#43 Marek Rajtar: rekord Guinnessa, niedźwiedzie polarne i życie na krańcu świata
W 43 spotkaniu podcastu 3 Facetów naszym gościem jest Marek Rajtar — żeglarz, podróżnik, organizator wypraw i człowiek, którego od lat przyciąga północ. Rozmawiamy o krańcach świata, rekordzie Guinnessa, niedźwiedziach polarnych, humbakach, orkach i o tym, co sprawia, że niektórzy zamiast spokojnego życia wybierają wiatr, lód i niepewność.To nie jest tylko rozmowa o podróżach. To także opowieść o charakterze, ryzyku, ludziach na pokładzie i o tym, czy po 10 latach Arktyka nadal potrafi robić ogromne wrażenie.
I zawsze to jest nowe. Żona też jest wciągnięta, ale Marek, powiedziałeś coś o orkach i humbakach. Ja pamiętam z jakiegoś filmu dokumentalnego, że orki polują na młode humbaki. Czy to prawda, czy nieprawda? Tak, to jest prawda, aczkolwiek wrzucenie ork do jednego worka jest dużym uproszczeniem, dlatego że na świecie żyje wiele różnych gromad rodzin orkowych i każda z nich ma swoje zwyczaje. I teraz orki słynne są z tego, że atakują jachty na Gibraltarze. Ale to jest tylko jedno miejsce, jedna grupa orek, która się tego nauczyła. Natomiast orki w innym miejscu gdzieś na przykład polują na foki, które są na brzegu, a żadne inne orki tego nie robią.
Dobrze zrozumiałem, że tam na tym spalbardzie snurkujecie. Aha, widziałem, widziałem sytuację orek polujących na chumbaka. Tak, potrafią to zrobić i to się zdarza, może nie często w miejscach, w których jesteśmy, natomiast jest, ma to miejsce. Grzesiek słuszną rzecz zauważył. Snurkujesz na dalekiej północy. W fiordach, ale chyba latem, bo nie zimą. Nawet latem bym nie stukował tam. Wiesz co, tam orki są złośliwe i one niestety przypływają w zimie. Także jest tam takie zjawisko, które kiedyś, ileś lat temu z żoną oglądaliśmy na jakimś BBC albo na czymś program o
Orki krzywdy człowiekowi nie zrobią, nie było jeszcze ataku orki. Natomiast chumbaki to są... Przepływał pode mną kilka razy chumbak i czułem jakby pociąg pode mną płynął, więc raczej trzeba uważać na chumbaki, nie ze względu na ich złośliwość, tylko na nieostrożność. No i mamy też w historii trzy wypadki, kiedy chumbak połknął człowieka. Także raz pierwszy to był biblijny Jonasz. Okej. Potem Pinokio. Później, trzy lata, cztery lata temu, humbak połknął w Norwegii nurka. I to jest fakt. I wypluł go, no bo nie przetrawił. No i chyba w ubiegłym roku jakiegoś kajakarza w innej części. Ale to nie wymaga złośliwości, tylko to po prostu z nieuwagi.
Z nieuwagi humbaka. Humbak się zagapił. Tak, dlatego, albo człowieka, dlatego, że trzeba zachować dużą ostrożność, jeśli chodzi o chumbaki, ponieważ zwierzęta, które polują, a my jesteśmy wtedy, kiedy one polują, tracą taki rozsądek i chumbaki pracują ostro, żeby zagonić ławicę śledzi w kupę, zrobić tak zwanego baitballa, czyli pływają, straszą je, puszczają bąbelki, żeby zbić... Zbić ławice w grupę i później jadą z otwartymi paszczami do góry i zabierają to wszystko, więc jak ktoś pojawi się w tym miejscu za blisko, no to jest ryzyko i my tego staramy się unikać, aczkolwiek te ławice też lubią się przemieszczać.
Niesamowite sceny. Wiele razy to widziałem z pokładu jachtu, ale ławica śledzi i nagle z dołu paszczę wielorybu, a te śledzie do góry wyskakują na metr, na półtora, na pół metra, żeby uciec przed paszczą tych chumbaków. Piękne sceny. Instynkt przetrwania wszyscy mamy. Ale to trochę ekstremum. Wolę to z jachtu oglądać niż z wody, ale robię też to z wody. Powiem Ci tak, no to są tak ekscytujące opowieści, że ja, który średnio lubię północ, średnio lubię wielkie mrozy, zdarzyło mi się być w paru takich miejscach, humbaki widziałem, ale niestety nie z jachtu, tylko z wielkich statków, które pływają choćby przy Islandii albo w Stanach Zjednoczonych, w Kalifornii i stamtąd też można oglądać, no to to...
To tak chciałbym zobaczyć humbaka. Jego ogon nie jest o odległości stu metrów, jak wiesz, się zanurza tylko, no nie wiem, z dziesięciu, z piętnastu? Nie, Maciek, wiesz co, to jest fantastyczne, że my mamy często swoje prywatne humbaki i one wchodzą w kilkugodzinne relacje z nami i pływają przez trzy, cztery godziny wokół jachtu. Mam też filmiki u siebie, jak wiele razy humbak wynurza głowę pół metra od jachtu. I patrzy na nas. Także fajnie, że udało ci się zobaczyć te chumbaki, zobaczyć ogon i tak dalej, natomiast mnie bardziej interesuje relacja z tymi chumbakami, z tymi wielorybami. I teraz możecie nie uwierzyć, ale tak było i mam gdzieś to nagrane, ale zaczęliśmy rozmawiać z orkami.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W 43 spotkaniu podcastu 3 Facetów naszym gościem jest Marek Rajtar — żeglarz, podróżnik, organizator wypraw i człowiek, którego od lat przyciąga północ. Rozmawiamy o krańcach świata, rekordzie Guinnessa, niedźwiedziach polarnych, humbakach, orkach i o tym, co sprawia, że niektórzy zamiast spokojnego życia wybierają wiatr, lód i niepewność.
To nie jest tylko rozmowa o podróżach. To także opowieść o charakterze, ryzyku, ludziach na pokładzie i o tym, czy po 10 latach Arktyka nadal potrafi robić ogromne wrażenie.