania, wiesz, rekomendowane, to ciekawe, czy... Nie, nie, nie, nie. Totalnie nie ma do zdarzenia. Jest po prostu bardzo duże spadki klatek. Widziałem jakieś takie, wiesz, wideo sobie na YouTubie, przeglądałem, jak to wygląda nawet na PlayStation 5 zwykłym. No. No nie ma szału, nie? W sensie, no dzieją się tam czasem kwiatki po prostu przy lokacjach.
I wychodzi coś takiego. No jest to po prostu strzelanie sobie w kolano. Co nie zmienia faktu, że jeśli już będziecie grać w Borderlands 4 albo zagryziecie zęby i poczekacie po prostu do momentu wyjścia kilku łatek przez najbliższy, no mam nadzieję, że to będzie 2-3 tygodnie, nie dłużej niż miesiąc, bo inaczej to po prostu gracze o tej grze zapomną, albo trzeba będzie wprowadzać. bardzo szybko duże zniżki na tę grę, żeby gracze przypomnieli sobie o jej istnieniu. Nie mój problem trochę, bo nie ja jestem wydawcą tej gry, ani deweloperem, więc w sumie to mi to tam wszystko jedno. Ale chciałbym, żebyście się dobrze bawili po prostu w Borderlandsach 4, czego w tym momencie nie mogę wam zagwarantować. Jeśli jednak jesteście szczęśliwymi posiadaczami dobrych kompów albo topowych konsol, no to cała reszta audycji jest dla was.
Zostańcie z nami. Tak. No więc mamy ten otwarty świat tej nowej planety, którą przemierzamy w Borderlands 4, która muszę przyznać jest bardzo spójna. Znaczy nie znajdziesz na niej nic niesamowitego. Dodam też, że graficznie ta gra nie różni się zbytnio od trójki. To też tak, żebyśmy mieli jasność. A to ciekawe. Że ten vibe borderlandsowy, ta komiksowość, ona już jest na tyle chyba podkręcona, że już się bardziej nie da. Bardziej byłoby zbyt już. Tak, oczywiście z racji tego, że jest to otwarty świat, to czasem wyglądają niektóre tekstury, tak jak się zatrzymasz i trochę popatrzysz, to widać tam pewne niedociągnięcia, ale ja muszę przyznać, że mi ten świat osobiście bardzo się podoba, jest bardzo fajnie spójny, jest zróżnicowany, są fajne lokacje, czasem tu jakieś bagno, czasem jakaś tundra, jakieś takie stepy, industrialne kopalnie, wchodzenie do podziemi.
Wybieracie sobie po prostu na początek Vault Huntera, którym chcecie grać. Oni mają różne style gry. Każdy z nich ma również trzy niezależne drzewka rozwoju, w których ma różne skillsy. No ale to zostawię wam do zeksplorowania. Bywało ich więcej niż czterech. Tu mamy tylko czwórkę, ale ja sobie pograłem... trzema, no dwoma tak naprawdę. Tym trzecim to tak go tylko zrobiłem i liznąłem. I muszę przyznać, że na tych dwóch, na których się bawiłem, to super zabawa. Przy jednym musiałem zmienić drzewko, bo wydawało mi się, że ono nie działa tak jak powinno. Ale no tych opcji rozwoju jest całkiem sporo i uważam, że to fajnie, bo można sobie po prostu na początku posiedzieć, poczytać, zeksplorować to, co Borderlands 4 względem postaci, umiejętności ma do...
zaoferowania, a będziesz tych umiejętności potrzebował, bo Borderlands 4 rzuca wyzwanie. Wspomniałem o wyzwaniu, które rzucać nam będą Borderlands 4. Z racji tego, że mamy otwarty świat i możemy sobie eksplorować ten świat tak naprawdę od samego początku, trzeba było wprowadzić jakieś rozwiązanie, które trochę będzie cię trzymać w kagańcu. Więc jest skalowanie postaci. W zależności od tego, jaki masz poziom, tak skalują się potwory. Łącznie z tym, że do niektórych części świata będziesz miał dostęp, jakby levelowo dostępny dla ciebie, dopiero po przekroczeniu jakiegoś progu. Więc jakby wiadomo, że w niektóre strefy mapy nie wejdziesz, ponieważ wrogowie, nie sprawdziłem tego dokładnie, ale taki miałem feeling, że dopóki nie dobijesz na przykład 20 levelu, to wrogowie w danej sekcji mapy będą mieli czaszkę, więc będą mieli 5 leveli więcej niż ty.
