Mentionsy Mentionsy
TRZECH FACETÓW
TRZECH FACETÓW

#39 spotkanie Piotr Salak: historia, igrzyska, hokej i piękne opowieści

17.02.2026 ·55 min 16 s

W tym odcinku gościem jest Piotr Salak — historyk z wykształcenia, dziennikarz z zawodu i entuzjasta sportu.Rozmawiamy o tym, jak historyk patrzy na „gorące czasy”, czy da się przygotować na rzeczywistość i co oznacza ciągłość pokoleń, patriotyzm oraz dług wdzięczności. Potem zmieniamy bieg: zimowe igrzyska we Włoszech, hokej, mocne olimpijskie historie (Kuźnierewicz!), prawo do prywatności i pytanie na koniec: co bardziej zasłania marzenia — rozsądek czy odwaga?Jeśli cenisz rozmowy z energią, humorem i prawdziwymi historiami — wskakuj.

Z wykształcenia Pan jest? Historykiem. Świetny zawód. Popularny teraz bym powiedział. Kogo byś nie spotkał, to historyk. Myślę, że to jest kwestia pokoleniowa. Wtedy na historię, wtedy przełom lat 80-tych, jak się szło na historię, czy w ogóle zajmowanie się historią, to było trochę takie... Politologia, nauki polityczne, to było takie trochę może nie do końca poważne studia. No wiem, przepraszam cię. A historia to się wydawało, że to był jeszcze taki lekki smorodek opozycyjny. Że poznajemy tajemnicę historii, którą w pełen ruch nie można było mówić.

Dobrze mówisz o tym kontekście, bo ja tak cały czas sobie zadaję sobie pytanie, ale niby taka umiejętność czytania między wierszami, nie powiem, że rozumienia, ale takiego bardzo krytycznego spojrzenia na to, nawet co dzisiaj się współcześnie dzieje w świecie, niby na przykład zabiła. Ale dlaczego? Bo ja mam wrażenie, Bo wszyscy tak Piotrek mówią, nie jestem historykiem, więc mogę tak banalnie zadać to pytanie. Wszyscy mówią, że to co się w tej chwili dzieje na świecie, a zwłaszcza w naszym świecie, tym europejsko-zachodnim, tak to nazwę, to jest bardzo przypomina końcówkę lat 30 XX wieku. I tak i nie, bo też w różnych rzeczy może przypominać. Może przypominać bardziej, wiesz, lata... Dla mnie bardziej to jest podobne do lat dwudziestych, trzydziestych dziewiętnastego wieku. Dlaczego? Przed kongresem wiedeńskim, kiedy wielkie mocarstwa się dogadywały po Napoleonie, jak urządzić Europę, jak to sobie wszystko rozplanować, jak podzielić, jak decydować o losach państw.

Chcę po prostu żyć. Alek, Rudy, Zośka i jeszcze moglibyśmy tu wymieniać, nie chcę cię naprawiać, chcę powiedzieć, że oni też kochali życie. To nie jest tak, że oni chcieli zabijać Niemców i zostać przez nich zabitych. Oni tylko jako młodzi ludzie, to poprawiaj mnie jako historyk, bo ja to emocjonalnie tylko opowiadam, a ty jako historyk czytaj między wierszami i nas poprawiaj. Oni też chcieli żyć, ale oni chcieli żyć w swoim kraju, który poznali, bo oni przez te 20 lat tej Polski, która zyskała niepodległość, która się powstawała, która też przecież nie była krystaliczna. Ale tam też były parszywe czasy w tym dwudziestoleciu międzywojennym. Ci ludzie, którzy rządzili wtedy Polską, nie byli krystaliczni. Zamykali się wzajemnie, nie było demokracji, jaka jest dziś.

Z bogatej Szwajcarii. No tak. Udaje się zabrać pieniądze. Ale jak jesteś cieślą, to czy jesteś bogaty w Italii, czy jesteś trochę biedniejszy w Polsce? Chociaż cieśla dzisiaj w Polsce, to chyba całkiem nieźle żyje. Nie wiem, czy nie lepiej niż w Szwajcarii. Czy lepiej żyje niż dziennikarz. W każdym razie, do czego zmierzam? Do tego, że potem trenował, trafił do drużyny i dzisiaj jest w tej chwili najlepszym trzykrotnym złotym medalistą olimpijskim. Wygrywa z najlepszym w ostatnich latach alpejczykiem, czyli ze swoim kolegą z drużyny Marko Odermattem. I wiesz, opowiadam, jak to jest fantastyczne swojej koleżance z redakcji, jak to jest fantastyczne. Ona tak patrzy na mnie, to tak a propos różnicy pokoleń, tak patrzy na mnie i tak, ty to łykasz te amerykańskie historyki jak pelikan.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.