Słuchacze i Słuchaczki o zmianach w polskiej służbie zdrowia
Pierwszy Program to najwcześniejsza propozycja w dziennej ramówce Radia TOK FM. Znajdziecie w niej Państwo starannie przygotowane podsumowanie najważniejszych wydarzeń z poprzedniego dnia, aktualne relacje z miejsc, gdzie rozgrywają się kluczowe sprawy oraz zapowiedzi nadchodzących wydarzeń.Nie brakuje także udziału naszych słuchaczy. Pierwszy Program TOK FM to wszak pierwsza w ciągu dnia audycja w polskim eterze, w której słuchacze mają możliwość zabrania głosu na antenie.Nieco później - tuż po budziku nastawionym na 6:00 - aktualne komentarze ekspertów, dzięki którym dzień nabiera kształtu. Nie stronimy od tematów trudnych, ważnych społecznie i takich, które potrafią rozbudzić skuteczniej niż mocna kawa.Do usłyszenia już o 5:00, nim wszyscy wstaną z łóżka.
ZUS, podatki, czynsz, konto... Czekaj, płacisz za konto firmowe? Ty nie? Mi to płacą w Alior Banku, żebym miał u nich konto i z niego korzystał. Płacą ci? Dużo? Cztery tysiące się uzbierało. No żartujesz. Nie żartujemy. Z e-kontem Biznes z kartą z plusem w Alior Banku możesz zyskać bonusy na prostych zasadach. W promocji nawet do 4%. W tym do 3000 zł zwrotu za płatności kartą lub blikiem oraz po 500 zł bonusu na start i po roku. Opłata za prowadzenie rachunku podstawowego wynosi 0 zł. Promocja obowiązuje do 31 października 2026 roku dla klientów prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Regulamin promocji plusy karty z plusem dla posiadaczy i konta biznes i informacje o opłatach znajdziesz na aliorbank.pl. TOK FM. Na każdy temat. Z każdej strony.
Przede wszystkim, co nie działa. Dostępność do tzw. specjalistów. Dentyści. No kurczę, za komuny dzieci miały w szkole dentystę, Ja nie chcę mówić komu nawróć, no bo to jest straszny system, ale pamięta pan, czy jeszcze u pana, za pana czasu już tego nie było? Jeszcze było w tych wczesnych latach 90. No przecież to jest najważniejsze, no. Panie redaktorze, no bo mamy limit czasowy, nie? Będziemy tutaj pół godziny, bo ma pan specjalista, może specjalista panu odpowie, co należy zmienić. Natomiast wie pan, zacznijmy od tego dentysty nieszczęsnego. No, no, dentysta praktycznie nie istnieje na Narodowym Funduszu Zdrowia. Teraz może pan zadzwonić, dzisiaj panu powiedzą, dobrze, no, przyjdzie pan, da pan kaskę, może pan jutro przyjść.
U nas w północnej Bawarii bez opadów 5,5 stopnia. Zadziłem temperaturę, zimno dość. Niebo zachmurzone. Także zobaczymy, co ten dzień przyniesie. Ptaszki śpiewają. To tyle. Dziękuję. I też pana Pawła z Płocka pozdrawiam. Tak troszkę humorystycznie czy żartobliwie, ale solidaryzuję się z panem Andrzejem. Śląska Solidarność. Trzymamy się razem. Natomiast do tematu służba zdrowia w Polsce, no wiadomo, że są jakieś reformy potrzebne. Pan Andrzej już wspominał o tej nieszczęsnej dostępności stomatologów. Jeszcze jak byłem w Polsce, to też leczyłem się prywatnie. Nigdy jakby nie odważyłem się wtedy jeszcze na kasę chorych korzystać z usług stomatologicznych. Zawsze się tego bałem, zawsze wyciągałem pieniądze i płaciłem, że tak powiem.
Natomiast to jest jakiś problem na pewno. Ja uważam, że w cyfryzacji może są jakieś szanse, w tym właśnie, żeby tą elektroniczną kartę pacjenta wprowadzić, to uważam, że jest bardzo dobry ruch ze strony NFZ-u. No i przede wszystkim terminy, żeby po prostu, jak już dostaniemy terminu specjalisty, żeby tych terminów po prostu nie, żeby z nich korzystać, jakby aktywnie, względnie odmawiać je. I tutaj też uważam, że jakieś rozwiązania cyfrowe byłyby pożyteczne, jeżeli ktoś nie jest w stanie z terminu skorzystać, żeby go po prostu odmówił, a nie blokował tego terminu dla innych. Jest co robić, jest co robić jeszcze w tej służbie zdrowia u nas w Polsce.
Także każdemu z ministrów zdrowia życzę dobrej ręki, jakby dobrych pomysłów, żeby móc to jakoś sensownie reformować. Chociaż i tak twierdzę z tego, co słyszę i jak mam kontakt z ludźmi, ze znajomymi w Polsce, to dużo się poprawiło. Dużo się poprawiło. Niestety tutaj powiem szczerze, u nas w Niemczech nieco się pogarsza. Także to jest to zrównywanie poziomów, że tak powiem. Nie podoba mi się to, co się dzieje często tutaj u nas. No a co do sytuacji w Polsce jestem pełen optymizmu. To tyle, dziękuję. Dziękuję. To był pan Bernard z północnej Bawarii. I rzeczywiście to, że coś u nas funkcjonuje lepiej niż zawsze uważaliśmy albo niż dawniej to wyglądało, łatwiej dostrzec zdecydowanie z zagranicznej perspektywy.
