Dlaczego złoty się umacnia?
Tłumaczył Jakub Borowski –główny ekonomista banku Credit Agricole, SGH w Warszawie
Myślę, że to było bardzo ciekawe tak poglądowo, żeby dowiedzieć się, jakie są powody, ale teraz każdy, kto nas słucha... pewnie będzie się zastanawiał nad tym, co dalej, bo możemy być przedsiębiorcą, który coś eksportuje lub importuje i ten kurs waluty jest istotny. Możemy być nie przedsiębiorcą, ale pracownikiem, który być może planuje jakieś wakacje albo dbamy o przyszłość naszych dzieci i musimy też kupić walutę, bo na przykład jadą gdzieś, no i tak dalej. Pewnie nieskończona liczba historii, którą można sobie wyobrazić, dlaczego... Kurs złotego jest dla wielu naszych słuchaczek i słuchaczy istotny. No to tak spróbujmy odpowiedzieć na pytanie i prosiłbym, by nie było ono wymijające, a ten złoty to on się będzie wciąż i jak długo umacniał, czy nie?
Ale myślę sobie, że to jest w miarę uzasadnione pytanie. Zresztą pan powiedział, że oczywiście jednak wy prognozujecie kurs. To jaka jest taka pana prognoza w takim, jak to teraz w waszym języku, horyzoncie, jaki się przyjmuje? Do końca roku ten kurs pozostanie mocny, natomiast na koniec roku kurs euro-złot 4,20, czyli lekkie osłabienie w stosunku do tych... W tej chwili jest 4,14. Tak, do tych poziomów. Tak, no dlatego, że Rynki finansowe mają taką tendencję do przerażowania, co znaczy jak już się rozpoczyna pewna tendencja, no to każdy chce wskoczyć do tego pociągu, żeby jeszcze trochę zarobić. Czyli to za chwilę się skończy, pan sugeruje? Tego nie mówię, może być tak, że jeszcze kurs złotego przez jakiś czas będzie...
będzie się umacniał. Może być tak, że prezes Glapiński skutecznie wpłynie na oczekiwania rynkowe, bo do tej pory mu się to trochę nie udawało, ale może być tak, że w najbliższych miesiącach wpłynie na te oczekiwania rynkowe w taki sposób, że... Te oczekiwania dotyczące obniżek stóp w najbliższych kwartałach ulegną osłabieniu, że już nie będzie wycenianych tych obniżek w ogóle. To by akurat sprzyjało dalszemu umocnieniu kursu złotego. Przebieg tych wydarzeń w Ukrainie jest nieprzewidywalny, to trzeba jasno powiedzieć. Więc jesteśmy w tej chwili w bardzo... trudnej sytuacji, bo mamy bardzo znaczący wpływ tego komponentu związanego z sytuacją geopolityczną, z tą premią za ryzyko, o której powiedzieliśmy na początku i to jest nieprognozowalne, więc mamy jakiś scenariusz, bronimy go, ale jeżeli ktoś będzie chciał zbudować scenariusz alternatywny na przykład i przyjdzie tutaj do pana redaktora i powie, to się nie uda, wsłuchajmy się w głos przedstawicieli Federacji Rosyjskiej, w zasadzie
nie widać tych perspektyw, prędzej czy później dojdzie do załamania tych rozmów i osłabienia kursu, to też jest jakaś prognoza. Tylko dzisiaj wydaje się w świetle... Czyli pan dzisiaj jest bardziej politologiem niż ekonomistą? sytuacja geopolityczna jest czymś, co chyba zajmuje w tej chwili nam bardzo dużo czasu w takiej pracy analitycznej, bo musimy cały czas śledzić przebieg tych wydarzeń. Więc to politologom może nie, ale staramy się ten scenariusz bazowy zbudować i go korygować w miarę, że tak powiem, napływu informacji. No dobrze, to tyle, ile możemy powiedzieć w takiej części naszej rozmowy, którą poświęciliśmy interesom już takim bardzo pojedynczego każdego z nas.
