Mentionsy Mentionsy
To Jest Okej Podcast
To Jest Okej Podcast

"Najtrudniejsze w byciu Księdzem to CELIBAT"

09.05.2025 ·1 godz 37 min

Długo wyczekany przez Was odcinek z Księdzem! Była tonaprawdę świetna rozmowa, dużo się dowiedziałyśmy i wyszłyśmy z przekonaniem,że Ksiądz to też CZŁOWIEK. Jesteśmy bardzo ciekawe Waszego odbioru :)Koniecznie dajcie znać jak Wam się podobało! :) 0:00 - Intro2:25 - Jak dojść do młodzieży3:49 - Co jest najtrudniejsze w byciu księdzem5:15 - Założenia celibatu7:15 - Mast*rbacja jako uzależnienie?8:40 - Temat s*ksualności jest poruszany w seminarium?9:50 - Co jeśli złamie się celibat12:12 - Jak często księża odchodzą z Kościoła?13:37 - Zniesienie celibatu16:37 - Czy dziewczyny podrywają księży27:03 - Zdrada jako podstawa do unieważnieniamałżeństwa 43:02 - Czy według Kościoła para małżeńska maobowiązek współżyć44:03 - Czy każdy akt s*ksualny ma prowadzić dopoczęcia44:16 - Antykoncepcja47:21 - S*ks w miesiączkę52:24 - Czy w tej sytuacji antykoncepcja jestdozwolona?53:11 - Ab*rcja jako ratunek życia kobiety55:44 - Wsp*łżycie przed małżeństwem 1:01:32 - Co oznacza brak wsp*łżycia przed ślubem1:05:35 - Nauki przedmałżeńskie 1:09:05 - Temat ab*rcji1:17:48 - Czy po ab*rcji można dostać rozgrzeszenie1:25:24 - In vitro1:30:00 - Pytania to czy to 1:31:30 - Czy zawsze pokuta musi być modlitwą Produkcja: Studio MiśKontakt: [email protected]

Tak? W protestanckich, w tam ortodoksyjnych są żonaci księża. I to tylko chyba wiara rzymskokatolicka zakłada, że ksiądz musi być osobą... Samotno, w sensie nie w związku. I dlaczego tak jest, skoro bazują na tej samym dokumencie, czyli na Biblii? I czy jest jakaś taka dyskusja w ogóle? Ja o tym nie słyszałam, ale może tak jest, że zastanawiają się, czy tego nie zmienić. Ta dyskusja cały czas jest. W kościele rzymskokatolickim celibat też nie był od początku. Był od samego początku w takim znaczeniu, że apostołowie jak poszli za Jezusem, to z tego co wiemy, żyli w celibacie.

Jezus żył w celibacie i od początku chrześcijaństwa byli tacy, którzy żyli w celibacie, czyli bez żony. Ale też byli tacy, którzy byli kapłanami i mieli żony. Więc celiwa to jest od samego początku chrześcijaństwa. Natomiast w XVI wieku rzeczywiście wprowadzono w posłuburze trydenckim, że jest to element życia kapłańskiego. Ja osobiście naprawdę uważam, że nie trzeba być księdzem, żeby robić dobre rzeczy. Nie osobiście taka dyskusja. Uważam, że... Jeżeli dla kogoś to nie jest, to nie powinienem być księdzem. Tak, bo to jest tak, nie wiem, tak jak ludzie mówią, chcę mieć żonę i otwarty związek.

Natomiast jeżeli chodzi już o to samo właśnie małżeństwa, no Kościół można powiedzieć, że jest taki zacufany, że tak nie ułatwia. Przede wszystkim dlatego, bo to ja mam postawę biblijną, że właśnie Jezus ten sakrament małżeństwa uczynił nierozwołalnym, ale też bardzo pragmatycznie. Najczęściej w takich rozwodach cierpią kobiety. A jeżeli chodzi właśnie o taką sytuację, o której Ty mówiłaś, no teraz tak, że w Kościele te kursy przedmałżeńskie są dosyć rozbudowane. Równocześnie ruszył biznes, początek z kursów przedmałżeńskich, między innymi z mojej parafii chodzą. W sensie nie, że my to wydajemy, tylko ktoś po prostu nasze pieczątki gdzieś tam fabrykuje, podpisy nieudolne, dlatego my wiemy, że są spodrobione.

No bo Słowo Boże go zmusza do tego, żeby iść i nauczać, i nauczać tego, co jest zgodne w Piśmie. I Jezus powiedział, ktokolwiek porządliwie spojrzy na kobietę, to są słowa Pana Jezusa, Ktokolwiek bierze oddaloną, która nie jest jego żoną, popełnia cudzołóstwo. Więc to Jezus wymyślił te wszystkie chore, nieludzkie, jakieś inne zwyczaje. Bóg, ten miłośliwy Jezus po prostu się tak do ludzi dowalił. Natomiast tak jak właśnie mówiłem w kontekście tej higieny, że kiedyś po prostu właśnie tak. Zanim świat domyślił się, że mycie rąk jest sensowne, Bóg już to powiedział. Podobnie, zanim świat wpadł na to, że dzień wolny w pracy ma sens, to już w Biblii było.