Pan Tomasz telefonuje z Warszawy. Słuchamy. Dzień dobry panie redaktorze, witam szanownych państwa. Może ja tak na szybko z własnego doświadczenia. 30 grudnia poszedłem wieczorem, wstrząsłem na spacer, poślizgnąłem się, upadłem na rękę, poszedłem spać, w nocy się obudziłem z bólem, o 3 w nocy byłem w szpitalu bielańskim na Sorze. Kolejka w sumie nie za duża i myślałem, że szybko zostanę przyjęty o godzinie... 9 rano zadzwoniłem w końcu do pani dyrektor szpitala, na szczęście był na stronie podany, zostałem przekierowany, o dziwo odebrała, to też byłabym bardzo miło zastraszony, zostałem przekierowany do rzecznika praw pacjenta w szpitalu. No i powiedziałem, jaka jest sytuacja, że inni pacjenci są przyjmowani, a ortopedyczni siedzą, a była przede mną jeszcze pani, która przyszła chyba o pierwszej w nocy, więc to już sporo godzin.
No i faktycznie dopiero zostaliśmy wtedy, pacjenci ortopedyczni zostali dopiero wtedy przyjęci. Poszliśmy pod gabinet z tego SOR-u, czekaliśmy dalej na pana lekarza. Generalnie o godzinie 12 zostaliśmy przyjęci przez pana lekarza. No i tam już cała procedura zaczęła się poruszać do przodu. Finalnie wyszedłem chyba o 15 ze szpitala. Natomiast to, co mnie najbardziej z tego wszystkiego zmartwiło, to lekarz, jak się go zapytałem, czemu tak długo, on powiedział, że nikt mnie nie poinformował. I tu cały, myślę, leży klucz tego problemu. Szpitale są zarządzane moim zdaniem tak jak za PRL-u. Jest to po prostu na odwalsie.
Państwo w telefonie już to widzą w internetowym koncie pacjenta. Cała historia leczenia, to czy jesteśmy na przykład alergikami, jakie przyjmujemy leki. Po wpisaniu naszych danych to wszystko ma się wyświetlić w tej elektronicznej karcie pacjenta, a zatem czeka nas rewolucja. Jak państwo patrzą na te plany i jakie są państwa doświadczenia? Pan Andrzej telefonuje z Łodzi. Słuchamy. Dzień dobry, panie redaktorze. Do tematu trzeba podejść od drugiej strony. Po prostu przemysł spożywczy nie może produkować pacjentów, klientów przemysłowi farmaceutycznemu. Na początku, to znaczy u państwa na antenie padło takie stwierdzenie, że nadwaga jest matką wszystkich chorób.
Ale mamy też inną propozycję. Wróćmy do tego, co mają na przykład cywilizacje starsze od naszej, a róbmy to, co robią w Chinach. To znaczy przerwę na gimnastykę w czasie dnia pracy, o jakiejś określonej porze, w zakładzie pracy, korporacji, w szkole. Przerwa na gimnastykę trwająca, nie wiem, 10 minut, 15 minut. albo dwa razy w ciągu pracy, coś takiego i już mamy lepiej, już ten stan naszego zdrowia się poprawia. Ja tutaj spoglądam, panie Zdzisławie, w kierunku Liwi, która realizuje naszą audycję i tutaj Liwi jest miłośniczką sportów różnych i tak się zastanawiam, czy to by się sprawdziło u nas w redakcji, taka gimnastyka poranna. Może byśmy państwa tutaj w ten sposób zachęcili do aktywności?
rozglądam się w kierunku tutaj pokoju wydawców i w ogóle wokół siebie i nie znajduję potwierdzenia tego. Ale pan by ćwiczył z rana, tak? Panie Zdzisławie. W tym przypadku to jest inna sprawa. Ja ćwiczę, bo jestem od tego przyznaczony jeszcze od czasów przedszkola, a było to w zamieszczonych czasach PLN-u. I ćwiczę co rano z małżonką, ćwiczymy. Oczywiście nie są to ćwiczenia jakieś takie absorbujące, czy jakieś tam hip, hip, hip, ale po prostu podstawowe jakieś ćwiczenia rozruchowe, które pomagają nam spędzić efektywnie czas po obudzeniu. I polecam za naprawdę, bo jest to proste, nie kosztowne, a naprawdę pomocne w służbie.
