ARSENAL Z HANDICAPEM, WIDZ PRZYCHODZI Z RAPEM, MATETA Z PIĘKNYM GLOW UPEM - ZAPOWIEDŹ 11. KOLEJKI!
⚽️🏴 TOP FOUR PODCAST - TWÓJ PODCAST O PREMIER LEAGUE🔴 Zostań naszym Patronem! https://patronite.pl/topfourpodcast10 meczów 11. kolejki Premier League dzielnie walczyło o naszą uwagę, ale przegrało. Były ważniejsze rzeczy na głowie:• delikatne knurzenie• nadawanie tytułów szlacheckich gwiazdom Premier League• terapeutyczne właściwości podcastu• kto zaliczył glow up?• piosenka od widza0:00 WSTĘP I PRZYWITANIE04:10 PRZESZŁOŚĆ ZACHODNIAKA05:20 MAN CITY - LIVERPOOL23:07 EVERTON - FULHAM29:10 CHELSEA - WOLVES36:20 ASTON VILLA - BOURNEMOUTH43:40 BRENTFORD - NEWCASTLE49:20 TOTTENHAM - MAN UNITED57:25 CRYSTAL PALACE - BRIGHTON1:02:55 ARSENAL - SUNDERLAND1:11:40 FOREST - LEEDS1:17:00 WEST HAM - BURNLEY1:20:00 FANTASY1:25:49 RAPSY OD WIDZANasze sociale:🟢 Grupa Facebook - / 1824658341737315 🟢 Instagram - / topfour.podcast 🟢 TikTok - / topfourpodcast 🟢 E-mail - [email protected]🟢 Liga Fantasy Premier League - f0hdry#pilkanozna #podcast #premierleague
On jest do rysu na tapę, dobra. Dobrze, to tyle jeżeli chodzi o naszą merytorykę na ten odcinek. Zaczynamy, więc zapowiedź 11. kolejki. Ja prowadzę, to ja zacznę. A los? Losuję. To! Trudno się wylosowało. Manchester City-Liverpool. Kto z pary City-Liverpool szybciej doskoczy do Arsenalu, czyli będzie najlepszą wersją samych siebie? City or Liverpool? Radziu, jako przedstawiciel kanonierskiej strony mocy, kto najszybciej będzie dla ciebie zagrożeniem? Ale co doskoczy na taki bliski dystans trzech punktów jednego meczu? Formy, dyspozycji czy patrzymy na terminarz? Powiem tak, po meczu z Realem Madryt Virgil van Dijk sam powiedział, że widzą co robi Arsenal, zachowuje kolejne czyste konta, że stałe fragmenty gry są
istotnym, nie powiem najważniejszym, ale istotnym narzędziem walki z przeciwnikiem do strzelania goli i że oni też to potrafią. Więc tak mnie zainspirowało to, żeby spytać Was, czy City jest bliżej na swojej najbardziej optymalnej wersji, czy Liverpool, który z realem słowami Arne Slota zagrał swoje najlepsze spotkanie w tym sezonie. No to nie musiał tego nam potwierdzać Arne Slot, sami to widzieliśmy swoimi oczyma, że naprawdę zagrał dobrze Liverpool i jest wiele rzeczy, których możesz się chwycić po tym spotkaniu, które wyglądają lepiej. Wydaje mi się, że na dzisiaj te boki obrony to są właśnie Conor Bradley i Andy Robertson, które dają dużo więcej zabezpieczenia w tyłach, ale też lepiej to wygląda. Ciekaw jestem na przykład czy na mecz z City wyjdzie Wirc na lewej stronie, takiej lewej umownie.
czy jednak wrócimy do Cody'ego Gag. Pomyślę, że ten mecz nam dużo powie, bo oba zespoły naprawdę mają powody do optymizmu po spotkaniach w Lidze Mistrzów. Phil Foden wraca do wysokiej formy w drużynie Manchesteru City. Ryan Cherky jest piłkarzem, na którym też możemy opierać duże nadzieje w związku z tym spotkaniem. No i najłatwiejszą odpowiedzią byłoby, że właśnie to spotkanie nam wiele wyjaśni, ale gdybym miał iść w jeden wybór, to patrząc na terminarz powiedziałbym, że prędzej doskoczy Liverpool. A ja pójdę w Manchester City. Dlaczego? Proszę bardzo. Mają niezłego napastnika to na pewno całkiem niezły. Myślę że brakuje im tylko jakiegoś kozaka na prawej obronie takiego jakiego by chciał Pep. Znaczy wiadomo chciał wielu i wielu kosztowało sporo i było tylko zabawką na pół roku czy rok ale kogoś takiego lepszego i mogą naprawdę rzucić wyzwanie czy zbliżyć się.
