Mentionsy Mentionsy
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce

Daniel Łukasik: Chcę zostać trenerem, piszę swoją ideę gry

25.01.2025 ·1 godz 47 min

Dlaczego jego kariera nie ułożyła się według planu? Legia, reprezentacja, Turcja, inwestycje, Radomiak i plan na przyszłość.

Nie, ja uważam, że jeżeli grasz, w Ekstraklasie i masz okazję, żeby wyjechać do dobrego klubu, jedź, jedź, bo nie wiesz, na jakie środowisko tam trafisz, na jakiego trenera. Może trafisz tak, że wszystko będzie ci sprzyjać, a to środowisko... ta drużyna stworzy dla ciebie taką trampolinę, żeby wskoczyć na jeszcze wyższe. A tobie tego zabrakło, tego transferu do top 5 po prostu? Myślę, że tak. Myślę, że tak, że to wtedy był jeden z kluczowych momentów w mojej karierze, który mógł być jakby punktem zwrotnym, że ta kariera by poszła w zupełnie innym kierunku. Bo ty miałeś mocnego agenta, czyli Mariusza Piekarskiego, z którym nie wiem, czy był związany przez całą karierę, ale... No jak wielu piłkarzy Mariusza Piekarskiego wylądowałeś koniec końców w Lechii Gdańskiej. Za chwilkę sobie przez to wszystko chronologicznie przejdziemy, ale jak Ty wspominasz w ogóle ten okres właśnie w kontekście reprezentacji Polski?

Ja tak naprawdę czekałem, później przyszła ta zima, zmiana trenera, troszeczkę w inny sposób drużyna zaczęła grać. A jak ty Berga wspominasz ogólnie? Bo większość ludzi z Legii wspomina go bardzo pozytywnie. Jako człowieka, który, mimo że Jan Urban to jest oczywiście wielka postać i też każdy go lubi, każdy go ceni, że Henning Berg wprowadził naprawdę duży profesjonalizm. Ja myślę, że ten profesjonalizm był wcześniej, ale ogólnie klub jako całość się rozwijał, bo pamiętam, że też tam pojawiły się posiłki, różne rzeczy jakieś, żeby lepiej funkcjonować w tej Europie, zmienił się prezes klubu wtedy. A co do Henninga Berga, to też go dobrze wspominam. Miał jakieś inne spojrzenie, w inny sposób pracowaliśmy. No i też osiągał jakieś sukcesy z Legią, jakby nie było. Zanim odszedłeś do Lechi, udzieliłeś jeszcze jednego wywiadu, który odbił się gigantycznym echem.

Tak jak mówię, ja wtedy to zostawiłem, byłem przekonany, że ja pokażę na boisku, jaki ja naprawdę jestem, no bo tak jak też wspomniałeś, że trenerzy inaczej mnie postrzegali niż kontekst tej wypowiedzi i ja się z tym zgodzę, bo ja wiedziałem jak ja funkcjonuję, to dla mnie było ważne, ale jednak ja pamiętam jak się obudziłem i to się pojawiło, no to to się pojawiło na każdym portalu sportowym, nawet na jakichś STS-ach, Totomixach i tak dalej, był wycinek mojej wypowiedzi, a ja wtedy nie grałem, bo miałem ten uraz. Być może mój błąd, że nie zareagowałem od razu. Z Legii odszedłeś do Lechii Gdańsk, która budowała wtedy mocną ekipę. Mariusz Piekarski był bardzo wpływową postacią wtedy w Lechii. No i pytanie właśnie, czy to był dobry ruch tak z perspektywy czasu? Bo o Lechii to ty pewnie byłbyś w stanie napisać książkę.

Myślę, że tak. Myślę, że to był ciężki wybór i ciężki moment. Być może mogłem zostać, bo ja nie musiałem odchodzić. Ja pamiętam, że... A gdybyś został, to byłbyś ważną postacią w Legii? Nie wiem, ale jeszcze miałem kontrakt, mogłem się przygotować, bo wiadomo, jak nie grasz, okres przygotowawczy jest bardzo ważny, gdzie coś możesz wygrać. Mógłbym wrócić na odpowiednie tory, bo wydaje mi się, że później w Lechii to pokazałem, że wróciłem do dobrej dyspozycji i byłem wyróżniającym się zawodnikiem na mojej pozycji w polskiej lidze. Tak siebie oceniam, nawet jak zdobywaliśmy ten puchar czy trzecie miejsce. Też tam miałem, trenerzy mnie się pytali, czy trener Nawałka się do mnie odzywał, no to znaczy, że ja mówiłem, że nie, no bo oni dostawali jakieś sygnały.

