Mentionsy Mentionsy
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce

Michał Żyro: Chciałem zostać w Wiśle Kraków

11.07.2024 ·1 godz 48 min

Czy Wisła Kraków obrała dobry kierunek? Czy Albert Rude jest dobrym trenerem, a Jarosław Królewski prezesem? Jak się grało z Rubenem Nevesem i Diogo Jotą? W jakim mieście chce mieszkać po karierze? Komu kupował szampany Jorge Mendes? Czy mógł pójść drogą Mateusza Klicha? Rafał Wolski czy Ondrej Duda? Jakub Krzyżanowski czy Kacper Duda? Dlaczego wokół jego odejścia z Legii było tyle zamieszania? Nietypowe metody Jacka Magiery Absurdalne decyzje Gino Lettieriego Czy kontuzja z MK Dons prześladuje go do dziś? Ile kosztuje rehabilitacja? Czy maski przeszkadzają piłkarzom i jak się je tworzy?

z gości z mojego sztabu, że tak powiem, któremu ufam, to jest gość, który, fizjo, który pracuje obecnie chyba dalej w Piaście Gliwice, którego poznałem właśnie w Piaście, świetny człowiek, świetny specjalista, fizjoterapeuta, który nie wiem, czy mogę mówić, pracuje teraz w Knurowie, w swojej klinice w Amiro i tam było tak, że ja Trenując jeszcze, próbując trenować i może nie byłem na boisku wtedy, bo to kolano cały czas reagował, więc nie było sensu w ogóle się męczyć na placu, ale będąc na siłowni robiąc jakieś ćwiczenia jeździłem do niego praktycznie codziennie, do Gliwic, czyli z Krakowa pokonywałem drogę. Do Gliwic tam robiłem swoje ćwiczenia robiłem z nim dużo dużo rzeczy wracałem znowu na Wisłę znowu do myśleniec wracałem z myśleniec.

Na dzień dzisiejszy. Ok, czyli tutaj już raczej trzymałbyś się tego południa. A powiedz mi, a... Wiesz co, jestem zmęczony też klubami takimi... mniejszymi, takimi, gdzie ja muszę... Przez to ja też wybrałem Wisłę Kraków, gdzie ja miałem fantastyczne zaplecze treningowe. Ogróżniło przyjemność, że ja mam, wiesz, na treningu wodę podlaną i ja mam przyjemność z wyjścia na plac, na równe boisko. Nie muszę w zimę grać na sztucznej murawie, tylko wychodzę na trawę. Mam przygotowany strój, mam miejsce, gdzie mogę wyczyścić buty. Jest duże... doceniam takie rzeczy. I też przez to wybrałem taki klub, gdzie właśnie w Wisłę, dlaczego nie wiem, że gram na świetnym stadionie z wieloma kibicami.

minucie, gdzie też wchodziłem z ławki i miałem udział przy tych dwóch bramkach, gdzie i przy karnym i przy golu, który zdobyliśmy, jakby uważam, że powinienem dostać więcej szans i jakby udowodnić, że naprawdę jeszcze stać mnie na wiele. Wiesz co, to jesteś chyba odpowiednią osobą, którą można byłoby zapytać o ten kierunek, który Wisła obrała w ostatnich miesiącach, bo przyglądałeś się temu z bliska i możesz to ocenić. Czy to jest dobra droga? to o czym mówi Jarosław Królewski, to na jakiego trenera wcześniej postawił, to jak generalnie Wisła jest budowana? No trener był bardzo dobry, uważam z takiego merytorycznego punktu widzenia, ale nie mogłoby być inaczej, ponieważ trener ma prywatnie, on jest biznesmenem również, czy również.

Były momenty, że ja żałowałem, że zaryzykujemy. To nie było żadne ryzyko, bo dalej jest ta sama struktura. Bronimy w 4-4-2, ale atakujemy w 3-5-2. I po prostu brakowało mi tego, że wiesz o tym, że atakujesz tylko bokami, bo są wszyscy w polu karnym zaciśnięci. I po prostu nawet liczby ludzi w polu karnym było za mało, żeby zdobyć bramkę. A często kończy... Dlaczego Wisła zdobywa bramki w ostatnich minutach? Bo już mieliśmy więcej ludzi w polu karnym. Oczywiście drużyny przeciwne już nie miały siły, ale ten młyn był taki duży w tych ostatnich zawsze minutach, że coś tam wpadało. I mogliśmy to zacząć od początku. Trener Lechii, Szymon Grabowski, specjalista od awansów, powiedział w którymś wywiadzie, że on bardziej by się obawiał Wisły, gdyby na stanowisku trenera został Mariusz Job, a nie przyszedł właśnie ktoś z kompletnie innego świata.

