Tajemnice Kamienic - Cieszyn, Rynek 18
Ta kamienica nie jest ani specjalnie zdobna, ani zbyt duża. Na cieszyńskim rynku jest jedną z wielu. Budynek pod numerem 18 wyróżnia jednak historia. Tę Dorocie Stabik opowiada przewodnik beskidzki, Aleksander Górny. Audycję muzycznie zrealizował Jacek Kurkowski.
Kamienica, o której dzisiaj rozmawiamy, należała do pewnej księżnej. I to nie do byle jakiej, tylko do księżnej Elżbiety Lukrecji, ostatniej z Piastów Cieszyńskich, która zakupiła tą kamienicę i dwie sąsiednie jeszcze w 1640 roku. Kiedy szalała wojna trzydziestoletnia i w czasie tej wojny, na skutek oblężenia Cieszyna przez Szwedów, księżna musiała się ewakuować i wróciła tu dopiero po pokoju westfalskim w roku 1648, po czym zamek był już tak zrujnowany, a ona nie miała środków na to, żeby go odbudować, więc wprowadziła się właśnie do tych kamienic. I rok później kupiła jeszcze czwartą obok, no bo jednak jak na księżną, no to potrzebowała troszeczkę przestrzeni dla siebie.
Powiew zachodu, coś nowego, coś nietypowego. Można było tam kupić kawę z gałką lodów, co wtedy nie było codziennością. Niewiele w tej kawiarni do dzisiaj się zmieniło. Jest przecudna, ale wchodząc do niej bardziej czujemy ten klimat retro, klimat vintage, czegoś, co już znika z naszego krajobrazu. Stare kamienice kryją swoje historie też niejednokroć w podziemiach. O cieszyńskich podziemiach krążą legendy miejskie. Może nie konkretnie pod tą kamienicą, ale pod jedną z tych, które były w kompleksie właśnie od księżnej Elżbiety Lukrecji są podziemia należące teraz do kościoła Świętego Krzyża i proboszcz nie zgadza się na to, żeby eksplorować te podziemia.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.