Zapowiedzi Hondy, Nissan X-Trail oraz spadek sprzedaży aut elektrycznych
Facelifting japońskiego SUV-a klasy średniej
Dobry wieczór, to jest codzienny magazyn motoryzacyjny Radio TOK FM. Sławek Poruszewski i Jacek Balkan serdecznie witamy i zapraszamy na kolejny tydzień z motoryzacją. Dobry wieczór, już wkrótce będzie jasno, o tej porze zmiana czasu chyba, prawda? Już ostatni weekend marca, a my startujemy dzisiaj z dużym entuzjazmem. Dlaczego? Dlatego, że nie będzie o motoryzacji chińskiej, tylko o japońskiej. Przynajmniej z tego co widzę u siebie Nissan, a Ty zdaje się chciałeś od Hondy zacząć, prawda? Tak, ja z przyjemnością zacznę od Hondy, która w ubiegłym roku dała nam kilka powodów do tego, byśmy nie narzekali na japońskie samochody. Jeździliśmy Hondą Civic, która była bardzo fajnym samochodem, Civiciem po modernizacji. Auto jest w końcu w miarę rozsądnie wycenione, czyli za 130 parę tysięcy można je kupić, z napędem 1.5, z hybrydą, 180 koni.
Ale słuchaj, tak z tej naszej polskiej perspektywy, też z europejskiej perspektywy, my wielu rzeczy nie dostrzegamy. I tak jak patrzymy sobie teraz na Hondę, ok, ma fajne SUVy w ofercie, ma tego Civica. Czy to jest firma, która jest w dobrej kondycji, czy w słabej? Tego nie wiemy. Czy to jest firma, która dużo sprzedaje, czy mało? No to wiemy, że nie sprzedaje dużo, nie jest w pierwszej dziesiątce, ani piętnastce. Zresztą nie pamiętam czasów, kiedy by była. Natomiast okazuje się, że ten problem jest i jest on dość duży. My żeśmy półtora roku temu, pod koniec 2024 roku, po raz pierwszy wspomnieli o takich autach, które mają być wkrótce zaprezentowane. To wkrótce nastąpiło na początku 2025 roku, czyli prawie półtora roku temu i dotyczyło dwóch modeli, na które się bardzo ucieszyłem, dlatego że wyglądało to jak takie zupełnie nowe rozdanie.
Też mam taką teorię, że teraz firmy, które zmuszane są do tego, by produkować samochody elektryczne i te samochody elektryczne, one bardzo często są do siebie bardzo podobne, przynajmniej dla klientów, którzy już przestają zwracać uwagę na coś, czy to ma 200 koni, czy 300. Dla nich jest różnica, czy to ma 300 czy 600. To jest jakaś różnica, jeżeli chodzi o elektryczne konie, a czy to jest 150 czy 200, to już mało kogo obchodzi. Mam wrażenie. Liczy się to, jak samochód wygląda na zewnątrz i to, co... I coraz bardziej liczy się język stylistyczny, coraz bardziej liczy się odwaga, coraz bardziej liczą się nawiązania do przeszłości. Mówię tutaj o tych firmach z ugruntowaną pozycją na rynku, nie debiutujących chińskich. I to, co pokazała Honda na targach motoryzacyjnych w Tokio, jeżeli dobrze pamiętam, Na początku 2025 roku nazywało się w bardzo prosty sposób, to znaczy to był sedan zero, czy raczej zero sedan i zero SUV.
Teraz... Nie ma co czekać na nowy napęd Hondy, nie ma co czekać na nowy napęd Volkswagena, ich nie będzie po prostu spalinowych. Elektryki to już nie jest to samo, liczy się design, liczy się pomysł na samochód. Kiedyś było łatwiej i dla klientów i dla nas, bo było mniej modeli, mniejsza dostępność. Mniej modeli? Mniejsza dostępność napędów? Sławek, w samej Korsie było z dziewięć czy dziesięć różnych silników. No dobrze, ale ja mówię, o tym nie było napędów hybrydy z gniazdka, nie było napędów elektrycznych, o tym mówię. To teraz nas przytłoczyło. Przytłoczyło nas kilkadziesiąt chińskich marek, trzydzieści w Polsce, sto kilkadziesiąt w Chinach, a każda chińska marka ma ileś tam modeli. O tym mówię, że jest trudniej, bo jest... I wszystkie mają ten sam ekran w środku i tą samą obsługę.
W przyszłym będziemy mówić o kolejnych markach, którymi jeździliśmy samochodów. Niestety. Tych marek Jetur albo SWM. No właśnie. Słuchaj, ale z tą Hondą chciałem powiedzieć... Słuchaj, wracając do Hondy, poczekaj, daj dokończyć. Dwa fantastyczne projekty. Dwa auta zaprojektowane od nowa, które miały trafić do sprzedaży w 2026 roku. Na początku tego roku usłyszeliśmy, że one nie trafią jednak do sprzedaży w 2026 roku. Tutaj najważniejszy był rynek, to miały być samochody elektryczne, co jest jeszcze nie bez znaczenia. I to miały być samochody przeznaczone na początku na rynek północnoamerykański, Stany, Kanada. Natomiast miały być też sprzedawane w Europie i miały być sprzedawane w Japonii. Na początku tego roku usłyszeliśmy o tym, że to się wszystko opóźni i że oficjalna premiera nie będzie miała miejsce w tym roku, tylko w przyszłym roku, w 2027.
Natomiast właśnie dostaliśmy informację, że obydwa te samochody, czyli elektryczny SUV i elektryczny sedan ze znaczkiem Hondy, nieziemsko fantastycznie wystylizowane. Samochody będące faktycznie takim nowym rozdaniem i wejściem w taką odwagę. Po prostu ich nie ma, po prostu ich nie będzie, zostały skasowane. Okej, to ja ci powiem co jest. I to jestem zaskoczony, bo rok temu w Stanach Zjednoczonych, i to uwaga, w Stanach Zjednoczonych, wszedł do sprzedaży SUV elektryczny, o którym mówiliśmy, nazywa się Honda Pro Low, i tam całkiem nieźle się sprzedaje, bo ma 4,90 m długości. To jest taki bliźniak Chevroleta Blazera produkowany w Meksyku.
Co ciekawe, samochód w ogóle nieznany w Polsce. W Europie również chyba w oficjalnej sprzedaży go nie ma. A w Stanach Zjednoczonych, gdzie elektryki bardzo marnie od pięciu miesięcy po skończeniu dopłat się sprzedają, ta Honda Pro-Log całkiem dobrze sobie żyje i wśród tych, którzy chcą mieć samochód elektryczny jest całkiem poważnie brana pod uwagę. Zanim przejdę do kolejnego zapowiadanego Japończyka, chcę też nawiązać do No do tego, co ty powiedziałeś i do tego, co ja powiedziałem, czyli o sprzedaży elektryków i dlaczego właśnie Honda prawdopodobnie tych samochodów prędko nie sprowadzi do sprzedaży, bo też ten przyszły rok wcale nie wiem. Uwaga, mam dane, Reuters podaje, jak się sprzedają samochody elektryczne na świecie. A właściwie jak się sprzedawały w lutym i jest to naprawdę bardzo bogaty materiał.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.