Mentionsy Mentionsy
Tak Szczerze
Tak Szczerze

Tak Szczerze o Grindr (feat. Paweł Okrój)

17.12.2024 ·33 min 23 s · 9 rozdziałów

W tym odcinku spotykamy się razem z Pawłem żeby pogadać TAK SZCZERZE o naszych doświadczeniach i przemyśleniach związanych z używaniem aplikacji Grindr - portalu randkowego używanego przez środowisko LGBTQ+.Instagram: tomek.kokotInstagram Pawła: pawel_okroj

0:11 · Wprowadzenie i historia z Grindra 3

Na razie bez koca, bo Paweł tutaj tak nagrzał, że jest mega gorąco. Poza właśnie mną i Pawłem jest też tutaj Paula, czyli pies Pawła. Ona będzie tutaj naszym stałym gościem, bo przecież nie będziemy jej zamykać w pokoju. Tak. Więc mamy nadzieję, że nie będzie też przeszkadzać oczywiście, dopóki nie będzie szczekała, no to chyba tak nie będzie. Ale ona jest raczej grzeczna. Paweł, parę słów o Tobie, żeby Cię też przedstawić. Z Pawłem znamy się już jakoś półtora roku? Prawie dwa lata? Poznaliśmy się... No jak to gdzie? No poznaliśmy się na Grindrze. Oczywiście, że tak. Podczas gdy ja byłem świeżo po moim rozstaniu, zaczynałem moją single erę i okazało się, że jak to Grindr łapie najbliższe otoczenie, ludzi w najbliższym otoczeniu, okazało się, że mieszkamy z Pawłem na jednej ulicy.

Wiesz co, ja nie pamiętam nawet kiedy to było, ale podejrzewam, że to było tak, że jak już miałem osiemnastkę i mogłem legalnie instalować tego typu aplikacje. Taki według zasad. No to razem z Tinderem po prostu wleciał Grindr i przez to, że jestem z małej miejscowości, no to za bardzo w Grindrze Na Grindrze nic się nie działo, więc on jakoś tak... No na początku go nie używałem, ale jak się przeprowadziłem do Warszawy, no to już tak wleciał na dobre. I Grindr ma taki haczyk, wydaje mi się, że Faktycznie można tam szukać różnych rzeczy w stylu i hookupy, i relacje, i znajomi, i niby nawet networking, chociaż nie znam żadnego człowieka, który faktycznie by tam networkingował.

Mam wrażenie, że to jest mocna przykrywka zazwyczaj. Jak widziałem, że ktoś szuka tam tylko networkingu, to miałem takie hmm, really? Tak. I do tego Jakby to jest to założenie, ale z drugiej strony, jeżeli poznajesz kogoś na Grindrze, to wiadomo, że chodzi o jedno. Najczęściej tak. Tak, więc to jest, widzisz, to jest wydaje mi się taka... taki paradoks trochę chyba Grindra. Tak, tak. No, możesz tam sobie ustawiać różne opcje, kogo szukasz i tak dalej, ale mam wrażenie, że i tak wszystko sprowadza się finalnie do jednego. Czy to źle, czy nie? No, nie dam oceniać. Sami też przecież mieliśmy swoje przygody. No ale wracając, no właśnie my się poznaliśmy na tym Grindrze.

4:42 · Grindr jako aplikacja 2

Tak jak mówisz, no jesteśmy trochę żywym przykładem na to, że da się znaleźć kogoś i się przyjaźnić na Grindrze, mimo że pierwsze założenia mogły być jakieś inne. No ale finalnie wyszło jak wyszło, no i wyszło dobrze. Później oboje byliśmy singlami, oboje byliśmy po jakichś różnych przejściach i to też było ciekawe, bo właśnie byliśmy oboje na Grindrze mieszkając w jednej okolicy. Tak, no dosłownie wyglądało to tak, że spotykaliśmy się wieczorem, zamówiliśmy pizzę albo maka, siedzieliśmy na kanapie, razem scrollowaliśmy tego Grindra i chwaliliśmy się swoimi znakami. Straszne. Straszne, uprzedmiotawiające i no ja się czułem jakbym zbierał Pokemony. No, bo ta aplikacja właśnie, jakby się tak zastanowić, ona bardzo sprawia, że szerzy się takie przedmiotowe podejście do ludzi, co nie?