Tak, tak, tak. I teraz, żebyśmy mieli jasność sytuacji. Ja wiem, że 5 leveli więcej zazwyczaj w grach to nie jest dużo. Ale mamy w Borderlands maksymalny level 50. każde trzy levele powyżej ciebie, to jest challenge. Jak masz poziom dziesiąty i spotykasz ziutka na poziomie trzynastym, no to będzie problem. To się pomódl przed. Uważaj. Niezależnie od poziomu trudności. Co jest dziwacznym zabiegiem według mnie i trochę go nie rozumiem, ponieważ gra w otwartym świecie zmusza cię do grindowania w wybranych lokacjach. Czego nie rozumiem, bo czemu nie mógłbym grindować w innej lokacji? No, mam tu pewne zastrzeżenia co do tej mechaniki levelowania się.
No bo to otwarty świat. Oczywiście zwykłe moby poza bossami. No ale o bosse... Bossom myślę, że poświęcimy osobny akapit, którego czas jest w tym momencie. Więc bossowie to jest coś, co jest super. W sensie duzi bossowie są wyciągnięci wręcz z gier MMO i MMORPG. Mają swoje skillsy, fazy, tylko swoje movementy. No naprawdę tu trzeba powiedzieć, że bardzo świetnie wręcz Borderlands 4 potrafią w bossów i każda batalia z nimi jest naprawdę... Bardzo fajna. Fajne jest też to, że do bossów są takie checkpointy, w których możesz ich pokonywać wielokrotnie. Więc po pokonaniu fabularnie bossa dostajesz możliwość odrodzenia takiego bossa i na przykład albo dobicia sobie na nim levelu, albo poszukania fajniejszego ekwipunku.
Aha, bo powiedziałem o tym świecącym ekwipunku. Oczywiście on tu też istnieje. Więc mamy bronie takie zwykłe białe, bronie zielone common, uncommon niebieskie, rare, czyli bronie pink, bronie Unique złote i chyba Mythical czerwone. I one jak wypadają na ziemię, to wiesz, taka łuna świeci, więc bardzo fajnie to wygląda. No i to Borderlands naprawdę robią wyśmienicie. Dodatkowo dodam też, że postaci i bildy postaci działają z różnymi brońmi. To znaczy, jeśli masz broń energetyczną, która skaluje się z jakimś skillem twoim. Inaczej. Twoja broń energetyczna ma szansę zeskalować się z jakimś skillem twojej postaci.
Co uważam, że też jest fajne jak na tego typu grę, bo nie musiałoby tego być. A jest. I ktoś spędził nad tym trochę czasu, żeby faktycznie to działało i to działa. Więc zbierając Panie Kubo wszystko do kupy, to o czym powiedzieliśmy w dzisiejszym odcinku tutorialu, czyli o Borderlands 4. Mamy nowe otwarcie trochę tych Borderlandsów, ponieważ uciekamy z Pandory i dostajemy nowy świat. Dostajemy nowych World Hunterów, których nie widzieliśmy, nie znaliśmy, którzy mają swoją unikatową umiejętność. Dostajemy nieco zmodyfikowane bronie, których ciężar czuć i uważam, że to jest superanckie, bo mi to na przykład osobiście bardzo siada. Bardzo fajni bossowie, działające umiejętności z brońmi, no i mniej rubaszności.
I takiego polotu finezji borderlandsowej, czy to dobrze, czy to źle, zostawiam to do własnej oceny. Mi trochę tego brakuje, bo jednak borderlandscy przyzwyczaiły nas trochę do tego, że jadą po bandzie, a tego jechania po bandzie jest tu nie za dużo. Jeśli chodzi o fabułę, jest, no ale to, patrz punkt wyżej, powiązane jest trochę z tą zachowawczością i mniejszą rubasznością czwórki, więc no ja bym nie powiedział, że to jest, no to się nie umywa do jedynki, dwójki. Myślę, że nawet do trójki fabularnie się nie umywa, bo trójka fabularnie robiła tę grę naprawdę całkiem... przyzwoicie, a tu, no nie, robiła ją dobrze.