Ten wzrost gospodarczy rysuje się dobrze albo bardzo dobrze w tym roku. My mamy wciąż prognozę 3,5%, ale po tych wczorajszych danych o sprzedaży talicznej, bardzo dobrych, zaskakująco dobrych, gdzie zobaczyliśmy zaskakująco silny wzrost popytu przede wszystkim na dobra trwałego użytku ze strony gospodarstw domowych, no to nawet mamy lekkie ryzyko w górę dla tej prognozy 3,5%. Bo słuchaczki i słuchacze trochę pieniędzy wydali, tak? Tak. Tak. I to jest jakby jeden element. Drugi element to jest inflacja. Ta inflacja jest za wysoka. Perspektywy inflacji są takie, że ona spadnie w drugiej połowie roku, ale do celu inflacyjnego, czyli do 2,5% i jeszcze daleko, to jest raczej perspektywa końcówki 2026. Czyli to jest środowisko, w którym, no nie chcę powiedzieć, że gospodarka jakoś bardzo potrzebuje tego mocniejszego kursu walutowego, ale...
Umocnienie złotego nie jest czymś, co powinno nas bardzo niepokoić, zwłaszcza w sytuacji, w której następuje w sposób stopniowy. Dilerzy walutowi mają takie określenie, że kurs ścieka, że ten euro złoty, on się tak powolutku obniża, czyli złoty powolutku się umacnia i to miało miejsce rzeczywiście w ostatnich dwóch miesiącach. Czyli nie ma tutaj jakiegoś gwałtownego przyspieszenia, do którego rzeczywiście firmy, w szczególności eksporterzy, nie mogłyby się dostosować. Więc ten mocniejszy kurs dzisiaj, moim zdaniem od strony fundamentalnej, jest uzasadniony. Jest uzasadniony w tym sensie, że ta gospodarka dzisiaj... I myśli pan, że firmy, które muszą prowadzić, które mają kontrakty poza krajem, nie tylko na rynku tutaj...
No mówiąc wprost, żeby coś sprzedać za granicę, to najpierw my coś za tą granicą musimy kupić, wmontować to w to, co my chcemy później sprzedać jako gotowy produkt. Tak jest i tak jest w przypadku branży motoryzacyjnej, dlatego jej wrażliwość na to umocnienie kursu jest relatywnie niewielka. W przypadku branży meblarskiej oczywiście sytuacja jest inna. Tutaj ten komponent krajowy, czyli nie tylko praca, która jest konieczna do tego, żeby te meble wytworzyć, ale również surowce, jego znaczenie jest większe, jego udział jest większy. Także od strony takiej branżowej zawsze są branże, które są dotknięte umocnieniem kursu. Ale też chcę jedną rzecz powiedzieć, bo byłbym nieuczciwy wobec siebie, gdybym tego nie zrobił. Mamy na rynku finansowym instrumenty pozwalające zabezpieczać się przed ryzykiem kursowym.
Ale tutaj żadnej oferty proszę nie pojawiać. Tylko rozmawiamy jednak o tym, w jaki sposób przedsiębiorstwa mogą... się przygotowywać na takie umocnienie. Dzisiaj sprzedaż euro w transakcji terminowej, czyli właśnie takie zabezpieczenie się przez eksportera, jest dość korzystna w tym sensie, że ten kurs w zasadzie nie odbiega od kursu bieżącego. Ale to już każdy z naszych przedsiębiorców, zwłaszcza jeżeli prowadzi biznes z takiej dużej skali, zapewne wie. I szuka pewnie dla siebie najlepszej oferty. My też w takiej sprawie akurat doradzać tutaj w audycji nie możemy. Bardzo panu dziękuję za rozmowę, panie doktorze. Dziękuję. Za ten wykład o sile złotego. Dużo o tym złotym się mówi. Ciekawe, czy to dobrze, jak tak często rozmawiamy o tym, co się na rynku dzieje, bo to tak... Później rynki trafiają na pierwsze strony, to...
No skala zmian uzasadnia na pewno. Myślę, że to się uspokoi. Bardzo dziękuję za rozmowę. Pan dr Jakub Borowski, główny ekonomista Banku Kredi i Agrikoli, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie. Bardzo dziękuję jeszcze raz. Informacje w Tok FM, a po nich druga część magazynu EKG.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.