Mentionsy Mentionsy
Teren wojskowy
Teren wojskowy

Rekordowy program SAFE i gwiazdy pancerne? Wojskowy długi weekend

03.06.2026 ·38 min 57 s · 14 rozdziałów · 2 sponsorów

W ciągu zaledwie trzech dni podpisano aż 62 umowy na zakup nowoczesnego sprzętu wojskowego o łącznej wartości 128 miliardów złotych. To największy taki kontrakt w historii polskiej armii. Komandor porucznik rezerwy Maksymilian Dura opisuje co dokładnie trafi do polskich żołnierzy, i jakie znaczenie mają te zakupy dla bezpieczeństwa kraju. Dodatkowo w rozmowie z kmdr rez. Sebastianem Dragą oraz z Mateuszem Delingiem znanym m.in. z programów Tunk Hunter składają wizytę w wojskowych muzeach. Mowa tu o mobilnej wystawie poświęconej Wojnie Obronnej z 1939 roku oraz Muzeum Pancernym w Kłaninie, które idealnie sprawdzą się na żołnierski długi weekend.

0:00 · Rekordowy program SAFE i gwiazdy pancerne 2

Zostanie wydana w Polsce i wróci do budżetu, chociażby w formie podatków. Pieniądze wydane przez poprzedni rząd w Stanach Zjednoczonych i w Korei Południowej nie wrócą do nas w żadnej postaci. I za to ci, co je załatwili, powinni się wstydzić. No ale przejdźmy do najważniejszego, czyli do tego, co tak naprawdę już zamówiono. I tu uspokajam, nie będę wymieniał wszystkiego, co jest w już podpisanych 62 umowach. Bo na to zabrakłoby nam po prostu czasu. Postaram się jednak wyjaśnić, co konkretnie kupiono. My cały czas słyszymy o Borsukach, Rosomakach, Traszkach, Kleszczach, Rakach, Krabach, Reginach, a większość z nas tak naprawdę nie wie o co chodzi. I po to jest właśnie Teren Wojskowy, by takie skróty i kryptonimy wyjaśniać. Zacznijmy od tego, co zamówiono w Hucie Stalowa Wola za około 60 miliardów złotych.

Wśród wybranego tam sprzętu na pierwszym miejscu wymienia się 146 bojowych wozów piechoty Borsuk. Ale czym w ogóle jest bojowy wóz piechoty? Już wyjaśniam. Zgodnie z definicją to silnie uzbrojony i opancerzony pojazd bojowy, kołowy lub gąsienicowy do transportu żołnierzy piechoty na pole walki oraz zapewnienia im bezpośredniego wsparcia ogniowego. No tak, ale przecież to samo robią sprawdzone w Iraku i Afganistanie nasze sławne KTO Rosomak, czyli kołowe transportery opancerzone. One przecież również transportują żołnierzy i wspierają ich ogniem w walce. Zresztą w ramach funduszu SAFE w hucie Stalowa Wola podpisano aneks na dostawę Rosomaków wyposażonych w zdalnie sterowany system wieżowy ZSSW-30, dokładnie taki sam jaki jest w Borsukach. Jeden i drugi pojazd będzie więc tak samo uzbrojony w armatę kalibru 30 mm, karabin maszynowy kalibru 7,62 oraz podwójną wyrzutnię doskonałych izraelskich, choć produkowanych w Polsce, przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike.

2:50 · Bojowy wóz piechoty Borsuk 3

Między Rosomakiem a Borsukiem jest jednak wielka różnica i to nie tylko w cenie. Co ciekawe, w przyrodzie jest odwrotnie. Borsuk jest zwierzęciem mniejszym i spokojniejszym żyjącym w grupach rodzinnych. Rosomak to z kolei samotnik i drapieżnik, który nie cofnie się nawet przed atakiem na większe zwierzęta. Tak jest w przyrodzie, natomiast w polskim wojsku jest odwrotnie. Pojazd Rosomek jest mniej bojowy niż pojazd Borsuk. Rosomaki poruszają się więc na kołach, szybko transportując żołnierzy na duże odległości po drogach utwardzonych i polnych. Są więc dobre do rozpoznania i patrolowania. Z kolei Borsuk to pojazd przygotowany do bezpośredniej walki u boku czołgów. Zabezpieczenie załogi i desantu jest więc lepsze niż w przypadku Rosomaków. Wystarczy tylko przypomnieć, że opatentowany pancerz Borsuka jest wielowarstwowy.

Składa się on prawdopodobnie aż z 16 warstw rozpraszających energię kinetyczną, na przykład od wybuchu miny. Mówię prawdopodobnie, bo budowa i wytrzymałość tego pancerza to tajemnica wojskowa oraz przemysłowa. I dobrze. W odróżnieniu od Rosomaków, Borsuki posiadają dodatkowo gąsienice, co pozwala im poruszać się nawet w bardzo trudnym terenie. Co ciekawe, podobną koncepcję wprowadzili Amerykanie, którzy w swoich wojskach lądowych mają strajkery, kołowe odpowiedniki naszych Rosomagów oraz Bradley'e, gąsienicowe odpowiedniki naszych Borsuków. Jest jednak pewna różnica w koncepcji działania. Amerykański Bradley może bowiem pływać, ale dopiero po pewnych czynnościach przygotowawczych. Z kolei Borsuk to jedyny produkowany seryjnie zachodni bojowy wóz piechoty, który pomimo silnego opancerzenia, uzbrojenia i dużej wagi może pływać od razu po wjechaniu do wody.

Jest to więc ewenement, bo np. pływać bez przygotowań nie może również nasz lżejszy od Borsuka Kateo Rosomak. No to już wiemy czym jest bojowy wóz piechoty, to teraz przejdziemy do kolejnego zamówienia na zwierzęta, odpowiadając czym jest kleszcz. Z funduszu SAFE opłacono bowiem dostarczenie przez zakłady AMZ Kutno 24 lekkich opancerzonych transporterów rozpoznawczych kleszcz. Mają one zastąpić wykorzystywane jeszcze w polskim wojsku przestarzałe pojazdy BRDM-2. Podobnie jak stare BRDM-y kleszcze mają również cztery koła, I pływają, pomimo że są ponad dwukrotnie cięższe, ważąc do 16 ton. Ten wzrost wagi wynika jednak z lepszego opancerzenia, które można zresztą jeszcze bardziej zwiększyć, dodając kolejne osłony. Kleśc jest szybki, ponieważ po drogach utwardzonych może się poruszać z prędkością 100 km na godzinę i jest uzbrojony.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.