Koreańska strefa zdemilitaryzowana
Łączenie z Tomkiem Sajewiczem, który był w koreańskiej Sstrefie zdemilitaryzowanej - jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, które jednocześnie jest sanktuarium przyrody. Koreańska strefa zdemilitaryzowana rozdzielająca dwa państwa koreańskie to ciągnący się przez 250 km pas szczelnie zaminowanego pola.
Trójka. Program Trzeci Polskiego Radia. Ciągnący się przez 250 kilometrów pas szczelnie zaminowanego pola, szeroki na 4 kilometry. Wielka blizna na ciele Półwyspu Koreańskiego, czyli Koreańska strefa zdemilitaryzowana. Zamiast być oazą pokoju, jest w rzeczywistości najsilniej ufortyfikowaną granicą na świecie. Dziś jest tam korespondent Polskiego Radia w Azji, Tomasz Sajewicz. Dzień dobry Tomku. Dzień dobry, witam cię, witam państwa. Jestem najbliżej jak można być od tej strefy, bo to jest około dwóch kilometrów od tych trzech dzielących.
Tomek, Sajewicz, Korea Demilitarized Zone. Tomek, Sajewicz, Korea Demilitarized Zone. Żyją po części w pewnym strachu, bo rozmawiałem z kilkorkiem z nich pytając, jak się mieszka tak naprawdę trzy kilometry od strefy zaminowanej. Czy jest to wieczny strach? Mówiono, że na początku rzeczywiście tak było. Ci ludzie otrzymują specjalne subsydia od państwa, więc są tak zwane incentives, jak się mówi po amerykańsku, do tego, aby oni stamtąd nie uciekali, ale mówią też, że zdążyli się przyzwyczaić.
Mamy te wszystkie Wszystkie ślady świadczące o tym, że on chce ocieplenie relacji z Pyongyangiem. Przypomnę Tobie i Państwu, że w tym tygodniu Korea Południowa wstrzymała emitowanie propagandowych audycji na północ, a Korea Północna dzień później wstrzymała emitowanie swoich potężnych megafonów na południe. To wszystko brzmi jak brzmi, ale to są takie drobne sygnały świadczące o tym, że Korea Południowa chce jakiejś normalizacji relacji z Pyongyangiem, czy chce połączenia. Tomek, Sajewicz, Korea Demilitarized Zone.
Tomek, Sajewicz, Korea Demilitarized Zone. W muru berlińskiego myślimy o tym, że przecież naturalnym procesem jest zjednoczenie państw koreańskich. Tak nie jest. Sobota i jedna wielka fiesta. Bardzo mi się to podobało i tego się trzymajmy. Tomku, jeszcze jeden wątek w tej historii, bo niewiele osób wie, że między innymi Polska nadzoruje ten rozejm na Półwyspie Koreańskim.
Tomek, Sajewicz, Korea Demilitarized Zone. Tomek, Sajewicz, Korea Demilitarized Zone. A jak ty się czujesz odwiedzając to miejsce, znając całą tę historię, jej kulisy, pijąc kawę tuż przy koreańskiej strefie zdemilitaryzowanej? Z jednej strony powiem ci i państwu, że to jest taki dreszczyk emocji być znowu tutaj, w tym miejscu. Oczywiście zupełnie innego typu emocje towarzyszyły mi po północno-koreańskiej stronie granicy, kiedy byłem w Pyongyangu przed pandemią, ale ja sobie patrzę z takim niedowierzaniem, jak my mało wiemy o sytuacji tutaj, że z jednej strony mamy Koreę Południową,
To całą elektronikę, ten K-pop, to wszystko, czym jesteśmy zawascynowani, ale społeczeństwo tutaj jest zupełnie jakby oniemiałe, nieme, jeśli chodzi o myślenie o tym, co dzieje się po północno-koreańskiej stronie granicy. Z drugiej strony, jak sobie patrzę na tamtą stronę granicy i widzę w tej chwili jeszcze w oddali już te zachodzące słońce nad wzgórzami, które są ewidentnie po stronie północno-koreańskiej, Tam jest jedna wielka tragedia, o której też świat zapomina. Przypominamy sobie o niej od czasu do czasu, kiedy Korea Północna przeprowadza testy jądrowe, ale to jest tak naprawdę 20 milionowy naród, trzymany w więzieniu od kilkudziesięciu lat. I o tym trzeba pamiętać. Wiemy niewiele, ale na szczęście mamy ciebie, naszego korespondenta Tomka Sajewicza w przyszłym tygodniu.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.