Mentionsy Mentionsy
To jest Sport.pl
To jest Sport.pl

Kolejna kompromitacja Legii! Kibice mają dość piłkarzy i prezesa Mioduskiego

12.12.2025 ·49 min 7 s

Ostatni mecz o punkty Legia Warszawa wygrała 23 października. 10 z rzędu meczów bez triumfu to wyrównanie najgorszej serii od ponad pół wieku. Od końca października Legia nie ma też trenera, a samej Legii nie ma już w Pucharze Polski i Ligi Konferencji, z którą właśnie się żegna. Legii nie ma też w tabeli Ekstraklasy na miejscach, które grę w tej Ekstraklasie zapewniają. Program "To jest Sport.pl" po czwartkowym dniu w europejskich pucharach zdominuje jeden temat.

Nie można klepać po plecach Milety Rajowicza, kiedy w meczu z Motorem nie strzelasz setki. Nie można klepać po plecach Kacpra Chodyny, kiedy w meczu z Piastem Gliwice idziesz sam na sam, możesz wygrać ten mecz, a ty w sytuacji sam na sam nie strzelasz gola, a za chwilę dostajesz bramkę, przegrywasz mecz. Nie można chwalić, klepać po plecach Rubena Winagra, który od roku gra dramat, zawala mecz, o ile dobrze pamiętam, z Termaliką, zawala mecz w Czelie, zawala wczoraj pierwszą bramkę z Noach i zawala jeszcze kilka innych meczów. Nie można klepać Steve'a Capuadiego po plecach za to, że się obciął przy drugiej bramce. Słuchajcie, no ja rozumiem, że ci piłkarze, oni na 100% przeżywają. Ja nie mam takiego podejścia, że oni mają, wiecie, wywalone, jakoś to będzie, nie ten klub, to następny.

Współczynika oczekiwanych goli na mecz Legii w ostatnich meczach, bo ja sobie to prześledziłem i to jest dramat. Dramat w tym sensie, że Legia ma bardzo dobre albo nawet stuprocentowe sytuacje. Proszę zobaczyć wczorajszy mecz z Noa na wyjeździe. Oczekiwane gole Legii? Ponad dwa. Wynik meczu? Przegrana 1-2. Oczekiwane gole dla Noach wynikały z błędów Legii. Legia wczoraj, wczwartek, ten mecz przegrała na własne życzenie. Ona po prostu zrobiła wszystko, żeby tego nie wygrać. Z Motorem Lublin zremisowany mecz 1-1, oczekiwane gole Legii 2,5. W każdym z tych ostatnich meczów jest tak, że Legia ma wyższy współczynnik oczekiwanych goli niż rywal. Oczywiście zdarzają się, tutaj Lechię specjalnie wpisałem, żeby nie było, to jest chronologicznie, ostatnie 5 meczów.

Natomiast jakbyśmy jeszcze sobie zaczęli sprawdzać dalej, to ta sytuacja jest podobna. Mówię, no piłkarze muszą brać też na siebie odpowiedzialność na boisku i wykorzystywać to, co mają. No bo to też o tym mówił stosunkowo niedawno, chyba po meczu z Motorem, o ile dobrze pamiętam, Paweł Wszołek. On nie mówił wprost tego do Milety Rajowicza, nie zrzucał tego tylko na niego. No bo wiadomo, że bronimy i atakujemy razem. Podobno tak jest. Nie wiem, jak to... Jak to rzeczywiście funkcjonuje. Natomiast Paweł dawał liczby, jeśli chodzi o ofensywę Legii z zeszłego sezonu na tym etapie rozgrywek i z tego. No i rzeczywiście wynikało, że gdyby Legia zdobywała, strzelała gole, miała taką skuteczność jak w poprzednim sezonie, to byłaby dzisiaj w zupełnie innym miejscu, bo to też nie jest tak, że tych sytuacji nie ma.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.