Przecież co, no wychodzimy tylko i gramy mecze, trenujemy, gramy mecze, nic innego się nie liczy. Tak naprawdę jest dużo składowych, gdzie wydaje mi się, że Legia w tamtym momencie, w 2012, 2013, 2014, jak ja byłem... to wydaje mi się, że może na dzień dzisiejszy cztery kluby w Ekstraklasie są, co mają takie możliwości i w taki sposób funkcjonują, jak wtedy tamta Legia 10 lat temu. A czego zabrakło Lechii, żeby odnieść duży sukces? Bo tak z perspektywy czasu, to była ogólnie, biorąc pod uwagę cały ten okres, najmocniejsza Lechia w XXI wieku. Jeśli chodzi o kadrę, to były bardzo duże nazwiska. I nawet w kontekście dyskusji o Piotrze Stokowcu, która też nasiliła się po naszym ostatnim wywiadzie, różne były głosy. Jedni twierdzą, że Piotr Stokowiec na przykład odniósł sukces, inni z kolei uważają, że wielu piłkarzy, w tym Rafał Wolski, że tamta Lechia miała papiery, żeby wygrać Mistrzostwo Polski.

To gdzie jest prawda w oczach takiego człowieka, który nigdy szczególnie Stokowcowi nie wbijał szpilek publicznie, czyli można powiedzieć, że jesteś wyjątkiem, a z drugiej strony byłeś członkiem tej grupy, która nazywała się podobno Szerszenie, tak? Mhm, mhm. Ale tu pytasz konkretnie o Lechię Stokowca, tak? Tak, tak. Nie ogólnie, o cały projekt, ale ze szczególnym uwzględnieniem Stokowca. Cały projekt, to ciężko mi powiedzieć, bo na początek trafiło tam bardzo dużo ciekawych zawodników młodych. Pierwsze pół roku. Ja pamiętam, że mieliśmy jakąś kolację i tam była zrzutka na tą kolację i po 500 euro każdy nowy zawodnik dawał. No to było 10 tysięcy euro uzbierane, bo było 20 nowych zawodników. Tam był Czolak, Był Bartek Pawłowski, Mateusz Możdzeń, ja, Ariel Borysiuk, Daniel Aleksi, ciekawa kariera też w Turcji, zdobywał bardzo dużo zawodników.

Wyciągnął tą Lechię do góry. No i później jest lato, trener Brzęczek odchodzi, przychodzi Buffon Hessen, tak mi się wydaje. I zaczęły się konflikty. Znowu zaczęły się konflikty ze słabszymi zawodnikami, gdzieś tam słabsze miejsce w tabeli. A to był mobbing wtedy? Ciężko mi powiedzieć, ale to była taka twarda niemiecka ręka, on tam niczym się nie przejmował. Ktoś tam, ja pamiętam, że był moment, że chyba Jakub Wawrzyniak wrócił z reprezentacji i on chciał go od razu do rezerw przesunąć i pamiętam, że tam było olbrzymie zamieszanie. Jak on? Z Sebastianem Milą też miał chyba spiny różne, prawda? Tak. Też, tam było sporo, sporo z tymi doświadczonymi zawodnikami, ale z tym Kubą Wawrzyniakiem. Wraca z reprezentacji i on go chce przesunąć do rezerw. Jak, przed chwilą był w reprezentacji, a jutro w rezerwie. Jak to w ogóle w klubie przedstawić, jak wizerunkowo i tak dalej.