Wszyscy się znają. Właśnie tak podkreśliłeś, że w Warszawie i to jest też ciekawe, bo mam wrażenie, że możemy tu trochę żyć w pewnej bańce i opowiadać też o tej bańce, bo to jak to wygląda w Warszawie, myślę, że może się jednak trochę różnić niż jak to wygląda w innych miastach. Co myślisz? Wiesz co, myślę, że tak, ale Grindr jako aplikacja działa tak samo w każdym miejscu na świecie. Na pewno jest też dużo takich wspólnych rzeczy. To zdecydowanie tak. Największa różnica jest pomiędzy jakąś wsią, małym miasteczkiem, a dużym miastem. W dużym mieście jest mniejsza anonimowość, ludzie się tak nie boją. W sensie, że jak wejdziesz na Grindra w dużym mieście, to jednak widzisz dużo zdjęć.

8:55 · Świat gejów w Warszawie 2

Wiesz, uda ci się kogoś znaleźć, napisać do kogoś, więc ci wiesz, tam dopaminka uderza. Tak. Koniec końców nic z tego nie wychodzi, ale już pojawia ci się takie światełko w tunelu. Tak. I tu właśnie chciałem nawiązać coś do innej rzeczy, która jest mega ciekawa. Że ciekawe było to, że naszym celem to nie było jakby właśnie hukapowanie, czy jakieś takie przelotne relacje, tylko jakby obydwoje niby szukaliśmy związku. Mhm. A koniec końców nigdy do tego nie dochodziło. Nie. Właśnie nie przez Grindra. Nie przez Grindra? Ja na przykład mojego Karola poznałem nie przez żadne... Mojego Karola? Mojego Karola. No twojego Karola. Nikogo innego. Poznałem nie przez Grindra, nie przez Tindera, czy przez jakiekolwiek inne aplikacje randkowe, tylko przez inną aplikację, też aplikację.

I nagle już nie ma tego, już koniec tych wszystkich opcji i tak dalej. No i to jest pewien kłopot później w związku. Czy tak uważasz, zgadzasz się ze mną, czy może akurat w twoim przypadku nie? Wiesz co, no trochę tak jest, bo Grindr jest świetny w budowaniu iluzji wyboru, ale pytanie, czy to jest prawdziwy twój wybór, bo Tak naprawdę wydaje mi się, że jako ludzie my nie jesteśmy stworzeni do tego, żeby poznawać tak dużo osób jednocześnie. Nie wyobrażam sobie, powiedzmy ile tam profili jednocześnie na Grindrze pojawia się? Kilkadziesiąt. Kilkadziesiąt. Powiedzmy to 100 profili.

13:53 · Iluzja wyboru i frustracja 4

No właśnie, tego podbicia sobie ego w ogóle trochę, nie? Trochę tak, ale jeżeli spojrzymy na to tylko jako potrzebę ekscytacji, nowych bodźców, to to wcale nie jest coś, czego tak trudno jest doświadczać w relacji, w związku. Można dbać o to, żeby czuć się atrakcyjnym dla swojego partnera, żeby czuć się chcianym. Jednocześnie można eksperymentować, jeżeli ma się na to otwartość. I wtedy wydaje się, że to jest nawet lepsza opcja niż wracanie na Grindra. Jest bezpieczniejsza w ogóle. Czasami może warto wrócić sobie, już będąc na przykład w związku, warto może wrócić sobie na chwilę na tą aplikację, żeby sobie przypomnieć, dlaczego jest lepiej, jak już się jest w związku. Bo po prostu tyle frustracji stamtąd wynika, wychodzi, no to...

Szybko się o tym zapominam. Tak jak też wiele razy, nie wiem, i ja i ty będąc singlami usuwaliśmy tego Grindra, bo mieliśmy już dość, to i tak, no nie wiem, po tygodniu, dwóch zapomnieliśmy o tym i z powrotem instalowaliśmy tą aplikację i z powrotem na nowo się w to wciągaliśmy tak naprawdę. Tak, wiesz co, myślę, że Grindr jednak musi mieć jakieś bardzo dobre mechanizmy uzależnienia swoich użytkowników. Coś w tym jest. Bo nawet ostatnio widziałem rolkę na Instagramie, gdzie tam jakiś CEO Grindra czy ktoś tam Mówił, że nie zatrudniają 150 osób i nikt nie ma mniej niż 2 miliony dolarów rocznego wynagrodzenia. Naprawdę? Wow. Ciekawe jakie trzeba mieć kwalifikacje. Pewnie w jakimś IT. Tak, ja się łapałem na tym, że ja częściej scrollowałem Grindra niż Instagrama na przykład czy TikToka, że bardziej mnie to uzależniało niż inne social media.

