Konieczny: w szpitalach brakuje pielęgniarek, nie dyrektorów
W Poranku TOK FM gościem jest Wojciech Konieczny – były wiceminister zdrowia, senator Lewicy i wiceprzewodniczący senackiej komisji zdrowia. Temat? Szpitale na granicy wydolności i system, który coraz wyraźniej trzeszczy. Konieczny przyznaje, że zwiększenie limitów na uczelniach medycznych przez PiS było ruchem w dobrą stronę – tyle że na lekarzy trzeba będzie poczekać 5–10 lat. A pacjenci nie bardzo mają tyle czasu. W międzyczasie kadry uciekają tam, gdzie warunki są lepsze – zwłaszcza w psychiatrii, która coraz wyraźniej przenosi się do sektora prywatnego. Do tego dochodzi kwestia pieniędzy: 6 proc. PKB na zdrowie to, zdaniem Koniecznego, zdecydowanie za mało, a system potrzebuje raczej 9 proc. Problem w tym, że tych dodatkowych miliardów wciąż nie widać. Za to – jak zauważa – w przeciwieństwie do lekarzy, dyrektorów w szpitalach nie brakuje.
Pan Wojciech Konieczny, był wiceminister zdrowia, omawia sytuację w polskim systemie opieki zdrowia, w tym protesty szpitali powiatowych i deficyty NFZ.
Pan Konieczny omawia problemy z dostępnością specjalistów, w tym utrudnienia w zapisach do specjalistów i obawy dotyczące przyszłości specjalistów.
Pan Konieczny wyjaśnia, że zwiększenie liczebności studentów medycznych jest konieczne, aby zapewnić dostateczną liczbę specjalistów w przyszłości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.