Jeżeli zaś chodzi o służbę zdrowia, to mam tutaj jeszcze taką sprawę. Czym się różni służba zdrowia od takiej policji, straży pożarnej i innych służb? które nie muszą być stary dochodowe, a nagle okazuje się, że służba zdrowia musi wyjść na swoje, nie może być niedochodowa. A nie wiem dlaczego. Stoją tomografy i inne maszyny skomplikowane do badań. I nie są wykorzystywane, bo nagle szpital nie ma pieniędzy na procedury. Jak to nie ma procedury? Jakie są koszty tych badań? Koszty są niespółmiernie małe w stosunku do tego, co to badanie jest wyświecione w ramach RFZ-u. To trzeba zmienić, bo to jest chore i tyle. To był pan Zdzisław z Warszawy.
Dzień dobry. Chciałbym tylko sobie powiedzieć, że trudno mi jest na przykład dostać się do specjalistów. To znaczy, na przykład wizytę u diabetologa mam za dwa lata. Wizytę u neurologa mam za półtora roku. A na co ja płacę składki? To jest podstawowe pytanie. Płacę składki i ja z tego nie mam nic. Ja muszę iść prywatnie w tym momencie. Ja już abstrahuję od tego, że do stomatologa tak i tak chodzę prywatnie. Bo na Państwową służbę nie mam co liczyć.
Więc to są podstawowe pytania. No i proszę mi odpowiedzieć. Po co ja płacę ze składki? Niech te składki będą zlikwidowane. Niech każdy sobie płaci... na co chce, na przykład i niech sobie wtedy chodzi do takiego specjalisty, jakiego będzie chciał. No bo tak, no bo ja mogę iść do lekarza rodzinnego i tu się okazuje, że nagle u lekarza rodzinnego dostaję dawkę dziecięcą. Dowiaduję się o tym na przykład w aptece. I pani aptekarka mi mówi, to powinien mieć pan wyższą dawkę, bo pan nie jest dzieckiem.
A jeżeli chodzi o lekarzy i jest wolny termin, to już miałam kilka razy, że dzwonili do mnie do domu, że się zwolił termin i czy mogę przyjść w tym terminie wcześniejszym. Więc nie rozumiem tych ludzi. Naprawdę można dostać się dużo wcześniej. Na Fundusz Zdrowia można się do stomatologa dostać. Owszem, czasami się trzeba dłużej czekać. A propos sorów, to miałam złamaną nogę. Zostałam przyjęta od razu. Bardzo miła obsługa w Poznaniu. Także naprawdę ja nie narzekam. Bardzo dziękuję. Takim doświadczeniem dzieli się z nami pani Urszula z Poznania. Pewnie też zależy, która przychodnia, zależy jaka specjalizacja i tak dalej.
Ja się zastanawiam, czy Jak moja żona pójdzie do szpitala, czy będzie dwa razy lepiej leczona, czy będzie tak samo? Bo chodzi mi o to, że sprawiedliwy u was minister czy wliczny minister rolnictwa i tam było właśnie takie coś powiedziane, że a rolnicy płacą krus i on tam będzie miał chorobowego 23 złote. A ten czy on będzie gorzej leczony niż moja żona, czy będzie tak samo leczony? I tylko chciałem to powiedzieć. Dziękuję bardzo. Pan Marcin ze Szczecina. I to był ostatni głos w naszej dyskusji, do której jeszcze wrócimy po 6.20, kiedy przyjrzymy się elektronicznej karcie pacjenta.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przedstawienie sytuacji na NFZ, w tym dostępność specjalistów i doświadczenia słuchaczy.
Opowieść o doświadczeniach słuchacza z NFZ, w tym kolejki i doświadczenia w szpitalu.
Diskussja na temat płacenia za leczenie, w tym doświadczenia słuchacza z zębami.
Przedstawienie propozycji zmian w służbie zdrowia, w tym elektronicznej karty pacjenta.
Diskussja na temat zmian w systemie zdrowotnym, w tym doświadczenia z składem żywności i alkoholu.
Propozycje zmian w systemie zdrowotnym, w tym przerwy na gimnastykę i finansowanie służby zdrowia.
Diskussja na temat dawkowania leków i doświadczeń słuchacza z długimi oczekiwaniiami na wizyty.
Krytyka polityków i systemu zdrowotnego, w tym doświadczenie z doświadczeniami w Polsce.
Rozmówcy omawiają problemy z dostępowaniem do lekarzy, w tym długie oczekiwania i nieporęczne harmonogramy wizyt.
Rozmówcy sugerują zmiany w systemie zdrowotnym, takie jak ograniczenie pracy lekarzy w wielu miejscach naraz i konkurowanie placówek.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Znajdziecie w niej Państwo starannie przygotowane podsumowanie najważniejszych wydarzeń z poprzedniego dnia, aktualne relacje z miejsc, gdzie rozgrywają się kluczowe sprawy oraz zapowiedzi nadchodzących wydarzeń.
Nie brakuje także udziału naszych słuchaczy. Pierwszy Program TOK FM to wszak pierwsza w ciągu dnia audycja w polskim eterze, w której słuchacze mają możliwość zabrania głosu na antenie.
Nieco później - tuż po budziku nastawionym na - aktualne komentarze ekspertów, dzięki którym dzień nabiera kształtu. Nie stronimy od tematów trudnych, ważnych społecznie i takich, które potrafią rozbudzić skuteczniej niż mocna kawa.
Do usłyszenia już o , nim wszyscy wstaną z łóżka.