Nie spodziewałem się że to może być aż tak widoczne w tym sezonie. Dlaczego myślę, że oni, a nie Liverpool? Bo zastanawiam się ciągle, czy Arne Slot dalej będzie próbował zmienić Liverpool tak jak chciał? Czy ten mecz z Realem Madryt albo ten tydzień, z jakim się teraz mierzą, był po prostu takim delikatnym krokiem w tył, by osiąść na tym, co lepiej znają z tamtego sezonu? Jak w jakiś sposób grali? Przejść przez ten tydzień i dalej? próbować wkomponować tych wielu nowych, nowe gwiazdy do drużyny w nowy już Liverpool. Więc nie wiem, czy to nie był taki jednorazowy, nie powiem wystrzał, no bo to był świetny mecz, ale pomysł po prostu z Lota na te najbliższe mecze.
Zastanawiam się faktycznie jak jest w Liverpool. Wygrana za Stawilą, czyste konto pierwszy raz od dawna, ale i tak nie było to taki mecz super jakościowy, zwłaszcza w pierwszej połowie, bo tam było sporo szans czy Matiego Kasza, czy Morgana Rodgersa. Ale jest ważna wygrana na przełamanie, to raz. Potem ten mecz z Realem, najlepsze zdecydowanie w tym sezonie pod wieloma względami, też defensywnym. Nieskuteczność ok, ale jednak ta liczba poważnych sytuacji, gdyby nie Courtois, który pewnie jest w top 3 albo zaraz pewnie w top 5 bramkarzy ever na tym najwyższym poziomie, to zdecydowanie lepiej by wyglądało dla Liverpoolu. Natomiast mam wrażenie, że trochę taki mały... Nie wiem jak to powiedzieć. Brakuje mi cały czas większej liczby takich meczów Liverpoolu jak ten z Realem, żeby być pewnym tego, że to idzie już w tę stronę. Bo na przykład City ma wrażenie, że było więcej takich dobrych meczów na przestrzeni wszystkich rozgrywek do tej pory niż Liverpool, więc dlatego chyba też bym się zgodził z Adim, że raczej bym podjął City.
W sumie co do tego terminarza to City też ma nawet korzystny. Po przerwie na kadrę ma wyjazd na Newcastle, ale później ma też podobne mecze, podobnych rywali. Dużo spotkań z Beniaminkami, więc to wygląda też podobnie. Nie patrzę, nie skupiam się tylko na terminarzu, tylko tak właśnie zastanawiam się, kto mi dał więcej powodów do optymizmu na bazie tych wszystkich kilkunastu meczów we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, no i jednak City było takim zespołem, który no mając takiego piłkarza, no ja wiem, że na przykład Cody Gakpo jest najlepszym piłkarzem pewnie albo jednym z najlepszych, czy może nie wiem, Soboslai w tym sezonie w Liverpoolu, no ale nie mają takiego game changera jak Erling Haaland, no nie mają takiego Salaha z poprzedniego sezonu, który sam po prostu w pojedynkę jak zespołowi nie idzie, jeści z wszystkiego, nie wiem, z jednej sytuacji strzelić jednego gola jak to Haaland ma. ma w zwyczaju w tym sezonie. Na pewno bardzo duży powód do optymizmu dla Liverpoolu to ta postawa defensywna przeciwko Realowi, bo to wyglądało zdecydowanie lepiej niż w tych wcześniejszych meczach.
