Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Stanisława Tyma wspomina Jerzy Baczyński: "Był niesłychanie bystrym obserwatorem"

06.12.2024 ·5 min 7 s

W wieku 87 lat zmarł aktor, satyryk, scenarzysta i reżyser Stanisław Tym. Informację o jego śmierci przekazała w piątek redakcja tygodnika "Polityka", z którym Tym współpracował jako felietonista.

Popołudnie Radia TOK FM Tak jak już Państwo słyszeli na antenie Radia TOK FM, w wieku 87 lat zmarł Stanisław Tym, wielka postać polskiej kultury, aktor, satyryk, scenarzysta, felietonista, aforysta, przez wiele lat felietonista Tygodnika Polityka i połączyliśmy się właśnie z redaktorem naczelnym Tygodnika Polityka, Jerzym Baczyńskim. Dzień dobry. Panie redaktorze, zazwyczaj jest tak, że jak aktor zagra jakąś kultową rolę, to już na zawsze zostaje tą postacią, że zostaje w niej zaszufladkowany i zamknięty, a tym przez tą swoją pozafilmową działalność, również tę dziennikarską i tę felietonową, wyszedł po zabycie.

Czy Kaowcem, czy Ryszardem Ochuckim. Tak, ale to są role, które nam... głęboko zapadły w pamięć, w kulturę, w język i niewielu aktorom, czy w ogóle ludziom kultury jest dane coś takiego. To znaczy to, żeby trafić pod strzechy, dokładnie stać się Nie tylko symbolem, ale też jakby obrazem pewnej epoki, a Stanisław poprzez terror, ale także przez tyle ról w filmach Stanisława Barei, bo już nakręcili ich pięć, ale poczynając od Rejsu, no on nam opowiedział czas dla tamtych pokoleń,

właściwie już dzisiaj oglądany głównie oczami Staszka Tyńskiego. Tak, ja się z panem zgodzę. Ja się urodziłam w 1989 roku i dzisiaj tak myślałam o tym, że to jak ja rozumiem PRL, jak o nim myślę, ale też jak czasami o nim mówię, bo to są również te słynne teksty i hasła, to jest właśnie dzieło Stanisława Tyma czy Stanisława Barei. I myślę, że to jest doświadczenie nie tylko moje, tylko po prostu pokoleniowe doświadczenie. Tak, tak, ale Staszek był aktywny właściwie prawie do ostatnich miesięcy czy tygodni swojego życia. Jeszcze w tym roku przecież miała miejsce premiera jego dawnej sztuki Grylarz, bo w Teatrze Ochota, sztuka wystawiana gdzieś jeszcze w latach 70., pisał felietony przez te kilkanaście lat z ogromną regularnością.

pasją, ale też z takim poczuciem frustracji. To znaczy, to było do czytania w jego tekstach, bo Staszek miał wrażenie, zresztą całkowicie zasadne, że ten PRL, tak jakby przez niego wyśmiewany, napiętnowany, wraca. że nagle jakby znowu się pojawił towarzysz pierwszy, sekretarz Akademii Kuczci, cała jakby otoczka tej nomenklatury, że imprezy zbiorowe, na których jest praktycznie odśpiewywane łobu-dubu, pamiętne tak z misia, że propaganda staje się równie prymitywna, a nawet jeszcze bardziej. Ja pamiętam, że w jakimś wywiadzie do polityki Staszek mówił, że Dzisiaj to jest, a to było chyba przed trzema, czterema laty, mówił, że jest okropnie trudny czas dla satyryków, że dzisiaj nakręcenie filmu satyrycznego byłoby ogromnie trudne, bo trudno jest parodiować parodię.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.