Jako człowiek, który będzie czuł pewną solidarność zawodową jako przyszły trener, czy gdzie jesteś w tym wszystkim? Nie, tak, wiesz, to można rozkładać tą sytuację na wiele czynników. Bo pracowałeś w Lechii z dwoma trenerami, którzy, co w sumie było potwierdzone, byli rozważani pod kątem pracy w roli selekcjonera. Kiedy Brzęczek został selekcjonerem, rozważany był też Stokowiec. No pamiętam. Być może, wiesz, na pewno trenerowi jako trenerowi pomagają bardzo mocno wyniki. Wtedy te wyniki były bardzo dobre. Być może styl grania nie był do końca... jakiś taki miły do oglądania dla kibica, ale skuteczność była bardzo duża i wydaje mi się, że w tamtym momencie, tak jak mówisz, ja też wiem, że był rozważany jako kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski.

Bardziej szwankowały gdzieś te relacje z zawodnikami, sposoby rozwiązywania jakichś konfliktów. A z tobą jakie miał? Właśnie mnie to ciekawi o tyle, że ciebie trenerzy lubili. No to jak do ciebie podchodził Stokowiec? Ja też miałem dwie ciężkie sytuacje wtedy w Lechii. Jedną taką prywatną, jedną tam zupełnie inną. No i on zachował się bardzo w porządku wtedy wobec mnie. Naprawdę. I też dlatego to jest taki... Taki moment, że ja nie mogę złego słowa na niego powiedzieć. Nie możesz powiedzieć złego słowa, bo tobie pomógł, przy czym widziałeś też sytuację innych kolegów, którzy... Z którymi nie do końca się zgadzałem. O tak powiem. Z kolegami się zgadzałem. Z decyzjami jego w stosunku do moich kolegów. Czyli uważasz, że gdyby Piotr Stokowiec poukładał sobie lepiej relacje z piłkarzami, to odniósłby sukces?

Widzisz, to też tak jak przeanalizujemy funkcjonowanie trenerów, no to też mocny wpływ na to ma twoja ostatnia praca. I też wydaje mi się, że to w tej Wiśle, to jak ta Wisła wtedy spadła, też miało jakiś tam wpływ na to, jak trener był postrzegany. Ale czy mnie dziwi? Ja też nie wiem, jak trenerzy funkcjonują, jak znajdują pracę, czego oczekują, czego chcą. No ciężko mi odpowiedzieć, bo być może trener miał jakieś oferty, ale nie chciał ich brać. No też tak mogło być. Okej, to czego zabrakło, bo pytałem Cię o transfer zagraniczny z Legii. Czego zabrakło, żeby nastąpił transfer zagraniczny, ale taki naprawdę gruby, nie Sandhausen, tylko właśnie Top 5, z Lechii? Z Lechii? No bo już miałeś taki status, wychowanek Legii, duży klub, piłkarz grający w Lechii, no też nie byle jaki klub, rosnący w tamtej sytuacji.

Reprezentant Polski, no to było CV, które spokojnie powinno dać Ci możliwość transferu, nawet przy dobrych koneksjach agenta. W Lechii akurat wydaje mi się, że też to jest temat złożony, no bo Lechia jest zupełnie inaczej postrzegana na rynku transferowym niż Legia. Odchodząc z Legii, z Lecha zupełnie inaczej się odchodzi z Lechii, ze Śląska. No to inaczej jesteś postrzegany jako zawodnik. Tym bardziej w tamtym czasie, gdzie ta polska piłka jeszcze w inny sposób była postrzegana. Ale dzięki temu w sumie możesz być tańszy. Możesz być tańszy. Nie wiem dlaczego. Być może ten taki kluczowy moment, wiadomo, że też na transfer wpływa to, jak drużyna, czy łatwiej zrobić transfer, jeżeli jesteś w pierwszej trójce na koniec sezonu, niż jesteś ósmy. To też ma olbrzymi wpływ. Do klubów takich, w których chcesz iść. No bo do klubów takich, żeby pójść, jak pójść, jak poszedłem do Sandhausen, co uważam za bardzo dobry ruch.

