Tsuguharu Foujita - "koci" artysta
W dzisiejszym odcinku "Trzeciej Strony Obrazu" Jarosław Jarry Jaworski opowie o pewnym japońskim ekscentryku w okrągłych okularach, z grzywką w kształcie pół księżyca, którego ciało zdobyły liczne tatuaże, bransoletki i drewniane naszyjniki, jak na ekscentryka przystało.
Naukę malowania i rysowania rozpoczął jeszcze jako nastolatek w rodzinnej Japonii. Mając 27 lat w 1913 roku wylądował w Paryżu i od razu wsiąkł w środowisko cygenerii artystycznej dzielnicy Montparnasse, w którym brylowali, uwaga, Pablo Picasso i nasz polski Mojżesz Kissling w towarzystwie Kiki de Montparnasse. O dziwo nasz dandysowaty Japończyk szczególnie zaprzyjaźnił się z największym wyrzutkiem dzielnicy, malarzem przeklętym, jak o nim mówiono, czyli Amedeo Modigliani. Foujita przyjechał do Paryża nieco niefortunnie, bo rok później zaczęła się I wojna światowa i wraz z innymi obcokrajowcami musiał jakoś przetrwać chude lata. No ale w końcu nadszedł kres wojny i się zaczęło. Jak pewnie wiecie, Paryż dwudziestolecia międzywojennego był dla artystycznej cyganerii miejscem niekończącej się imprezy.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.