Wy też trochę tak jako piłkarze podchodziliście do tego? W tym momencie możesz to powiedzieć tak naprawdę, jak uważasz. Nie wiem, nie wiem, po prostu nie wiem. A po triumfie w Pucharze Polski ta presja zrobiła się zbyt przygniatająca dla drużyny? Czy to są tylko takie bajki? Nie, no nie. Presja była cały czas taka. Ale wy jako piłkarze oglądacie te różne programy i szukanie tych różnych teorii, dlaczego Wisła nie wygrała, dlaczego Wisła nie awansowała i pewnie wiele teorii was śmieszy, tylko pytanie, jaka teoria jest prawdziwa? Wisła miała problem, mieliśmy problem z drużynami, po prostu z dołu to byli. I my traciliśmy punkty z tymi drużynami a nie z górą. I po prostu też tak jak terminasz wiesz wypadł że po meczu pucharowym były drużyny Sosnowiec który już spadł i Resowia która broniła się przed spadkiem ale przed tym meczem Sosnowcem to.

wiele osób tak podchodziło na takiej zasadzie 100%, że Wisła zgubi punkty. To po prostu byłoby całkowicie naturalne. Rok wcześniej, gdzie wiesz, potknęła się, już nie pamiętam, kto się potknął, ale wynik z Sosnowcem u siebie wtedy dawał nam bezpośredni awans rok temu. I my ten mecz przegraliśmy również. To Wisła stała się trochę takim klubem przeklętym w tej pierwszej lidze, czy boisz się na przykład, że ten klub może tak zostać osiąść w tej pierwszej lidze i mieć kłopoty w kolejnych latach? Może tak być. Myślisz, że może tak być? Czemu? Możesz powiedzieć, no kurczę, jesteś osobą, która trochę przeżyła i możesz to jakoś diagnozować. Może tak być, no na razie... Czy Kazimierz Moskal to jest taka osoba, która na tyle... A to nie chodzi, wiesz, klub jakby patrzymy trochę bardziej, chyba trzeba szerzej na to spojrzeć, no bo jest dużo takich problemów wewnątrz chyba klubu, tak?

To ty odwołujesz mecze i na koniec zdobywasz mistrzostwo. Ale wzięli gościa z kolei, który specjalizował się w awansach. Może to też jest jakaś umiejętność po prostu, żeby trener potrafił przygotować tak projektowo. No tak, ale nie masz ludzi, to właśnie pytanie. Ale potem ci ludzie się pojawili też. No tak, ale to, wiesz, tu masz Ukraińców, jest Kapić, dwóch, myślę, podstawowych ludzi, którzy trzyma, bramkarza nowego, który też bardzo dobrze bronił. No ten Kapisz robił dużo, dużo, dużą robotę u nich uważam i tak kierował właśnie już na boisku, wiesz, był takim dyrygentem. A jeśli chodzi o Wisłę, twoim zdaniem Rodado to jest na przykład piłkarz na duże granie w Polsce, na topowy klub walczący europejskie puchary, czy jednak... W Polsce tak, nie wiem jak dalej, ale na pewno w Polsce tak, bo...

Nie wiem, właśnie teraz Kazimierza Moskala, żebyśmy wzięli, bo awansował tu, tu i tu. I to jest jakby przeświadczenie takie nie nowe, tylko standardowe, które każdy klub pewnie by stosował. A że Jarek jest, tak jak mówimy, jakimś tam wizjonerem i stara się nim być, no to on, przez to, żeby awansować, szukał, szuka dalej nowych rzeczy, co komuś się spodoba, coś nie, więc jakby to jest bardzo ciężkie do zrozumienia i może dla tych ludzi, którzy chodzili 20-30 lat na Wisłę, pamiętają te czasy, wszyscy wspominają Cupiała i najlepszych czasów Wisły, które ja również się wychowałem i oglądałem Wisłę w telewizji, jak wszyscy, bo wtedy oni byli na topie,

no to wiesz, teraz będąc na dole, ładujesz się jeszcze w innowacje, w nowe rzeczy, które nie są zrozumiane dla ludzi, no to jaki może być inny, wiesz, jaka odpowiedź tych osób, jak nie krytyka, jeżeli ci od nich nie wychodzi. Bo jeżeli ci wyjdzie, no to jest okej. Ten margines jest bardzo mały. Nie wyczuwam w tobie jakiegoś dużego optymizmu właśnie, jeśli chodzi o Wisłę. Wydaje mi się, że jak kibice Wisły posłuchają tutaj tych wypowiedzi, to nie jest jakiś wielki optymizm pod kątem przyszłości. Myślę, że narracja teraz jest taka, że będzie ciężko i cały czas będzie ciężko. No bo z drugiej strony zobacz, no odeszło osiem osób, przyszły dwie.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.