To też dostarcza ci bodźców i tu jeszcze masz wrażenie, że możesz otrzymać jakąś nagrodę tak naprawdę. Ciekawe, co jest z tym napędem? Nie wiem. Czego tak naprawdę chcemy, czego szukamy wchodząc na Grindra, że mamy iluzję, że to tam dostaniemy. Rozumiem, o co mi chodzi. Często nawet jeśli ktoś szuka tam tylko i wyłącznie hookupów, to tak się zastanawiam, czy na pewno. Czy na pewno komuś w stu procentach tylko i wyłącznie wystarcza to i ktoś jest całkowicie pozbawiony potrzeby jakiejś bliskości, jakichś faktycznie takich emocji od drugiej osoby i naprawdę mu wystarcza tylko i wyłącznie hookupowanie? Na pewno są takie osoby. Myślisz? Mhm. Okej. Może takie są. Mi się wydaje, że gdzieś tam zawsze mamy to, jest to naturalne chyba dla człowieka, że jednak potrzebujemy tej jakiejś więzi z kimś bliższej.

No bo komuś wtedy wystarczają przyjaciele. No wiesz co, ja miałem tak w sumie przez ten rok, że Najważniejsza dla mnie była bliskość taka bardziej społeczna, że mam poczucie, że mam przyjaciół, z którymi się często widuję, a potrzeby, że tak powiem, Nie wiem jak to ładnie nazwać, łóżkowe, no to sobie załatwiłem przez Grindra. Jak długo może tak funkcjonować? No właśnie, ryzykowne. Bo u nas załóżmy przez ileś miesięcy, rok na przykład jakoś to działało, ale finalnie gdzieś tam znaleźliśmy jednak komfort w byciu z jedną osobą, oboje.

17:59 · Rola w związku 1

Ciekawym tematem jeszcze ogólnie w kulturze gejowskiej, już trochę odchodząc teraz... Giejowskiej. Giejowskiej, tak powiedziałem? Tak, gejowskiej. Ciekawym takim przypadkiem też jest to, i pamiętam, że kiedyś o tym rozmawialiśmy i to była ciekawa rozmowa, trochę już odchodzimy teraz też od Grindra, ale to tak mi przyszło do głowy, Takie role, w które się wchodzi w gejowskim związku, czyli że ktoś jest bardziej kobietą, a ktoś bardziej mężczyzną w związku, nie? Często tak bywa. I to chyba już nawet nie tylko chodzi o samą, że tak powiem, pozycję, jakieś tam preferencje łóżkowe, jak to ładnie właśnie nazwałeś. Tylko później oczekuje się od takiej osoby, która jest w takiej roli, że właśnie będzie bardziej np. no nie wiem, że jeśli jesteś kobietą w łóżku, to też ty powinieneś gotować wtedy, dbać o dom np. kiedy już żyjemy, funkcjonujemy razem itd.

23:50 · Znaczenie orientacji w społeczeństwie 1

Ale też, wiesz, jeżeli zakładamy, że mamy to samo środowisko, w sensie pary homoseksualne i heteroseksualne, no to co jest tym czynnikiem, że tak jest? Zakładam, że tak jest. Skoro my mamy Grindra, oni mają Tindera i coś tam. Myślę, że tutaj jest bardzo prosta przyczyna. Zobacz, że oni dorastając mają wokół siebie bardzo dużo wzorców relacji. Nie mówię, że to są dobre wzorce, ale tak naprawdę cała kultura pokazuje ci związek, jak powinien wyglądać związek na przykładzie kobiety i mężczyzny. My nie mamy czegoś takiego. My nie mamy do kogoś odwołać.

32:22 · Znaczenie miejsca zamieszkania 1

Tak, więc to było całkiem na freestylu. Kolejne odcinki, chociaż i tak głównie rozmawialiśmy dzisiaj o Grindrze. Jest to ciekawy temat, więc niech będzie, że ten pierwszy odcinek jest skupiony bardziej właśnie na tym. I kolejne odcinki z tej serii też będą bardziej tematyczne, więc dawajcie nam znać, o czym chcielibyście usłyszeć. O jakich tematach, zjawiskach, może problemach, Tego środowiska, z którymi właśnie może wy sami się zmagacie na przykład, a my na pewno weźmiemy to pod uwagę i chętnie się z Pawłem spotkamy właśnie kolejny raz, by znowu sobie podyskutować i z Polą. Oczywiście, Polcia się żegna. Polcia też się żegna. W takim razie, czy Paweł masz coś jeszcze do dodania na koniec? Nie, myślę, że to wszystko. Dobrze, więc dziękujemy bardzo za obecność, za wysłuchanie lub oglądanie i w takim razie słyszymy się ponownie niedługo.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.