Mentionsy Mentionsy
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek

Idę do kina z... Tomasz Schuchardt

28.12.2025 ·58 min 50 s

Idę do kina z... Tomasz Schuchardt

Zawsze wymieniam jego imię i nazwisko. To był mój nauczyciel historii i wychowawca, Stachu Szulist, który chciał czegoś więcej dla nas i był z jeszcze mniejszej miejscowości niż ja tak naprawdę. On się przeprowadził tam później. A jak się później dowiedziałem, już tak naprawdę znałem go parę lat, w zasadzie już byliśmy przyjaciółmi, nie mieliśmy tej relacji uczeń-nauczyciel, chyba już do liceum chodziłem, On był w podstawówce. On był w podstawówce i w gimnazjum. I on właśnie później mi tak powiedział trochę swojej historii i okazało się, że on dostał się do tego studium Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni lata temu, jak pewnie sam był tam nastolatkiem, miał 19 lat po maturze.

Tak sobie wspominam takie filmy właśnie. No to nad czymś takim, takie coś dostawałem z telewizora. A co innego dostawałem jakby od Stacha, który dość wcześnie pokazał mi Wojaczka, jeśli chodzi o literaturę i Bukowskiego. Dość wcześnie zobaczyłem Mechaniczną Pomarańczę. I dość wcześ... czy Full Metal Jacket na przykład, który gdzieś... też duże wrażenie. No i na przykład Stachu w pewnym momencie zaczął organizować takie różne wydarzenia szkolne typu 3 maja i 11 listopada, czyli taka oprawa tych świąt narodowych.

Ale jakieś akademie, tak? Takie akademie, tylko właśnie dotąd akademie, które bywały w szkołach, to były akademie, które polegały na tym, żeby powiedzieć jakiś wierszyk, stojąc na baczność i z flagą gdzieś w tle Polski, a Stachu na przykład pozwalał nam rapować O.S.T.R.a, kochana Polsko, a Stachu na przykład robił teatrzyk Zielona Gęś. I w taki sposób patrzyliśmy też na kraj, na Polskę, na patriotyzm, na naszą małą społeczność lokalną. No i też jak na tereny, w których byliśmy w tamtym czasie, no to Stachu przede wszystkim reprezentował myśl lewicową, a też nie było to popularne wśród nauczycieli, z czego, z tego powodu też miał często różne problemy.

Stachu już na emeryturę przeszedł. Ale to nie jest takie odosobnione zdanie. Wiele osób z Sobowidza, z okolicznych miejscowości wiejskich, które się z nim spotkały, to też to samo zdanie mają, co ja o nim. No po prostu był innym nauczycielem. A to Stachu pierwszy powiedział, że powinien pan iść na aktorstwo? Tak. Stachu pożyczył mu pieniądze nawet na egzaminy wstępne. Znaczy na bilet do Krakowa, czy w ogóle, żeby... Na egzaminy wstępne, jak się zdaje, to trzeba najpierw wpisowe też. Każdy student, znaczy każdy kandydat, tam było jakieś, nie pamiętam ile, czy 180, czy 200 złotych, które de facto później ze szkoły utrzymuje, bo nie dostaje się, nie wiem, 1500 osób, się dostaje 30.

No i w dodatku zdał pan właśnie za pierwszym razem. Tak. Ja myślę, że gdybym nie zdał za pierwszym, to bym nie zdawał już drugi raz. Bo to nie było we mnie takie pewne, że będę zdawał do szkoły teatralnej. Ja tam gdzieś matfiz w głowie, byłem w matfizie informatycznym, natomiast coś czułem, że ta historia, może też właśnie, że ten Stachu, że może ta historia to będzie. Zresztą na Uniweryk Gdański na listę się dostałem z historii, więc jakby... Też jednocześnie. Tak i na matematykę się też dostałem, więc finalnie pewnie bym na historię poszedł. A jakieś olimpiady pan pisał wcześniej? To był ten problem, że jak pojechałem do Gdańska, już do liceum, to zobaczyłem, że tam ludzie są, którzy mieli takie 200 punktów. Tam już była punktacja i ja mówię, jak można zrobić 200 punktów?

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.