Dobry ruch. Bardzo dobry, uważam. Wcześniej jeszcze byłem bardzo bliski pójścia do Setubal. Szkoda, że to tam nie wyszło. To takie nietypowe kierunki w ogóle. Niewielu polskich piłkarzy jedzie do Portugalii. No a ja chciałem pojechać tam, żeby właśnie rozwinąć się być może w sposób bardziej taki techniczny i tak dalej, no bo techniczna liga, wiadomo, też zawodnicy i inni, no ale jakby finalnie to nie doszło. Dlaczego nie odszedłem z Lechii do Top 5? Tak jak powiedziałem, być może wcześniej, gdzie byśmy zajęli jakieś super miejsce, łatwiej by było pójść do jakiegoś klubu top, a nie takiego, żeby zrobić po prostu ruch. Ale kiedy pojawia się oferta z Sandhausen, to jaka jest twoja reakcja pierwsza? Ja wtedy mniej grałem. Ja ci powiem kulisy tego przejścia. Ja wtedy mniej grałem i chciałem zrobić jakiś ruch.

No i tak... Tak wyglądała gra wtedy w Turcji, no bo też pewnie dzisiaj ta Liga Turecka troszkę inaczej wygląda niż wtedy, kiedy my tam byliśmy w Ankara Guczy. Twój transfer do Turcji też przebiegał w dziwnych okolicznościach i podpisywałeś kontrakt w koszulce Lechii, tak? W sprzęcie Lechii. Też było. Ja pamiętam, że ja chciałem coś zmienić. Dużo ruchu wtedy było z Lechii. Tam odchodził Lukas Haras, Artur Sobiech odszedł i tak dalej. Ja też chciałem pójść, coś spróbować. Ostatni moment, poprzedni sezon fajny. No i ta Turcja, fajny kierunek. No i rozmawiałem z Mariuszem Piekarskim i on mówi, no może będzie temat z Ankaragu, czy tam mają odblokować okienko w ostatni dzień, jakby tam na ostatnie dwa dni. Bo to były też cyrki chyba z niepłacaniem, kwestia, czy będą mogli robić transfery i tak dalej. Tak, no i wiesz...

Graliśmy sparing chyba z Dynamo Moskwa, dobrze mi się grało, w ogóle dobrze graliśmy. W Lechii. W Lechii, wygraliśmy chyba, nie wiem, 1 czy 2-0. Ja w przerwie zszedłem, bo mnie noga bolała trochę. Mówię, dobra, nie będę ryzykował, bo mnie boli pachwina, przewodziciel. Schodzę, no i wróciliśmy do hotelu, kolacja, idę po kolacji do pokoju i patrzę, mam wiadomość od Mariusza, że jest temat z Ankaraguczu, czy chce iść. Ja mówię, no że chce iść, no to idź rozmawiaj z trenerem stokowcem. No i schodzę na dół. do trenera sektorkowca, mówię, że chcę iść, że to jest ostatni moment, tu mam rok czasu kontraktu i tak dalej, że chciałbym iść. On mówi, że nie, nie ma szans, ja cię nie puszczę, ty jesteś za ważnym zawodnikiem dla mnie, żebym cię puścił. No i wróciłem do pokoju, siedzę na łóżku, mówię, kurde, no bym poszedł, tam fajna liga i byłem z Patrykiem Lipskim w pokoju. Mówi, dzwoń do prezesa Mandziary, dzwoń do prezesa Mandziary.

Ale Stokowiec wiedział, musiał dostrzec. Wtedy nie wiem, czy wiedział, wtedy nie wiem, czy wiedział. To niezły psiku. No i co, wyszedłem z hotelu w dresach, w kurce lechi, wsiadłem w taksówkę, pojechałem na lotnisko, tam ktoś mnie odebrał, doleciałem do Ankary, ktoś mnie odebrał, jeździłem tam po badaniach, Zajechałem do klubu i też śmieszna sytuacja, bo tam do mnie mówią, że no to wejdziesz tutaj w trening, specjalnie czekali z treningiem na ciebie, ale czekamy na certyfikat. I budynek prezydenta był po drugiej stronie boiska, a po drugiej była szatnia. No ja tam z tej szatni przebrałem się, siadłem za gędem i siedzę w tureckim, bo tam on pośredniczył w tym. On siedzi na telefonie i czeka tam z budynku prezydenta, piszą do niego, czy już jest ten certyfikat z Lechii, że mogę jakby tutaj wejść w trening, czy nie.

