Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

Nawrocki czy Mentzen? Kto przejdzie do drugiej tury?

30.03.2025 ·47 min 33 s

Analiza kampanii wyborczej: kto zwiększa swoje szanse, kto traci? Co zadecyduje o ostatecznym sukcesie?

I to też pokazują badania, że rośnie poparcie dla niego wśród elektoratu wiejskiego. Więc jeżeli... Gdzie do tej pory PiS był hegemonem. Gdzie do tej pory PiS nie miał w ogóle żadnego rywala przez bardzo długi czas. Więc jeżeli nawet to będą młodzi ludzie, którym się uda namówić swojego dziadka albo babcię, Powiedzą, że tutaj jest przyszłość, bo tutaj jest taki antysystemowy kandydat, który wchodzi klinem w ten dłopol, którego już wszyscy mamy dosyć, bo jedni kłamią i drudzy kłamią. No to taka będzie opowieść, jak zawsze, antysystemowa. To czemu nie? To może trochę głosów w ten sposób złowić.

Wracam do pana profesora i otwieram kolejny wątek, bo zastanawiam się, czy my nie mamy takiej powtórki z roku 2015 i to nie jest ta powtórka, której chciał czy życzył sobie PiS, to znaczy, że bierzemy Karola Nawrockiego i liczymy, że zrobimy taki sam efekt jak z Andrzejem Dudą, tylko myślę o czymś zupełnie innym, że Andrzej Duda w 2015 roku uważam, że był wyśmienitym kandydatem patrząc z punktu widzenia marketingowego, ale że przede wszystkim... Też jego siła wynikała ze słabości kandydata, jakim był Bronisław Komorowski. I teraz myślę sobie, że moc Sławomira Mencena bierze się także ze słabości kandydata Karola Nawrockiego. Co pan na to, panie profesorze? No tylko wypada się zgodzić. Znowu, gdybyśmy chcieli to spuentować tytułem filmowym, to cztery wesela i pogrzeb.

Nawrocki doktorat, proszę bardzo, muzeum II wojny światowej, Trafiło się szefostwo IPN-u, teraz kampania i wychodziło, że idziemy od wesela do wesela, a na koniec pewnie będzie pogrzeb. No chyba, że będzie druga tura, to się jakoś uratuje. No tak, oczywiście uratuje się on i uratuje się PiS, bo sądzę, że tutaj gra nie toczy się dzisiaj o pozycję i to czy się prześlizgnie. Gdyby nam zresztą ktoś powiedział trzy miesiące temu, że będziemy dyskutowali i zastanawiali się, że no czy Nawrocki się prześlizgnie czy nie, a przecież wtedy zaczynało się to jedno wejście, drugie wejście, o właśnie owe wesela. że no już jest bliziutko, już czujemy oddech i nie, tam druga tura to w ogóle nie była dyskusyjna, tylko czy czasem i w tej drugiej turze efektu bardzo pozytywnego nie będzie, a tutaj nagle musimy rozmawiać, czy się przeciśnie, ale wydaje mi się, że PiS został zaskoczony tym, że kampania zrobiła się bardzo właśnie celebrycko, migotliwa, na zasadzie właśnie gry o to,

Ktoś kiedyś powiedział, że różne takie niechlubne rzeczy politykom uchodzą na sucho, a tymczasem jeżeli ktoś budzi śmiech z tego świata politycznego, to może to oznaczać dla niego tę polityczną śmierć. Pamiętamy ten śmiech, kiedy opowiadał Nawrocki, że mieszkał w apartamencie, ponieważ prowadził tam dynamiczną politykę międzynarodową, tak, a dom miał pięć kilometrów dalej, a do prowadzenia dynamicznej polityki międzynarodowej miał gabinet, więc naprawdę nie trzeba było apartamentu. I teraz ten bater wychwalający Nawrockiego, czyli Nawrocki wychwalający Nawrockiego, no to przecież śmiech na sali. No tylko pytanie, na jaką część, jaki fragment elektoratu będzie ta śmieszność odrzucająca? No na tych chyba, którzy głosują na PiS w sondażach, a w sondażu prezydenckim nie głosują na Nawrockiego.

No właśnie, dlatego ja tu chciałam wrócić trochę do tego, co powiedziałam na początku, czyli wychodzi na to w tych najnowszych badaniach More in Common, że najbardziej zaangażowane, świadome, zdecydowane już w tej chwili, najbardziej stabilnym elektoratem są osoby po 60, głównie kobiety. W tym przypadku ten elektorat, te najbardziej zaangażowane osoby będą głosowały na Rafała Trzaskowskiego, co oznacza, że ten domyślny elektorat PiSu w tej grupie wiekowej jest zdemobilizowany. I bardzo prawdopodobne, że nie pomogą takie wyskoki Karola Nawrockiego, które po prostu sprawiają, że poważni ludzie nie będą mieli do niego zaufania, bo nie będą wiedzieli,

jeżeli nie wiedzą, kim on jest, to jeszcze wychodzi na krętacza zupełnie zwyczajnie i cwaniaka. Więc być może będzie musiał... No, też pytanie, czego oczekuje PiS po tych wyborach? Czy chodzi o to, żeby... No na pewno chodziło o to, żeby wprowadzić kandydata do drugiej tury, prawda? No to był plan maksimum, ale plan minimum to jest to, żeby zatrzymać odpływ elektoratu z PiSu do Konfederacji. No to tego bez wejścia Nawrockiego do drugiej tury nie da się zrobić. No więc właśnie. To jest powiązane. Redaktor Katarzyna Przyborska i profesor Cezary Obracht-Prądzyński są moimi państwa gośćmi, a słuchają państwo Radia TOG FM, pierwszego radia informacyjnego. Dla mnie w ogóle to jest największa zagadka tej kampanii.

