Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

"Dość grzeczna i niemrawa była ta kampania" [Wieczór wyborczy TOK FM]

27.09.2026 ·7 min 34 s · 3 rozdziały

O języku kampanii wyborczej w Krakowie opowiadał dr Artur Czesak, językoznawca polonista, dialektolog, leksykograf.

0:00 · Wprowadzenie i omówienie kampanii wyborczej 1

22.36, Adam Mozga, to jest krakowski wieczór wyborczy w TOK FM. Słyszeli państwo Łukasza Gibałę i Monikę Piątkowską, którzy zmierzą się 11 października w drugiej turze wyborów prezydenta Krakowa według badania Lejtpol OGB dla Polsatnews.pl i Newsmax. Łukasz Gibała zdobył 36,1% głosów, Monika Piątkowska 29,5%. To różnica mniejsza niż początkowo wskazywały te sondaże przeprowadzane w lokalach wyborczych w Krakowie. Łukasz Gibała, Monika Piątkowska. Zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenta Krakowa 11 października. Monika Piątkowska jutro o 7.40 będzie gościnią Dominki Wielowiejskiej w poranku TOK FM.

1:56 · Emocje i hasła kampanii 6

To było paliwo kampanii referendalnej. Niedasizm jako pewien taki krakowski, ale może i ogólnopolski mankament naszego życia społecznego też został podkreślony, więc myślę, że jakoś pod takimi grzecznymi formami pewne emocje buzowały. A form grzecznych było wiele, ponieważ w Krakowie bardzo lubimy tytuły, czyli na przykład Ja się zszokowałem, gdy dzisiaj do pana Gibały podeszli dziennikarze jednej ze stacji i powiedzieli, panie Łukasz, tak się nie robi w stałecznym królewskim mieście Krakowie. Gdy kandydaci ze sobą rozmawiali, to mówili, panie radny, pani senator, zawsze się jakiś tytuł znalazł, żeby nie tak po prostu ani się nie...

Nie mówić po imieniu ani wyłącznie po nazwisku. No tak, wszak Łukasz Gibała jest radnym Krakowa, Monika Piątkowska jest senatorką. A skąd ta... bo pan zestawił w jednym słowie, w jednym zdaniu grzeczność i niemrawość, a mam wrażenie, że grzeczność w odróżnieniu od niemrawości jest pozytywną cechą kampanii wyborczej. Może to nawet były też przemyślane strategie, ponieważ tutaj w szczególności Łukasz Gibała zaskakiwał tym, że nie punktował jakichś wad kandydatów, nie wyszukiwał ich błędów, tylko na przykład kandydatkom lewicowym wzajemnie proponował, żeby o sobie coś dobrego powiedziały.

Także wydaje mi się, że było to już takie kaptowanie Przyszłych zwolenników przed drugą turą. Więc to nie jest niemrawość, to jest bardzo często też plan. Myślę, że tutaj nie chodziło, chyba nie jest, może przesadzam, tu wszyscy teraz mówią, że Kraków jest taki specyficzny, dziwny, nie wiadomo czy konserwatywny, czy lewicowo-liberalny. Kiedy Bolesław Prus przyjechał do Krakowa, my od razu w XIX wiek wskakujemy, to mu się różne rzeczy wydawały dziwne, więc z Warszawą jest to jakiś kontrast, więc może jest tutaj trochę tak spokojniej, mimo wszystko, mimo że oczywiście emocje były.

No właśnie, to była kampania oparta na merytoryce w dużej mierze? Gdzie były te emocje, o których pan wspomina? Merytoryki chyba wiele nie było, ani też nie wydaje mi się, żeby się wszyscy jakoś tak z jakiejś grona eksperckiej zaczęły wypowiadać i nie wiem, przeliczać ceny biletów W stosunku do płacy na mieszkańca w rozmaitych miastach. Wszyscy wiemy, że ceny biletów poszły w górę, a czas przejazdu na takim na przykład kiedyś dzisiaj 15 minutowym bilecie spadł. Oczywiście, zwłaszcza że nieraz można te 15 minut przestać na odcinku dwóch kilometrów, ale

Takimi biletami nierzadko się posługują turyści, a prakowianie mają kartę, tak się mówi, na bilet okresowy miesięczny czy kilkumiesięczny i on zdrożał mniej. Ale to są właśnie takie kwestie, które byłyby nudne, więc były hasła, strefa czystego transportu, drogie bilety, narzekanie na komunikację miejską. Narzekanie jest znowuż sportem takim lokalnym, krakowskim i to od wielu pokoleń uprawianym. Więc myślę, że tutaj pojawiały się oczywiście dane dotyczące finansów miasta, ale bardziej takie akcenty lokalne na przykład, czyli chęć przypodobania się jednak, czyli ci, którzy wychowali się w Krakowie z upodobaniem mówili, na którym osiedlu się wychowali, do której szkoły chodzili.

Punktowali w ten sposób dwie spośród kandydatek, które do Krakowa przyjechały dopiero na studia, czy też później nie badałem życiorysów. Więc jest trochę tak, że ta lokalność się tutaj ujawniała w takim docenieniu zakorzenienia i można powiedzieć, że w związku z tym na przykład kandydat Prawa i Sprawiedliwości Bardzo dobrze się tak czuł w rozmowie z głównym liderem całej stawki. Bardzo dziękuję dr Artur Czesak, językoznawca, polonista, dialektolog, leksykograf z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był gościem Wieczoru Wyborczego w TOK FM.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.