Mentionsy Mentionsy
To się opłaca
To się opłaca

124. Jak zarobić na trendzie PISANIA LISTÓW w 2026?

28.01.2026 ·12 min 42 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Pisanie listów - nowy trend, który można sprytnie wykorzystać, otwierając MAIL CLUB. O co chodzi w tym biznesie, dla kogo to może być dobry pomysł i czy to się opłaca?*Partnerem kanału jest SHOPER*Otwórz dochodowy sklep na platformie Shoper. Z kodem TOSIEOPLACA10 otrzymasz 10% rabatu na pierwszy rok abonamentu https://www.shoper.pl/cennik-sklepu-shoper?utm_source=some&utm_medium=link&utm_campaign=tosieoplaca

Jednym z trendów na 2026 rok jest według Pinteresta powrót do tradycyjnej korespondencji, do pisania listów, takich listów, jakie znają być może z doświadczenia nasi rodzice i dziadkowie, ale też być może milenialsi, którzy mnie tutaj oglądają, pamiętają, że kiedyś się wysyłały jeszcze listy do jakichś swoich znajomych z kolonii na przykład. I mam dla Ciebie pomysł na biznes, który wpisuje się znakomicie w ten trend. Ten pomysł to jest coś, co widziałam na TikToku, a mianowicie Mail Club. To jest taki biznes subskrypcyjny, który polega na tym, że zapisujesz się do takiego właśnie klubu listowego i co miesiąc dostajesz kopertę z zawartością. Kopertę dostajesz właśnie tradycyjną pocztą. Co w tej kopercie się znajduje? Najczęściej jest tam list. List, który napisał autor, właściciel tego biznesu. List pisany albo odręcznie eksterowany, albo na komputerze i podpisywany odręcznie.

Jeżeli jesteś osobą, która ceni estetykę, która lubi właśnie takie papierowe przydasie, która prowadzi dziennik i tak dalej, to jest coś, czym się warto zainteresować, bo to wszystko jest właśnie takie miłe, przyjemne dla oka. Te koperty są kolorowe, na każdy miesiąc jest jakiś inny motyw tematyczny, one są zaklejane naklejkami, które imitują pieczęć taką starodawną, więc naprawdę to wszystko jest takie estetycznie zapięte na ostatni guzik. Z tego co widziałam, to te mail kluby bywają różne tematycznie, różnie ułożone. To znaczy właśnie, czasami jest to twórca, który swoje akwarele w ten sposób promuje i sprzedaje mail klub ze swoimi reprodukcjami, a czasami jest to ktoś, kto kieruje na przykład swój klub do osób zainteresowanych żurnalingiem i tam więcej jest naklejek, które się potem przydadzą właśnie tym żurnalingu.

A czasami ktoś, kto na przykład do osób zainteresowanych literaturą. I tutaj podam Ci też kilka... przykładów takich mail clubów, do których możesz sobie zajrzeć. Linki oczywiście będą w opisie tego odcinka, żeby było łatwiej zajrzeć i się zainspirować. Pierwszy mail club to jest mail club 23-letniej artystki z Australii. Ona maluje akwarelami i właśnie wysyła co miesiąc w tych listach jakąś swoją reprodukcję, ale też wysyła na przykład kolorowanki. Możesz sobie, zdaje się nawet jej dzieło w formie kolorowanki dostajesz, także możesz sobie coś tam odtworzyć. Tutaj dostęp kosztuje 16 dolarów za miesiąc. Adenas Mail, tak się nazywa ten jej mail club. Drugi przykład, Bakers Doesn't Print Club, to jest subskrypcja przepięknych, przepięknych naprawdę pocztówek z reprodukcjami artystki Maury, która pochodzi z USA i tutaj jej dostęp kosztuje 26 zł, tak tutaj mi pokazuje strona w przeliczeniu nawet na złotówki.