Nawet tak jak mówię w tym meczu z Aston Villą. Ale tutaj właśnie trochę się zastanawiam, no bo jak faktycznie słusznie twierdzicie, że na ten moment chyba po tym meczu tym pierwszym wyjściowym garniturem jeżeli chodzi o boki obrony to Bradley i... Andy Robertson, czyli goście, którzy de facto nie mieli być pierwszymi wyborami, bo przecież sprowadzono dwóch nowych bocznych obrońców, to jednak to pokazuje, że cały czas ta przemiana Liverpoolu to jest chyba bardzo wczesny etap, że jeszcze Freembox spokojnie, spokojnie, ten to w ogóle czy był zdrowy czy nie, to jest w ogóle odstawiony do takiego grania regularnie w pierwszym składzie. Kyrkess to przynajmniej tam rywalizuje z tym Andy Robertsonem, więc tutaj zastanawiam się, jak faktycznie ma wyglądać ten Liverpool, nie wiem, za miesiąc, za dwa. Jedno jest pewne, turbo ciekawe spotkanie. Bardzo ważne. I nie wiem, czy Liverpool może sobie pozwolić na porażkę, bo to będzie dla nich znowu taki mocny krok w tył przed serwą na kadrę.
Nie powiem, że Bernardo mnie przekonywał. Ale złapał w porównaniu do poprzedniego. Najgorszy jest chyba spadek. Ale myślę, że łapie z powrotem wiatr w żagle. Ja biorę Maca. Dobrze. 5-3 dla Liverpoolu, moi mili. Dałem Foden'a do środka, powinienem dać Szarkiego. Teraz dajmy sobie Szarki vs Salah. Bo zakładamy, że Szerki wyjdzie w pierwszym, nie? Czy jest kto tam? Czy Savinho? Savinho to ma jakieś papiery na Guardiola. Na Guardiole. Szerki czy Salah? Dla mnie to Salah, no. Salah. Tego samego czasu, jak go sprzedaliśmy w fantasy, to dwa gole załadował. Coś mi się porypało już, ale... 6-3. 6-3. Haaland, 6-4. Nie wiem, czy to powinien być kierownik 6-4. Sekretarzem, bo sekretarzem tych wszystkich zabaw. I na sam koniec Gag połamany na wirc, bo nie wiadomo, co sądzisz, Michałku?
Załóżmy, że Gakpo. Lećmy najlepszym piłkarzem. Gakpo kontra Doku. Czyli 6-5 wygrywa Liverpool. Tak, 6-5 Liverpool. Kurde, a to jest Gakpo kontra Doku i Doku tak na 100% to wnioskowało jeszcze? Słuchajcie, ja tam do tych słów Arne Slota, który mówił, że w meczu z Realem nie chciał żadnego średniego bloku, tylko albo wysoki pressing, albo wracamy do tyłu i bronimy głęboko, żeby nas nie złapali. No i się zastanawiam, czy tutaj będzie to samo, bo kaliber zagrożenia jest identyczny. Ale to jest też sposób. Zostaniesz złapany na wykroku i kończy się tak jak... W sumie każdy w tym sezonie się przekonał, jak to się kończy, jak cię Haaland złapie. W ogóle chyba średni pressing mam wrażenie, że odchodzi trochę do lamusa. Tak.
City jest tego doskonałym przykładem bo City jak sprawdziłem sobie to jest w ogóle oczywiście wskaźnik PPDA nie wszyscy to lubią ale to jest coś co fajnie wyraża przemianę Manchesteru City drużyny która miała jeden z niższych a więc ten pressing był głównie na połowie przeciwnika i teraz ma jeden z niższych w Premier League, co oznacza, że po prostu oddają piłkę, cofają się. Nawet w tym meczu Ligi Mistrzów wczorajszym mieli 50% posiadania piłki, mimo że oczywiście zdominowali Borussię Dortmund, ale zdominowali grając tak naprawdę Z ataku też okej nie tylko pozycyjnego ale też potrafiąc zdominować z ataku szybkiego. Z ataku szybkiego już sprawdzam ale miałem tutaj właśnie przygotowane Liverpool i Manchester City mają najwięcej oddanych strzałów 14 i 12.
Efektów bramkowych może jeszcze nie ma tak spektakularnych chociaż City ma cztery takie cztery gole a Liverpool dwa ale To są drużyny, które stać na ten atak szybki. Pytanie, jak długo jesteś w tym wysokim pressingu i jak bardzo jest ten wysoki pressing skuteczny. Wydaje mi się, że w przypadku Liverpoolu nie jest on ostatnio najskuteczniejszy, choć z Aston Willą była poprawka, o czym mówiliśmy, ale i tak mieli 30 minut, które nie do końca im wychodziły. Więc sam się zastanawiam, bo jeśli ci nie wyjdzie wysoki pressing z Manchester City albo w drugą stronę, jeśli nie wyjdzie ci wysoki pressing z Liverpoolem, to od razu masz problemy w tyłach. Coś chcieliście o Soboslaja dorzucić chyba? Tak, bo taki długi komentarz napisał pod naszym ostatnim filmem użytkownik o niku pieczywo antywłamaniowe.
