70# Przeprosiny Zuckerberga, manipulacje napędzane AI i technologiczna nowość [TECHSTORIE LIGHT]
W "Techstoriach Light" trzy ważne i ciekawe tematy. Usłyszysz o wielkim "grillowaniu" założyciela Facebooka. Mark Zuckerberg zmuszony został do przeprosin rodzin nastoletnich ofiar mediów społecznościowych i to na kilka dni przed 20. urodzinami Facebooka, podczas przesłuchania na komisji senackiej za Atlantykiem. W tym odcinku także o głosowej AI użytej do oszustwa w USA i pewnej polskiej firmie, która znalazła się w środku tego zamieszania. Na koniec nowość - "komputer przestrzenny", czyli Apple Vision Pro. Czym zaskoczyć mogą nowe gogle VR i z myślą o jakim użytkowniku zostały stworzone? O tym w najnowszym odcinku "Techstorii Light". Zapraszają Sylwia Czubkowska i Joanna Sosnowska. W podcaście: - Przeprosiny Zucka 02:55 - Polityczny deep fake 15:11 - Apple Vision Pro 21:49 Źródła: - Jak korzystać z Apple Vision Pro na ulicy: https://x.com/tipheret/status/1753685257901986103?s=20 - Pakistański deepfake głosowy: https://www.youtube.com/watch?v=762NygYk02s - 67 odcinek "Techstorii", do którego warto zajrzeć: https://audycje.tokfm.pl/podcast/152131,67-DzisAI-w-Polsce-modele
Tak, i tym samym przechodzimy do ostatniej części i znęcania się nad Apple'em tym razem. Bo jak ty w ogóle reagowałaś na te nagrania, w których kierowca zamiast bezpośrednio na drogę patrzy na kierownicę przez pryzmat kamerki wbudowanej właśnie w Apple Vision Pro? Całe szczęście to nie w Polsce. Nie w Polsce jeszcze, ale faktycznie, wiesz, to urządzenie trafiło do sprzedaży na początku lutego i Polacy też je mogą kupić, tylko trzeba się troszeczkę bardziej nastarać. Trzeba je po prostu przywieźć ze Stanów, tak? Bo ono na razie nie jest dostępne do sprzedaży w Europie, więc tam się już rozwija jakiś taki system koników. Ktoś pisał, że do sprzedaży są wręcz za 40 tysięcy złotych w Polsce, więc... Taniej kupić bilety i polecieć do Stanów. Znaczy, jak to powiedzieć?
Wolna droga. Tak, ale no wiesz, przyznasz, że te wszystkie nagrania, które po prostu się wysypały na Twittera i generalnie w mediach społecznościowych związane z Apple Vision Pro były w 100% cyberpunkowe. I chyba najbardziej cyberpunkowy był ten, kiedy człowiek jedzie cyberpunkową ciężarówką Tesli i ma na głowie właśnie te cyberpunkowe okulary. 100% cyberpunka. Inne nagranie to oczywiście taksówkarz w Nowym Jorku, który też prowadzi samochód w tych goglach Apple'a, ale także było wiele nagrań, które przedstawiały ludzi, którzy z tych gogli korzystali w samolocie, w autobusie albo mój prywatny ulubieniec na przejściu dla pieszych. I ja się też przyznam, że ten człowiek z przejścia dla pieszych
mnie się kojarzył od razu z raportem mniejszości, no bo szedł po pasach i jeżeli Państwo nie widzieli tego nagrania, to my je zalinkujemy. Wszedł po pasach, w tych goglach, wymachując rękami, co sugerowało, że jest w pełni zanurzony w ten świat i aplikacje z gogli, z Vision Pro. Wiesz, to są jedne nagrania, które robiły furorę, jeżeli chodzi o Vision Pro w ostatnich dniach, ale mnie jednak bardziej zafascynowało inne nagrania, których było też tam trochę i one mi się raczej nie kojarzyły tutaj z raportem mniejszości, a co najwyżej, nie wiem, z jakimś takim Black Mirror i to nie pod kątem zaawansowania technologii, tylko takiego marketingowego zadęcia. Tutaj chodzi o nagrania pracowników Apple Store, którzy po prostu dziko wiwatowali na widok pierwszych klientów wychodzących z nowym produktem. Do tego, jak Państwo nie widzieliście, to też zalinkujemy, bo tego się nie da opowiedzieć.
Tak. Tak, i oni wywiatują generalnie w różnych okolicznościach, jak człowiek wychodzi, kiedyś jak wchodził, bo to było na otwarcie sklepu i to było takie, wiesz, jej, witamy w sklepie, nie? Więc ja się mogę założyć, że to działa. A ja mam raczej taką skłonność założyć, że firma wymusiła te ataki niepohamowanego entuzjazmu. A to na pewno, to tysiąc procent. To 1000%, tylko że wiesz, też Apple'owi bardzo zależy na tym, żeby Vision Pro okazały się sukcesem, więc mnie kompletnie nie dziwi, że oni będą sięgali. Tak, zależy im, bo to też byłby taki skok w rozwoju firmy, która nie miała od kilku dobrych lat jakiegoś takiego nowego produktu, który by rzeczywiście wstrząsnął trochę rynkami, rozwija te swoje produkty, które ma na rynku. Nawet w tym roku przeskoczyła pod względem sprzedaży smartfonów po raz pierwszy Samsunga od kilku lat, więc radzi sobie całkiem nieźle. No ale to byłoby coś, jakby mi się udało z Vision Pro.
Więc co to jest Vision Pro? Asia opowie, bo Asia zna się lepiej na takich rzeczach. Ja nie będę tego używała. Ja się nawet przez pierwszych pięć minut troszeczkę jarałam, ale potem mi przeszło. Bo zobaczyłaś cenę. Też, do tego teraz przejdziemy. Tutaj nie rób spoilerów. W każdym razie, Apple Vision Pro to są gogle rzeczywistości mieszanej, czyli po ich założeniu można uruchomić np. bardzo duży ekran albo wiele ekranów i powiedzmy, że chcesz sobie uruchomić ekran z Netflixem, tylko że wokół niego będziesz widziała, co się dzieje, co w goglach rzeczywistości wirtualnej nie byłoby możliwe. No i tenże ekran z umownym Netflixem, albo z edytorem tekstu, albo z czym tam sobie chcesz, możesz powiększać, pomniejszać, przerzucić sobie na przykład na sufit, żeby nie blokował widoku.
I być może dlatego nie rzucamy się jak dziki, nie? Na żołędzie, na... Apple Pro. Ja bym poczekała, bo faktycznie cena jest zaporowa, użyteczność jest bardzo ograniczona, a efektywność głównie taka pod media społecznościowe. Więc jakbyśmy bardzo chciały rozkręcać TikToka albo, nie wiem, naszego Instagrama, to może i warto by było, ale no nie wiem. Chyba wolałabym na co innego wydać te 14 tysięcy złotych. Tak, ja bym nawet miała pomoc na to. Ale jeżeli już jesteśmy przy Instagramie, to powoli kończymy dzisiejszy odcinek i naprawdę możemy Państwa zachęcić do tego, żeby na Instagram zaglądać do nas, bo publikujemy tam materiał uzupełniający nasze codzienne, znaczy nasze cotygodniowe odcinki, jeszcze nie codzienne. Zaglądajcie do naszego Instagrama, piszcie do nas na tekstorie małpatok.fm
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.