Mentionsy Mentionsy
Tomasz Kopyra
Tomasz Kopyra

Poczta to stan umysłu

13.10.2022 ·8 min 25 s

Tomasz Kopyra o tym jak wygląda usługa "doręczenie na życzenie" z oferty Poczty Polskiej.

Cześć, tutaj Tomek Kopyra z blogu blogkopyra.com. Piękna pogoda, piękna jesień, więc idę na spacer. Idę na spacer w miejsce, do którego bardzo nie lubię chodzić, a mianowicie na pocztę, na pocztę. To jest jedno z bardziej takich traumatycznych doświadczeń. To są, oczywiście to jest, to jest wiecie, bóle pierwszego świata, nie? Problemy pierwszego świata, bo wiadomo, że są gorsze rzeczy niż chodzenie na pocztę, ale Dlaczego idę na pocztę? Bo dostałem awizo. List polecony. Bo paczek żadnych, żadnych nie zamawiam na pocztę, w ogóle unikam tego jak mogę, nie? Nie nadaję, nie wysyłam nic z pocztą, jak tylko się da, nie?

Sto razy wolę do paczkomatu, idę wtedy, kiedy mi się podoba. Nieważne. Dostałem awizo, nie? No, awizo jest z 7 października. Notabene razem z awizo znalazłem w skrzynce piwowara. 7 października. Zakładam, że to wtedy było, bo ja dosyć często sprawdzam, bo już nawet miałem pisać do PSPD, kto tam się teraz, kto tam ogarnia te prenumeraty, bo swojego honorowego członka pozbawili tego, ale się okazuje, że nie, że to wina, że to wina poczty, bo przesyłka nadana 13 września dotarła do mnie 7 października. No więc dostałem awizo, no i tu na samym dole Czytam, że nie muszę przychodzić do nich.

Mogę se skorzystać z wygodnej usługi doręczenie na życzenie, która polega na ponownym doręczeniu awizowanej przesyłki poleconej. Zgłoś takie życzenie online, w swojej placówce, u listonosza albo telefonicznie za pośrednictwem infolinii. Wbijam na stronę Poczta Polska No i się okazuje, że po takim przeklikaniu się przez różne opcje, bo oczywiście nie ma tam od razu na pierwszej stronie tej usługi doręczenia narzędzia, ale jest tam przesyłki, tego znalazłem. Wpisuję numer przesyłki. Nie ma. Nie ma takiej przesyłki w systemie. No bo prawdopodobnie listonosz wpisał tylko końcówkę numeru, bo jest czterocyfrowa, a podejrzewam, że taka przesyłka, żeby była unikalna, to tam musi mieć dużo więcej tych numerów, nie?

Chyba, że jakiś bzdet. Czasami jest to jakiś bzdet. Natomiast zwykle to jest coś nieprzyjemnego. Jakiś mandat. Wezwanie z urzędu skarbowego, z urzędu, z sądu, z jakiegoś tam urzędu statystycznego, obowiązek sprawozdawczy. Tylko kurwa człowiek się stresuje, w stresie żyje. Co to kurwa może być? Nie, to jest naprawdę, Poczta Polska to jest stan umysłu. W każdym razie, no idę, odstoję te swoje, nie wiem, zobaczymy ile mi to zajmie, z dwunasta dochodzi. Może akurat bym miał szczęście. No i tak mam szczęście, bo gdybym pracował gdzieś we Wrocławiu, to nie wiem kiedy bym odebrał tę przesyłkę, skoro urząd pocztowy jest czynny w godzinach 9.30-17.30.

Nie wiem. Także Poczta Polska to jest stan umysłu. Żeby wysyłać listonosza, człowieka, tak się nie szanuje w ogóle pracy ludzkiej, żeby wysyłać go po to, żeby on wypełnił pismo i z tym pismem wrócił do tego, żeby wiedział, kiedy ma przynieść mu, kurwa, list. No ale... A najgorsze jest to, że prawdopodobnie, chyba że on był po 16. Jest taka możliwość. Jeżeli to było po 16 w piątek, nie sądzę, ale jeżeli był do 16, to ja na bank byłem w domu. Nawet treningu wtedy nie miałem, więc byłem w domu na bank. No nic.

Trzydzieści parę. Także no... Mogli by przysłać normalnym listem. A w ogóle najlepiej mailem. No ale to jeszcze nie jest tak. Ale troszkę roboczogodzin, prawda, napykane, nie? Moich, listonosza, kogoś tam jeszcze, ktoś tam zarobił, Poczta regenerowała, chociaż chyba i tak na tym gówno zarobili na tym liście. No i tak się to kręci w tej naszej Polsce. To by było wszystko. Do usłyszenia. Cześć.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.