Pekin, którego nie ma
"Jeśli nie odejdzie stare, nie przyjdzie nowe" - to jedno z najważniejszych chińskich powiedzeń. Dzisiaj w cyklu "Tomek w Azji" Tomek Sajewicz zabiera nas w podróż do Pekinu, którego nie ma. Jedynie wprawne oko i wiedza zajmującej się historią Pekinu Polki Kasi Harrold pozwalają dostrzec zupełnie inną stolicę Chin.
Kasia, gdzie jesteśmy? Jesteśmy na skrzyżowaniu miasta zewnętrznego w okolicach, gdzie dawniej znajdował się rynek, jeden z głównych rynków w Pekinie i nazywało się to Cai Shi Kou. Cai, czyli warzywa, Cai Shi, targ warzywny i Kou, dlatego że jest to pośrodku Jeszcze wytłumaczmy miasto wewnętrzne i miasto zewnętrzne. O co chodzi? Bo jesteśmy wciąż w Pekinie, ale mówimy o Pekinie sprzed stulecia. Pekin był podzielony na dwa miasta. Miasto wewnętrzne otoczone murem, w którym znajdowało się miasto cesarskie. Zakazane miasto, albo pałac cesarski. I miasto zewnętrzne, w którym mieszkał tzw. Ryfrow, czyli biedniejsi kupcy, w którym toczyło się życie Pekinu, takie za dynastii przedostatniej, Mingowskiej, która była dynastią rdzennie chińską.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.