Znacie dowczy po Pumperniclu? Powiem wam po Zantem. Ja znam, ja znam. Ale chętnie mu usłyszę na koniec sam. W dużym skrócie napisał tak, nienawidzę Soboslaja. I to uosobienie wszystkiego, co nie działa w Liverpoolu. Chłop jedyne co robi, to widowiskowo biega. Teraz, kiedy się nie układa i środek Liverpoolu przeważnie jest pogubiony. Franek Smuda. Co? Właśnie takie weszło Macie. To on ma swój moment chwały. Kiedy jest wielka dziura i trzeba gonić za kontrą rywali, to jest on najbardziej widowiskowo biegający pomocnik na świecie. Kiedy trzeba błysnąć ofiarnością w beznadziejnej sytuacji, to jest on nasz biegacz. Problem w tym, że kiedy wszystko działało, czyli w zeszłym sezonie, to slot publicznie mówił o nim, że grając na dziesiątce musi mieć lepsze liczby. Wtedy cała drużyna była w formie, więc widowiskowe bieganie było bezużyteczne i on też z grubsza taki był.
Dlatego przyszedł Wirtz, żeby go zastąpić, bo biegać to można na maratonach. I tutaj bardzo długo się rozwodził kolega pieczywo antywłamaniowe na temat środkowej linii Liverpoolu. I jeszcze przejdę tylko do podsumowania. Slot ogarnął, że brakuje mu na boisku jednego piłkarza i za rok w lecie temat będzie załatwiony. Wirtz się nie nagra, bo nie biega tak efektownie i zostanie okrzyknięty flopem, a za rok jak temat się ogarnie, to nagle się okaże, że to wybitny piłkarz. Ktoś z pozostałej czwórki ze środka odejdzie. Raczej nie Ravenberg, bo jest zbyt unikalny skillowo. Raczej nie Jones, bo godzi się z ławką i to homegrown player. Mam nadzieję, że nie ma Kalister, ale nadzieja może być złudna. W wolne miejsce przyjdzie ktoś, kto będzie imitacją Kajsedo i będzie mógł grać jako jeden z dwóch środkowych pomocników obok Ravenberga. Taki automat do wygrywania pojedynków. Ktoś w stylu piłkarza, jakim jeszcze nie jest, ale może być Carlos Baleba. Znaczy tak, ja się spektakularnie z tym nie zgadzam.
Nie wiem, czy da się bardziej nie zgodzić z tym, co jest... Bardzo ciekawy w ogóle ten komentarz, mocno pod prąd. Mocno pod prąd, ale ja się tam totalnie nie zgadzam i pamiętając, że mamy gdzieś tam kilka chwil przeznaczyć na dyskusję, bo super, że... Nawet takie pod prąd komentarze się pojawiają i super, bo one prowokują do dyskusji i czasem do powiedzenia nawet rzeczy bardzo oczywistych. A więc Dominik Sobosla jest absolutnie kluczową postacią Liverpoolu i dzięki niemu ten Liverpool jeszcze jakoś się pomimo swoich kryzysów moim zdaniem trzymał. Dominik Sobosla jest w czołowej dziesiątce jeśli chodzi o Premier League, całą Premier League w tym sezonie. Podania w strefę ataku. Jeśli chodzi o progresywne zagrania, trzecie miejsce Liverpoolu. w Premier League, kreowanie sytuacji do strzału, trzecie miejsce, patrzę jeszcze, odbiory udane, starcia z dryblerami, kontakty z piłką, o Jezus Maria, minuty, no to oczywiście to jest dosyć jasne, ale progresywne wprowadzenie piłki, no dla mnie to jest uosobienie... Jeszcze facetak rzuciłeś na prawą obronę i też ogarniał.