Ile takie nauki powinny trwać? No to trochę podobnie jak ze studiami albo z dobrym filmem. Generalnie trzeba popytać znajomych, poczytać jakieś tam recenzje. I też zawsze są dwie strony, nie? Po tym samym filmie ludzie przychodzą czasami ze skrajnie różnymi odbiorami, nie? Super, beznadziejny, nie? Ja uwielbiam na przykład film Pasja, a dla innych przecież są tylko Jezus, Jezus, Jezus. No ale dla mnie to jest rewelacja, nie? I podobnie tutaj jakby, no, trzeba po prostu pytać. Bo ja też znam opinię, żeby było beznadziejnie, o tych samych, o których ktoś nie powiedział, że jest super, nie? No tak. Przez polecenie, tak najprościej. A wynaleźć tego jest łatwo mnóstwo w internecie. I też można mieć dowolne. Można wyjechać na weekendowe, są formy spotkań tam wyrastne chyba tam na dwa tygodnie.

Ale jakby wszystko dać odpuścić, tak mówiąc bardzo wprost, nie? Jeżeli ktoś żałuje. Że kogoś zabiło się? No, tak. Chyba się zdarza tak, że nawet się jeździ do zabójców i się rozgrzesza. Nie ma grzechu. Generalnie są tylko te grzechy przeciwko Duchowi Świętemu, których nie można odpuścić, a to są grzechy, które jakby nie można ich odpuścić, bo to jest pewien stan. W sensie, jeżeli ktoś grzeszy z uchwale, w nadziei na Boże i miłosierdzie, czyli na przykład jest zabójcą i sobie mówi Bóg mi tak wybaczy, więc sobie tam zabije... babcię, kobietę, przyjadę człowieka, no to wtedy mówimy, wiesz co, to panu generalnie można się zaskoczyć, nie? Natomiast jeżeli ktoś żałuje, no to jakby jest scena okrzyżowania w Ewangelii, gdzie właśnie Jest Jezus, obok Niego dwóch łotrów i jeden z nich mówi, że ten dobry, że my to sprawiedliwie cierpimy.

To mówi, że my zasłużyliśmy, żeby być na krzyżu. Czyli generalnie on się przyznaje, że jest jednym z najgorszych przestępców na tamte czasy. To tak jakbyśmy dzisiaj powiedzieli o pedofilu albo gwałcicielu. Więc jest koło Jezusa gościu, który zgwałcił, zaranił mnóstwo rzeczy. I on tuż przed śmiercią mówi do Jezusa, a właśnie sprawiedliwie tu jestem, czyli przyznaje się, że wiem, co tu było złe i prosi Go, weź wspomnij o mnie, a Jezus mówi jeszcze dziś będziesz ze mną w raju, no to Jezus pokazuje, że tuż przed śmiercią generalnie, jeżeli szczerze żałujesz, to On Cię wybaczy. Proszę. Nie, tylko dla wielu osób to jest bez sensu. W katolicyzmie, dla muzułmanów bardzo, że my jesteśmy jacyś tacy, że pogrzeszysz i cię rozgrzeszysz.

Ale no, jak to stać? A ja mam kilka teraz na koniec takich szybkich pytań. I chciałabym, żeby ksiądz odpowiedział tak... Ja wiem, że pewnie trzeba trochę rozwinąć. Rozumiem. Ale zobaczymy, bo to już będzie troszkę lżejszy. To nie będą lekkie tematy, ale będzie. Co jest gorsze, kradzież czy zdrada? Zdrada. Co jest gorsze, powiedzenie o Boże czy Jezus Maria? No, imię Pana Boga nadaremnie. Jezus, to też jest imię Boże. Może być równo? Równo. Czyli tak samo złe. No, tak. I z tego się trzeba wyspowiadać?

No, w stosunku, tak. To nie jest tak, że ktoś pójdzie do piekła, a to tak jakby mówić imieniem czyjś mamy do psa, nie? No, to bym się denerwował. Co jest gorsze? Nieuczęszczanie na niedzielną mszę czy brak codziennej modlitwy? Nie uczęszczanie na niedzielną mszę. Tak? No bo Jezus powiedział, to czyńcie na moją pamiątkę, jakby pomysł od dnia do kościoła, podkreślam, to nie ten beznadziejny kościół, tylko to Pan Jezus powiedział. A my zawsze w stu procentach. Ostatnie pytanie. A to mnie zszokowała ta odpowiedź. Ostatnie z moich szybkich pytań. Przyjęcie komunii bez rozgrzeszenia, czy nieodmówienie pokuty? Nie, to zdecydowanie. Ten nie przyjęcie komunii bez rozgrzeszenia, to ten... Bo pokuta, jak się zapomni, to może jakąkolwiek inną.

Nie znam, pomóc się, ale oprócz tego coś jeszcze tam zróbcie dobrego. Ale i są też jakieś rangi właśnie pokuty, w zależności od tego, jakie grzechy były i ile tych grzechów było, czy nie? Nie ma czegoś takiego? Nie, bo to się tak wychodzi z założenia, jakby się odnosi do Jezusa, bo to, o czym mówiłem, że tutaj koło Niego największy przestępca, tylko żałuje i On mu odpuszcza, więc też nie możemy tam teraz nie wiadomo komu, co tam wymyślać, skoro Pan Jezus w swoim miłosierdziu tego nie robił. Zszokowała mnie ta odpowiedź, modlitwa codzienna czy chodzenie do kościoła. Nie no, bo jakby wszystko jakby opiera się na przykazaniach, tam jest dzień święty święcić, no to znaczy, że... A ty, ja pamiętam, ja pamiętam z dzieciństwa, że ja byłam nauczona, że... Nie pójście na mszę w niedzielę jest ciężkim grzechem, a wszystko inne, cała reszta moich grzechów, to był jedyny mój ciężki grzech, jaki zawsze miałam.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.