Tu jest po prostu przyzwoicie, ale nie ma trochę tych fajerwerków, których bym oczekiwał od Borderlandsów. Przeciwnicy, których znasz jakby w połowie, no o tym też mówiliśmy. Skalowanie poziomów i dobijanie leveli na zadaniach pobocznych. No nie wiem, mam mieszane uczucia co do tego. No rozumiem, że komuś... Mi to niezbyt przeszkadzało, bo mi po prostu granie w Borderlands sprawia przyjemność. Znaczy samo bieganie po tej mapie, eksplorowanie mapy, zbijanie posterunków, przeciwników, odblokowywanie nowych rzeczy, jechanie w miejsce, w którym cię jeszcze nie było. No to jakby jest to fajne w tej grze, bo ta mapa też jest fajna i jakby... najprzyjemniejszą częścią gry w Borderlands 4 jest naparzanie się z wrogami, których po prostu szukasz i jakby no chcesz tego, bo jest to solą tej gry.
Wizualnie Borderlands nie powalają na kolana, choć wyglądają bardzo dobrze. Największy zarzut, o którym powiedzieliśmy co do Borderlandsów, to ta nieszczęsna optymalizacja, która... No z gry, która miała szansę być naprawdę bardzo dobrym tytułem, zrobiła z niej średniaka. I boli mnie to trochę, szczerze mówiąc, bo ja lubię Borderlands. I wiem, że ta audycja powinna być bardziej gorzka. I byłaby bardziej gorzka, gdyby nie to, że mam w domu PS5 Pro. I nie miałem żadnych problemów z tą grą. Tak. No ale jak popatrzyłem w internecie, co się ludziom dzieje, no to trzeba by o tym powiedzieć, po prostu. Więc cóż bym zrobił? Zachęcam do grania w Borderlands'y, jak macie na czym. Jeśli jeszcze nie, no to poczekałbym na nadchodzące aktualizacje i dopiero wtedy zasiadał do Borderlands'ów czwórki, bo jak lubicie Borderlands'y, to się w nich odnajdziecie.
Chyba, że jesteście takimi super heavy userami Borderlandsu, że kochacie wszystkie odsłony, poprzechodziliście to wszystko nie wiadomo ile razy, to możecie być trochę zawiedzeni, bo jest to trochę odejście od tej konwencji borderlandsowej, ale rozgrywkowo nadal to są stare, dobre Borderlandsy. Jeśli nigdy nie graliście w Borderlandsy, to czwórka może być w ogóle świetnym otwarciem. bo jest mniej, no właśnie, jest mniej ekstrawagancka, przez co ja na przykład ubolewam, ale rozumiem, że może ona po prostu trafić do większej grupy graczy. Niestety może się wydawać grą trudną, bo wymaga od ciebie grindowania. Jeśli nie jesteś do tego przyzwyczajony, będziesz się męczyć nawet na najniższym poziomie trudności.
No naprawdę jest tego bardzo, bardzo, bardzo. bardzo dużo. A ile ci dropnęło mythicalów? Tych najrzadszych? Ani jeden jeszcze. Ani jeden? Nie, mythicaly jeszcze nie miałem żadnego. Widziałem, że ktoś już dropnął, ale mi się jeszcze nie zdarzyło. Złotych przedmiotów parę mi dropnęło i tylko jeszcze żadnych. Na poziomie kampanii nie dostałem chyba żadnego. Okej, okej. Więc tak. Borderlands 4 polecam. Drodzy Państwo, jeśli macie na czym grać. Jak nie macie, to polecam, ale poczekajcie chwilę na kilka aktualizacji, bo... No, bo ludzie mają ciężary. Ja nie miałem ciężarów i to z tym was zostawimy. To był tutorial na antenie Radia Campus. Był pan Kuba. Był pan Kamil. Tutorial wraca na antenę Radia Campus w przyszłym tygodniu. Dzięki, pa. Pa, pa.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gra dostępna na: PlayStation 5, Xbox Series X/S, Nintendo Switch 2, Microsoft Windows.