Na stronie Maury czytamy, że ma ten jej club, mail club już 6 tysięcy członków, czy nawet ponad. Także taki przykład. Happy Olive Mail Club to jest kolejny taki klub mailowy, klub pocztowy z USA. Dostęp kosztuje 12 dolarów. Oprócz listu dostajemy naklejki czy jakieś ozdobne papiery, które się właśnie przydadzą osobom zainteresowanym żurnalingiem. Czyli to jest Happy Olive Mail Club. I jest jeszcze z takich ciekawych przykładów, na które trafiłam, Literary Loft to jest taki klub skupiony na tematyce książek. Wszystko to, co tam dostajemy, ma jakiś związek z książkami, zarówno list, jak i dołączone pocztówki, zakładki, naklejki, to wszystko ma jakieś książkowe motywy. I wszystkie te dostępy zawsze kosztują mniej więcej, z tego co patrzyłam, od około 7-8 dolarów do około kilkunastu dolarów.

Po stronie kosztów w takim biznesie będziesz mieć też platformę, z której skorzystasz, żeby sprzedawać ludziom dostęp do swojego klubu. I tak jak wiesz, ja zawsze polecam Shopper, jeżeli chodzi o platformę do sklepów internetowych. Shopper jest partnerem tego kanału dla naszych tutaj widzów, dla moich widzów i dla słuchaczy podcastu. Mam nawet kod rabatowy na subskrypcję Shoppera, na roczny dostęp do tej platformy. I właśnie, zawsze polecam Shoppera. I teraz w zależności od tego, jak wyobrazisz sobie swój klub i jak będziesz pobierać opłatę za... za ten dostęp do klubu, to shopper może Ci się bardziej przydać lub mniej. Bo jeżeli chcesz sprzedawać dostęp w takim układzie, że ktoś kupuje na przykład od razu dostęp na 3 miesiące, albo od razu na 6, albo od razu na 10, czy tam na 12, kupuje to jakby kupował produkt cyfrowy i nie podpina karty na stałe, to w shopperze zrobisz to zupełnie bez problemu, bo shopper się świetnie nadaje też do sprzedaży produktów cyfrowych.

5:53 · Shoper 6

Także tutaj narzędzie pozostawiam Tobie do wyboru, ale trzeba pamiętać, że po stronie kosztów miesięcznych to narzędzie na pewno się przyda. No i oczywiście takie Takie rzeczy jak ZUS, o tym nie muszę mówić, chyba że jesteś na działalności nierejestrowanej, jeszcze tego ZUSu nie płacisz, no to tutaj może Cię ominąć, może być niższy ZUS, więc tutaj nie przejmujemy jakichś konkretnych kwot, ale trzeba pamiętać, że ZUS, że takie materiały biurowe, jak tuż do drukarki, jak no jakieś tego typu rzeczy też będą tutaj potrzebne. No i jak sobie to wszystko weźmiemy do kupy, pozbieramy, no to trzeba przyznać, że uruchomienie takiego biznesu nie będzie jakimś wielkim kosztem. Największym kosztem są te środki trwałe i tak naprawdę miesięczny ZUS, bo te koszty, które poniesiesz, żeby wyprodukować pojedynczy list dla jednej osoby, dla jednego członka Twojego mail clubu, no nie są jakieś specjalnie wysokie.

No ale na jakie przychody możemy liczyć? Jeżeli założymy, że to, co masz w kopercie kosztowało Cię 3 zł, plus do tego znaczek i zamkniesz się na przykład w 10 zł, no bo jeszcze kopertę doliczamy, zamkniesz się w 10 zł za zawartość, no to teraz ile trzeba by było wziąć za członkostwo miesięczne w klubie, żeby to miało ręce i nogi? Przypuśćmy, że bierzemy taką niewielką kwotę jak 20 zł. 20 złotych oznaczałoby, że jeżeli do Twojego klubu dołączy 100 osób i 100 osób w ciągu miesiąca Ci zapłaci, no to na Twoje konto wpłynie 2 tysiące złotych. 2 tysiące złotych to jest trochę mało. Jeżeli 500 osób dołączy do Twojego mail klubu, to już jest takie spora grupa, żeby przekonać 500 osób do dołączenia do takiego mail klubu, 500 osób oznaczałoby razy 20 złotych 10 tysięcy złotych.