I też ogarniał, tak, chociaż miewał, wiadomo, takie momenty, że musiał się dostosowywać, o czym też mówiliśmy, ale dla mnie to jest uosobienie Liverpoolu, Nie wiem jakiego rodzaju dziesiątkę. Ktoś jeszcze gra z ósemką? Co? Z ósemką gra, nie? Tak. No to taki Steven Gerrard myślę, że nie ma jakby się tutaj... Tak. Może patrzeć i powiedzieć, okej, ten gość godnie nosi tę ósemkę, nie? Ja wiem, że każdy chce mieć, nie wiem, dziesiątkę w stylu... Właśnie, proszę mi przypomnieć, kto ma jakąś klasyczną dziesiątkę. No nawet w Arsenalu ostatnio nie możemy powiedzieć, że Ebereci Eze spełnia rolę klasycznej dziesiątki, bo tam raczej masz dwie ósemki wchodzące bardzo dynamicznie do przodu i... Te ósemki muszą spełniać wiele różnych funkcji. Nie no, Eze grał tak jak Soboslaj, to by go na rękach. Jeszcze zacytuję jedno zdanie może ze środka.
Soboslaj jest taką defensywną dziesiątką, wspaniały na złe czasy. Jak trzeba ciągle łatać, to on jest pierwszy, ale jak już nie trzeba, a do tego dąży Liverpool, to jest bezużyteczny. Gdyby go płuca motorykę, siłę i wzrost przeszczepić jednemu z pozostałej dwójki, to byłby fantastyczny piłkarz, tak jest przystojniejszy, ale słabszy węgierski kuzyn Jordana Hendersona. No nie, ja bym chciał tylko zaznaczyć, że słuchając was to sprawdziłem sobie liczby Soboslaja. Faktycznie było tak, że na początku poprzedniego sezonu miał tylko 2 asysty i dopiero gdzieś tam od końcówki listopada zaczął dawać te gole, te asysty. Bo on przyszedł przed poprzednim sezonem. Nie, nie, jeszcze wcześniej. Bo pamiętam, że początek był bardzo słaby. ale w Bundeslidze, w sensie wcześniej w Lipsku, miał tylko jeden sezon, gdzie miał double-double. To nie jest gościu, który będzie wykręcał 10 plus goli plus 10 plus asyst, bo po prostu nie jest tego typu piłkarzem, a zeszły sezon to jest 6 goli, 7 asyst w samej lidze, a dokładając do tego Puchary Krajowe i Ligę Mistrzów, no to chyba właśnie jest około 10-10, więc to jest jeden z lepszych, ten poprzedni sezon Dominika Soboslaja, no ja na początku tego sezonu
No trudno mi sobie wyobrazić Liverpool bez niego, bo gościu łatał ile było trzeba, plus w środku pola, gdzie albo nie było Gravenberga, albo słabo wyglądał McAllister, to Soboslai był jednym z lepszych piłkarzy, a ten mecz z Realem to w ogóle jeden z lepszych występów Soboslaia, jakie pamiętam. No właśnie chciałem powiedzieć, że gdyby nie jebnął z wolnego, to Liverpool nie byłby dzisiaj trzeci, miał punkt straty do City, tylko byłby... dziesiąty i rywalizował z Brighton i Aston Villą. Tabela jest płaska, ale takie znaczenie miał ten gol z rzutu wolnego, a jebnięcie z dystansu pan Soboczlaj również ma, do tego jest przystojny, jak już powiedział kolega, więc dla mnie same zalety. A tak na poważnie, ja aż tak pewnie się uważnie nie przyglądam, bo to bardzo taka pogłębiona analiza, bardzo subiektywna, ale moim zdaniem on gra lepiej niż się spodziewałem, kiedy przychodził z Lipska.
No to ja tylko jeszcze, może kończąc ten temat, rzucę, że Manchester City wciąż pozostaje jedyną drużyną Premier League, która nie strzeliła gola po stałym fragmencie gry. Pierwszy raz w historii jest tak, że z pierwszych 20, a tyle mają na koncie City, żaden nie jest właśnie ze stojącej piłki. Wczoraj popatrzyłem na te long throws, długie wrzuty z autu w pole karne, jako jedynie mają przycinek 0-0 xG jeszcze w tym sezonie z takich wrzutów. Liverpool ma chyba 0,05, ale to są dwie wioski galów, które się jeszcze opierają. Pep się tak opiera jak swego czasu Ange ze stałymi fragmentami gry. Ale to jest chyba z tej całej rewolucji, która się odwala w Premier League w tym sezonie, to jest właśnie ostatni element, którego Pep nie chce zaaplikować do swojej drużyny. Może nie tyle nie chce, co mówi, a okej, no wszyscy to robią, my też pewnie będziemy musieli, albo będziemy chcieli.
