Mentionsy Mentionsy
TRZECH FACETÓW
TRZECH FACETÓW

# 11 spotkanie

05.08.2025 ·46 min 55 s

Tym razem pitolimy o OBCYCH w naszym kraju. Ścieramy się na temat: kto jest i dlaczego jest niewolnikiem kredytowym. Do naszej męskiej rozmowy na chwile dołączą się niespodziewany gość KOBIETA. Warto podsłuchać tę nasza rozmowę. 05.08.2025

A co dalej? Panele zamiast parkietu? Znowu coś tam oglądałem i nie odpowiadam. Mieszkanie z widokiem na ulicę Powązkowską, wieczny hałas po prostu. Ale blisko ulicy Powązkowskiej, czy tak 100 metrów od Powązkowskiej? No 40. Czyli tramwaje. Na Powązkowskiej nie ma tramwajów, ale są samochody. Przestanek jest Powązkowska, rozumiem, a nie wiem jak nazywa się ulica, którą tramwaj jedzie, a Powązkowska jest prostopadła. Pewnie Okopowa. Co ty się tak tymi okularami przebierasz? A kredytu nie wezmę. Ja poznałem Warszawę w 1997 roku od robienia tzw. trafików w Radiu RMF.

Rozumiem. Wiesz Grzegorz, ja Tomka rozumiem z tym, że on nie chce być nazywany niewolnikiem, bo cały czas jak rozmawiacie nad tym się zastanawiałem. Bo wiesz, ty jesteś tym szczęściarzem, który nie musi spłacać kredytu. Wiesz, spłacałem go bardzo długo i podjąłem taką męską decyzję, żeby się pozbyć tego kredytu i wynajmować. Też płacę w pewnym sensie jakiś tam kredyt. Tak, ale wrócę do tego niewolnika, bo nie chcę dyskutować, co jest fajniejsze, wynajmowanie mieszkania i płacenie właścicielowi, czy kupowanie mieszkania na kredyt i spłacanie tego własnego mieszkania bankowi. Chodzi o to, że Inaczej, gdybyś był kredytobiorcą, tak mi się wydaje, i miał na sumieniu, na barkach ten gigantyczny kredyt do spłacenia i ten stres, czy spłacę, czy nie spłacę, co się wydarzy, skoczył kurs, nie skoczył kurs, Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy, czy je obniżyła, czyli od tego zależy moja rata, a w ogóle od całej sytuacji, jaka się dzieje na świecie, to też dużo zależy z tą wysokością.

Na fotografii. Słyszałem teraz reportaż a propos tego, co się wydarzyło niedawno. W Zielonce się spalił ten blok w kształcie litery U. I jeden z reportażystów Polskiego Radia dotarł do rodziny, która tam ucierpiała. Mieszkała tam od samego początku, czyli ponad 20 lat. Dwoje dzieci się tam urodziło, więc czworoosobowa rodzina. Mieszkali na ostatnim piętrze, mieli dwupoziomowe mieszkanie. Do mieszkania niestety wszystko poszło z dymem. Uratowali ona pierścionek zaręczynowy, jakieś rodzinne kolczyki, on obrączkę, a córki nic, mówiąc brutalnie. Wszystkie pamiątki z komunizm, wiecie, tam takie od wnuków, od wujków, ojców, matek, chrzestnych, wszystko spłonęło, zniszczyło się. I oczywiście bardzo z tego powodu cierpią.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.