no to już jest kwota, z którą możemy coś zrobić, prawda? To już jest jakiś dodatkowy dochód. Tylko, że jeżeli od tego odliczymy ZUS, jeżeli to jest, miałoby być Twoją pracą i Twoim biznesem takim full time i nic innego nie robisz, no to z tego się zrobi trochę mniej, bo jeszcze trzeba zapłacić podatek dochodowy, jeszcze trzeba księgową i tak dalej, i tak dalej. Także tutaj podsumowując, 20 zł za członkostwo w takim klubie może Ci nie wystarczyć na... To, żeby ten Twój biznes był rentowny. No ale może niekoniecznie ten biznes musi być samodzielnym biznesem. Możesz sprzedawać coś więcej i to byłoby jakimś dodatkiem do innej części Twojego biznesu. Powiedziałam wcześniej, że często takie biznesy zakładają artystki, właśnie rysowniczki, osoby, które malują akwarelami, osoby, które projektują jakieś grafiki i taki mail club będzie fajnym uzupełnieniem ich takiej podstawowej oferty.

No bo z jednej strony sprzedają na przykład reprodukcje czy plakaty ze swoimi dziełami, ale z drugiej strony po pierwsze nie każdego stać na taką reprodukcję, a po drugie no nie każdy, nawet jak ktoś kupi raz, no to ile jeszcze może kupić plakatów dla siebie, no też jakąś skończoną ilość. Więc tacy ludzie mogą dołączyć do mail-clubu takiej artystki. I raz, że dostają list od swojej ulubionej artystki, a dwa, że jeszcze dodatkowo dostają co miesiąc jakąś reprodukcję w formie pocztówki, więc mogą sobie zebrać całą kolekcję. Fajna sprawa i dodatkowo to się może też spinać i może to też być taką formą promocji nawet dzieł tej artystki, no bo ona sprzedaje w formie miniatur te pocztówki, w formie tych listów i potem osoba, która dostaje ten list, jeżeli jej się te listy spodobają, to niewykluczone, że kiedyś zostanie klientem, klientką i kupi.

Na przykład reprodukcję albo plakat od tej konkretnej artystki. Myślę sobie, że taki mail club mógłby otworzyć też jakiś pisarz albo poeta, który na przykład pisarz wyobrażony tak to sobie wysyłałby nam swoją powieść w odcinkach. Powieść, która na przykład jeszcze się nie ukazała i ma zamiar dopiero tę powieść za jakiś czas wyrzucić na rynek, wypuścić, więc mógłby nam wysyłać odcinki, tak jak kiedyś były drukowane, dawno, dawno temu. powieści w odcinkach drukowane były w gazetach. No i ludzie czekali na kolejny numer gazety, żeby przeczytać kolejną powieść. Chyba na przykład Henryk Sienkiewicz tak drukował, z tego co pamiętam, swoje powieści. Także wyobrażam sobie, że to byłaby też fajna opcja. Pisarze, którzy mają dużo fanów, mogliby taki mail club jako uzupełnienie swojej twórczości również prowadzić.

No i jeszcze trzecia opcja. Osoby, które sprzedają jakieś takie rzeczy papiernicze, na przykład planery czy kalendarze, tutaj dodatkowo uruchomienie mail klubu mogłoby na przykład z naklejkami czy z jakimiś tam innymi elementami potrzebnymi do bullet journalingu mogłoby dodatkowo być jakimś takim dodatkowym przychodem w tej działalności. Dajcie znać, jak Wam się ten pomysł podoba. Czy znacie jakieś mail kluby, trudne słowo po polsku, trudne określenie, czy znacie jakieś takie kluby listowe, które działają w Polsce, bo ja takich nie znalazłam, ale pewnie też przygapiłam, być może już jakieś małe na tym rynku się pojawiły, a jeżeli nie, to co myślicie o całej tej idei? Jak Wam się ten pomysł widzi, jak Wam się to podoba? Czy kupilibyście dostęp do takiego maily clubu? Od kogo i za ile?

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.