A teraz jak już się dobrze dzieje, to można spojrzeć trochę, nie? Ja też się właśnie zastanawiam, który klub na przykład, nie wiem, z top 5 Premier League, nie wiem, z Bundesligi, Hiszpański, Real Madrid czy Barcelona, nie wiem, do Atletico? No, jeżeliby Czoloce, to jestem w stanie zrozumieć, jakby mogli go rozwadać, ale patrzymy na, nie wiem, City, Liverpool i tak dalej, i tak dalej, to chyba... Czyli powiedzmy wprost, Prime, Emerygo minął, nadchodzi czas Iraoli. Dzisiaj te kluby, o których mówimy, dzwoniłyby najpierw do Iraoli, nie do Emerygo. Prawda? Wszyscy się zgadzamy. Cieszę się. Nie wiem czy prawda, czy trochę jednak nie za wcześnie. Myślę, że żadnego z nich by nie zadzwonili. Słuchajcie, czy w Aston Villi jest oprócz Morgana Rodgelsa zawodnik z takiego naprawdę...
W sensie, nawet nie biorę pod uwagę innego scenariusza, jak bardzo solidna defensywa United i dobre kontry. Dobre kontry. Nie wierzę, żeby ten mecz, oczywiście on był idealną odpowiedzią w Lidze Mistrzów na to, co się zdarzyło z Chelsea pod wieloma względami. Cztery gole, Simons gracze meczu, panowie i tak dalej, jak gole z gry, to w ogóle kreowanie okazji, Colomwanii też tam spoko, ale nie, nie, no serio, nie uważam, że... Ja uważam, że Michał... Wyskok, ten mecz z Kubenhagą, to co się wydarzyło, bo mamy... To jest jak karta liczb, no nie? Karta liczb, to ja rzucam kartę Kubenhaga. To jest jak Liverpool za intraktem Frankfurt, wiedzę mistrzów.
Dawid Raja na bezrobociu. Zaraz wyląduje. Dostałem pytanie od znajomej, która jest fanką naszego podcastu, więc chyba to bardziej do ciebie pytanie, Radek, bo nie wiem, czy to jest jej opinia. Fanką podcastu czy Radka? Nie. Z prywatnej wiadomości. To się jedno zrobiło jakby... Nie wykluczę. Pozdrawiam wszystkie fanki. Knur, co? Dobrze, że twoja żona nie ogląda tego podcastu. No dajesz, dajesz, no co tam. Ja jej napiszę. Usłyszałem niedawno opinię, że Arsenal na pewno na końcu odpadnie, bo nie ma mentalu zwycięzcy. Podobnie jak... Podobnie jak Real czy jak City czy PSG. Nie, że w sensie, że odpadnie w przeciwieństwie do takich zespołów jak Real, PSG, City, Bayern czy nawet Liverpool.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
⚽️🏴 TOP FOUR PODCAST - TWÓJ PODCAST O PREMIER LEAGUE🔴 Zostań naszym Patronem! https://patronite.pl/topfourpodcast10 meczów 11. kolejki Premier League dzielnie walczyło o naszą uwagę, ale przegrało. Były ważniejsze rzeczy na głowie:• delikatne knurzenie• nadawanie tytułów szlacheckich gwiazdom Premier League• terapeutyczne właściwości podcastu• kto zaliczył glow up?• piosenka od widza0:00 WSTĘP I PRZYWITANIE04:10 PRZESZŁOŚĆ ZACHODNIAKA05:20 MAN CITY - LIVERPOOL23:07 EVERTON - FULHAM29:10 CHELSEA - WOLVES36:20 ASTON VILLA - BOURNEMOUTH43:40 BRENTFORD - NEWCASTLE49:20 TOTTENHAM - MAN UNITED57:25 CRYSTAL PALACE - BRIGHTON1: ARSENAL - SUNDERLAND1: FOREST - LEEDS1: WEST HAM - BURNLEY1: FANTASY1: RAPSY OD WIDZANasze sociale:🟢 Grupa Facebook - / 1824658341737315 🟢 Instagram - / topfour.podcast 🟢 TikTok - / topfourpodcast 🟢 E-mail - [email protected]🟢 Liga Fantasy Premier League - f0hdry#pilkanozna #podcast #premierleague