Jak do tego doszło, że Karol Nawrocki został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości PiSu, który jest partią profesjonalną? która przecież wyłaniała tego kandydata niezwykle długo, która przecież już przy Andrzeju Dudzie robiła profesjonalne badania ilościowe i jakościowe. Przecież wiemy, że była specjalna agencja, która otrzymała wizerunki, opisy, nagrania, przemowy wytypowanych wcześniej przez partię kandydatów i ta agencja prowadziła szerokie badania, które potem wskazały na Andrzeja Duda, a oczywiście potem Jarosław Kaczyński powiedział, że mimo tych badań i tak wiedział, że Duda jest najlepszym kandydatem, tak? I teraz zapewne było tak samo. Wiemy, że wcześniej był też ten raport na biurku Jarosława Kaczyńskiego, który pokazywał takie dziwne kontakty towarzyskie Karola Nawrockiego z tym światem kibolskim, czy nawet wręcz gangsterskim.

Ale z drugiej strony ilu było tych, którzy uważali się już za spadkobierców Jarosława Kaczyńskiego, jak sprytnie Jarosław Kaczyński ich wymanewrował. Profesor Cezary Obrach-Pądzyński. No to wszystko, co powiedziała pani redaktor przed chwilą, pokazuje, że nie mamy do czynienia z profesjonalną partią. Profesjonalna partia jest wtedy, kiedy kieruje się zasadą dłużej klasztora niż liprzeora. Jeśli myśli o tym, że historia się zaczyna i kończy na Jarosławie Kaczyńskim, no to znaczy, że nie myśli profesjonalnie o tym, do czego ta partia jest powołana. Czyli coś się, panie profesorze, w PiS-ie zepsuło, bo przecież przez długi czas to była naprawdę bardzo profesjonalna partia.

No i właśnie okazuje się, jak nie zadziałało. W dodatku to jest zupełnie inna sytuacja niż w 2015 roku, bo jesteśmy po ośmiu latach rządów. Widać, że to mentalne zużycie, ale też takie zużycie kultury organizacyjnej, nawet owych zdolności technokratycznych jest tam bardzo duże. Mnóstwo rzeczy się wydarzyło. Mnóstwo rzeczy, które doprowadziły do bardzo głębokich pęknięć, do głębokiej nieufności i sam w sobie do tej pory Kaczyński sobie dobrze z tym radził, bo rozgrywał jednych przeciwko drugim i tak dalej. Ale tutaj, teraz... Jesteśmy też w takiej sytuacji, w której w PiS-ie zaczęło być sporo kłopotów z tytułu właśnie tych owych minionych lat.

I ci ludzie mówią, no nie, my jesteśmy bardzo przywiązani do Polski. ale nie można sobie polską gębę wycierać w taki sposób. I to moim zdaniem robi się poważne. Obciążenie nie na zasadzie, że a, tam przyszedł, wypił kawę, zrobił sobie fotkę, tylko to dociera i dotyka właściwie takich bardzo egzystencjalnych rzeczy. Ci ludzie, którzy traktują swój patriotyzm bardzo poważnie, a nie mamy powodu, aby wierzyć czy sądzić, że w tym elektoracie PiSu nie ma bardzo wielu takich osób. Są. I nagle, no ile można wciskać kitów? Pani redaktor, co pani myśli? Myślę, że jest awers i rewers tego Karola Nawrockiego.

I jeżeli PiS-owi uda się uchronić wielu swoich wyborców przed dotarciem do tego rewersu, no to być może są jeszcze jakieś szanse. Z drugiej strony... Jarosław Kaczyński znany jest z tego, że lubi trzymać ludzi za coś, co może ich skompromitować. Więc być może jednym z powodów, dla których Karol Nawrocki został wybrany, jest właśnie fakt, że... Są na niego rzeczy, można go za coś pociągnąć, można mu coś postawić przed oczy, zawstydzić go i powiedzieć, jak się nie będziesz słuchać, to koniec, to jesteś spalony, to żadnym politykiem więcej już nie będziesz.

Mianowicie ta sytuacja, i tutaj nawiążę do tego, o czym pani redaktor mówiła, ta sytuacja jest inna niż w 2015 roku i inna niż w 2020 roku, A ta inność polega też na tym, że najbardziej zmobilizowanym elektoratem jest elektorat Koalicji Obywatelskiej czy Platformy Obywatelskiej. To jest właściwie sytuacja zaskakująca. Tego do tej pory w takim wydaniu nie było. Wcześniej był to PiS zmobilizowany, a potem były inne. Również elektorat Szymona Hołowni był zmobilizowany. Gdybym odwołał się do takiej metafory kuchennej, to powiedziałbym, że tak naprawdę dyskusja nie jest o tym, co się dzieje po tej stronie, w sensie w ilu garnkach gotujemy, bo widać ewidentnie, że gotujemy w jednym dużym kotle, który nazywa się Rawał Trzaskowski i dodajemy do tego przyprawy.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.