Jajeczna rewolucja. Czy jaja od kur z chowu klatkowego są już passe?
Polskie firmy Jaj z chowu klatkowego nie znajdziemy już na półkach sklepowych ponad 20 znanych sieci handlowych, ale także nie znajdziemy ich w produktach własnych takich jak majonezy czy gotowe dania. To ogromna etyczna zmiana, szczególnie gdy od 2014 roku udział kur w chowie bezklatkowym (ściółkowym, wolnowybiegowym i ekologicznym) potroił się – wzrósł z zaledwie 13% do 39% obecnie. Na początku 2025 roku odnotowano rekordowy spadek liczby kur w chowie klatkowym o prawie 4 miliony. Julią Pająk z organizacji Otwarte Klatki zwraca uwagę, że obecnie różnica w cenie między najtańszymi wcześniej jajami klatkowymi a ściółkowymi (oznaczonymi cyfrą „2”) systematycznie maleje. W 2020 roku jaja ściółkowe były droższe o około 30%, natomiast w 2025 roku różnica ta wynosiła już tylko kilkanaście procent. Zdarza się nawet, że jaja ściółkowe w jednej sieci są tańsze niż klatkowe w innej. “Zmiany na rynku są napędzane przez postawy społeczne – 7 na 10 osób w Polsce zwraca uwagę na warunki chowu kur, a blisko 2/3 deklaruje gotowość zapłacenia wyższej ceny za jaja pochodzące z lepszych systemów “ - dodaje Pająk.
No i też w rzeczywistości w ogóle w praktyce można też znaleźć tańsze jajka ściółkowe w jednym sklepie od klatkowych w innym. No teraz już ich będzie mniej w sklepach. I opłaca się być dobrym człowiekiem, chociaż ja znalazłem badania Centrum Badawczo-Rozwojowego Biostatu, które są bardzo ciekawe, bo po pierwsze 7 na 10 osób w Polsce zwraca uwagę na to, w jakich warunkach utrzymywane są te kury, więc to nie jest w żaden sposób mem. Z kolei dwie trzecie respondentów deklaruje gotowość zapłacenia wyższej ceny za jaja lub produkty z jajami pochodzącymi z lepszych systemów chowu, więc ta cena jest oczywiście istotna, ale jesteśmy gotowi
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.