Ja chciałem tam zostać i to Sandhausen też. Na przykład Sandhausen chciało, żebym ja też został. I oni złożyli ofertę Lechii jakąś, tylko ta oferta była za niska. Lechia się nie zgodziła. Uznali, że ja wracam, mam grać w Lechii. Tak to się skończyło. Inne kluby jakoś nie słyszałem. No ale Sandhausen, ja sam rozmawiałem z dyrektorem, przychodził do mnie parę razy, pisał do mnie trener, że chce, żebym ja został właśnie w... tym Sandhausen, ten trener później poszedł też do Hanoweru. Kenan Koczak. Tak, z Hanoweru poszedł, był asystentem trenera w reprezentacji chyba, nie wiem, jakiś był Niemiec w Turcji teraz i on teraz jest w Ankara Guczu trenerem. Kenan Koczak. Okej. Czy ten Radomiak był Ci potrzebny i dlaczego tam wylądowałeś? Bo można wyczytać, można usłyszeć także od Twoich znajomych, że to był chyba też jeden z największych błędów w karierze.

Wiadomo, że są zagorzali fani. Ale Radomiak jest mocny kibicowsko. Klub jest budowany w sposób mega specyficzny. No jest, myślę, że ja pamiętam też taki mecz chyba w Pucharze Polski z Lechią Zieloną Góra. Lechia Zielona Góra, porażka taka była zawstydzająca. Tam też tam, no kibice byli mocno zawiedzeni i wiesz, i narracja wtedy też taka była w stosunku do tych obcokrajowców, jak nawet teraz do Wagnera gdzieś tam czytałem, czy do Roszy, nie? No, że, bo to wiadomo, to od razu się przejawia, o, najemnicy czy coś, obcokrajowcy i tak dalej, no. Taka wydaje mi się, że narracja tam gdzieś panowała. Ale Jan Grzesik, będąc piłkarzem Radomiaka, ty nie jesteś już, stanął w obronie Leonardo Roszy. Powiedział po meczu Śląska z Radomiakiem, że on rozumie jego perspektywę.

No, trener stolarski to wydaje mi się, to jest jakby po Gonzalo Fejo, nie mówię, żeby zwracać na niego uwagę, tylko, że to jest jakby ze szkoły Gonzalo Fejo, no to wiadomo, że to był... Tak swoją drogą, Goncalo Fejo sam jest młodym trenerem, a już mówimy o szkole Goncalo Fejo. Nie, nie mówię o szkole, że to jest jakby sukcesja, tak bym powiedział. O to mi chodzi bardziej. To też nie ocenię jakoś, nie chcę oceniać, czy on jest dobry, no i trener Kroczek, to nie wiem. No dobra, ale gdybyś miał wziąć jakąś najistotniejszą cechę od tych wszystkich trenerów, z którymi pracowałeś, może nie od wszystkich, no bo ty przerobiłeś ich bardzo wielu, to jakie byłyby to cechy konkretnie? Nie mam na myśli już tylko Magiery czy Urbana, no bo o nich powiedzieliśmy naprawdę bardzo wiele, ale miałeś też różne inne osobowości, nie wiem, Piotr Nowak, trener Owen w Lechii, który de facto specjalizował się w przygotowaniu fizycznym.

On też został źle oceniony jakby. Dlaczego? No bo nawet sam trener Stokowiec był u ciebie i mówił, że też uderzył w niego, że to jest od przygotowania i że później go przepraszał, było coś takiego. No, ale... Być może on miał, no ale to był też doktor, on pisał książki z przygotowania fizycznego, ale też miał jakąś wiedzę, musiał zdobyć konkretną licencję, żeby też być trenerem. To też nie było łatwy wtedy moment do prowadzenia w Lechii i tak dalej, nie udało mu się. A dla mnie to też nie był, jako trener, nie był słaby trener, że miał sporą wiedzę. Przygotowanie wiadomo, przygotowywał nas w jakiś sposób i też ja się bardzo dobrze za niego czułem. Co do trenera Nowaka, no to on tak bardziej luz miał, potrafił bardzo dobrze... dogadywać się z doświadczonymi zawodnikami.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.